Strona 22 z 64
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: czw lis 14, 2013 9:14 pm
autor: IvanRocks007
erosinho pisze:Brakuje mi drapieżnych utworów, wrzasków Dickinsona, "Fear Is The Key" to chyba ostatni utwór gdzie używał falsetu. Na ostatnich albumach ze święcą szukac tak szatańskiego śpiewu jak w rozwinięciu tytułowego z "Tyranny...".
tu dochodzisz do kwestii obecnych możliwości głosowych Dickinsona. On już najzwyczajniej w świecie nie da rady tak zaśpiewać czy się wydrzeć. Ponad 30 lat zdzierania gardła zrobiło swoje[/quote]
Doprawdy? Dziwne. Na koncert nie ma problemu z wrzaskiem w "The Number Of The Beast", w "Run To The Hills" czy "Moonchild". Problemem jest brak utworów do których ten sposób śpiewania by pasował.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: czw lis 14, 2013 9:28 pm
autor: Truskawa
Ja bym nawet powiedział, że teraz śpiewa tak, jak kiedyś nie dawał rady. Na The Talisman w Santiago po prostu pozamiatał.

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: czw lis 14, 2013 10:31 pm
autor: Dejavu
Dokładnie. Zresztą, może to dziwne, ale ja bardziej lubię barwę głosu trochę starszego Dickinsona. Wiadomo, że wytrzymałość głosu może trochę gorsza itp. ale sama barwa podoba mi się jeszcze bardziej.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: czw lis 14, 2013 10:45 pm
autor: Slaug
w jakimś wywiadzie mówił, że gitarę można wymienić, gary można wymienić, a wokalista ma tylko jeden instrument przez całe życie i że zawsze był tego świadomy i nigdy nie zdzierał gardła. podczas choroby wolał odwołać trzy koncerty na trasie, niż zniszczyć przez to głos na dobre. mówił, że lubi odkrywać nowe możliwości swojego głosu, które pojawiają się wraz z wiekiem.
Uważam, że bruce ma bardzo dobry głos w dalszym ciągu chociażby powerslave z f666, talisman z envivo czy nawet aces high z koncertów z Irvine
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: pt lis 15, 2013 12:27 pm
autor: jacob1
IvanRocks007 pisze:erosinho pisze:Brakuje mi drapieżnych utworów, wrzasków
Doprawdy? Dziwne. Na koncert nie ma problemu z wrzaskiem w "The Number Of The Beast", w "Run To The Hills" czy "Moonchild". Problemem jest brak utworów do których ten sposób śpiewania by pasował.
Może to się wiąże się też z tym że teraz wpadają do studia nagrywają i wychodzą, nie tak jak kiedyś gdzie po 1000 razy powtarzali każdy fragment. Po prostu jak masz zaśpiewać coś raz a dobrze to lepiej nie przeginać, bo jeszcze się okaże że trzeba to parę razy powtórzyć by wyszło idealnie
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: pt lis 15, 2013 2:52 pm
autor: Dejavu
Ja jednak myślę, że to kwestia utworów, tak jak pisał IvanRocks, nie ma utworów do których by coś takiego pasowało.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 2:52 pm
autor: RALF
http://translate.google.se/translate?js ... gespelning
Przypomniało mi się... Przecież już w 2011 pojawiły się rozważania o 2014. Na Maiden Revelations o tym pisali i chyba Ultimate Classic Rock. Dickinson opowiadał o trasie 2014 która ma być Greatest Hits Tour...
To się może sprawdzić, można to podciągnąć pod premierę DVD, kontynuację ME (bardziej o typ trasy mi chodzi, niż o repertuar) w końcu - mogą, analogicznie jak w 2010 zagrać przedpremierowo jakiś nowy track... Mogą zrobić 25 koncertów w EU i 20 w USA/Kanadzie - w tych samych miejscach, co zwykle gdy grają takie przekrojowe trasy (np. ME 2012 i 2010)
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 4:42 pm
autor: Odyseusz
Wprawdzie moja wiedza o Iron Maiden jest dość słaba, ale myślę, że strasznie idealizujecie zdolności kompozytorskie Bruce'a Dickinsona. Jego kariera solowa raczej temu przeczy.
Oczywiście absolutnie tutaj nie twierdzę, że Steve Harris jest wybitnym kompozytorem! Poprostu nie zgadzam się z tezą, że gdyby tylko oddać ster Dickinsonowi to byłyby jakieś cuda, niewidy.
Brave New World jest albumem średnim, ale to i tak nieporównywalnie wyższy poziom niż Chemical Wedding. Jednak, to Harris komponował te najlepsze utwory Iron Maiden, których zbyt dużo jednak nie było ; Phantom of the Opera, Murders in the Rue Mourge, Alexander the Great, Rime of the Ancient Mariner, Hallowed Be thy Name czy Sign of the Cross Jak na heavy-metal z Wysp to są szczytowe osiągnięcia obok najlepszych utworów Black Sabbath z Dio i Tonym Martinem.
Zaznaczam, że 3/4 materiału Iron Maiden w ogóle mi się nie podoba, także utworów z lat 80 np .Trooper, Number of the Beast, Aces High, Flight of Icarus, Two Minutes to Midnight, Wrathchild czy Running Free. Chyba będe tu zrozumiany, bo nawet fani co bardziej otwarci fani Iron Maiden nie podzielają zachwytu nad tymi utworami.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 5:02 pm
autor: RALF
Odyseusz pisze:.Trooper, Number of the Beast, Aces High, Flight of Icarus, Two Minutes to Midnight, Wrathchild czy Running Free. Chyba będe tu zrozumiany, bo nawet fani co bardziej otwarci fani Iron Maiden nie podzielają zachwytu nad tymi utworami.
No to dlaczego wciąż domagaja sie ich na koncertach? Wiesz, to jest zawsze dyskusyjna kwestia, bo IM maja bardzo różnie nastawionych do pewnych okresów ich twórczości zwolenników. Są np. tacy, którzy tylko lubią ich z Di'Anno albo Bayleyem,,, są i tacy,którzy akceptują jedynie okres "milenijny".
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 5:09 pm
autor: Odyseusz
Są łatwo wpadającymi w ucho niezobowiązującymi utworami, na zabawę koncertową w sam raz, ale to nie dzieła Pink Floyd czy w konwencji heavy-metalowego rzemiosła ManOwaR by się nimi zachwycać
Moje ulubione utwory Iron Maiden to
-Phantom of the Opera
-Genghis Khan
-Murders in the Rue Mourge
-Prodigal Son
-Hallowed Be thy Name
-Where Eagles Dare
-Rime of the Ancient Mariner
-Loneliness of Long Distance Runner
-Deja Vu
-Alexander the Great
-praktycznie cała płyta X Factor z Sign of the Cross na czele
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 5:50 pm
autor: Dejavu
Odyseusz pisze:Trooper, Number of the Beast, Aces High, Flight of Icarus, Two Minutes to Midnight, Wrathchild czy Running Free. Chyba będe tu zrozumiany, bo nawet fani co bardziej otwarci fani Iron Maiden nie podzielają zachwytu nad tymi utworami.
Pominę to, że bardzo lubię te utwory (jestem mało otwartym fanem

