Strona 27 z 29

Re: Opeth

: wt gru 03, 2024 8:45 pm
autor: Max323
Nie słuchałem płyty, ale recka fajna. Tytuły piosenek też super. W takim prawniczym stylu.

Re: Opeth

: wt gru 03, 2024 8:50 pm
autor: blackcocker
Max323 pisze: wt gru 03, 2024 8:45 pm Nie słuchałem płyty, ale recka fajna. Tytuły piosenek też super. W takim prawniczym stylu.
Tak, ogólnie to jest koncept album, właśnie oparty o testament, stąd te kolejne paragrafy :D jedynie zamykacz ma "właściwy" tytuł :D

Re: Opeth

: ndz sty 12, 2025 12:39 pm
autor: blackcocker
Mam na sprzedaż jeden bilet na Opki w Helsinkach 09.02. Zapraszam priv jeśli ktoś zainteresowany lub zna zainteresowanego :D

Edit. Sold

Re: Opeth

: pn sty 13, 2025 10:58 am
autor: IgorW
Ha, jakbyś miał jeszcze na Sztokholm to bym brał, mówię poważnie :)

Re: Opeth

: pn sty 13, 2025 11:00 am
autor: blackcocker
Sztokholmu nie rozważałem ze względu na niesprzyjającą datę nawet :/

Re: Opeth

: pn sty 13, 2025 11:14 am
autor: IgorW
Ja z kolei się spóźniłem z zakupem, koncert dość szybko się wyprzedał.

Re: Opeth

: pn sty 13, 2025 11:36 am
autor: blackcocker
No, ich gigi w Szto cieszą się ogromną popularnością. W końcu grają u siebie :D

Re: Opeth

: wt sty 28, 2025 2:30 pm
autor: nameless_charlotte
Jakby ktoś miał do sprzedania Helsinki to jestem zainteresowana!

Re: Opeth

: sob lut 08, 2025 9:26 pm
autor: blackcocker
JUTRO!!!!!!!!!

Re: Opeth

: pn lut 10, 2025 10:01 pm
autor: blackcocker
Parę słów na temat mojego wczorajszego wypadu na Opeth do Helsinek, gdzie Szwedzi otwierali europejską część trasy promującej najnowszy album grupy - The Last Will and Testament.
Wybierałem się raczej z założeniem, że set będzie bardzo podobny, albo niemal identyczny jak na trasie w USA (granej jeszcze przed faktyczną premierą płyty). No a ten set był bardzo rozczarowujący. Liczyłem się z tym, że może tak być. Po prostu chciałem być na otwarciu trasy mojej ulubionej kapeli, tym bardziej, że nie widziałem ich już prawie 2.5 roku!
Ależ mi panowie wynagrodzili tą wycieczkę! Set zaczęli jak w USA od pierwszego singla. No i slot drugi zadecyduje co się będzie działo dalej. I ZACZĘŁO SIĘ. Wjechali z potężnym Master's Apprentice z Deliverance. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje. Fantastyczny jest to kawałek i tak też wypada na żywo, jeszcze z takiego zaskoczenia! W sumie już mi zrobili dzień, więc nawet nie skrzywiłem się, gdy zagrali The Leper Affinity, mogą już grać to samo co zawsze :lol: no ale Mike i spółka mieli inne plany. Po typowym, standupowym wstępie, Akerfeldt zapowiedział nowy kawałek, którego jeszcze nie grali na żywo - §7. Ależ wydarłem mordę! Nowa płyta wchodzi mi jak złoto, a siódemeczka to jeden z moich ulubionych wałków z tej płyty, przepyszne. Następnie poleciało odkopane po 8 latach (co na ten zespół jest naprawdę sporą rzeczą XD) Haxprocess ze znienawidzonej przez dużą część fandomu płyty Heritage. Lubię ten kawałek, wypadł superowo, a najważniejsze było to, że nie był to Devil's Orchard :D
Szkoda, że ze slota Damnationowego znów In My Time of Need, ale nie narzekam, bo tak jak mówiłem, Master mi zrobił już ten koncert. Po pięknej balladzie nadszedł czas na coś nie granego prawie 16 lat - kolos z drugiego albumu - Night and the Silent Water... Ożesz ja pierdole, co za uczucie, co za potęga. Właśnie w tym kawałku jest jeden z moich ulubionych akustycznych motywów Opków, ciężko było powstrzymać wzruszenie. Widać było, że chłopaki czują się super na scenie, Mike ciął żartami jak pojebany, a reszta po prostu dobrze się bawiła. Forma - absolutny top. Dźwiękowo było niemalże idealnie, a przede wszystkim nie za głośno - czekam, aż akustycy w Polsce ogarną, że ludzie w pierwszych rzędach nie muszą potem 3 dni słyszeć piszczenia w uszach, żeby koncert był dobrze nagłośniony. Gig odbywał się w hali, gdzie normalnie jest lodowisko i mecze hokejowe :D §3, grany już w US wypadł świetnie, tak samo jak klasyk w postaci Ghost of Perdition. I na koniec podstawowego seta kolejna niespodzianka - zamykacz z ostatniej płyty, piękna ballada Story Never Told, która zdecydowanie bardziej mnie urzekła na żywo niż na płycie. Cudowny, emocjonalny wykon.
Bisy standardowe do bólu - Sorceress i Deliverance, ale miałem to w dupie i po prostu dobrze się bawiłem, bo po takiej podstawce grzechem byłoby nie ;) KOCHAM OPETH! Jakże się cieszę, że wpadnę na jeszcze jeden przystanek tej trasy, bo dobrze będzie doświadczyć tego koncertu trochę bardziej na trzeźwo.
Produkcja chłopaków super, ogromne ekrany, fajne światła - czuć pompę. Mega, że wyprzedają takie spore obiekty. Jestem zachwycony. Już nigdy nie zwątpię w Akerfeldta!
Na supporcie był Grand Magus. To był mój pierwszy GM, bardzo udany, choć panowie sprawiali wrażenie nieco... Nieprzygotowanych, zdarzały się wyjebki i jeszcze mieli jednego seta na samym środku sceny, do którego podchodzili między kawałkami i czytali co tam jest, a potem przekazywali bębniarzowi XD śmiesznie, choć wyglądało mało profesjonalnie. Set dość krótki, niespełna 40 minutowy, ale fajnie, bo zawierał aż trzy kawałki z Hammer of the North. Sprzyjało również brzmienie, które było tak jak na Opeth klarowne i mięsiste.
Cudowny to był wypad, szkoda tylko, że w Helsinkach tak zimno :lol:

