Strona 22 z 35
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 1:41 pm
autor: Misio
Ale tam bulczysz

, jak ktoś nie chce to nie kupuje - to chyba oczywiste. Świetna rzecz taka koncertówka po każdej trasie. Chętnie bym dorwał takową z tras po SiT, czy SSoaSS.
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 1:53 pm
autor: Kosmiczna Księżniczka
Greddo pisze:Ale tam bulczysz

, jak ktoś nie chce to nie kupuje -
nie prawda, każdy prawdziwy fan kupi każde pirdnięcie swojego idola, niewązne czy mu sie wciska dobrą płytę czy gówno.
PS. co to znaczy "bulczyc"?

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 1:56 pm
autor: Misio
A to już jest problem tego prawdziwego fana i jeśli chociaż nie powinien, a kupi gówno to ja radziłbym się udać do psychologa.
No po prostu - "bulczysz"

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 2:05 pm
autor: Kosmiczna Księżniczka
A to już jest problem tego prawdziwego fana i jeśli chociaż nie powinien, a kupi gówno to ja radziłbym się udać do psychologa
A ja myslalam ze pasja muzyczna jest rzecza pozytywną..
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 2:07 pm
autor: likipiki
Kosmiczna Księżniczka, a co ma pasja muzyczna, do kupowania gówna?
Przecież pasja muzyczna to pasja do dobrej muzyki, czyli takiej jak nam się podoba.
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 2:09 pm
autor: Kosmiczna Księżniczka
Zapatrzenie w "idoli" wstyle muzyczne też jest pasją muzyczą.
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 2:10 pm
autor: likipiki
To fanatyzm

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 3:25 pm
autor: MaYeR
Kosmiczna Księżniczka pisze:Z punktu widzenia emocjonalno - fanowskiego jak najbardziej, z punktu widzenia propocyjno-ekonomicznego... to zwykłe wyciąganie kasy przez zespól, który staje sie już fabryką a nie heavymetalową kapelą

Ta fabryka powstala w '83r

tyle, ze my w Polsce ze wzgledu na "pewien" system spoleczny dopiero sie budzimy i odkrywamy rzeczy, ktore od dawien dawna istnieja na swiecie
Album mi sie podoba ale to oznacza tylko jedno - jestem fanatykiem
bo "normalny fan" musi mowic, ze to album slaby - taka moda

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 3:48 pm
autor: likipiki
MaYeR pisze:Album mi sie podoba ale to oznacza tylko jedno - jestem fanatykiem Laughing
bo "normalny fan" musi mowic, ze to album slaby - taka moda Surprised
Jeśli to do mnie mówisz, to chyba nieco nie zrozumiałeś o czym pisałem.
Ja nie odnosiłem się bezpośrednio do DOTR. Ja mówiłem o zjawisku 'muszę kupić i mieć tą płytę, chociaż totalnie mi się nie podoba, przecież jestem ich fanem'
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 3:52 pm
autor: MaYeR
świnka666 pisze:Jeśli to do mnie mówisz, to chyba nieco nie zrozumiałeś o czym pisałem.
Ja nie odnosiłem się bezpośrednio do DOTR. Ja mówiłem o zjawisku 'muszę kupić i mieć tą płytę, chociaż totalnie mi się nie podoba, przecież jestem ich fanem'
A gdzie wyczytales, ze pisalem do Ciebie?

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 4:02 pm
autor: likipiki
MaYeR pisze:Album mi sie podoba ale to oznacza tylko jedno - jestem fanatykiem Laughing
bo "normalny fan" musi mowic, ze to album slaby - taka moda Surprised
sory, może źle odczytałem
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 4:17 pm
autor: MaYeR
No najwyrazniej :
Bonzo pisze: Smieszy mnie tez to ze ktos ze słabiutkiego show zachwyca sie i niemal na siłe robi drugie LAD albo RiR i niech ktos się nie tłumaczy ze tak robi PRAWDZIWY fan… fanatyzm z jeden strony a obiektywna ocena słabej płyty to już inna historia…
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 7:30 pm
autor: Rainmaker.
MaYeR pisze:
Ta fabryka powstala w '83r

tyle, ze my w Polsce ze wzgledu na "pewien" system spoleczny dopiero sie budzimy i odkrywamy rzeczy, ktore od dawien dawna istnieja na swiecie
Album mi sie podoba ale to oznacza tylko jedno - jestem fanatykiem
bo "normalny fan" musi mowic, ze to album slaby - taka moda