?) to całkiem zabawny jest fakt, że z drugiej strony przedstawiasz Manowar który nie robi ani wyrafinowanych ani skomplikowanych utworów tylko właśnie jak powiedziałeś "niezobowiązujące" kawałki więc Twój argument podparty przykładem tej kapeli jest bezsensu.
A porównanie do Pink Floyd? To obok Maiden mój ulubiony zespół, ale nie da się rzeczowo porównać tych kapel, bo to jak porównanie aut Bentleya do gitar Fendera. Nijak się nie da.
Już to porównanie z Manowarem jest bardziej zasadne, z racji tego, że grają, albo kiedyś grali podobny gatunek, ale zawsze mieli do niego inne podejście i ja zdecydowanie wyżej cenię to co stworzyło Maiden, moim zdaniem muzycznie stoi to zdecydowanie wyżej i jest po prostu ciekawsze. Ale to tylko moja opinia.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 6:17 pm
autor: Odyseusz
Ja wolę Amerykańskie granie po prostu. Owszem, istotnie ManOwaR miał takie utwory jak piszesz na takich longplayach jak Battle Hymns lub Fighting the World, ale już Hail to England, Into Glory Ride czy Triumpf of Steel to wyższa szkoła jazdy. Takich epickich kompozycji jak Steve pisał Joey znacznie więcej np. Mountains, Guyana..., Blood of My Enemies, March for Revenge, Hatred, Bridge of Death, Achilles..., Power of My Sword, Demon's Whip...żaden z nich nie jest krótki

