Strona 22 z 32

Re: Iron Maiden kona...

: wt paź 24, 2006 4:00 pm
autor: adam IM
O bosze, a wy ciągle swoje. nie możecie przestać obrzucać się epitetami czy to wymaga tak wielkiego wysiłku od ludzi bądź co bądź rozumnych :?: w ten sposób do niczego nie dojdziecie a tylko zamienicie forum w śmietnik do momentu jak polecą warny i bany. Każdy z was przedstawia inny pogląd na temat tego czy IM kona czy nie i dobrze bo nie wyobrażam sobie aby wszyscy twierdzili tu to samo (no chyba że sztucznie poprzez eliminację inaczej myślących spowodowałby to admin) dla jednych ostatnia płyta to dno dla innych majstersztyk i niech tak zostanie.
Stawianie sprawy w ten sposób jak to zrobił Nomad też mi nie pasi bo sam osobiście nie uważam aby IM było w agonii. Wielu mogłoby napisac że IM skończyło się Iron Maiden ale znajdą się też tacy, którzy powiedzą że na Kill’em All. :P Praktycznie po każdym albumie Żelaznej Panienki znaleźliby się tacy, którzy mogli by powiedzieć że to koniec zespołu, a jakoś nie dostrzegam tego od tych ponad 20lat. Dla mnie ta płyta nie jest niczym odkrywczym i wybitnym, co już nieraz podkreślałem, ale rozumiem ludzi, którzy się nią ekscytują bo to normalne że każdy widzi w muzyce ulubionego zespołu inne rzeczy. W latach ’90 tych sam może napisałbym to co Nomad bo nie przepadam za tamtym okresem w ich twórczości ale na tym forum jest wielu entuzjastów No Prayer’a , Fear’a czy płyt z Blazem i chwał im za to bo dzięki takim ludziom ten zespół przetrwał te czasy.

Dla oponentów i malkontentów ostatniego albumu mam propozycję.
Oddam całoroczny swój zarobek temu kto wskaże mi palcem kapele, której każdy kolejny album jest genialniejszy od poprzednika i tę opinie potwierdzą zarówno krytycy jak i fani danej kapeli w 100%. Znajdzie się taki :?: szczerze wątpię :P

Dla piewców ostatniego dziecka IM propozycja jest inna (sorry ze nie proponuję szmalu ale jak znajdzie się ktoś kto mnie zaskoczy to nie będę miał co jeść przez rok :P ) wypunktujcie waszym zdaniem to co w tej płycie jest takiego nadzwyczajnego i genialnego :?: argument że płyta jest genialna bo ja tak uważam nie jest żadnym argumentem, czym te riffy IM różnią się od riffów z poprzednich albumów :?: wskażcie różnice w harmoniach itp.

Komuś nie podoba się czołg z różowa lufa na scenie inny jest tym zachwycony. IM od samego początku swojego istnienia chciał aby oprawa ich koncertów była inna niż konkurencji i są w tym konsekwentni. Oczywiści mogliby stać jak kołki lub orkiestra symfoniczna, w jednym miejscu odbębnić cały set z precyzją szwajcarskiego zegarka firmy Patek i byłoby po sprawie ale chyba nie o to chodzi w tej całej zabawie. HM to muzyka energetyczna co przekłada się na zachowanie muzyków na scenie. (nawet dyrygent orkiestry symfonicznej swoim zachowaniem podkreśla charakter kompozycji proponuję obejrzeć występy filharmoników berlińskich pod dyrekcją von Karajana ) Zadajcie sobie pytanie dlaczego pchacie się do młyna przed scena w czasie koncertu, skaczecie, krzyczycie itp. itd. Może lepiej usiąść przed scena i z otwartą gęba łykać każdy dźwięk płynący z głośników :?: potraficie tak :?: bo ja osobiści nie bardzo.
Wracając do sprawy że są mało odkrywczy, a dla niektórych wręcz wtórni. IM oczywiście mogło pójść ścieżką jąka chciał podążać np. w latach ’90 Bruce. Ale co z tego wyszło każdy chyba widzi. Sam Bruce suma sumarum wrócił w końcu do tego co mu najlepiej wychodziło i co bardziej chyba podchodziło fanom. Jak dobrze się wsłuchać to i tak każda płyta IM jest inna. Inne brzmienie, inny klimat, niezmienny pozostaje tylko styl tego grania i raczej nie spodziewam się aby go zmienili i to teraz po 30latach istnienia. Jakoś nikt nie zarzuca Rolling Stones że od ponad 40lat grają to samo i nikt nie mówi że Jagger i spóła konają więc nie wiem dlaczego z IM miałoby być inaczej :?:
Ja rozumiem że można być zawiedzionym ostatnim dokonaniem IM zwłaszcza że przed jego wydaniem, na tym forum, bębenek był podbijany na maxa a najbardziej w tym celował sam WICKER MAN, robiąc to w sposób godny najlepszego klakiera albo speca od marketingu. Ale jeśli ktoś wierzy tak bezkrytycznie reklamom to już nie mój problem :P niestety zauważam że dla paru osób osąd materiału jaki przeczytali przed ukazaniem się krążka stał się ich osądem ale są też i tacy, którzy myślą i myśleli inaczej, a przekonanie jednych przez drugich do swoich racji raczej nie powinno polegać na bluzganiu siebie nawzajem. Dlatego proponuje:
PEACE PANIE I PANOWIE

