Strona 25 z 49
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pn kwie 23, 2018 8:04 pm
autor: pucha
Dokładnie tak, widziałem już kilka występów różnych bandów których muzycy byli pod wpływem i cóż, było to po prostu żenujące. Najbardziej chyba żenujący był koncert Comy na Juwenaliach w Lublinie, gdzie kompletnie nachlany Rogucki nie dość że był całkiem poza jakąkolwiek tonacją to jeszcze w jednym kawałku zaśpiewał całkiem inny tekst

Powiedziałem mu wtedy za sceną że gdybym płacił za bilet, to żądałbym zwrotu kasy za taką kaszanę - nie wiem czy dotarło to do niego... Tak czy inaczej, dobrze gdyby NK nie szli tą drogą.
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pn kwie 23, 2018 9:54 pm
autor: Kuba
pz pisze: ↑pn kwie 23, 2018 7:53 pm
.....co nie znaczy, że przeszkadza mi, że muzyk sączy piwo czy drina na scenie. Przynajmniej dopóki nie wpływa to widocznie na jego formę.
Piwo sączyli na ławce przed klubem od wczesnych godzin popołudniowych. Na scenie walili Jacka. Bez coli

Krzysia aż wykrzywiało.....
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pn kwie 23, 2018 10:07 pm
autor: pz
Co innego jedno piwo / drink przed, a co innego ilość powodująca, że palce się gubią na gryfie.
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pn kwie 23, 2018 10:30 pm
autor: Lando
To dobrze, że chyba ja byłem na innym koncercie. Widziałem już Nocnych "pod wpływem" na koncercie - i było to słabe i żenujące - chociażby w zeszłym roku w Krakowie, gdzie Kazon i Artur rzeczywiście "popłynęli" - no ale tym razem jakoś tego nie zauważyłem. Nie da się ukryć i tu się zgodzę - spotkałem ich na terenie osiedla "przy piwku", ale czy rzeczywiście pili tak od wczesnych godzin popołudniowych... z tego co wiem to mieli sporą obsuwę z przyjazdem do Krakowa. Ale może i tak było, nie wiem. Nie mniej na scenę wchodzili w normalnym stanie - po tym przysłowiowym "drinku" - ale żaden się nie zataczał, nie bełkotał ani nic - wiem, bo siedziałem na backstage'u. Co do samego występu to również nie zwróciłem uwagi by była jakaś tragedia - w porównaniu chociażby do wspomnianego już ostatniego koncertu w Studiu... No ale każdy ma swoją ocenę, swoje oczy i uszy... Nie mam słuchu absolutnego, więc jeśli naprawdę się bardzo nie rozjechali to i tak tego nie zauważę, zwłaszcza w ferworze koncertu...
Oczywiście zgadzam się, że to ich praca i nie powinni nawet ryzykować zawalenia koncertu, bo w końcu biorą za bilety... No ale nie ja jestem od ich pouczania...
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: wt kwie 24, 2018 9:31 am
autor: hipcio_stg
Chyba chłopaki nie radzą sobie z popularnością. Sale jeszcze się wypełniają bez względu na to czy piją, czy nie, czy zmieniają perkusistów, czy nie, czy się ktoś oświadcza podczas koncertu czy nie... itd. Oby ta historia nie skończyła się przedwcześnie. Może nowy menago przykróci te "występy" i sprowadzi chłopaków na ziemię, albo niebawem sami na nią spadną. Tego wolałbym uniknąć, bo uwielbiam chłopaków, a moja 7-letnia córa to wariuje za nimi!
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: wt kwie 24, 2018 9:35 am
autor: krusejder
hipcio_stg pisze: ↑wt kwie 24, 2018 9:31 am
Chyba chłopaki nie radzą sobie z popularnością.
nie ralfuj

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: wt kwie 24, 2018 10:38 am
autor: hipcio_stg
krusejder pisze: ↑wt kwie 24, 2018 9:35 am
hipcio_stg pisze: ↑wt kwie 24, 2018 9:31 am
Chyba chłopaki nie radzą sobie z popularnością.
nie ralfuj
Czuję się przygnieciony...

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: wt kwie 24, 2018 11:59 am
autor: gumbyy
krusejder pisze: ↑wt kwie 24, 2018 9:35 am
hipcio_stg pisze: ↑wt kwie 24, 2018 9:31 am
Chyba chłopaki nie radzą sobie z popularnością.
nie ralfuj
Każde osłabienie NK to wzmocnienie IM. Pamietaj!

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: wt kwie 24, 2018 5:09 pm
autor: pz
No nie przesadajmy. Jak to ujął Krusejder "nie siejmy paniki"

Widziałem już wiele koncertów chłopaków, podobnie jak Lando widziałem ich na scenie dziabniętych i mocno wczorajszych, ale to było dość dawno temu. Od czasu, gdy ich popularność wzrosła, chłopaki zdecydowanie zaczęli dbać o to, żeby wchodzić na scenę w dobrym stanie. A już na pewno na koncertach w ramach ich własnej trasy.
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 2:31 pm
autor: Kuba
https://www.youtube.com/watch?v=8IEwN7v2_kM
to odnośnie "kalectwa" o którym pisałem ......

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 3:09 pm
autor: wojakwojak
Czy może mi ktoś jakoś wytłumaczyć popularność takich rzeczy jak Nocny Kochanek, Night Mistress, Sławomir, Scream Maker, Kabanos, Bracia FF itp.? Ja rozumiem tydzień, dwa dla jaj, ale jeśli to trwa ileś lat, jest to dla mnie niepojęte. Powiedzmy, że jeśli miałyby to być występy na Sylwestrach w Zakopanem dla rzeszy przypadkowych, pijanych ludzi - to tak, jest to śmieszne i być może w takich okolicznościach zabawne. Ale czy ktoś jest w stanie włączyć i słuchać ich płyt w domu? Jaki jest tego cel? A szczytem jest dla mnie sytuacja, gdy ktoś kto czegoś takiego słucha, mówi, że disco polo jest beznadziejne. Przecież to jest ten sam poziom intelektualny. Te same rytmy, melodyjki i inne wygibasy. Moje pytanie jest poważne i proszę jedynie o poważne odpowiedzi (jeśli to jest możliwe):).
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 3:23 pm
autor: wojakwojak
Czy może mi ktoś jakoś wytłumaczyć popularność takich rzeczy jak Nocny Kochanek, Night Mistress, Sławomir, Scream Maker, Kabanos, Bracia FF itp.? Ja rozumiem tydzień, dwa dla jaj, ale jeśli to trwa ileś lat, jest to dla mnie niepojęte. Powiedzmy, że jeśli miałyby to być występy na Sylwestrach w Zakopanem dla rzeszy przypadkowych, pijanych ludzi - to tak, jest to śmieszne i być może w takich okolicznościach zabawne. Ale czy ktoś jest w stanie włączyć i słuchać ich płyt w domu? Jaki jest tego cel? A szczytem jest dla mnie sytuacja, gdy ktoś kto czegoś takiego słucha, mówi, że np. disco polo jest beznadziejne. Przecież to jest ten sam poziom intelektualny. Te same rytmy, melodyjki i inne wygibasy. Moje pytanie jest poważne i proszę jedynie o poważne odpowiedzi (jeśli to jest możliwe):).
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 3:25 pm
autor: krusejder
wymieniasz jednym tchem Sławomira i Scream Maker dlatego, że Sławuś splagiatował logo Macherów, czy z jakichs innych powodów?
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 4:24 pm
autor: Lando
No dobra, brzmi to słabo, przyznaję. Przy barierce nie było tego słychać...
wojakwojak pisze:
Nocny Kochanek, Night Mistress, Sławomir, Scream Maker, Kabanos, Bracia FF
Rozumiem zestawić Nocnego Kochanka, Sławomira, Kabanosa czy Braci FF ale Night Mistress i Scream Maker? Jednak to zupełnie inna para kaloszy. Kabanosa nie lubię. Braci FF znam i lubię czasem odpalić z 3-4 utwory na imprezie, przy alkoholu itd. Sławomir nagrał póki co jedną płytę, zobaczymy czy utrzyma się jego popularność. Co do Nocnego - teksty mają żenujące i dyskopolowe częściowo (nie wszystkie) - ale nadal to podparte jest dobrą muzyką. I o ile na drugiej płycie są utwory słabe, tak Hewi Metal dla mnie jest nadal kapitalną płytą.
Co do Scream Maker i Night Mistress to według mnie nie mają one nic wspólnego z w/w zespołami - są to normalne heavy metalowe zespoły. Nagrali (jedni i drudzy) po dwie bardzo dobre płyty - i swojej muzyki nie mają się co wstydzić
Aha, jeszcze jedno - Scream Maker i popularność?
krusejder pisze:
wymieniasz jednym tchem Sławomira i Scream Maker dlatego, że Sławuś splagiatował logo Macherów, czy z jakichs innych powodów?
A to dobre, wcześniej o tym tak nie myślałem

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 4:33 pm
autor: gumbyy
wojakwojak pisze: ↑pt kwie 27, 2018 3:09 pm
Czy może mi ktoś jakoś wytłumaczyć popularność takich rzeczy jak Nocny Kochanek, Night Mistress, Sławomir, Scream Maker, Kabanos, Bracia FF itp.? Ja rozumiem tydzień, dwa dla jaj, ale jeśli to trwa ileś lat, jest to dla mnie niepojęte.
Wywalmy Scream Mker i Night Mistress, bo te zespoły nie grają "dla jaj".
A co do reszty... cóż... wydaje mi się, że u nas taka przaśność po prostu ma rację bytu. Zobacz na polskie kabarety, disco polo, czy topowe filmy (Vega i "komedie romantyczne"). Głębi tym nie ma, a tysiące zachwycone. Temat rzeka

