Strona 3 z 5
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 09, 2009 9:27 am
autor: widman
No lepszy. Ale w sumie... nowa plyta nie jest zla. Dobrze ze graja te najbardziej czadowe numery, szkoda tylko, zamiast Live To Rock mogliby zagrac np 747. Choc pare jest takich na ktore sie ciesze.
Te sety od siebie sie roznia. Tam na tej stronie sa 3 i kazdy jest inny. Ja bym tak slepo na to nie patrzyl. Mam wrazenie ze wywala u nas mega konkretny set z nowymi jak i starymi killerami.
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 4:57 pm
autor: Wrath
http://www.setlist.fm/setlist/saxon/200 ... 6e3cb.html
a tu set z 11.02.09, znowu coś zmienili :] no ciekaw jestem bardzo co u nas zagrają..bo Iced Earth to wiadomo, set się w ogóle nie zmienia
Andzia, ja jadę w niedzielę rano samochodem więc pozostaje nam się jakoś spotkać na miejscu. mam Twój nr więc będę pisał albo dzwonił pewnie ;]
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 5:03 pm
autor: herki
Raff nie zapomnij o mnie, żebym miał co pić, bo jestem kompletnie spłukany ! ! !
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 5:22 pm
autor: Mr.Hankey
Jest 747, oby i u nas zagrali.
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 5:27 pm
autor: Deleted User 357
Najlepszy set jak do tej pory - jest Wheels Of Steel!!!
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 10:29 pm
autor: Artur
Tak swoją drogą przeglądam set listy Iced Earth z tej trasy, jak i jeszcze z trasy z Ripperem po wydaniu "Framing Armageddon", zestawiam jeszcze z tym co grali na festiwalach w Europie w zeszłym roku i jak ktoś mówi że Maiden swojego setu nie urozmaica to chyba nie wie co to Iced Earth. Bo jak w przypadku IM mamy 7-8 pewniaków a reszta sie zmienia w zależności od trasy,tak tutaj widze set sztywny na maksa.
"Setian Massacre", "Declaration Day" i "Ten Thousand Strong" to taki standardzik jeśli idzie o kawałki Ripperowe, jeśli idzie o reszte to z "Something Wicked" obowiązkowo" Burning Times", "Melancholy" i "My Own Saviour", ewentualnie czasem "Coming Curse" (tylko czemu kuźwa tego teraz nie ma, skoro to najlepszy utwór z tej płyty). Z "Dark Saga" oczywiście "Violate" i "Vengeance Is Mine" (no, czasem "Hunter" sie pojawi, ale akurat tak sie złożyło że na tej trasie nie

), z "Horror Show" ofkorz "Dracula" no i na dokładke obowiązkowe "Iced Earth" i "Pure Evil".
Nie chce mi sie narzekać, bo i tak zakładam, że wypadną w niedziele zajebiście, ale faktycznie mogliby seta urozmaicić (taki TOOL też...), zagrać "A Question Of Heaven", "Slave To The Dark", "Damien", "Jack", cokolwiek z "BURNT OFFERINGS", "Desert Rain", "Birth Of The Wicked"..... wiem,że straszny koncert życzeń ale ograniczać się w ten sposób, mając taki dorobek to troche śmieszne.
Więc wychodzi że jedyne kawałki których nie słyszałem, a usłysze w Wawie to ten nowy i "Watching Over Me" (z tego to akurat sie b. ciesze).
Ale i tak licze na MOC

