The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Zdecydowanie
1.Brave New World ( za całokształt)
2. A Matter Of Life And Death ( za prawie całą płytę, these Colours mnie nudzi)
3. Dance Of Death ( za trzy genialne kompozycje - DoD, Paschendale, The Journeyman)
4. The Final Frontier
1.Brave New World ( za całokształt)
2. A Matter Of Life And Death ( za prawie całą płytę, these Colours mnie nudzi)
3. Dance Of Death ( za trzy genialne kompozycje - DoD, Paschendale, The Journeyman)
4. The Final Frontier
-
Deleted User 1499
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Na chwile obecną:
1. A Matter Of Life And Death
2. Brave New World
3. The Final Frontier ( z każdym kolejnym przesłuchaniem jest coraz bliżej 2 pozycji
)
4. Dance Of Death
Wszystkie 4 płyty są genialne i różnice pomiędzy każdą są bardzo małe.
1. A Matter Of Life And Death
2. Brave New World
3. The Final Frontier ( z każdym kolejnym przesłuchaniem jest coraz bliżej 2 pozycji
4. Dance Of Death
Wszystkie 4 płyty są genialne i różnice pomiędzy każdą są bardzo małe.
Ostatnio zmieniony pn sie 23, 2010 12:25 pm przez Deleted User 1499, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
przecież to cover Thin LizzyRockit pisze:Poziom TFF skłonił mnie do przypomnienia sobie poprzednich (moim zdaniem ciekawszych) nagrań. Zrobiłem sobie dwie setlisty do 2000 roku: 1) studio i 2) live. Słucham na zmianę - to jest zespół, który chcę pamiętać... Sweeet.
Posłuchajcie choćby tego (Massacre):
At a point below zero there's no place left to go
Six hundred unknown heroes were killed like sleeping buffalo
Through the devil's canyon, across the battlefield
Death has no companion, the spirit's lost
There goes the bandolero through the hole in the wire
He's a coward but he doesn't care, doesn't care if he lives or if he dies
The general that's commanding, he's defending what he fears
While the troops they are depending on reinforcements from the rear
If God is in his heaven, how come there's no heaven here?
In God's name they use weapons for the massacre
At a point below zero where the sun can see the land
Six hundred unknown heroes lay dead beneath the sand
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Na dzień dzisiejszy jest tak:
1. AMOLAD
2. DoD / TFF
3. BNW
A to dlatego, że mimo wszystko jakoś AMOLAD lepiej mi podchodził od samego początku, TFF ma też dobre, w miarę równe utwory, ale taki Man Who Would Be King czy Starblind jednak są słabsze, a AMOLAD miał bardzo równe wszystkie utwory i jako całość był jakoś tak bardziej zwarty od TFF. DoD jest na tym samym poziomie co TFF głównie za tytułowy numer i Paschendale, ale reszta na tym albumie też była dobra, no i gitary ładnie brzmiały, z czym w TFF różnie bywa... BNW, tradycyjnie, u mnie na końcu z płyt po reunion, bo jakoś nie ma ta płyta "duszy" jest zbyt sterylna jakoś.....
1. AMOLAD
2. DoD / TFF
3. BNW
A to dlatego, że mimo wszystko jakoś AMOLAD lepiej mi podchodził od samego początku, TFF ma też dobre, w miarę równe utwory, ale taki Man Who Would Be King czy Starblind jednak są słabsze, a AMOLAD miał bardzo równe wszystkie utwory i jako całość był jakoś tak bardziej zwarty od TFF. DoD jest na tym samym poziomie co TFF głównie za tytułowy numer i Paschendale, ale reszta na tym albumie też była dobra, no i gitary ładnie brzmiały, z czym w TFF różnie bywa... BNW, tradycyjnie, u mnie na końcu z płyt po reunion, bo jakoś nie ma ta płyta "duszy" jest zbyt sterylna jakoś.....
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
tu z kolei ja mam zupełnie inne zdanie, BNW to jedyna płyta z tych czterech która będzie klasykiem i ogólnie jedyna na której praktycznie nic bym nie zmieniłwojteq pisze: BNW, tradycyjnie, u mnie na końcu z płyt po reunion, bo jakoś nie ma ta płyta "duszy" jest zbyt sterylna jakoś.....
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Bluźniszwojteq pisze:BNW, tradycyjnie, u mnie na końcu z płyt po reunion, bo jakoś nie ma ta płyta "duszy" jest zbyt sterylna jakoś.....
