likipiki pisze:tak samo jak Ty dobrze wiesz, że do wielu trafiają. milion much nie może się mylić.
Uwielbiam te teksty ;] Tym samym kilkadziesiąt milionów fanów Linkin Park również nie może się mylić
likipiki pisze:chodzi mi raczej o to, że meta ma to do siebie, że każdy kolejny album w pewien sposób odcina się od poprzedniego (nie dotyczy to RTL->MoP), bo przecież nawet RTL był od kill'em all inny. black album również do and justice się bezpośrednio nie odwoływał. jasna sprawa, że przeskok między 'metallicą', a loadami był największy i mógł się wydawać nielogiczny. jednak istotne cechy muzyki mety pozostały. brzmieli dalej jak metallica, tylko w nieco innym wydaniu.
No widzisz i poruszyłeś ważną kwestię - ewolucję ale wewnątrz włąsnego stylu. Jasna sprawa, że pierwsze 5 albumów Mety to również płyty różniące się od siebie, ale cały czas zachowywali swój styl i to jest imponujące. Każda wynikała jakby z drugiej. Według mnie, począwszy od "Load" zatracili to "coś". Nie zeszmacili się czy coś, ale jakby stali się bardziej "zwyczajni", tuzinkowi i tyle. Jak dla mnie to jednak słychać. I nie zgodzę się do końca, że brzmieli nadal jak Metallica.
likipiki pisze:kompozycje również nie są na poziomie dwóch pierwszych płyt
Ustalmy, że pięciu i gitara ;]
likipiki pisze:geniuszu nie da się stracić.
Rozumiem o co Ci chodzi, może źle się wyraziłem - od 15 lat Metallica nie nagrała nic genialnego. O to mi bardziej chodziło.
likipiki pisze:oni, moim zdaniem, mają dużo większy potencjał twórczy, niż przykładowo iron maiden
Hmmm.. ja bym powiedział, że raczej szersze spektrum zainteresowań, co później przekłąda się na większą różnorodność ich muzyki. Ale czy większy potencjał - to kwestia dyskusyjna. Na dziś dzień Maiden ma wg mnie jednak więcej płyt bardzo dobrych i lepszych, choć oczywiście w ogóle ma więcej nagranych, ale przykład - "Brave New World", 12 album studyjny a i tak powala świeżością i jest po prostu świetny. Czy Metallicę będzie stać na to, by ich 12 album(o ile taki będzie

) robił takie wrażenie ?? Szczerze wątpię... Szybciej zagubią się w tym swoich poszukiwaniach.
likipiki pisze:oczywiście, że nie zaprzeczę. jak dla mnie meta nigdy nie była na tyle zespołem eksperymentalnym by tworzyć nowe ścieżki, trendy. to udało się tylko nielicznym. meta po prostu zawsze gra swoje. to nie jest tak, ze zmieniają style muzyczne. oni po prostu czerpią z masy szufladek muzycznych i pakują to do muzyki o nazwie 'metallica'. nie muszę odkrywać dla swiata nowe dźwięki. wystarczy, ze to świat odkrywa je dla niej
Z tego wynika, że masz Metę za zespół mocno wtórny ;]
likipiki pisze:od nowych? czy ja wiem czy nowatorskie...
Ja nie twierdzę, że jakoś cholernie nowatorskie. Ale dla mnie bezdyskusyjnie bardziej niż nowe. Wszak "Kill 'Em All" to po dziś dzień jeden z archetypów thrashu...
likipiki pisze:na pewno jest najbardziej niestandartowym i najtrudniejszym w przyjęciu. nie zmienia to faktu, ze w moich oczach jest to album przekombinowany, gdzie forma przykryła treść. nie oznacza to, ze go nie lubię. posłuchałem sobie niedawno i stwierdzam, że to kawał naprawdę dobrej muzyki. ale po prostu zdarzało się mecie nagrywać lepsze materiały
Wypada tylko powiedzieć to co zawsze - kwestia gustu
likipiki pisze:po prostu dwóch inteligentnych facetów gada sobie o męskiej muzyce
No no, aż się zawstydziłem
likipiki pisze:ale w sumie po co do tego wracać? meta wybrała inną ściężke niż np. slayer. i niech na niej zostanie. od rasowego thrashu mamy masę kapel ;] niech będzie jedna taka, która nieraz nas jeszcze zaskoczy a mi się wydaje, że meta zawsze, ale to zawsze do każdego utworu przemyci pierwiastek thrashu
Naprawdę w każdym ich utworze słyszysz pierwiastki thrashu ?? ;> "Low Man's Lyric" ? "Mama Said ?? ;>
A co do zaskoczeń - mnie np. nadal zaskakuje dość sporo zespołów, które grają w obrębie włąsnego stylu. Tool w tym roku wydał album, jakiego się nie spodziewałem, Nevermore nadal napieprza zajebisty metal a każda płyta jest inna, fantastycznie się goście rozwijają. I choćby te zespoły reprezentują dla mnie jakąś ciągłość i spójność artystyczną, ich rozwój wypada jakoś tak zdecydowanie naturalniej niż rozwój Metalliki. Naprawdę można się rozwijać w obrębie własnego stylu(o czym choćby świadczy 7 pierwszych płyt IM jak dla mnie...a może nawet kilka następnych), być może Metallica po prostu stwierdziłą, że już powiedzieli co mają powiedzieć jeśli idzie o metal ale to w takim razie świadczy o jakiejś słabości czy coś.