Re: Judas Priest
: wt paź 31, 2006 12:20 pm
Jakoś mi to nie przeszkadza. A tak w ogóle, to co z tego?Qba666 pisze:Ale co do tego ze Judasie graja ciezej i mocniej niz IM chyba nikt nie ma watpliwosci.
Jakoś mi to nie przeszkadza. A tak w ogóle, to co z tego?Qba666 pisze:Ale co do tego ze Judasie graja ciezej i mocniej niz IM chyba nikt nie ma watpliwosci.
Mówią, że w 2007. Czyli pewnie w 2008.Kiedy będzie ten nowy album?
Imo Sad Wings to ich najlepszy album obok Painkillera i DOTF.syzygy pisze: o Sad Wings nie wspominając.
Ale Painkillera spieprzyli jak tylko się da.Qba666 pisze:Rising In The East pod wzgledem brzmienia i energi dla mnie osobiscie jest świetne. Na tym koncercie graja tak jak lubie.
Racja, To dodaje ciężkości i mocy tym kawałkom. Taki Painkiller czy choćby AoR są świetne pod względem partii perki.miki pisze:podwójna stopa jest i to już miażdży Maiden pod tym względem.
No tak do konca sie z tym nie zgodze. To juz nie te lata. Moje oczekiwania spelnil. Za to i tak wszystkie bledy pomylki naprawia HELLRIDER! :beerM@ti pisze:Ale Painkillera spieprzyli jak tylko się da
Ale dało się to zagrać lepiej.Qba666 pisze:No tak do konca sie z tym nie zgodze. To juz nie te lata.
Fakt, zmiażdżył ten kawałek.Qba666 pisze:Za to i tak wszystkie bledy pomylki naprawia HELLRIDER!
W sumie tylko Halford słabo wychodzi na żywo w Painkillerze, reszcie nie mogę nic zarzucić. Ale jakby na to nie patrzeć to wokal w tym kawałku odgrywa kluczową rolę, więc ogólnie utwór wypada słabo.M@ti pisze:Ale dało się to zagrać lepiej.Qba666 pisze:No tak do konca sie z tym nie zgodze. To juz nie te lata.
Zgadzam się, album jest rewelacyjny.herki pisze:Imo Sad Wings to ich najlepszy album obok Painkillera i DOTF.syzygy pisze: o Sad Wings nie wspominając.
W solówkach gitary jakby też się "gubiły". Jedynie Travis dobrze wypadł (jak zwykle).Stormshield pisze:W sumie tylko Halford słabo wychodzi na żywo w Painkillerze, reszcie nie mogę nic zarzucić.
Otóż toStormshield pisze:Ale jakby na to nie patrzeć to wokal w tym kawałku odgrywa kluczową rolę
Hmm... nie dosłyszałem tego. Będę musiał przesłuchać jeszcze raz.M@ti pisze:W solówkach gitary jakby też się "gubiły".
Bo to bardzo dobry perkusista.M@ti pisze:Jedynie Travis dobrze wypadł (jak zwykle).![]()
Cały czas mowa o Rising in the east oczywiście.Stormshield pisze:Hmm... nie dosłyszałem tego. Będę musiał przesłuchać jeszcze raz.
Nie inaczej.Stormshield pisze:Bo to bardzo dobry perkusista.
Tylko, że czasem przedobrzają i jak zaczną utwór na podwójnej stopie to ciągną to do końca, zero jakiś urozmaiceń. Taki Judas is Rising to najlepszy przykład. Nudzi mnie to po prostu.M@ti pisze:Racja, To dodaje ciężkości i mocy tym kawałkom. Taki Painkiller czy choćby AoR są świetne pod względem partii perki.miki pisze:podwójna stopa jest i to już miażdży Maiden pod tym względem.