Strona 246 z 3610

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 1:57 pm
autor: Deleted User 2868
syzygy pisze:Są jakieś dobrej jakości booty video MM? Bo oficjalnego DVD nie wydali... wiesz coś może na ten temat? ;-) Werchter 2004?
Nie interesowałem się tym za bardzo szczerze mówiąc, więc nie pomogę ;-)
syzygy pisze:Sprawdzę to wreszcie, czy faktycznie jest tak tragicznie. ;-)
A o czym mowa? Bo obrazka nie widać :razz:

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 2:07 pm
autor: panzerschreck
syzygy pisze:Są jakieś dobrej jakości booty video MM? Bo oficjalnego DVD nie wydali... wiesz coś może na ten temat? ;-) Werchter 2004?
Jest kilka fajnych koncertów- nie wiem jak z dostępnością na torrentach, ale od czego jest youtube ;)

1. Bizarre 1995 (w ogóle jaki skład był na tym festiwalu- MM, Kyuss i headliner Paradise Lost :B)- http://www.youtube.com/watch?v=9iZriZ85oM8
2. Bizarre 1998- jeden z moich ulubionych, jak nie ulubiony koncert, Wyndorf jest w stanie totalnego odurzenia :lol:- http://www.youtube.com/watch?v=HSupA2-OlFQ
3. Rockpalast 2004- koncert znakomity, minusem jest to, że Wyndorf troszkę niedomaga wokalnie, podejrzewam że był chory. Piją na scenie, palą fajki- rock and roll. http://www.youtube.com/watch?v=p79IeVLYQ64
4. Kijów 1998- z trasy z Metallicą, Wyndorf oczywiście na maxa odurzony :lol: Też rewelacja rzecz jasna- http://www.youtube.com/watch?v=5JWYDogW ... re=related
5. New Jersey 1994- słabsza jakość, ale jest full set na youtubie. Fajny, podziemny klimat- http://www.youtube.com/watch?v=PCNvZyqJ ... re=related
6. Live at Spectrum 1998- duży koncert halowy, nie festiwal i dlatego ciekawie. Jakość słabsza, ale i obraz i dźwięk czytelne http://www.youtube.com/watch?v=EqSfMQAyriY
7. A tu w ramach prezentu tour report z trasy MM+QOTSA w 2001 ;) Trasa marzeń :lol: Z 3 części brakuje na youtubie drugiej, ale warto i tak ;)
8. No i wisienka na torcie- Marylin Manson + Wyndorf i Spine of God ;) Nie widziałem w życiu lepszego wykonania koncertowego czegokolwiek przez kogokolwiek ;) http://www.youtube.com/watch?v=CpmTYVqe1Ig

To te moje ulubione, ale jest mnóstwo innych, warto poszukać. Są np. fajne wykonania utworów z God Says No, tak ich chyba nigdy nie grali- z klawiszami na scenie, mały koncert w małym barze, wizualizacje. Problemem jest słaba jakość, więc raczej dla die hardowych fanów ;) Też jakieś video z początków działalności warto, okolice 1990, 1991 roku. Był też na youtubie kiedyś koncert z jakiegoś festiwalu z 2004 albo 2005 roku kiedy tańczyły na scenie 2 laski z wywalonymi cyckami, ale usunęli :cry:

A co do 4-Way Diablo. Nie jest to fatalna płyta, ale zupełnie niegodna Monster Magnet ;) Sami zresztą to szybko zrozumieli bo na trasie z tej płyty, nie grali żadnego utworu z niej :lol: Jedyny wart uwagi utwór- http://www.youtube.com/watch?v=JB2gI7zrwi0

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 2:54 pm
autor: syzygy
panzerschreck pisze:To te moje ulubione, ale jest mnóstwo innych, warto poszukać.
dzięki, popatrzę sobie ;-)
panzerschreck pisze:Sami zresztą to szybko zrozumieli bo na trasie z tej płyty, nie grali żadnego utworu z niej
haha, niezłe jaja :D

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 4:46 pm
autor: Pawcio
panzer, rozumiem ze im bardziej nawalony wokalista tym lepszy koncert? ;-)

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:12 pm
autor: panzerschreck
Pawcio pisze:panzer, rozumiem ze im bardziej nawalony wokalista tym lepszy koncert? ;-)
W baaaardzo wielu przypadkach dokładnie tak właśnie jest ;) Mogę Ci podać mnóstwo przykładów gdzie fakt bycia nawalonym/naćpanym znacząco wpłynął na koncert- in plus oczywiście. Pewnie, zdarza się, że nie zawsze to służy, no ale są zawodnicy którzy bez używek na scenie tracą sporo i nic na to nie mogę poradzić ;)

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:25 pm
autor: IgorW
W baaardzo wielu przypadkach?? To wymień choć siedemnaście...

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:33 pm
autor: Deleted User 622
IgorW pisze:W baaardzo wielu przypadkach?? To wymień choć siedemnaście...
Z wiedzą, że Heaven and Hell nie powstałoby bez dużej ilosci białka nie siliłbym sie na obalanie teorii kolegi z Głogowa.

