sajki pisze:
Fani melodyjnego death metalu mają ostatnio co słuchać- dwie duże premiery na rynku: dopiero co Amon Amarth i za chwilę Arch Enemy, ale słuchać można już obu.
Po pierwszych odsłuchach lepiej wchodzi mi AE, w AA coś mi do końca nie pasuje, nie wiem jeszcze co, bo ostatnie płyty łykam bez popity, a tu w sumie jest to samo granie. Ale np. taki numer jak Heidrun to jeden z najbardziej wiesniackich kawałków jakie słyszałem. Obie płyty mają potężne brzmienie,ale na obu jest momentami chyba za dużo melodyjek, szczególnie w refrenach. Gitarowo zdecydowanie lepiej duet z AE. Wokalnie tu i tu ekstraklasa.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
A co do Arch Enemy, to aż przykro słuchać jak taki typ, jak Loomis się tam marnuje.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
A co do Arch Enemy, to aż przykro słuchać jak taki typ, jak Loomis się tam marnuje.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
Za kilka tygodni będzie można ich posłuchać w Katowicach przed Amon Amarth i Machine Head.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
Za kilka tygodni będzie można ich posłuchać w Katowicach przed Amon Amarth i Machine Head.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
Za kilka tygodni będzie można ich posłuchać w Katowicach przed Amon Amarth i Machine Head.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
A co do Arch Enemy, to aż przykro słuchać jak taki typ, jak Loomis się tam marnuje.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
A co do Arch Enemy, to aż przykro słuchać jak taki typ, jak Loomis się tam marnuje.
No niestety...
Dlaczego niby się marnuje?
Po tym co komponował i tworzył w Nevermore zostal sprowadzony do roli "odtwórcy" w AE.
A jeśli chodzi o melodeath, ja polecam The Halo Effect. Skład tego zespołu naprawdę zacny, patrząc na to co panowie nagrali w In Flames i to bardzo słychać.
Na żywo też fajnie
A co do Arch Enemy, to aż przykro słuchać jak taki typ, jak Loomis się tam marnuje.
Nowy Jad.
Zespół punkowy który w zeszłym roku grał na koncertach z Gruzją, Vaderem i Katem, a w tym roku z Gruzją robią trasę po Polsce.
Jak ktoś lubi prymitywne granie to może się spodobać, mi siada w chuj https://youtu.be/tecn44G_HBs
Nasza druga płyta „BÓL” jest dostępna od dzisiaj w pre-orderze, tylko za pośrednictwem www.jadpunk.pl
Pierwszy singiel pod tytułem „TONIESZ” możecie już posłuchać tutaj:
CD oraz digital będą dostępne od 06.09.2022.
Winyl powinien zostać wysłany w drugiej połowie października.
„BÓL” został nagrany w kwietniu 2022 roku w studiu Tall Pine w Kolbudach.
Realizacja oraz miks – Grzegorz Kucharski(Lazy Sounday Studio)
Mastering – Jarosław „Smok” Smak i Mariusz Dziurawiec (Studio As One)
Art work: Patryk Rosicki/Inverted Art
Track lista:
1. Toniesz
2. Płytki grób
3. Ręka
4. Nie żyjemy
5. Żadnych uczuć
6. Śmiech głupca
7. Nie
8. Ból
9. Na straży kłamstw
10. Nie ma nas
18 sierpnia pojawi się nowy singiel Candlemass pod tytułem "Scandinavian Gods". Może tym razem muzyka będzie lepsza dla Johana Langqvista niż ostatnio? Szkoda, że facet nie wrócił wcześniej jako ich wokalista.
BTW, brakuje Wam tu tematu o Candlemass
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.