Strona 226 z 291

Re: Judas Priest

: czw lut 22, 2024 8:51 pm
autor: sajki
panic = serpent > trial> crown

Re: Judas Priest

: czw lut 22, 2024 8:54 pm
autor: pz
Fajny ten Serpent. Coraz bardziej jestem ciekawy płyty, bo single chyba bardziej mi podeszły niż na FajaPała. Refren rzeczywiście zaskoczka, ale dobrze to się komponuje jako całość.

Re: Judas Priest

: czw lut 22, 2024 9:07 pm
autor: Max323
Super numer. Refren bardzo mi się podoba, chyba najbardziej że wszystkich singli. Na Firepower się tak nie nakręciłem jak teraz.

Re: Judas Priest

: czw lut 22, 2024 10:25 pm
autor: gumbyy
I to jest takie Judas Priest o które nic nie robiłem ;)

A serio bdb numer. Jest moc, jest energia, jest konkret. Halford :shock: elegancko!

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 10:12 am
autor: Saimon1995
Judasi podkręcili atmosferę przed wydaniem albumu. Apetyt został naprawdę zaostrzony.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 11:44 am
autor: Mikojaski
Myślę że już wstępnie można docenić podejście jakie mieli chłopaki do tworzenia tego krążka - słychać tu ciężki zapierdziel w studio, a chyba w szczególności Rob, bo co on wyprawia w tym wieku to ja nawet nie. Totalnie nie będę miał pretensji jak nie wyciągnie tego na żywo. No i jak wypada Maiden w tym porównaniu….. I w ogóle to zabawnie się czyta rozkminy pt kiedy Bruce nagrywał które kawałki, a może które zwrotki na swoją płytę, słuchając takiego serpenta xD

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 12:07 pm
autor: Recit The Thornographer
Ależ się cieszę na ten album :D

Bruce'a bym jednak w to nie mieszał, jeden starzeje się lepiej w pewnych aspektach, drugi gorzej, mamy na to tylko umiarkowany wpływ. Bruce i tak całkiem dobrze sobie radzi będąc wciąż wulkanem energii.

Można na to co robi Halford popatrzeć też krytycznie, że jednak w studiu dokonuje pewnego podkręcenia. Pamiętam jak jechano po Ozzym, że wydaje się ledwo mówić, a w studiu go wyprodukowano jakby miał płuca nastolatka. Nie zachęcam do krytyki Halforda, bo nie mam na to najmniejszej ochoty, zachęcam do cieszenia się tym, co jest, bo może niedługo nie będzie na scenie już ani jednego, ani drugiego.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 12:18 pm
autor: Piotr Lange
Judas Priest zawsze swoją muzykę i wokale mocno "chrzcili" w studio, to się zaczęło od "SfV", każda późniejsza płyta jest podkręcona a wokal w utworze "Painkiller" to już chyba kraniec przerysowania. Nic nowego. Niewątpliwie rak odbił się na wokalach Dickinsona, jednak nie byłoby problemu odpowiednio "podkręcić" go w studio, pytanie czy On by tego chciał. Ja w muzyce i generalnie sztuce cenię naturalność i szczerość nie zaś "produkcję". Wiele klasycznych albumów rocka i metalu to bynajmniej nie są jakieś wzorcowe przykłady dobrej produkcji, za to szczerości i autentyczności - jak najbardziej. Na żywo Dickinson wypada lepiej niż z ostatnich krążków IM, słyszałem w 2018, 2022, 2023 - bez sztuczek i playbacku, facet robi co kocha i robi do bardzo dobrze.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 1:01 pm
autor: Schizoid
Na czym to "chrzczenie" polegało? Bo generalnie jeżeli tylko Rob nie miał słabszej chwili, to wszystkie utwory z tych płyt dawał radę odtworzyć na żywo. Na Screaming for Vengeance masz dość sporo efektów nałożonych na wokale, ale niczym się taki zabieg nie różni od nakładania efektu na gitarę. Tak samo żadnymi czarami nie jest nałożenie na siebie kilku ścieżek wokalu, co jest dość powszechną praktyką (King Diamond). Praca w studio nie polega na tym, że grupa muzyków rozkłada graty, nagrywa 10 utworów i idzie do domu.