Brave New World jest tutaj bezkonkurencyjny, zero słabych kawałków. Nawet najsłabszych jak dla mnie The Mercenary i The Fallen Angel, nie uważam za wypełniacze. W dodatku dwie ostatnie pozycję na tej płycie są jak dla mnie najlepszymi utworami w dorobku Iron Maiden.
Kolejne płyty są dla mnie całkiem równe. Na DODdzie i AMOLADzie są 3 super fajne kawałki i reszta całkiem niezłych. Z TFF jest trochę gorzej, bo jak na razie nie ma tam żadnego super fajnego kawałka, ale ogólna średnia wypada całkiem dobrze.
Gdybym musiał je ustawiać w kolejności, to ustawiłbym je jednak w kolejności chronologicznej.
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
teraz to ty bluźniszSiwy pisze:W dodatku dwie ostatnie pozycję na tej płycie są jak dla mnie najlepszymi utworami w dorobku Iron Maiden.
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Jak dla mnie album ten jest w czołówce dokonań tego zespołu. A dwa wymienione tutaj utworu spokojnie mogą konkurować z Rimem, Phantomem, czy wieloma innymi klasykami. A Halloweda zjadają na śniadaniewojteq pisze:rozumiem, że album BNW może się podobać, ale do klasyków z lat 80 to jednak mu brakuje, a Thin Line Between Love & Hate i Out of the Silent Planet to już na pewno nie dorastają do pięt takiemu HBTN czy Rime itd.
Moim zdaniem w tej płycie jest pełno życia i niesamowitego klimatu. Roboty to mogły ostatnią płytę nagrać.wojteq pisze:nie ma w niej życia, trochę jakby roboty ją zagrały, dlatego jest przeze mnie najrzadziej słuchaną płytą po reunion.
Muszę powiedzieć, że coraz bardziej psioczę na TFF, bo w miarę kolejnych przesłuchań nie wciąga mnie bardziej. W ogóle nie czuję klimatu i jakoś słabo mi to wszystko pasuje do Maiden. I jeszcze ten przeraźliwy brak solówek...
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Thin Line i Nomad to jedne z najlepszych kawałków Maiden. Ścisła dwójkawojteq pisze:rozumiem, że album BNW może się podobać, ale do klasyków z lat 80 to jednak mu brakuje, a Thin Line Between Love & Hate i Out of the Silent Planet to już na pewno nie dorastają do pięt takiemu HBTN czy Rime itd.
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
No i co z tego... Interpretacja mejdenow jest...IM_Power pisze:przecież to cover Thin Lizzy
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Co do Nomad to się zgodze. Ale Thin Line to totalny niewypał. Słabiutkie zakończenie świetnej płyty.syzygy pisze:Thin Line i Nomad to jedne z najlepszych kawałków Maiden. Ścisła dwójkawojteq pisze:rozumiem, że album BNW może się podobać, ale do klasyków z lat 80 to jednak mu brakuje, a Thin Line Between Love & Hate i Out of the Silent Planet to już na pewno nie dorastają do pięt takiemu HBTN czy Rime itd.![]()
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
A moim zdaniem Thin Line jest genialne i jest świetnym zakończeniem, świetnej płyty. I jest lepsze od NomadaGomber pisze:Co do Nomad to się zgodze. Ale Thin Line to totalny niewypał. Słabiutkie zakończenie świetnej płyty.syzygy pisze:Thin Line i Nomad to jedne z najlepszych kawałków Maiden. Ścisła dwójkawojteq pisze:rozumiem, że album BNW może się podobać, ale do klasyków z lat 80 to jednak mu brakuje, a Thin Line Between Love & Hate i Out of the Silent Planet to już na pewno nie dorastają do pięt takiemu HBTN czy Rime itd.![]()
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
bnw,amolad,dod,tff. a w the thin line pod koniec jest jedna z najlepiej chwytajacych solowek ever.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6576
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
1. A Matter of Life And Death
2. Brave New World
3. The Final Frontier
4. Dance of Death (niewiele niżej, głównie za ultra siki jakimi są Gates of Tomorrow i Age of Innocence)
2. Brave New World
3. The Final Frontier
4. Dance of Death (niewiele niżej, głównie za ultra siki jakimi są Gates of Tomorrow i Age of Innocence)
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Może to dziwne, ale ja na chwilę obecną stawiam na Final Frontier. Być może jestem jeszcze pod wpływem nowości, jeszcze mi się te kawałki nie przejadły, ale kurcze ten album mi się podoba i to bardziej niż wszystkie od reunion.
