no i po koncercie ;]
gdybym nie wygrał wejścia to pewnie bym się nie wybrał a potem żałował, że nie bylem ;p ale wygrałem wejście, więc się wybrałem i nie żałuję

myslalem, że ciężko będzie dostac sie pod barierki a tu zaskoczka - wszedlem jakies 5-10 minut przed rozpoczęciem i bez problemów stanąłem sobie w pierwszym rzędzie, którego juz nie opuscilem do konca bo na Turbo chciałem widzieć wszystko jak najlepiej.
Witchking wypadł całkiem nieźle, zagrali m.in. Flame of Udun, Witchking i Death and Glory - tyle ze znanych mi kawałków. Jako trzeci w kolejności zagrali Painkiller Judasów, wyszło w porządku, był to chyba jedyny kawałek, podczas którego śpiewałem

na pozostałych niewiele się ruszałem, nie chciało mi się, podobnie jak i większości publiczności, tylko kilka osób na środku, przy barierkach, machało ostro łebami i śpiewało. Wokalista probował rozruszać resztę, ale nie do końca mu się to udało. Co prawda robił co mógł - machał ręką namawiając do pogo, dawał ludziom mikrofon do śpiewania, schodził czasem ze sceny, pod barierki, zachęcał do wspólnego łoooooo - ale i tak niewielu bawiło się jak trzeba na ich występie (przynajmniej z mojego punktu widzenia, nie widzialem wszystkiego co działo się z tyłu). W pewnym momencie podszedł do mnie, kucnął i śpiewając patrzył na mnie gupio się uśmiechając (nie wiem co chciał, moze probowal mnie rozruszać

). Grali okolo 40 minut, byl to chyba jeden z niewielu zespołów na trasie, który mogl mi sie spodobac (jeszcze tylko Killjoy by mnie zainteresował, reszte kiepska

).
Chainsaw...eee..średnio

niektore kawalki fajnei wyszly, przede wszystkim te ze starszych płyt, ale zbyt wielu ich nie bylo...zdecydowanie za dużo zagrali z najnowszej, którą slyszalem ze dwa razy. ale ogólnie ok, chyba lepiej niż na MM2 w Katosach. Fajnie wyszedł wspomniany juz wczesniej cover
Turbo - to na nich przyszedlem i nie zawiodłem się, tutaj szalałem najwięcej (a i tak chyba słabo bo nie otrząsnąłem się jeszcze po czwartkowym Mystic Tour

), brakowalo mi kilku utworów, które bardzo chcialem usłyszeć...nie wiem jak mogli ich nie zagrać :/ (nie bede pisal jakich bo moze ktos przypadkiem przeczyta moją relację, natknie się na spojler i bedzie na mnie zły ;B) no ale mam teraz powód, zeby pojawic sie na kolejnym ich koncercie:). Cover IM z Maxem na wokalu wyszedl calkiem calkiem

Do tych, ktorzy byli- grali coś potem, po coverze? bo wyszedlem dosyc szybko z klubu a wydawalo mi sie, że coś słyszalem...
ogólnie na plus, dobrze, że jednak udalo mi sie byc...to co, następny MM na jesień?

aha, co to była za ekipka (pani z aparatem, pan z kamerą), ktora łazila przy barierkach na Chainsaw i Turbo (nie wiem, na Witchking tez chyba)? Będę na oficjalnej Chainsaw w dziale galeria?
ha! i co? nie gadajcie, że Artur pisze dobre relacje bo w porównaniu z moją jego wypociny są niczym