.
Poza tym mam wrażenie, że solówki Iron Maiden to bez urazy ale gitarowe przedszkole. Starczy posłuchać solówek Davida Shankle na Triumpf of Steel ManOwaR czy dowolnej płyty Malmsteena czy nawet Judas Priest by poczuć różnicę.
Zauważ, że gdybym zakwestionował geniusz King Crimson czy Pink Floyd od razu zostałbym powalony argumentami przez fanów, w przypadku heavy-metalu to wszystko kwestia gustu tak naprawdę, bo to muzyka bardziej "rozrywkowa" niż taka, która aspiruje do sztuki. Są oczywiście "fanatycy" ale mam nadzieję, że takich tu nie ma.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 7:02 pm
autor: Dejavu
Odyseusz pisze: Hail to England, Into Glory Ride czy Triumpf of Steel to wyższa szkoła jazdy.
Ja na wymienionych przez Ciebie płytach nie słyszę niczego bardziej rozbudowanego czy wyrafinowanego niż Iron Maiden. Co takiego jest na przykład na Hail to England? Na Into Glory Ride masz ten "March for Revange" który trochę trwa, ale nazywanie tego czymś wyrafinowanym jest zdecydowaną przesadą. Niczym się to nie różni od jakiegoś 3 minutowego kawałka, tylko odrobinę więcej riffów i patosu. Mogłoby chociaż solówek być więcej, ale w tym aspekcie też jakoś nudno.
Takich epickich kompozycji jak Steve pisał Joey znacznie więcej np. Mountains, Guyana..., Blood of My Enemies, March for Revenge, Hatred, Bridge of Death, Achilles..., Power of My Sword, Demon's Whip...żaden z nich nie jest krótki

.
Długość jeszcze nie czyni utworu w czymkolwiek bardziej złożonym/ambitnym/jakkolwiek to nazwiesz. Poza tym, w tych dłuższych numerach szczególnie wyczuwam ten tandetny patos i ciężko mi się tego słucha. Te odgłosy mieczy i wokal... dla mnie to bardziej brzmi jak intro do jakiejś gry RPG niż cokolwiek słuchalnego, ale to subiektywna opinia.
W każdym razie długość jeszcze o niczym nie świadczy.
Poza tym mam wrażenie, że solówki Iron Maiden to bez urazy ale gitarowe przedszkole. Starczy posłuchać solówek Davida Shankle na Triumpf of Steel ManOwaR czy dowolnej płyty Malmsteena czy nawet Judas Priest by poczuć różnicę.
Ja mam zdecydowanie inne wrażenie. Bardzo cenię gitarzystów Maiden. Nie znam bardzo dokładnie twórczości Manowar, ale ja nie przypominam sobie ani jednej płyty na której solówki podobałyby mi się bardziej niż w Maiden. Żeby sobie przypomnieć i nie pisać bezmyślnie właśnie leci u mnie Triumph of Steel i pomijam że ogólnie ciężko mi się tego słucha, to solówki jakoś mi nie leżą zupełnie. Co jest ciekawego np. solówkach w Power of thy sword? Ani to zbyt techniczne, ani brzmieniowo nie wybija się. I wieje nudą. Jeśli chodzi o Judas Priest to jest moim zdaniem pod tym względem (w sumie pod każdym innym też) dużo lepiej niż w Manowar, ale też to bardzo zależy od płyty. A Malmsteen? Ciężko porównywać kolesia który w dużym stopniu tworzy muzykę instrumentalną do Iron Maiden, ale był taki okres że słuchałem go dużo, jestem dość dobrze osłuchany z jego dyskografią i powiem Ci szczerze że moim zdaniem Yngwie jest totalnie nudny. Takie szpanowanie techniką nie niosące za sobą praktycznie niczego zapamiętywalnego, przynajmniej ja zapamiętałem i lubię o wiele więcej motywów z solówek Maiden niż z Yngwiego. Dla mnie przykładem shreddera z feelingiem jest bardziej Petrucci a Malmsteen to takie granie z prędkością światła nie niosące za sobą niczego więcej. Zdecydowanie wolę Blackmore'a na którym Malmsteen się chyba bardzo mocno wzorował.
A mówienie, że gitarzyści z Maiden to gitarowe przedszkole to gruba przesada. Zwłaszcza jeśli podajesz za przykład Manowar czy Judas Priest. Zgoda, że technika nie jest najważniejszą rzeczą w solówkach Maiden, ale nie wydaje mi się by aspirowali do tego (i by były przedszkolne - bez przesady). Technika jest na przyzwoitym poziomie, ale ja bardziej cenię ich za umiejętność tworzenia solówek które bardzo wchodzą do głowy i dobrze brzmią. Malmsteen mimo bajecznej techniki moim zdaniem tego nie potrafi. Dlatego uważam go za gorszego muzyka. Gdyby oprzeć się tylko na shredderach których głównym celem w grze jest wykręcenie jak największej prędkości na gryfie, najlepiej tak dużej, by osiągnąć brzmienie wiertarki udarowej, można powiedzieć, że taki Jimmy Page to też jest gitarowe przedszkole. No i w sumie można, tylko że w porównaniu do Page'a który ze shredem ma tyle wspólnego co PZPN z uczciwą organizacją, to shredderzy są w przedszkolu.
Słucham dalej tego Triumph of Steel i dalej nie słyszę tych dobrych solówek, a kompozycyjnie dla mnie straszna kiszka, po prostu ciężko traktować taką muzykę na serio, bo jest tak przerysowana, że jest aż karykaturą takich "epickich" metalowych utworów. Jakbym chciał zrobić złośliwą karykaturę "Rime of the ancient mariner" czy "Seventh Son" (numerów które bardzo lubię i tam ta epickość jest w odpowiedniej ilości) to pierwszy utwór z tej płyty nadaje się świetnie

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 7:12 pm
autor: Odyseusz
Ja napisałem o Malmsteenie czy "wioślarzach" Judas Priest nie jako wybitnych, ale wg.mnie lepszych w stylistyce heavy-metalu niż Smith, Murray czy Gers. Wybitni gitarzyści to Clapton, Gilmour czy Hendrix
Co do Manowar jestem nieobiektywny wiem, mam do nich słabość

, jak 90% osób gdy ma naście lat zachwyca się Ironami, ja tak miałem z Manowar i Hail to England było dla mnie tym czym dla większości nastoletnich metali jest The Number of the Beast. Choć przyznam, że do słuchania w wieku szkolnym Iron Maiden lepiej się nadaje niż Manowar, lepiej wyraża bunt nastolatka bądź nastolatki, te koszulki z Eddiem, mroczne teksty itd. Tu przyznam Iron Maiden są mistrzami i piszę to w 100% serio, bez ironii.
Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 7:21 pm
autor: Dejavu
No i tu dochodzimy do tego wniosku który jest oczywisty, że to wszystko jest kwestią gustu
A co do gitarzystów to jeśli zawężamy do gitarzystów heavymetalowych to dla mnie Murray i Smith to ścisła czołówka.
A jeśli chodzi o ten "bunt" to nie sądzę, żeby to była specyfika Iron Maiden, tylko po prostu jest to sławniejszy zespół i się stąd to bierze, tak mi się wydaje. Chociaż powiem Ci, że ja jak dopiero zaczynałem słuchać metalu to dużo bardziej niż teraz lubiłem Manowar i w ogóle wtedybardzo lubiłem ten patos.
I do dzisiaj jeśli chodzi o Manowar, to lubię posłuchać Metal Daze bo mi się przypomina jak z siedem lat temu tego słuchałem, a ten kawałek jest na tyle pozbawiony tych irytujących mnie cech tej kapeli, że jestem go w stanie słuchać z uśmiechem na ustach

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 7:23 pm
autor: Odyseusz
Gustu i wspomnień z młodości, która jest w naturalny sposób zarezerwowana dla metalu i to poniekąd jest piękne

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 7:31 pm
autor: Dejavu
Prawda. Właśnie dlatego lubię sobie czasami puścić na przykład taki Hammerfall który dzisiaj mnie bardziej bawi niż się podoba muzycznie - wspomnienia

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 8:33 pm
autor: Budziol
przeniosłem temat z MAIDEN ENGLAND TOUR tu i... jeszcze większy burdel bo rozmowa zeszła na temat dokonań zespołu

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 9:23 pm
autor: RALF
No bo wiesz, oprócz domysłów , to żadnych konkretów w temacie nie mamy

Re: Plany na 2014 - spekulacje
: sob lis 16, 2013 9:53 pm
autor: Budziol
zawsze można nic napisać, niż nie na temat