Re: Iron Maiden kona...

: wt paź 24, 2006 4:07 pm
autor: Korzeń
EvE pisze:Na forum jest masa fanów, która patrzy zdrowo na to co się dzieje i widzi, że Maiden nie trzyma się juz najlepiej i najllepiej żeby zajęli się czymś innym.
Tylko przez tych fanatyków to trzeba sie trzymac z daleka od forum glównego, bo linczuja.
Dlatego nie piszę prawie wcale/śladowe ilości postów na głównym. Ale zobaczymy.

Re: Iron Maiden kona...

: wt paź 24, 2006 5:42 pm
autor: Filik10
adam IM pisze: Dla oponentów i malkontentów ostatniego albumu mam propozycję.
Oddam całoroczny swój zarobek temu kto wskaże mi palcem kapele, której każdy kolejny album jest genialniejszy od poprzednika i tę opinie potwierdzą zarówno krytycy jak i fani danej kapeli w 100%. Znajdzie się taki :?: szczerze wątpię :P
Lubie nowy album, ale wydaje mi się, jednak, że ludzie i krytycy który wolą pierwszy album Comy od drugiego to margines błędu. Może się mylę :wink:

Re: Iron Maiden kona...

: wt paź 24, 2006 5:50 pm
autor: miki
adam IM pisze:Oddam całoroczny swój zarobek temu kto wskaże mi palcem kapele, której każdy kolejny album jest genialniejszy od poprzednika i tę opinie potwierdzą zarówno krytycy jak i fani danej kapeli w 100%. Znajdzie się taki szczerze wątpię
Frontside

a poza tym nie wiem jaki sens ma tak Twoja gadka w tym miejscu
adam IM pisze:Sam Bruce suma sumarum wrócił w końcu do tego co mu najlepiej wychodziło i co bardziej chyba podchodziło fanom.
na tej zasadzie powinni nagrać jeden album tylko

Re: Iron Maiden kona...

: wt paź 24, 2006 8:35 pm
autor: adam IM
miki pisze: a poza tym nie wiem jaki sens ma tak Twoja gadka w tym miejscu
i widzisz miki cały wic własnie polega na tym że wielu tu krzyczących i wykłucających się o byle co nie za bardzo wie o co chodzi drugiej stronie a nawet nie zadaje sobie trudu aby to spróbować zrozumieć :( :( :(

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 25, 2006 11:42 pm
autor: miki
no ja nie rozumiem co ma do dyskusji na temat konania Iron Maiden fakt, czy są zespoły, które nagrywają każdy album lepszy od poprzedniego

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 25, 2006 11:44 pm
autor: Tomash
kona , nie kona - Powerslave'a mi już nie zabiorą :lol:

A jak chcą to niech nagrywają...jak będzie mi się podobało to kupię, jak nie to nie :P więc w czym problem :D

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 25, 2006 11:51 pm
autor: miki
bardzo zdrowe podeście

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 7:10 am
autor: Marx
miki pisze:no ja nie rozumiem co ma do dyskusji na temat konania Iron Maiden fakt, czy są zespoły, które nagrywają każdy album lepszy od poprzedniego
To, że każda kapela ma lepsze i gorsze lata. I po okresie dołka może wyjść znów na prostą.

