Strona 22 z 35

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 12:07 am
autor: Vorgel
Witchfinder General inspirowali się starym Sabbath i w dupie mieli Pagan Altar.

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 12:23 am
autor: AncientMariner
Vorgel pisze: ndz lut 10, 2019 12:07 am Witchfinder General inspirowali się starym Sabbath i w dupie mieli Pagan Altar.
To ciekawe bo w angielskim Metal Hammerze z 2018 wymieniali ich jako inspiracje :D :D Phil Cope mówił że koncerty Pagan Altar zrobiły na nich takie wrażenie, że też chcieli tak grac i po ponad roku tez założyli taką kapele :)

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 10:30 am
autor: Vorgel
Chodzi o muzykę, Pagan Altar nie mieli wówczas żadnego repertuaru. Na tym polu osiągnęli mniej niż Witchfinder General, nie wydając żadnej płyty, oprócz demówki własnym nakładem w 1982 roku.

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 12:46 pm
autor: LukaSieka
AncientMariner pisze: ndz lut 10, 2019 12:23 am
Vorgel pisze: ndz lut 10, 2019 12:07 am Witchfinder General inspirowali się starym Sabbath i w dupie mieli Pagan Altar.
To ciekawe bo w angielskim Metal Hammerze z 2018 wymieniali ich jako inspiracje :D :D Phil Cope mówił że koncerty Pagan Altar zrobiły na nich takie wrażenie, że też chcieli tak grac i po ponad roku tez założyli taką kapele :)
O tym można było już przeczytać z 15 lat temu na stronie gości z Voices From The Dark Side czy Voices From The Grave, którzy robili wywiady z reaktywowanymi, starymi kapelami. Któryś z Witchfinder General mówił, że jeździli za Pagan Altar po całej wschodniej i południowej Anglii.
Vorgel pisze: ndz lut 10, 2019 10:30 am Chodzi o muzykę, Pagan Altar nie mieli wówczas żadnego repertuaru. Na tym polu osiągnęli mniej niż Witchfinder General, nie wydając żadnej płyty, oprócz demówki własnym nakładem w 1982 roku.
Akurat Pagan Altar w 1978 roku grali na koncertach już utwory z pierwszych trzech płyt. Grali ponad godzinne sety :). Wystarczy wejść na metal-archives.com i przeczytać w notce do płyt, że wszystkie utwory na płyty były robione i nagrywane pomiędzy 1977, a 1983, a nagrane jeszcze raz na poczet wydawanych później płyt w drugiej połowie lat 90tych. Oficjalne demo wyszło w 1982 roku, chociaż inne ich nagrania studyjne krążyły już wcześniej. Ludzie poza tym nagrywali ich (i nie tylko przecież ich) koncerty na taśmy i rozsyłali między sobą. Sam mam chyba gdzieś do tej pory taśmę TDK A 60 po ojcu z kawałkami koncertowymi i studyjnymi Pagan Altar, które trafiły potem na drugą i trzecią płytę. A taśma pochodzi z pierwszej połowy lat 80tych. Co prawda to jakaś piąta, jak nie dziesiąta kopia, bo było tam więcej szumu niż muzyki, ale zawsze :). Mi się dobrze tego kiedyś słuchało. Tym bardziej, że nie było jeszcze żadnego oficjalnego wydawnictwa Pagan Altar.
Felcio pisze: sob lut 09, 2019 4:15 pm
Zdan pisze: śr lut 06, 2019 10:18 pm W przypadku Attacker problemem jest to, że a) nieznani b) są DUŻO lepsze płyty w ich dyskografii (dwie pierwsze na ten przykład czy ostatnie z Bobbym Lucasem).
Ja się z tym nie zgodzę. Lubie dwie pierwsze płyty Attacker ale Soul Taker uważam za ich najlepszy. Mimo że miałem dwie pierwsze juz bardzo dobrze osłuchane (bo miałem je zaraz po tym jak wychodziły), bardzo je lubiłem to Soul Taker mnie rozwalił na łopatki. Sins of the World nie powiem, też jest bardzo dobry ale wieksze wrazenie robi na mnie cały czas Soul Taker.
"Sins Of The World" jest bardzo dobry, ale tak samo uważam, ze w ogóle nie ma startu do "Soul Taker".

