Strona 3 z 5
Re: Motley Crue
: wt lut 26, 2013 12:00 pm
autor: widman
Panienek I CHŁOPCÓW... nie wiadomo, co oni tak naprawdę po takich ilościach koksu wyprawiali, mózgi od narkotyków to mieli tak sflaczałe, samo ich ubieranie się w kozaki i kajdanki na jajach świadczy, że nierówno pod kopułą... poza tym, widać, że trzeba coś wykombinować żeby przyciągnąć uwagę bo muzyka raczej po latach w ogóle się nie broni a pamięta się tylko umorusane szminką usta Tommy Lee i pończochy Nikki Sixxa
Re: Motley Crue
: śr lut 27, 2013 7:28 pm
autor: voivod'
LukaSieka pisze:Motgej Crue
Musisz być niezły kozak, skoro gejami nazywasz kolesi, którzy bzykali tyle modelek playboya co oni

Re: Motley Crue
: śr lut 27, 2013 8:03 pm
autor: RALF
Moja opinia - jeden z najbardziej beznadziejnych, pozbawionych talentów kaszan w historii rock'a!!! DNO! Cenię nawet niżej niż KISS, których zawsze uważałem za wcielenie kiczu i bezguścia.... Doprawdy - kariera MC w USA jest dowodem na to, iż maszyna do robienia gwiazd nawet z takiego badziewia potrafiła uczynić "obiekt dla mas".... KISS przynajmniej niezłe koncertówki nagrywali CI zawsze mnie zniesmaczali.
Gdyby tacy jak Oni składali się na rock - wywalił bym tą muzę do kosza. ŻENA
Re: Motley Crue
: śr lut 27, 2013 10:43 pm
autor: widman
RALF pisze:Moja opinia - jeden z najbardziej beznadziejnych, pozbawionych talentów kaszan w historii rock'a!!! DNO! Cenię nawet niżej niż KISS, których zawsze uważałem za wcielenie kiczu i bezguścia.... Doprawdy - kariera MC w USA jest dowodem na to, iż maszyna do robienia gwiazd nawet z takiego badziewia potrafiła uczynić "obiekt dla mas".... KISS przynajmniej niezłe koncertówki nagrywali CI zawsze mnie zniesmaczali.
Gdyby tacy jak Oni składali się na rock - wywalił bym tą muzę do kosza. ŻENA
piuntka
Re: Motley Crue
: pt sie 23, 2013 11:53 pm
autor: Nomadosław
LukaSieka pisze:Jeden z pierwszych zespołów, który zmienił ćwieki, dżinsy i skóry na cekiny, pończochy i różowe fatałaszki.... Kolesie pewnie więcej czas spędzali u kosmetyczki i fryzjera niż na próbach. Ta sama liga cyrkowców co Poison, Ratt, Twisted Sister, Bon Jovi, Foxxy Rox, Guns N Rose i Warrant.
Przy całym szacunku Lukasieka do Twojej wiedzy, ale stawianie Twisted Sister w tym towarzychu jest delikatnie mówiąc niesprawiedliwe. Tak, oni mieli dziwaczny image ale muzycznie to 100% heavy-metal, ostry, bardzo surowy. Samo, to co Lemmy o nich sądzi jest dobrą rekomendacją, kiedyś publika Motorhad ich wygwizdała, Lemmy powiedział "trzy słowa" i ludzie po wysłuchaniu 2 utworów zaczęli skandować nazwę. A Stay Hungry to płyta z kanonu.
Re: Motley Crue
: sob sie 24, 2013 11:12 am
autor: LukaSieka
Nie lubię i nigdy nie lubiłem Twisted Sister, no ale można by już na upartego przyjąć, ze dla amerykańskiego rocka trochę zrobili. To trochę takie coś jak dla nas np. TSA, tylko w amerykańskim wydaniu, jeżeli wiesz o co mi chodzi. Lecz tej następnej fali hair'ów nie mogę zdzierżyć za cholerę. Te wszystkie Britny Fox, Pretty Boy Floyd, Foxy Roxy, Poison, Cinderella, Danger Danger, Tigertailz, Malibu Barbi.... Totalne zaprzeczenie tego co w hard rocku najlepsze. Generalnie takie disco polo z gitarkami. Taka muzyczka, która mogłaby śmiało być dodawana do Naj, Party, Pani Domu czy jakiejś innej Gali. Dla mnie to już niemal kabaret - różowi cyrkowcy, poubierani jak transwestyci w pończochy i cekiny śpiewający chwytliwe piosenki o miłości i dolarach. Na okładkach same wysztafirowane gęby, wszędzie róż i serca. Co to ma w ogóle z metalem wspólnego? Na prawdę nie wiem jak można tego słuchać na poważnie....
Szczerze mówiąc do niedawna jeszcze myślałem, że te muzyczkę już dawno wyplenili, ze nikt o tym nie pamięta, ale po tym i co niektórych innych forach widzę, że w dobie internetu idzie każde gów** wygrzebać