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 7:47 am
autor: Abstract
Myslę ,że ten okres (dołka) IM ma już za sobą (okres Virtual XI i generalnie era Blaze'a)

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 8:48 am
autor: Szczurza Pomoc
A mnie się era Blaze`a podoba i nie uważam jej za dołek:).

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 9:10 am
autor: Abstract
Twierdzisz ,że Maiden ma okres dołka jeszcze przed sobą? :?

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 9:14 am
autor: Żabka
Abstract pisze:Twierdzisz ,że Maiden ma okres dołka jeszcze przed sobą?
przecież w ogóle nie musi być dołków :P
Chociaż ja też erę Blaze'a za takowy uważam ;)

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 10:05 am
autor: Szczurza Pomoc
Abstract pisze:Twierdzisz ,że Maiden ma okres dołka jeszcze przed sobą?
Wszystko przed nami, dołki, pagórki :beer

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 12:13 pm
autor: Sortis
dyskusja o czyms tak subiektywnym jak nowy album Iron Maiden chyba nie ma konca... co by to bylo jakby wszystkim podobalo sie to samo ... grrrr az niedobrze mi sie robi na sama mysl jakiegos drecha gwizdajacego sobie pod nosem np. Holy Smoke.

Pozdrawiam

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 12:34 pm
autor: Marx
Tu mowa o latach mniej wiecej tak od 2000 tak mnie się zdaje choć niektórzy ida jeszcze dalej i cofaja się do 1982, że już wtedy zaczął się upadek :P :shock:

A mnie się zdaje, że upadek to będzie wtedy kiedy Dickinson wrzaśnie "Scream for Me", a w odpowiedzi uslyszy "A zamknij się wreszcie"

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 2:25 pm
autor: bluzgacz
Marx pisze:A mnie się zdaje, że upadek to będzie wtedy kiedy Dickinson wrzaśnie "Scream for Me", a w odpowiedzi uslyszy "A zamknij się wreszcie"
dokładnie ;] ale szybko to to nie będzie bo Iron Maiden nie kona !!

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 4:46 pm
autor: Filik10
bluzgacz pisze:
Marx pisze:A mnie się zdaje, że upadek to będzie wtedy kiedy Dickinson wrzaśnie "Scream for Me", a w odpowiedzi uslyszy "A zamknij się wreszcie"
dokładnie ;] ale szybko to to nie będzie bo Iron Maiden nie kona !!
Tia, Ironki upadków nie maja i mieć nie będą :D ;) . A era blaze jest przecierz zaczepista, psuje jątylko pare kiepsko napisanych utworów, choć od tygodnia codzinnie słucham sobie X Factor (z pominięciem ostatniego numeru) i brzmi to genialnie.

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 5:29 pm
autor: adam IM
Marx pisze:
miki pisze:no ja nie rozumiem co ma do dyskusji na temat konania Iron Maiden fakt, czy są zespoły, które nagrywają każdy album lepszy od poprzedniego
To, że każda kapela ma lepsze i gorsze lata. I po okresie dołka może wyjść znów na prostą.
z mądrym to aż miło zamienić kilka słów :P

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 26, 2006 5:47 pm
autor: Reach out
Te gadki, że coś tam kona i umiera to są jęki ludzi, którym mocna muza się już znudziła tak naprawdę. Oczekują niewiadomo czego i nie mogą tego znaleźć w zespole czy nurcie muzycznym, którego słuchali. Jeśli ktoś się przejadł to niech nie ma pretensji do jedzenia tylko do siebie. Chce widzieć za 30 lat jeszcze to forum i tych samych ludzi, którzy tu teraz piszą. Maiden niedość, że siedzą w ciężkiej muzie to jeszcze ją grają w takim wieku. Chce zobaczyć tych krytykantów nawet za 10 lat i jestem przekonany, że grubo więcej niż połowa o Maiden i metalu nawet nie będzie pamiętać. :?