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 1:29 pm
autor: Felcio
Niektórym widać ciężko jest uwierzyć w to że jakiś mało znany undergroundowy zespół bez płyty na koncie może wnieść do muzyki więcej niż np. jakaś znana kapela z pięcioma płytami wydawanymi przez dużą wytwórnie.
A propos nagrywania taśm na koncertach to my też tak robiliśmy na Jarocinach, Sthrashydłach w Ciechanowie i Drrramach w Pruszczu Gdańskim. Nagrywaliśmy całe koncerty często zespołów które nie wydawały nawet płyty i rozdawaliśmy, wymienialiśmy się, rozsyłaliśmy taśmy po całym kraju albo nawet za granicę. W ten sposób właśnie nawet zespoły które nie wydały jeszcze płyty były znane przez ludzi w całym kraju. Wiadomo że jakoś nie była najlepsza bo najczęściej to było mono ale to też nie było najważniejsze. No chyba że ktoś się wychował na ładnych amerykańskich produkcjach to pewnie kręcił nosem. Generalnie sam fakt posiadania takich nagrań i możliwość poznawania co raz to nowszych zespołów wynagradzała wszelkie niedogodności, bo przecież ile to zespołów ludzie poznali dzięki takim akcją i tape tradingowi. Za największy fenomen uważam jednak to że można było poznać zespół który oficjalnie jeszcze nic nie nagrał, zagrał np koncert w Jarocinie a ktoś nawet nie obecny na tym festiwalu znał na pamięć po tygodniu utwory tej kapeli. Dzisiaj nie do pomyślenia raczej. Fajne to były czasy. Ile sie ludzi wtedy poznawało, ile świetnych imprez przeżyło, koncertów. Długo by opowiadać :)

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 2:08 pm
autor: Vorgel
Wpływ Pagan Altar jest żaden, Witchfinder General to podziemny zespół znany głównie z fascynacji Black Sabbath co słychać na ich płytach. To Black Sabbath inspirowali i byli wspierani przez dużą wytwórnię. Te undergroundowe kapele są bez znaczenia dla rozwoju heavy metalu. Wszystko co jest w ich muzyce to kopiowanie wielkich, a jeśli już ktoś chciał zrobić jakiś krok milowy, zawsze znajdywała się wytwórnia, która to promowała. Judasi, Ironi, nawet Venom uznawani przecież za pionierów metalowej ekstremy, mieli normalny kontrakt i płyty w szerokiej dystrybucji.

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 2:21 pm
autor: widman
Ja to mam czasem wrażenie, że siadasz do klawiatury po czymś naprawdę dobrym :)

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 3:24 pm
autor: Vorgel
Bardzo rzeczowy komentarz

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 7:16 pm
autor: LukaSieka
Vorgel pisze: ndz lut 10, 2019 2:08 pm Wpływ Pagan Altar jest żaden
To w takim wypadku goście z Witchfinder General nie wiedzą co mówią :D . I wierz tu teraz takiemu czy innemu muzykowi na słowo czym on się tam kiedyś fascynował. Dobrze, że ktoś potrafi rozwiać te wątpliwości i podważyć takie brednie, bo inaczej tysiące ludzi żyłoby ciągle w przekonaniu, że jakiś Pagan Altar miał wpływ na gości z Witchfinder General. Nie wiem jak ten Phil Cope i Rod Hawks mogli wciskać ludziom takie kity.