Tak tylko że ta fabryka bardzo ostatnio zwiększyła obroty, czasem zapominając o jakości. Zresztą widać to jak na dłoni od czasu wydania "Edward The Great".
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 9:51 pm
autor: Kosmiczna Księżniczka
MaYeR pisze:
Ta fabryka powstala w '83r
nie.. poczatkowo IM był kapelą heavy metalową :] grał dla radosci grania, wyrywania dupek a przy okazji kasy. Fabryke mamy tak od Powerlsave jak by sie uprzec

a serio to od Brave New World
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 10:10 pm
autor: Szymon
Ja nie wiem co wszyscy tacy sflustrowani. Kolesie zarabiaja robiac to co lubia i to o to chyba chodzi w zyciu. Kto nie chce moze im nie dac zarobic. Moze nastepnym razem nie wydadza koncertowki jak nikt jej teraz nie kupi......
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 10:10 pm
autor: Rainmaker.
Kosmiczna Księżniczka pisze:MaYeR pisze:
Ta fabryka powstala w '83r
Fabryke mamy tak od Powerlsave jak by sie uprzec

a serio to od Brave New World
Eee tam

od "Edward The Great" moim zdaniem.
Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 10:11 pm
autor: MaYeR
Rainmaker. pisze:Tak tylko że ta fabryka bardzo ostatnio zwiększyła obroty, czasem zapominając o jakości. Zresztą widać to jak na dłoni od czasu wydania "Edward The Great".
Nie podoba Ci sie jakosc Edwarda? Moim zdaniem dzwiek jest "wypierdowy"
A tak powaznie to przyznalbym Ci racje gdybym zobaczyl chociaz jedna, wieksza zmasowana akcje majaca promowac obecne skladaki. Powiedzialbym wtedy, ze szykuja skok na powazna kase. A tak..
Daj znac jak wwygrzebiesz cos o skladankach Essential i Edward the great re-edition

:beer
Kosmiczna Księżniczka pisze:
nie.. poczatkowo IM był kapelą heavy metalową :] grał dla radosci grania, wyrywania dupek a przy okazji kasy. Fabryke mamy tak od Powerlsave jak by sie uprzec

a serio to od Brave New World
Zdaje Ci sie

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 10:13 pm
autor: Bonzo
MaYeR pisze:No najwyrazniej :
Bonzo pisze: Smieszy mnie tez to ze ktos ze słabiutkiego show zachwyca sie i niemal na siłe robi drugie LAD albo RiR i niech ktos się nie tłumaczy ze tak robi PRAWDZIWY fan… fanatyzm z jeden strony a obiektywna ocena słabej płyty to już inna historia…
MaYeR pisze:Album mi sie podoba ale to oznacza tylko jedno - jestem fanatykiem
bo "normalny fan" musi mowic, ze to album slaby - taka moda

album jest słaby poprostu, i nie ma w takim stwierdzeniu zadnej mody, ot tylko brutalna prawda dla niektorych za bardzo wpatrzonych FAN(ATYK)ÓW

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 10:20 pm
autor: MaYeR
Bonzo pisze:album jest słaby poprostu, i nie ma w takim stwierdzeniu zadnej mody, ot tylko brutalna :
Dla mnie brutalna prawda jest to, ze probujesz mi wciskac swoj gust "wyzywajac" mnie od fanatykow.
A nie lepiej skoczyc po nowa plyte Mandaryny?

Re: Death On The Road - album live!
: ndz wrz 18, 2005 10:44 pm
autor: ropuch
MaYeR pisze:A nie lepiej skoczyc po nowa plyte Mandaryny?
ja mam obie

ładny antyspiew prezentuje, Dickinson by sie mogl od niej uczyc jak sie nie spiewa
A wracajac to IM to jakos nie wierze, zeby wykonanie było slabe. Na swoj sposob plyta moze byc ciekawa - duzo kawalkow z DoD, ale poza tym wiekszosc to ograne wczesniej utwory (moze poza Lof of The Flies i The Clairvoyant). Moze skusze sie na DVD - mam nadzieje, ze jego cena nie bedzie szczegolnie wygorowana