BNW - o ile Wicker Man, Ghost i Brave są rewelacyjnymi kawałkami, to już blood brothers jest średni. Następne Mercanery, Dream i Fallen Angel są świetne, ale ostatnie trzy kawałki to dla mnie tragedia. Po prostu ich nie trawię, a już zwłaszcza Nomada. Cholernie mnie denerwują te orientalne riffy. Tak więc na albumie jest 6 świetnych utworów, jeden średniak i 3 słabe.
DOD - Paschendale, DOD, Journeyman to wspaniałe kompozycje, lubię też Wildest Dreams i od biedy Face In The Sand, cała reszta to jednak moim zdaniem porażka. Age Of Innocence, New Frontier, Rainmaker, Gates Of Tomorrow, No More Lies, Montsegur to dla mnie kiepskie utwory. Tak więc 3 świetne kawałki i 2 mogą być.
AMOLAD - jeden Benjamin, reszta kicha totalna.
TFF - opisałem już mniej więcej. Na dzień dzisiejszy są tylko dwa kawałki, które mnie nie przekonują i jeden Starblind, który jest taki sobie. Cała reszta jest kozacka jak na razie. Może mi się odmieni, tak jak DOD mi się po pierwszym zachwycie co raz mniej podobał.
BNW - o ile Wicker Man, Ghost i Brave są rewelacyjnymi kawałkami, to już blood brothers jest średni. Następne Mercanery, Dream i Fallen Angel są świetne, ale ostatnie trzy kawałki to dla mnie tragedia. Po prostu ich nie trawię, a już zwłaszcza Nomada. Cholernie mnie denerwują te orientalne riffy. Tak więc na albumie jest 6 świetnych utworów, jeden średniak i 3 słabe.
DOD - Paschendale, DOD, Journeyman to wspaniałe kompozycje, lubię też Wildest Dreams i od biedy Face In The Sand, cała reszta to jednak moim zdaniem porażka. Age Of Innocence, New Frontier, Rainmaker, Gates Of Tomorrow, No More Lies, Montsegur to dla mnie kiepskie utwory. Tak więc 3 świetne kawałki i 2 mogą być.
AMOLAD - jeden Benjamin, reszta kicha totalna.
TFF - opisałem już mniej więcej. Na dzień dzisiejszy są tylko dwa kawałki, które mnie nie przekonują i jeden Starblind, który jest taki sobie. Cała reszta jest kozacka jak na razie. Może mi się odmieni, tak jak DOD mi się po pierwszym zachwycie co raz mniej podobał.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
-
thomasiron
- -#Charlotte

- Posty: 6
- Rejestracja: wt sie 10, 2010 1:53 pm
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Moim zdaniem:
1. Brave New World - pierwsza płyta Maiden jaką słuchałem, dozgonna miłość, arcydzieło pod każdym względem.
2. A Matter Of Life And Death - Świetny album, dużo lepszy od nierównego Dance Of Death. For the Greater Good of God, Brighter Than a Thousand i Legacy wgniatają w ziemie.
3. The Final Frontier - Bardzo dobra płyta, ale nie tak dobra jak poprzednia. When the Wild Winnd Blows - urzekający, The Talisman, Starblind, Mother of Mercy - kapitalne.
4. Dance Of Death - Po doskonałym Brave New World album bardzo nierówny choć zawierający swoje wspaniałe momenty (Rainmaker, Montsegur, Dance of Death, Paschandale, Face In The Sand, Journeyman)
1. Brave New World - pierwsza płyta Maiden jaką słuchałem, dozgonna miłość, arcydzieło pod każdym względem.
2. A Matter Of Life And Death - Świetny album, dużo lepszy od nierównego Dance Of Death. For the Greater Good of God, Brighter Than a Thousand i Legacy wgniatają w ziemie.
3. The Final Frontier - Bardzo dobra płyta, ale nie tak dobra jak poprzednia. When the Wild Winnd Blows - urzekający, The Talisman, Starblind, Mother of Mercy - kapitalne.
4. Dance Of Death - Po doskonałym Brave New World album bardzo nierówny choć zawierający swoje wspaniałe momenty (Rainmaker, Montsegur, Dance of Death, Paschandale, Face In The Sand, Journeyman)
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Jak dla mnie
1.Brave new world... sentyment :] Równa płyta, nie muszę niczego przełączać jak słucham, a długie kompozycje są tutaj genialne z "tym czymś"
2.AMOLAD - Od razu mi się spodobała, taka mroczna miejscami, chociaż out of the shadows zawsze przełączam i otwieracza taka samo :]
3.DoD - Ciut wyżej od TFF, ma w sobie pare beznadziejnych kawałków ale nadrabia paroma kilerami i podobaja mi sie rowniez Face in the Sand i Age of innocence.