Nie widzę w tej ścieżce niczego, czego doświadczony metalowy wokalista dysponujący głosem pokroju Halforda nie byłby w stanie zarejestrować, jeśli byś go postawił przed mikrofonem, dał mu butelkę wody i możliwość zaśpiewania tych linii tyle razy, ile jest to konieczne: https://www.youtube.com/watch?v=ockKtpZHkjk

Nowego Dickinsona jeszcze nie słuchałem, ale decyzja dotycząca wykorzystania ścieżek nagranych na przestrzeni kilku dekad od początku wydawała mi się nietrafiona. Płytę - jeżeli mowa o standardowym albumie studyjnym, którym TMP bez względu na towarzyszące mu komiksy itp. mimo wszystko jest - traktuję jako swoistą dokumentację tego, co w danym momencie artysta chce przekazać odbiorcy. A tutaj z jednej strony (zgodnie z wrażeniami opisanymi na forum) masz super wokale, z drugiej seplenienie. Nie widzę w tym ani sensu, ani wiarygodności.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 2:53 pm
autor: Piotr Lange
Chrzczenie to w moim pojęciu przeprodukowanie muzyki/wokali w studio aby uzyskać ów bombastyczny efekt, owszem to może się podobać, tyle że nieraz efekt może być całkiem groteskowy. Moim zdaniem powinno być w sam raz, niemniej czynnik ludzki jest najważniejszy.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 2:56 pm
autor: pz
Schizoid pisze: sob lut 24, 2024 1:01 pm Na czym to "chrzczenie" polegało?

Nie wiem na czym polega "chrzczenie", ale podejrzewam, że służy wykazaniu, że Priest to sztuczny produkt ze studia, w przeciwieństwie do prawidziwie "true" Maiden ;)

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 3:00 pm
autor: Piotr Lange
Jezu a musi być porównanie JP vs IM, w dużej mierze to zawsze było inne podejście do metalu, które ukazywało JP jako zespół bardziej stricte metalowy. Tyle w temacie.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 3:02 pm
autor: pz
Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 3:00 pm Jezu a musi być porównanie JP vs IM, w dużej mierze to zawsze było inne podejście do metalu, które ukazywało JP jako zespół bardziej stricte metalowy. Tyle w temacie.
Ale zauważyłeś tą emotkę na końcu mojej wypowiedzi? :) Przecież tu w "co drugim" poście w temacie o Maiden czy Priest ktoś porównuje te kapele. To chyba taki typowy objaw bycia sanatorianinem :lol:

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 3:08 pm
autor: Piotr Lange
Nie, wiesz ja piszę szczerze - jestem z tego pokolenia, które mówiło co myśli, bez względu na osądy.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 3:11 pm
autor: Schizoid
No ale chyba jest różnica między reverbem czy delayem na wokalu, a robieniem całej płyty na autotune (np. koszmarki w postaci ścieżek Ozza na 13 i Ordinary Man). Głos to fajny instrument, ale naturalnie ma dość duże ograniczenia. Na gitarze bez odpowiednich zabawek też nie zrobisz przesteru:
https://www.youtube.com/watch?v=PwGgDmHuGpA

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 3:28 pm
autor: Piotr Lange
No jest, Osbourne to osobny temat. Dzisiaj masz takie możliwości, że za moment całe płyty będzie nagrywać AI na dodatek to może być brzmieniowo całkiem niezłe.

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 5:55 pm
autor: krusejder
Nowe numery Priest są od dobrych po zajebiste. Panowie grają co chcą, raczej nie dla pieniędzy. Nie przyjęli tej małego karakana, co to stracił cały majątek na golfie. I z perspektywy czasu to są bardzo dobre decyzje.

Cieszmy się że wciąż grają. Analogicznie z Maiden i Dickinsonem solo. Przecież nic nie będzie wiecznie trwać...

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 6:06 pm
autor: Piotr Lange
krusejder pisze: sob lut 24, 2024 5:55 pm Nowe numery Priest są od dobrych po zajebiste. Panowie grają co chcą, raczej nie dla pieniędzy. Nie przyjęli tej małego karakana, co to stracił cały majątek na golfie. I z perspektywy czasu to są bardzo dobre decyzje.

Cieszmy się że wciąż grają. Analogicznie z Maiden i Dickinsonem solo. Przecież nic nie będzie wiecznie trwać...
Masz na myśli KK Downinga?

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 6:06 pm
autor: pz
krusejder pisze: sob lut 24, 2024 5:55 pm Nowe numery Priest są od dobrych po zajebiste.

Pełna zgoda. Zwłaszcza fajnie wypadają motywy wyjęte z numerów Night Mistress. I pomyśleć, że kiedyś to chłopaki kopiowali starych mistrzów. :lol:

Re: Judas Priest

: sob lut 24, 2024 6:21 pm
autor: Southern Rock Knight
Drugi singiel fatalny. Crown of Horns może być, a ten utwór omawiany? Riff i zwrotki świetne. Mi wokalnie przypomina bardzo kawałek RH Betrayal z Crucible. Natomiast refren nudnawy, a sola takie w miarę. Ogólnie na plus. Poziom z Firepower ten album raczej utrzyma. Najlepszych utworów na Angelu nie.