PS. Złapałem kostkę SZEFA, amen

Re: Opeth

: pn lut 10, 2025 11:31 pm
autor: Max323
No i super. Fajnie, że wyjazd udany. A powiedz czy teraz po §1 leci to outro, które jest w wersji albumowej?

Re: Opeth

: wt lut 11, 2025 6:23 am
autor: blackcocker
Nope, nie leci, a mogłoby w sumie, bo przerwa przed Masterem była spora, dlatego suspens był jeszcze intensywniejszy

Re: Opeth

: wt lut 11, 2025 10:00 am
autor: Max323
Szkoda, lubię takie outra.

Re: Opeth

: czw lut 20, 2025 3:01 pm
autor: blackcocker
Koncert w Berlinie zaliczony i na tym niestety koniec mojej partycypacji w tym legu TLWAT Tour. Fantastyczne są te koncerty, set jest na tyle odświeżony, że bez nudy bym skoczył na jeszcze symboliczne dwa. Mam wrażenie, że po dołączeniu Walta weszli na jeszcze wyższy poziom live. Opethowy koncert podobnie jak w Helsinkach, wiadomo - inne snippety i śmieszki Szefa, za to Grand Magus tym razem już 100% profeska. Ależ mam ochotę na ich klubówkę :D
Szef po raz pierwszy docenił po koncercie flagę, z którą już parę Opków zaliczyłem i nigdy jakoś specjalnie nie zwracał na nią uwagi, jeździłem z nią tylko dla siebie, a tym razem zaskoczenie - po gigu pokazał na nas i podziękował gestem. Ja byłem niesamowicie wzruszony, szczególnie na końcu koncertu, bo strasznie mi te dwa koncerty narobiły ochoty na więcej, a wiem że zobaczę ich dopiero w czerwcu i to pewnie z totalną kotleciarnią... No nic, miło mi się zrobiło :D