4.Tff - Mieszane odczucia. Trochę autoplagiatu, troszke eksperymentów, troche Harrisa z swoim arcydziełem. Na początku słuchania TFF stawiałem ta płyte obok BNW i AMOLAD, ale po wielu godzinach słuchania straciła, zamiast zyskać.
1.Brave new world... sentyment :] Równa płyta, nie muszę niczego przełączać jak słucham, a długie kompozycje są tutaj genialne z "tym czymś"
2.AMOLAD - Od razu mi się spodobała, taka mroczna miejscami, chociaż out of the shadows zawsze przełączam i otwieracza taka samo :]
3.DoD - Ciut wyżej od TFF, ma w sobie pare beznadziejnych kawałków ale nadrabia paroma kilerami i podobaja mi sie rowniez Face in the Sand i Age of innocence.
4.Tff - Mieszane odczucia. Trochę autoplagiatu, troszke eksperymentów, troche Harrisa z swoim arcydziełem. Na początku słuchania TFF stawiałem ta płyte obok BNW i AMOLAD, ale po wielu godzinach słuchania straciła, zamiast zyskać.
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
pod jakim kryterium nie próbuję ich porównać zawsze wychodzi ,że
1.BNW
2.DoD
3.AMOLAD/TFF
Dance of Death i Paschendale podobają mi się bardziej niż cokolwiek z ostatnich dwóch płyt i to ma duży wpływ na wyższość (w moim mniemaniu) jej nad AMOLAD i TFF ,a także pewnie sentyment robi swoje
Poza tym na Dance of Death każdy kawałek podoba mi się bardziej niż Different World, Out of the Shadows, Coming Home ,a nie licząc Gates of Tomorrow jeszcze parę innych utworów z tych dwóch płyt
1.BNW
2.DoD
3.AMOLAD/TFF
Dance of Death i Paschendale podobają mi się bardziej niż cokolwiek z ostatnich dwóch płyt i to ma duży wpływ na wyższość (w moim mniemaniu) jej nad AMOLAD i TFF ,a także pewnie sentyment robi swoje
Poza tym na Dance of Death każdy kawałek podoba mi się bardziej niż Different World, Out of the Shadows, Coming Home ,a nie licząc Gates of Tomorrow jeszcze parę innych utworów z tych dwóch płyt
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Nie będe oryginalny
1 Brave New World - razem z Number of the beast i seventh son of a seventh son to moja ulubiona płyta Ironów. Po prostu czyste 10/10
2 Pozostałe trzy. Cieżko mi je dokładnie uporządkować, może po namyślę byłbym do tego zdolny, ale... DoD ma kilka najslabszych kawałków, ale z drugiej strony są świetne: tytułowy, montsegur czy paschandale. Rainmaker zaś to bardzo dobry rocker.
AMOLAD ma bardzo dobre For the greater..., kapitalne Legacy... ogólnie większość utworów OPRÓCZ different world.
The Final Frontier? Chyba takie słabsze AMOLAD. Tylko ostatni jest naprawdę kapitalny.
Dlatego jak już to
2 AMOLAD
3 DOD/TFF
1 Brave New World - razem z Number of the beast i seventh son of a seventh son to moja ulubiona płyta Ironów. Po prostu czyste 10/10
2 Pozostałe trzy. Cieżko mi je dokładnie uporządkować, może po namyślę byłbym do tego zdolny, ale... DoD ma kilka najslabszych kawałków, ale z drugiej strony są świetne: tytułowy, montsegur czy paschandale. Rainmaker zaś to bardzo dobry rocker.
AMOLAD ma bardzo dobre For the greater..., kapitalne Legacy... ogólnie większość utworów OPRÓCZ different world.
The Final Frontier? Chyba takie słabsze AMOLAD. Tylko ostatni jest naprawdę kapitalny.
Dlatego jak już to
2 AMOLAD
3 DOD/TFF
Re: The Final Frontier vs BNW, DoD i AMOLAD
Z tych czterech, to kolejność jest taka:
1. BNW
2. TFF
3. AMOLAD
4. DOD
1. BNW
2. TFF
3. AMOLAD
4. DOD