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 8:56 pm
autor: Adrian S.O.S.
LukaSieka pisze: ndz lut 10, 2019 7:16 pm
Vorgel pisze: ndz lut 10, 2019 2:08 pm Wpływ Pagan Altar jest żaden
To w takim wypadku goście z Witchfinder General nie wiedzą co mówią :D . I wierz tu teraz takiemu czy innemu muzykowi na słowo czym on się tam kiedyś fascynował. Dobrze, że ktoś potrafi rozwiać te wątpliwości i podważyć takie brednie, bo inaczej tysiące ludzi żyłoby ciągle w przekonaniu, że jakiś Pagan Altar miał wpływ na gości z Witchfinder General. Nie wiem jak ten Phil Cope i Rod Hawks mogli wciskać ludziom takie kity.
Ja od dzisiaj tych kłamców z Witchfinder General w takim razie nie słucham :wink:

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 9:47 pm
autor: barsiarz
Vorgel wrzuciłeś Place Vendome :shock: Z ciekawości sprawdziłem kto na nich głosował i nie uwierzyłem w to co zobaczyłem.
U mnie stoczyli zaciętą walkę o 1 punkt, ostatecznie przegraną z duetem Allen-Lande.

Re: Big Survivor komentarze

: ndz lut 10, 2019 10:54 pm
autor: Vorgel
Witchfinder General lubię. Ale to zespól bez znaczenia na bieg zdarzeń w metalowym świecie. Pagan Altar także.

Place Vendome dałem chyba na 4 miejscu.

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 1:47 am
autor: Felcio
Mnie mówiąc szczerze zdziwiła obecność takich tworów jak Vain, LA Guns albo Hanoi Rocks. Zdziwiony jestem że ktoś tego jeszcze słucha. A już tym bardziej nowszych ich płyt. Myślałem że takie rzeczy już dawno wyginęły jak dinozaury.

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 7:59 am
autor: barsiarz
Vorgel pisze: ndz lut 10, 2019 10:54 pm Witchfinder General lubię. Ale to zespól bez znaczenia na bieg zdarzeń w metalowym świecie. Pagan Altar także.

Place Vendome dałem chyba na 4 miejscu.
Place Vendome ma lepsze następne płyty moim zdaniem i one będą mieć większe szanse na punkty.

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 9:45 am
autor: Zdan
Czyli jak K.K. Warslut z Destroyera 666 mówi, że chciał grać jak PODZIEMNY Iron Angel (który może i wydawał płyty ale nie w mainstreamie) a szczególnie jak demówki tegoż zespołu to kłamie? Dobrze wiedzieć ;)

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 10:17 am
autor: Vorgel
Destroyer 666 to żaden wielki zespół. Z tego co kojarzę, dopiero niedawno nagrali debiutancki album. Ale to by tłumaczyło to podziemie. Podziemie interesuje się podziemiem i tam pozostaje ;)

Co do Place Vendome uważam drugi ich album za najlepszy, trzeci jest ok, ale nic wielkiego, ostatniej ich płyty nie znam.

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 10:33 am
autor: Zdan
Masz lekko nieaktualne informacje kolego Vorgel. Pierwszy album D666 to "Unchain The Wolves" z....1997 roku ;) Wcześniej była jeszcze EP-ka - to 1995 ;) Trochę już sceny wycierają ;)

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 10:42 am
autor: barsiarz
Vorgel pisze: pn lut 11, 2019 10:17 am
Co do Place Vendome uważam drugi ich album za najlepszy, trzeci jest ok, ale nic wielkiego, ostatniej ich płyty nie znam.
Ostatnia jest lepsza niż trzecia, może nawet w sumie najlepsza w ich dorobku.

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 10:46 am
autor: Vorgel
Zdan pisze: pn lut 11, 2019 10:33 am Masz lekko nieaktualne informacje kolego Vorgel. Pierwszy album D666 to "Unchain The Wolves" z....1997 roku ;) Wcześniej była jeszcze EP-ka - to 1995 ;) Trochę już sceny wycierają ;)
Absolutnie marginalny zespół bez znaczenia. Teraz sprawdziłem, że ten wiekopomny debiut miał nakład 1000 egzemplarzy. Takich zespolików są tysiące. Mnie chodzi o kapele co najmniej na poziomie Running Wild.

Re: Big Survivor komentarze

: pn lut 11, 2019 11:01 am
autor: Zdan
Dobrze, że maniacy szalejący pod sceną na ostatnie Metalmanii uznali, że jednak coś ten zespół znaczy. A było ich więcej niż 1000 ;)

Ale oczywiście nabijam się. Jasne, że D666 to nie jest wielki band. Na szczęście nie musi być ;)