... hmmm to prawie tak samo jak na forum sanktuarium odnośnie IRON MAIDEN :buahaha:
Abstract pisze:Ja chętnie przesłucham, ale o ocenę bym prosił chyba jedynego prawdziwego fana Manowar czyli Jespera
... jedyny prawdziwy fan MANOWAR powiadasz :rocx - nie ukrywam że mam swoją ulubiona wielką trójcę tj. IRON MAIDEN , MANOWAR oraz HELLOWEEN ale w rzeczy samej kocham Manowar - kocham za stare płyty i te nowsze także jednak trudno mi przełknąć fakt, że aktualnie klawisze i intra stały się wiodącymi instrumentami w metalowym zespole bo gdyby te elementy usunąć mielibyśmy zdecydowanie mocniej kopiący po mordzie i trochę mniej nużący album.
... szczerze mówiąc w swojej kolekcji posiadam wszystkie albumy oraz single MANOWAR [podobnie jak IRON MAIDEN oraz HELLOWEEN] i podobnie jak w przypadku nieudolnej pseudo progresywnej "A Matter Of life And Death" IRON MAIDEN , słabiutkiej kontynuacji "Keeperów .." pod postacią płyty "Keeper Of The Seven Keys - The Legacy" HELLOWEEN tak i tutaj przesadnie wypakowanej klawiszowym patosem płyty "Gods Of War" MANOWAR uwielbiam te kapele za całokształt bez względu na mniejsze lub większe wpadki przy okazji premier ich ostatnich produkcji.
... poniżej prezentuję wypowiedź dotyczącą samego zespołu MANOWAR ale także muzyki przez nich tworzonej m.in. na "Gods Of War" - szanownego Telepriona pod którą z przyjemnością podpisuję się wszystkimi kończynami :
"Album "Gods Of war" jak i cała muzyka Manowar to świetna zabawa w oderwaniu od codziennej rzeczywistości - niewymagająca, ciekawa, wciągająca, zabawna.. dlatego nie należy rozpatrywać ich albumów jako jakieś wyznaczniki, kamienie milowe, czy coś co ma wniesc cos nowego do muzyki, czy cos zmienic.. to po prostu taka forma dania ludziom rozrywki, wkręcenia się w wojownicze teksty i po prostu odstresowania się i powygłupiania czasami... GOW jest pełne energii, pełne własnie tych tandetnych treści które nas podniecają i z których się smiejemy, jednak jak ktoś juz napisał "cieszą gębę".. po prostu super się tego słucha jako całości, dodaje energi i siły

Dlatego cenię Manowar, że po prostu nie porywają się niewiadomo na co, tylko robią to co ich rajcuje i dają ludziom prostego kopa energetycznego... co by było jakby nagla zaczęli filozofować, grać jakieś niewiadomo jak skomplikowane i "progresywne" kawałki o zyciu, smierci i polityce? [skąd my to znamy

} Ano gówno by było.. a tak mamy swój niepowtarzalny Manowar, każdy inteligentny typ wie o co tu biega i nie należy tej muzyki rozdrabniać na czesci pierwsze, że tak kiedyś grali lepiej, że to p2p2, że coś tam.. dopóki nagrywają takie płyty jak GOW, to myśle ze jest OK
problem tylko stanowią 17-letni ortodoksi z nadwagą, którzy chyba nie bardzo wiedzą o co tu biega i traktują swoją misję nawracania ludzi na trv kvlt metal zbyt.. poważnie ja na szczesnie nie jestem manowarowym codziennym zapalencem stali, dlatego w dupie mam sciezke która podazyli i rozwazania czy ta sciezka jest dobra czy nie, dokad to zaprowadzi, czy sie sprzedali czy nie, czy beda z tego zyski czy nie itp.. po prostu biore sobie ich muzykę kiedy chcę i słucham kiedy chcę. podboba mi się - fajnie, nie to nie...
tak więc se krzyknę... HAIL TO THE GODZ OF WAR !! " :rocx :rocx :rocx :rocx
P.S.
... tak na marginesie czy ktoś z was posiada ten album oryginalny na CD czy większość [oczywiście Ci którzy w ogóle płytę przesłuchali] posiada tylko nędzne MP3 skradzione z sieci :guns

:buahaha: