Ja się tutaj nie udzielam, tylko wchodzę poczytać i pośmiać
Niewiarygodne ile emocji może wywołać u dorosłych ludzi spekulacja nt. setlisty.
Wrzućcie wszyscy na luz, cieszcie się koncertami i dajcie każdemu napisać co myśli (nawet jeżeli uważacie, że są to pierdoły).
Co by nie grali, będzie mega.
Aha... i też uważam, że icarus będzie.
Właśnie. Mam nieraz wrażenie, iż pewna grupa osób próbuje wprowadzić na tym forum coś na kształt krypto - cenzury. Dajcie spokój, jak się ludzie chcą wypowiadać, to niech się wypowiadają na sposób im właściwy. Tymczasem co i rusz dostajemy po głowie stwierdzeniami - tu i tu tak pisać się nie powinno, to jest nudne a tamto nie, a po co piszesz o tym? Piszę bo mam taka potrzebę/kaprys - nie ma absolutnie przymusu czytania czegokolwiek i kogokolwiek, istnieje zbawienna opcja: IGNORUJ. To jest forum dyskusyjne, nie zaś strona informacyjno - reportażowa, takowych w sieci jest już dość.
zgo pisze: ↑czw gru 28, 2017 12:01 pm
Aha... i też uważam, że icarus będzie.
Właśnie czytam autobiografię Bruce'a i w dość obszerny sposób opisał proces powstawania Flight of Icarus, to ze to ich pierwszy singiel który dotarł wysoko w Stanach itp. Do tego w przyszłym roku minie 35 lat od wydania singla i PoM, tak więc szansa jest
Jestem trochę w kropce. Uwielbiam Flight of Icarus i usłyszeć go byłoby czymś wspaniałym. Z drugiej jednak strony, Bruce ostatni raz to śpiewał 20 lat temu, w Iron Maiden ponad 30 lat temu. To jest zawsze ryzyko dla zespołu. Z tego powodu nie zagrali Infinite Dreams oraz Caught Somewhere in Time na trasach w 2013 i wcześniej w 2008 r. To są perfekcjoniści i albo robią coś na 100% albo w ogóle tego nie robią. Jeśli uznają, że Ikar nie zabrzmi zadowalająco to z niego zrezygnują. Jestem w stanie to zrozumieć. Gorzej będzie mi zrozumieć jeśli set będzie oparty tylko o utwory grane w ostatnich 10 latach. Wtedy jest to kolejna niepotrzebna trasa tak jak ostatnia odnoga Maiden England z 2014 roku. Nie jestem zbytnio wymagający, starczy, że usłyszę 1-2 utwory pierwszy raz. Nie będe też narzekał na utwory, które słyszałem tylko raz jak Paschendale, Prowler, Die With Your Boots on, Murders in the Rue Mourge, Heaven Can Wait czy Where Eagles Dare.
Jacy perfekcjoniści. Perfekcjoniści robiliby próby dźwięku, żeby mieć pewność, że będzie świetnie słychać
Co do Icarusa, to chętnie bym go usłyszał. Ale wolałbym Orły
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
To znakomity klasycznie metalowy album i bardzo chciałbym aby w programie trasy 2018/19 znalazły się dwa lub nawet trzy utwory z tej płyty: Flight, Trooper i Where/Revelations.
RALF pisze: ↑czw gru 28, 2017 12:25 pm
Właśnie. Mam nieraz wrażenie, iż pewna grupa osób próbuje wprowadzić na tym forum coś na kształt krypto - cenzury. Dajcie spokój, jak się ludzie chcą wypowiadać, to niech się wypowiadają na sposób im właściwy. Tymczasem co i rusz dostajemy po głowie stwierdzeniami - tu i tu tak pisać się nie powinno, to jest nudne a tamto nie, a po co piszesz o tym? Piszę bo mam taka potrzebę/kaprys - nie ma absolutnie przymusu czytania czegokolwiek i kogokolwiek, istnieje zbawienna opcja: IGNORUJ. To jest forum dyskusyjne, nie zaś strona informacyjno - reportażowa, takowych w sieci jest już dość.
Forum dyskusyjne? Owszem. Lanie wody i bicie piany w kazdym temacie przez kilku userow? Proszę bardzo, ale dopoki to jest chociaz w ramach tematu w ktorym niektorzy nabijaja 10postow dziennie.
Ikar bedzie, inaczej witraze nie maja sensu
Czyli Clansman i LOTF tez
Forbidden evil pisze: ↑czw gru 28, 2017 2:28 pm
Nigdy nie rozumiałem fenomenu Where Eagles Dare. Dla mnie to najgorszy utwór na Piece of Mind.
No proszę Cię! Nie wierzę w to co czytam. Przecież to jeden z najlepszych kawałków Maiden ever. I dodatkowo jak widzę, że Pan Solo pisze o nielubieniu Piece od Mind, to jak mi Pan Bucek miły nie wiem co powiedzieć (napisać)... Być fanem Iron i nie lubić Piece of?! WTF?! Gusta gustami, ale to jak dla mnie przegięcie. Dla mnie set mógłby się składać tylko z utworów z tej płyty i byłbym b. szczęśliwy
Piece of Mind w odróżnieniu do Number of the Beast, Powerslave i Seventh Son ma bardzo mały potencjał przebojowy. Większość kompozycji jest bardzo wielowątkowa, złożona, a nawet momenty melodyjne są trudne w odbiorze. Bruce był wtedy w takiej formie, że mógł zaśpiewać wszystko.
Stawiam na równi z Seventh Sonem. Reszta albumów jest jednak niżej.
UptheIronsWro pisze: ↑czw gru 28, 2017 11:23 pm
Piece of Mind w odróżnieniu do Number of the Beast, Powerslave i Seventh Son ma bardzo mały potencjał przebojowy. Większość kompozycji jest bardzo wielowątkowa, złożona, a nawet momenty melodyjne są trudne w odbiorze. Bruce był wtedy w takiej formie, że mógł zaśpiewać wszystko.
Stawiam na równi z Seventh Sonem. Reszta albumów jest jednak niżej.
Mały potencjał? Kilka hiciorów by się wykroiło. Where Eagles, Die with your boots, Trooper, Revelations, Stil life, Icarus. To już sporo. Melodie z tych utworów będę miał w głowie nawet na własnym pogrzebie.
zgo pisze: ↑czw gru 28, 2017 12:01 pm
Aha... i też uważam, że icarus będzie.
Właśnie czytam autobiografię Bruce'a i w dość obszerny sposób opisał proces powstawania Flight of Icarus, to ze to ich pierwszy singiel który dotarł wysoko w Stanach itp. Do tego w przyszłym roku minie 35 lat od wydania singla i PoM, tak więc szansa jest
"Ale to nie jest zabieg żeby wpierdolić ten utwór do radio?" - zapytał Steve
"Nie, nie..." - odpowiedział Bruce
...czy jakoś tak Nie powiem, przeczytałem całą książkę w drodze do domu na święta i był to jeden z najśmieszniejszych fragmentów
Jakby nawet zagrali tylko te 7, które grali z tego albumu, to i tak zostałoby jeszcze sporo miejsca w secie. To Tame A Land i Still Life na jednym koncercie to byłoby coś
UptheIronsWro pisze: ↑czw gru 28, 2017 11:23 pm
Piece of Mind w odróżnieniu do Number of the Beast, Powerslave i Seventh Son ma bardzo mały potencjał przebojowy. Większość kompozycji jest bardzo wielowątkowa, złożona, a nawet momenty melodyjne są trudne w odbiorze. Bruce był wtedy w takiej formie, że mógł zaśpiewać wszystko.
Stawiam na równi z Seventh Sonem. Reszta albumów jest jednak niżej.
Mały potencjał? Kilka hiciorów by się wykroiło. Where Eagles, Die with your boots, Trooper, Revelations, Stil life, Icarus. To już sporo. Melodie z tych utworów będę miał w głowie nawet na własnym pogrzebie.
Ja sobie na zjazd do dołka zażyczyłem u żony Strange World! to dopiero kopas w dupas!