, tym bardziej że do tego Saxon.
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 10:31 pm
autor: Deleted User 357
W Stanach grali jeszcze zawsze coś z Gettysburg przemiennie - IMO wychodzi im to świetnie
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 10:37 pm
autor: Artur
no fakt, "Gettysburg" do trasy w USA pasuje chyba najlepiej z ich wszystkich numerów

i zgadzam sie że świetnie wypadają bo pamiętam jak w Brnie zapodali "Hold At All Costs" i "High Water Mark" - zajebiste numery. No i faktycznie to się czasem w secie pojawia, podobnie jak "Travel In Stygian", "The Hunter" czy "The Coming Curse" ale stanowczo zbyt powtarzalna lwia część setu.
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pt lut 13, 2009 11:18 pm
autor: ironlemon
Kurczę, najbardziej z tych, co "grają, ale tylko czasami" nie mogę odżałować Stygiana. Dzięki temu numerowi zacząłem ich słuchać, jak mi kumpel to zapuścił, to myślałem, że zlecę z fotela z wrażenia

Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: ndz lut 15, 2009 5:33 pm
autor: Abstract
No i niestety nici z mojego wypadku do Wawy. Opóźniony o 3,5h pociąg totalnie pokrzyżował mi plany

Życzę miłej zabawy tym ,którzy dotrą na koncert
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 12:33 am
autor: Mr.Hankey
Saxon jak dla mnie rewelacja, jedynie trochę za krótko... Iced Eart dla mnie średniak i taki też moim zdaniem był ich występ. O dziwo nowe kawłki Saxon na żywo wypadły wybornie, a 747 czy Crusader to mistrzostwo świata.
Kolejka do wejścia bezcenna

Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 7:57 am
autor: Artur
Wróciłem :]
na wstępie musze przyznać, że kwestia wpuszczania ludzi to jakaś paranoja, Iced Earth zaczęli jak jeszcze całkiem sporo ludzi przed wejściem sie tłoczyło, w tym ja... więc spóźniłem sie troche na ich koncert. Set ten sam co wszędzie, ja wszedłem do środka jak grali "Setian Massacre", ale oglądałem ich dopiero od "Vengeance Is Mine"

no i w związku z tym troche zjebanie mi sie początkowo oglądało, ale i tak uważam, że wypadli bardzo dobrze. Choć wokal nie był chyba zbyt dobrze nagłośniony. Świetnie wypadło "Watching Over Me".
no ale za to Saxon wypadł wprost zajebiście, w pełni wynagrodzili mi spóźnienie na Iced Earth, czysta MOC po prostu

na pewno jak będą w Krk to sie nawet nie będę zastanawiał czy iść. W secie w dużej mierze klasyki.
Battalions Of Steel
Heavy Metal Thunder
Witchfinder General
Demon Sweeney Todd
747
Hellcat
Red Star Falling
Valley Of The Kings
Wheels Of Steel
Power And The Glory
Crusader
-----------
Live To Rock
Princess Of The Night
----------
Denim And Leather
no, więc mam powód by znowu zobaczyć te kapele

IE żeby sobie zrekompensować spóźnienie a Saxon żeby znowu taki rozpierdol zobaczyć
a po koncercie udało mi sie z Rafem dorwać Barlowa no i zdobyć skromny autograf na bilecie, bo nic innego nie zabrałem
to teraz czas na KREATOR

Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 10:27 am
autor: wojteq
A jak wypadł na żywo Demon Sweeney Todd?? Bo na płycie to IMHO najlepszy utwór jest

Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 10:50 am
autor: Dziku
W uszach jeszcze szumi i gardlo zdarte, ale napisze pare słów. Iced Earth odebralem bardzo pozytywnie (mimo, ze ich slabo znam i dawno nie sluchalem), dali na prawde niezly koncert. Jednak atrakcja wieczoru był dla mnie Saxon, juz po Heavy Metal Thunder wiedzialem ze IE powinni grzecznie spakowac sprzet i jechac do domu

Setlista byla dobra, zagrali wiekszosc klasykow na ktore czekalem (zabraklo wprawdzie The Eagle Has Landed, Broken Heroes, Solid Ball Of Rock i kilku innych) ale promujac płyte musieli umiescic w secie pare nowych utworow. Nowe utwory tez sie niezle sprawdzily zarowno te z Lionheart i Inner Sanctum jak i wiekszość nowych (tylko Valley Of The Kings nie wyszlo - szczegolnie Biff'owi).
Ogolnie koncert mocarny !!!! Szkoda tylko ze nie mogłem za duzo szaleć, bo bylem swierzo po kontuzji :/ Pierwszy raz byłem na Saxonach, ale na pewno nie ostatni

Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 11:08 am
autor: Wrath
Zmiażdżyli

Na IE faktycznie trochę wokal czasami było słabo słychać, ale nie przeszkadzało mi to świetnie się bawić. Szkoda trochę, że nie zmienili nic w secie, takie Coming Curse to byłoby coś

no ale może następnym razem :] Watching Over Me przepiękne, imo najlepiej im wyszło ze wszystkich kawałków. Z wpuszczaniem przesadzili, organizacja była tragiczna...dobrze, że udało m się wbić na przód kolejki bo trochę bym sie wkurzył gdybym opuścił cokolwiek z koncertu Iced.
Saxon, tak jak Artur napisał, czysta MOC

747, Wheels of Steel, Princess, Crusader, Denim..kurde, bałem się, że kiepski set będzie a tu takie rewelacyjne klasyki były. Trochę szkoda, że nie zagrali Broken Heroes, ale było za to Red Star Falling, którego się kompletnie nie spodziewałem

no i kawałki z nowej płyty super wyszły, szczególnie imo Demon i Live To Rock.
Pozdro dla wszystkich spotkanych

Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 11:17 am
autor: herki
Krótka relacyja:
na początek trochę było problemów z wejściem, bo kolejka długa jak piździec, a jeszcze kumplowi szukaliśmy biletu za max pół ceny, na szczęście się udało. Potem przy liście okazało się, że nieco najebany zapisywałem nasze nazwiska, i mnie wpisali jako "Jakub Ihoziot", ale pani przy liście bardzo była wyrozumiała i mnie wpuściła. Po jakimś czasie zaczęło Iced Earth, które oglądałem przez jakieś 3 minuty, bo stwierdziłem że jednak nie jest to fajna muza i powinno się ich zaorać.
Jako, że humorek mi dopisywał, darłem japę pod sceną zanim Saxon się raczył zamontować, czym chyba wkurzałem parę osób, ale pies ich jebał : - ) Nagle gasną światła, zaczyna się arcybeznadziejne intro (inne niż w Londynie, ale równie śmiechowe) i zaczynają od Battalions Of Steel, które to miałem okazję poznać na ich majspejsie. Jakby nie patrzeć już miałem kupę w gaciach, zwłaszcza że wbrew moim obawom setlista wcale nie była taka ujowa, a prezentowała się tak jak Artur napisał.
Red Star Falling i Valley Of The Kings, powinni jednak wyjebać i zastąpić jakimiś klasykami, z których najbardziej żałuję "20000ft" i "Strong Arm Of The Law". Tak czy owak, rozpiździucha była konkretna i dzisiaj mnie wszystko boli, a gardło mam tak zdarte że ledwo mówię : - ) Kto nie był na tym koncercie, może sobie stanąć przed lustrem i z pełną odpowiedzialnością powiedzieć "ale zjebałem" heheheh. Dzisiaj jedyną rzeczą, której żałuję jest to że nie zebrałem ekipy, żeby dzisiaj uderzać do Zlina, bo nie spodziewałem się mimo wszystko że ten koncert aż tak zmiecie, no ale mówi się trudno, następnym razem nadrobię \m/ Po koncercie złapałem jeszcze kostkę Quinna i jakąś lewą setlistę i wróciłem do domciu. Sława \m/
Pozdro dla wszystkich spotkanych, Raffa, Artura, Andzi i oczywiście archaonka mojego słodziutkiego.
Abstract pisze:No i niestety nici z mojego wypadku do Wawy. Opóźniony o 3,5h pociąg totalnie pokrzyżował mi plany