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:35 pm
autor: ZłapanyWCzasie
To też zależy, co innego podpity muzyk co jest czymś normalnym ,a co innego odwalanie takich akcji jak np.Brian Robertson gdy grał w Motorhead. Tego już nawet Lemmy nie wytrzymał.
Tyle co do alkoholu,bo co do narkotyków to nie powiem,może niektórym artystom to pasuje,ale to nie jest moja półka muzyczna. Jakieś alternatywy,psychodelie ...wczesny Black Sabbath pomińmy ;)

Heaven and Heel? skąd masz takie informacje? wiem,że Bill Ward miał tą sesje w dupie pijąc i ćpając bez przerwy,ale reszta?

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:38 pm
autor: Deleted User 622
ZłapanyWCzasie pisze:Heaven and Heel? skąd masz takie informacje? wiem,że Bill Ward miał tą sesje w dupie pijąc i ćpając bez przerwy,ale reszta?
Warda mam na myśli właśnie ;)

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:40 pm
autor: DeJMIeN Wielki
Obrazek

nie jest to poziom Among The Living, ale JEST DOBRZE! Anthrax is back :razz:

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 5:40 pm
autor: ZłapanyWCzasie
no tak,ale on raczej dużo wpływu na ten album nie miał ;)

swoją drogą jak już jesteśmy przy Heaven and Hell ,to ostatnio mnie masakruje,niszczy itd. itp. Lonely as a Word

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 8:35 pm
autor: Pawcio
panzerschreck pisze:W baaaardzo wielu przypadkach dokładnie tak właśnie jest ;) Mogę Ci podać mnóstwo przykładów gdzie fakt bycia nawalonym/naćpanym znacząco wpłynął na koncert- in plus oczywiście. Pewnie, zdarza się, że nie zawsze to służy, no ale są zawodnicy którzy bez używek na scenie tracą sporo i nic na to nie mogę poradzić ;)
przy komponowaniu pewnie pomaga, czym byłby rock psychodeliczny bez LSD, reagge bez trawki itd.? :P Mustaine podobno najlepsze solówki pisał po heroinie. Inna sprawa ze na koncertach trzeba uważac, zeby dac rade zagrac, taki np. Anselmo niegdys przesadził ;-)

PS. O Tak nowy Anthrax świetny, ale spodziewałem sie czegos lepszego po tym pierwszym kawałku, bo to mój ulubiony z tej płyty póki co ;)

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 9:52 pm
autor: DeJMIeN Wielki
u mnie póki co faworytem jest The Devil You Know, sporo więcej oczekiwałem od kawałka dla Judasów

Re: Teraz słucham...

: wt wrz 06, 2011 10:38 pm
autor: syzygy
panzerschreck pisze:MM+QOTSA w 2001 Trasa marzeń
trasa marzeń to była w 1999. Monster Magnet + Marilyn Manson, odlot :shock:

Re: Teraz słucham...

: śr wrz 07, 2011 2:06 pm
autor: leomessi69
Obrazek

Re: Teraz słucham...

: śr wrz 07, 2011 6:59 pm
autor: syzygy
Obrazek

Re: Teraz słucham...

: śr wrz 07, 2011 10:20 pm
autor: DeJMIeN Wielki
Obrazek

Obrazek

Re: Teraz słucham...

: śr wrz 07, 2011 10:29 pm
autor: panzerschreck
IgorW pisze:W baaardzo wielu przypadkach?? To wymień choć siedemnaście...
Ehhh, słuchasz rocka od wczoraj, że mam Ci tłumaczyć wpływ używek na attitude muzyków rockowych? :P Nie bardzo chce mi się wyszukiwać 17 przykładów (no kilka móglbym Ci z miejsca podać), ale mam jeden, wręcz idealny- Homme ma po prostu igły w oczach, do tego pali i pije na scenie, a sieje takie zniszczenie, że nie mam pytań:
http://www.youtube.com/watch?v=J2Sd75eyi-Q
Koncert to też pewne przedstawienie. Jak słyszę, że ktoś fałszuje na koncercie, ale dajmy na to w amoku podpali gitarę, to wiem, że bawiłbym się na takim występie znakomicie ;). Poza tym mogę powiedzieć, choć nie chciałbym z siebie robić nie wiadomo kogo, że ostatnio siedzę trochę w klimacie koncertowania i najlepsze sztuki zagrałem kiedy byłem conajmniej po 3 piwach ;)
syzygy pisze:
panzerschreck pisze:MM+QOTSA w 2001 Trasa marzeń
trasa marzeń to była w 1999. Monster Magnet + Marilyn Manson, odlot :shock:
No dobra, to jak się tak przerzucamy to daję 3 przykłady:
-1989 Grindcrusher Tour (Napalm Death, Morbid Angel, Carcass, Bolt Thrower)
-1992 Gods of Grind (Entombed, Cathedral, Carcass, Confessor)
-1990/1991 (Autopsy,Paradise Lost,Benediction)

Ale wiem, że to Cię akurat nie zainteresuje :P

NP:
Obrazek

Zu- Carboniferous

8 października grają we Wrocławiu razem z Davidem Tibetem. Bilety w cenie- 20 złotych :lol:

Re: Teraz słucham...

: czw wrz 08, 2011 12:43 am
autor: Kamil Yugol
Obrazek

Sporo tu elementów IM - i to mi się podoba :) W I części tytułowego utworu jest riff bardzo przypominający 2 Minutes To Midnight (od 1:43 do solo).

Re: Teraz słucham...

: czw wrz 08, 2011 12:39 pm
autor: M@ti
Obrazek

Genialny jest to zespół. Uwielbiam.