Re: Motley Crue
: sob sie 24, 2013 11:17 am
autor: LukaSieka
Co do samego Motley Crue, sama wypowiedź znajdująca się na początku programu Motley Crue - Vh1 Behind The Music, gitarzysty Micka Marsa: "Bez konfliktów bylibyśmy nudni" mówi wszystko za siebie.
Re: Motley Crue
: sob sie 24, 2013 12:08 pm
autor: widman
"Przy całym szacunku Lukasieka do Twojej wiedzy, ale stawianie Twisted Sister w tym towarzychu jest delikatnie mówiąc niesprawiedliwe. Tak, oni mieli dziwaczny image ale muzycznie to 100% heavy-metal, ostry, bardzo surowy. Samo, to co Lemmy o nich sądzi jest dobrą rekomendacją, kiedyś publika Motorhad ich wygwizdała, Lemmy powiedział "trzy słowa" i ludzie po wysłuchaniu 2 utworów zaczęli skandować nazwę. A Stay Hungry to płyta z kanonu."
Skoro dla Ciebie TS to heavy metal, surowy i ostry to chyba Accept, Running Wild czy tam Judas Priest grali BRUTAL BESTIAL MERCILESS HEAVY SATAN METAL.
Nie żartujmy w poważnych sprawach:)
Re: Motley Crue
: sob sie 24, 2013 12:28 pm
autor: voivod'
pamietaj ze cytujesz goscia ktory nie lubi Venom
Re: Motley Crue
: sob sie 24, 2013 12:44 pm
autor: Nomadosław
widman pisze:"Przy całym szacunku Lukasieka do Twojej wiedzy, ale stawianie Twisted Sister w tym towarzychu jest delikatnie mówiąc niesprawiedliwe. Tak, oni mieli dziwaczny image ale muzycznie to 100% heavy-metal, ostry, bardzo surowy. Samo, to co Lemmy o nich sądzi jest dobrą rekomendacją, kiedyś publika Motorhad ich wygwizdała, Lemmy powiedział "trzy słowa" i ludzie po wysłuchaniu 2 utworów zaczęli skandować nazwę. A Stay Hungry to płyta z kanonu."
Skoro dla Ciebie TS to heavy metal, surowy i ostry to chyba Accept, Running Wild czy tam Judas Priest grali BRUTAL BESTIAL MERCILESS HEAVY SATAN METAL.
Nie żartujmy w poważnych sprawach:)
nosz kurde
http://www.youtube.com/watch?v=cFRTh_XrUNU
http://www.youtube.com/watch?v=5ucP6NWz6AU
to wg. Ciebie jest delikatne granie?
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 12:00 am
autor: Maximus
Kwestia tzw. wieśniactwa to rzecz sporna i bardzo nieprecyzyjna. Dla mnie np. szczytem wiochy są kolesie upaćkani jak clowny, grający "True Apocalyptic Unholy Blasphemous Devilish Infamous Satanic Black Metal". Jak patrzę na Judasów z tymi ich ćwiekami, łańcuchami i skórami, to z kolei przypomina mi się Bar Pod Błękitną Ostrygą z cyklu
Akademia Policyjna, w którym tego rodzaju "twardziele" tańczyli ze sobą namiętne tango. Motley Crue nie są ani bardziej obciachowi od czarno-białych bełkotów spod znaku pentagramu, ani bardziej pedalscy od ćwiekowanych heavymetalowców. A ich muzyka jest całkiem spoko - kawał rockandrollowej zabawy, niezłych melodii i dużej dawki energii. Zagorzałym fanem nie jestem, bo amerykański hair metal mimo wszystko nie należy do moich ulubionych gatunków, ale nie mam nic przeciwko.
A tak na marginesie: dziwnie prezentują się arbitralne opinie o wieśniackim image'u różnych kapel na forum zespołu, którego lider biegał niegdyś po scenie w pasiastych legginsach, a frontman podskakiwał w białych kozaczkach...

Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 12:30 am
autor: Nomadosław
Motley Crue też miało okresy lepsze i gorsze, co innego np. taki Red Hot czy Knock'em Dead Kid, a co innego jeden z najbardziej obrzydliwych utworów w historii muzyki rockowej Girls Girls Girls
ale tak czy siak W.A.S.P czy Twisted Sister to to nie jest i te zespoły nie powinny być brane pod jeden nawias z resztą pudla, image mam w dupie, patrzę tylko na muzykę
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 1:21 am
autor: Abstract
Nomadosław pisze:a co innego jeden z najbardziej obrzydliwych utworów w historii muzyki rockowej Girls Girls Girls
hmmm, dość ciekawa opinia. Jak dla mnie to jeden z ich najwiekszych hiciorów. Co w nim jest nie tak?
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 1:24 am
autor: Nomadosław
efekciarstwo, którego nienawidzę w rocku, tak samo jak nienawidzę Wind of Change czy Metallicowej wersji Whisky in the Jar
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 8:24 am
autor: Abstract
Wydaje mi sie ,że różnica między efektowny a efekciarski bywa w tym wypadku płynna

Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 8:34 am
autor: widman
Maximus pisze:A tak na marginesie: dziwnie prezentują się arbitralne opinie o wieśniackim image'u różnych kapel na forum zespołu, którego lider biegał niegdyś po scenie w pasiastych legginsach, a frontman podskakiwał w białych kozaczkach...

W którym momencie i kto biegał w kozakach?? Chyba pomyliłeś kowbojki albo buty bokserskie takie białe co w nich Dickinson latał w latach 88-91...
Poza tym w heavy metalu, grając muzykę ostrą i bezkompromisową image jest adekwatny do muzyki. Chemicznie czysty heavy metal spod znaku Judas Priest współgra z ćwiekami, skórami i łańcuchami.
W black metalu również make-up jest elementem ważnym. Jedyni, którzy mieli wszystko w dupie to thrasherzy - rurki, adidasy i t-shirt. Zwłaszcza taki Anthrax, który śmigał sobie w dresikach jak hip-hopowcy. W death metalu też biegali w spodniach od dresu.
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 9:06 am
autor: Nomadosław
Abstract pisze:Wydaje mi sie ,że różnica między efektowny a efekciarski bywa w tym wypadku płynna

Poprostu nie lubię jak dobre kapele niszczą swoją biografię, jakimś durnym przebojem. Dziś np. nikt nie kojarzy Scorpions z takich ostrych hard-rockersów jak Another Piece of Meat, Dynamite, The Zoo czy Sail of Charon tylko durnowatych ballad do "pośpiwania"
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 9:27 am
autor: widman
Niektóre kapele dochodziły do wniosku, że muszą w końcu nagrać jakiś album, żeby w Ameryce kupili, a jak wiadomo, Ameryka chory kraj, trzeba się do nich naginać nigdy odwrotnie...

Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 9:29 am
autor: Nomadosław
akurat Wind of Change jest najbardziej popularne w Polsce, gdyby zagrali go 10 razy a innych utworów ze 3-4 (jeszcze Still Loving You) to publika byłaby wniebowzięta
a tymczasem jak grali na Wacken ten utwór w ogóle nie znalazł się w secie
Amerykanie nie mają wcale takiego złego gustu, problem tam jest w zbytniej zmienności gustów, ale nie powiedziałbym, że synonimem złej publiki jest amerykańska, wolę patrzeć na własne podwórko
Re: Motley Crue
: ndz sie 25, 2013 10:03 am
autor: Zakkahletz
widman pisze:Chyba pomyliłeś kowbojki
Też gdzieś go widziałem w białych kozaczkach typu Beata Kozidrak, raczej to nie były kowbojki.