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 5:06 pm
autor: wojakwojak
Rozumiem, że przaśność była, jest i będzie, nie tylko teraz i nie tylko w Polsce. To jest muzyka rozrywkowa i ma służyć do zabawy. Zresztą spora część muzyki klasycznej (z niewiadomych przyczyn w Polsce zwanej poważną) też jest przaśna i "niepoważna" - bo w swoich czasach miała bawić. A widać to dobitnie, jak jakiś zespół metalowy zagra klasyczny "cover" - wychodzi z tego disco polo. Nie mam pretensji, że tak jest. Nie rozumiem tylko jakim cudem, takie coś może trwać latami. Nie dziwiłbym się, gdyby każda "przaśna gwiazdka" zagrała jeden hit i cześć. Mamy swoje 5 minut, bo jest moda....Ale ja widzę, że to nie ma końca, a wręcz się pogłębia. Wnioskuję, że albo się wszystkim podoba, albo dali sobie wmówić, że im się podoba, albo udają, że im się podoba, bo w TV mówią, że ma się podobać, albo są tak pijani, że im się podoba (bo jest takie skoczne, przaśnie, albo im wszystko jedno, bo są tak pijani).
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 5:27 pm
autor: gumbyy
wojakwojak pisze: ↑pt kwie 27, 2018 5:06 pm albo dali sobie wmówić, że im się podoba, albo udają, że im się podoba, bo w TV mówią, że ma się podobać, albo są tak pijani, że im się podoba (bo jest takie skoczne, przaśnie, albo im wszystko jedno, bo są tak pijani).
O to to... wszystko po trochu
A co do "5 minut" toi moda na NK też przeminie. Nawet najśmieszniejszy żart w końcu się znudzi

ludzie znajdą sobie coś innego.
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: pt kwie 27, 2018 11:09 pm
autor: Mr. M
"Przaśność" się sprawdza teraz, bo po prostu wcześniej nie miała okazji kiedy zaistnieć. W takich Stanach comedy rock np. dzięki Frankowi Zappie już w latach '60 miał swoje początki, a Polska jak zwykle sto lat za murzynami

Nocny Kochanek łączy niski poziom żartów z metalem, ale kto przed nimi to robił? Oprócz Kabanosa nie przychodzi mi żadna nazwa do głowy. Chłopaki spostrzegli, że może być na taki performens popyt i okazało się, że jest i w którymś wywiadzie mówili, że sami są zaskoczeni, że pociągnęło to więcej niż jeden sezon. BFF czy Sławomir to trochę inna bajka, bo to raczej dopasowanie tekstów i brzmienia disco polo do aktualnych trendów i gustów publiki, bo oryginalne z lat '90 jest dla dzisiejszej młodzieży asłuchalne. Rozumiem chęć wrzucenia wszystkich do jednego wora, ale to tak prosto nie działa, mimo że wśród fanów BFF jest też wielu słuchaczy metalu, czego sam jestem reprezentantem

Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: sob kwie 28, 2018 12:10 am
autor: krusejder
zapomniałeś o .... Acid Drinkers
Re: Nocny Kochanek - Zdrajcy Metalu 2017 / 2018
: sob kwie 28, 2018 10:41 am
autor: pz
W Wejherowie podobno ludzi nie bardzo mieścili się na sali
Lando pisze: ↑pt kwie 27, 2018 4:24 pm
wojakwojak pisze:
Nocny Kochanek, Night Mistress, Sławomir, Scream Maker, Kabanos, Bracia FF
Rozumiem zestawić Nocnego Kochanka, Sławomira, Kabanosa czy Braci FF ale Night Mistress i Scream Maker?
A ja nie rozumiem. @Wojakwojak nie wiem na jakiej podstawie stworzyłeś listę, wygląda, że na zasadzie wymienię wszystkie zespoły, na które ludzie najeżdżają i zestawię je ze sobą, bo nie wierzę, żebyś ich słuchał.
Sławomir - słyszałem tylko jeden utwór (i to nie cały). To jest zwykłe disco polo tylko, że lepiej sprzedane. Totalnie asłuchalne, nawet po alkoholu.
Braca FF - disco dla jaj. Mogę posłuchać kilku wybranych utworów po alkoholu na imprezie oraz Pisarza Miłości w wersji Patryka Makacia
Kabanos - nie słucham, na koncertach zdarzyło mi się być. Teksty są abstrakcyjne, ale muzycznie nie ma to żadnego związku z poprzednimi zespołami.
Nocny Kochanek - słucham (głównie na koncertach, w domu czasem Hewi Metal), teksty niektórych utworów (przede wszystkim nowa płyta) są rzeczywiście żenujące, ale znowu... muzycznie (znowu pomijając wybrane utwory) to po prostu zwykłe, proste metalowe granie.
Scream Maker, Night Mistress - to już po prostu klasyczne heavy. Bez przaśnych tekstów i w jedynym słusznym języku