Życzę miłej zabawy tym ,którzy dotrą na koncert
A co z biletem zrobiłeś? Czemu nie poszedłeś na PKS albo stopa nie próbowałeś łapać?
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 12:55 pm
autor: Andzia
Macię rację koncert MOC! Tylko, że w moim przypadku mówię o ICED EARTH. Mimo, że byli gorzej nagłośnieni to ustawili poprzeczkę wysoko. No ja tam szalałam w pierwszym rzędzie. Porządny głośny surowy koncert. Basista mnie oczarował swoim zaangazowaniem i świetnym kontaktem z publicznością. Potem go spotkałam i mi dzięował że z nim śpiewałam

Nawet zapamiętał moje imie heh. No tak się świetnie bawiąłm, że jeszcze nie ochłonełam. Muzyka tego zespołu jest niedopodrobienia.
No a stary dobry Saxon ozywiście tez zaprezntował sie swietnie, choc mieli łatwiej bo ich lepiej nagłosnili. Niestety, nie mogłam się skupic na nich za bardzo bo cały czas w głowie mi huczało Iced. Dla mnie powinno byc na odwrót, najpier Saxon potem Iced

I nie ma co narzekac na sety, bo oba zespoły co by nie zaśpiewały to zabawa w przodzie genialna

Szczególnie na barkach kolegi (dzięki robert:)
Pozdrowienia dla spotkanych ;]
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 1:44 pm
autor: widman
O Iced Earth nie bede pisac, podzielam zdanie Herkiego, ze powinno sie ich zaorac, po prostu sieka kompletna, power metal dla kinderow. Szkoda klawiatury.
A Saxon? Tez nie bede duzo pisac, bo po co? Przykro mi Manowar, ale - OTHER BANDS PLAY, SAXON KILL !!! Śmierć po prostu, śmierć.
A ci co przyszli na Iced a potem na barierkach spali zamiast isc i dac miejsce tym co przuyszli na saxon to kij im w pupcie.
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 2:01 pm
autor: yankes
widman pisze: po prostu sieka kompletna, power metal dla kinderow.
Czyli dla Ciebie nasz Ty forumowy rycerzu heavy metalu...
Re: 15/02/09 - Saxon & Iced Earth - Warszawa
: pn lut 16, 2009 2:15 pm
autor: Maidenholik
Coz, wypad swietny ! Jechalem szczegolnie na Iced Earth i nie zawiodlem sie, choc rzeczywiscie byly problemy z naglosnieniem (na balkonie bylem i gdy zaczeli, to nie dalo sie na poczatku tego sluchac, pozniej bylo juz lepiej), setlista w porzadku, choc mogloby byb wiecej "kilerow", ale ogolnie swietny koncert. Saxon ? Takiej energii i zywiolowosci, jaka maja, to naprawde wiele kapel moze im pozazdroscic. Set ok., choc mnie akurat ich stare klasyki jakos szczegolnie nie rajcuja (mogliby zagrac caly UTB, troche z Dogs i nowa plyta - byloby kapitalnie;) Ale, widzialem ich set z gory i pomineli chyba Dogs of war wlasnie, tzn. mial to byc chyba taki "medley" z innym numerem, ale nie zmienia to faktu, ze go pomineli lub w ostatniej chwili zagrali inny utwor zamiast tego wlasnie. Po koncercie prawie do drugiej stalismy na zewnatrz Stodoly i czekalismy az panowie beda wychodzic. Strasznie mili ludzie, szczegolnie Nibbs, Nigel (!), Matt, Freddie i Brent. Nie udalo sie tylko dorwac Jona (prawdopodobnie wkur*** sie na to brzmienie i od razu pojechal do hotelu) i Troya. Ale, nie mozna miec wszystkiego... Wspolna trasa tych kapel to jednak swietna sprawa. Oby wiecej takich przedsiewziec !
P.S. Pozdrowienia dla ekipy z "Zielonej Gesi";)