Wpadła kostka Fredrika - przy czym ogromny udział miała moja małżonka, którą zabrałem ze sobą na koncert (bynajmniej nie po to żeby zbierała za mnie artefakty :lol:).
No i też kostka Foxa z GM. Z tym ciekawa historia. Już przed Tempodromem w kolejce rzucił mi się w oczy najebany gość wyglądający totalnie jak menel, ładował jakąś wudeczkę przed wejściem, z zimna i najebania był czerwono siny. Myślałem, że tak o stoi zagadywać ludzi i może próbować się wbić na krzywy ryj. Okazało się, że bilet ma i skończył jedną osobę ode mnie na barierce. Między nami stała dość młoda Niemka. Menel w chuj wajbował na koncercie Magusa, mimo że wyglądał jakby ledwo stał XD ciągle trącał tą Niemkę, bo rzucał się w chuj w rytm heavy metalowych ciosów Magusa, ale to nie tak, że o gość się bawi, tylko totalnie był wkurwiający i jebało od niego jabolem. Zauważył to Fox, do którego mieliśmy najbliżej, no a że też wygląda jak menel to pokazał na tego żula z publiki i rzucił mu kostkę, której ten nie złapał oczywiście, bo jakby miał ją złapać w takim stanie. No o ochroniarz podał tą kostkę tej Niemce, a ona mnie zaraz pyta czy chcę, bo jej nie zależy XD a że ja, jako naczelna polska cebula darmowych rzeczy (a tym bardziej artefaktów) nie odmawiam (no może poza wpierdolem :lol:) powiedziałem, że jasne. Nie jestem jakimś super fanem Magusa, po prostu lubię ich muzykę, ale od razu pomyślałem o kumplu, który możliwe, że chętnie przytuli taki upominek, więc schowałem kosteczkę do kieszeni :D ciekawa sytuacja, jeszcze zaczęła coś dramę kręcić do tego menela, a jakaś inna baba zaczęła go bronić i w końcu zamieniła się z menelem miejscem, żeby oddzielić go od tej Niemki XD cyrk!

OPET NAJLEPSZY, MIKELE KRUL!

PS. Miałem w chuj bekę jak Włoch, który kolejkował ze swoją ekipą z dupy zaczął pytać czy jestem z Polski i czy jestem blackocker (oczywiście użył mojego prawdziwego imienia) no a ja, że tak i że o chuj tu chodzi, czemu on to wie XD okazało się, że w Sztokholmie opowiadał mu o mnie Fin, z którym zakumplowałem się w Helsinkach a dodatkowo zna jednego gościa z Polski, który jeździ głównie za Maiden i Megadeth XD wiadomo o kogo chodzi, a że wspólni znajomi najlepiej przełamują lody (poza alkoholem oczywiście) w takich rozmowach, to zamieniłem z gościem parę zdań.

PS2. W chuj miałem też bekę i czułem się zażenowany, gdy jedna Polka stojąca ze swoim chłopakiem za mną już na koncercie zaczęła komentować, że Mikael pomylił tekst nowego kawałka, którego akurat znała, a przed koncertem pytała jak się nazywa ten numer co grają na koniec, mimo że to jeden z największych hitów tego zespołu... I wszystko spoko, ale po co śmiać się z Miguelito o to, że zamienił se dwa słowa...

Re: Opeth

: czw lut 20, 2025 3:09 pm
autor: Max323
Fajna relka. Trzeba było makaroniarza na sanktu zaprosić.

Re: Opeth

: czw lut 20, 2025 3:09 pm
autor: pz
Z opisu wygląda na bardzo udany wypad :)

Re: Opeth

: czw lut 20, 2025 3:36 pm
autor: blackcocker
Max323 pisze: czw lut 20, 2025 3:09 pm Fajna relka. Trzeba było makaroniarza na sanktu zaprosić.
Znam gościa, co pewnie ma do niego namiary, więc jeszcze możemy to nadrobić :lol:
pz pisze:Z opisu wygląda na bardzo udany wypad :)
Zdecydowanie. Szkoda, że nie było czasu na zwiedzanke Berlina, ale będzie okazja nadrobić w październiku, ze 3 dni tam zrobimy, bo wcześniej jeszcze tam nie byliśmy :D

Re: Opeth

: pt lut 21, 2025 12:19 pm
autor: gumbyy
Wspaniała relacja! "Akcja żul" :lol: i pieknę przytulenie kosteczki :D

Dziwie się, że nie zapaliła Ci się czerwona lampka z tym Makaronem... przecież to mogło być podejście Maiden Italia :lol: lepiej uważaj na przyszłość ;) ;) ;)

Re: Opeth

: pt lut 21, 2025 12:55 pm
autor: blackcocker
gumbyy pisze: pt lut 21, 2025 12:19 pm Dziwie się, że nie zapaliła Ci się czerwona lampka z tym Makaronem... przecież to mogło być podejście Maiden Italia :lol: lepiej uważaj na przyszłość ;) ;) ;)
O shieeeet!!! No nie pomyślałem o tym totalnie :lol:

Re: Opeth

: pt lut 21, 2025 1:18 pm
autor: gumbyy
blackcocker pisze: pt lut 21, 2025 12:55 pm
gumbyy pisze: pt lut 21, 2025 12:19 pm Dziwie się, że nie zapaliła Ci się czerwona lampka z tym Makaronem... przecież to mogło być podejście Maiden Italia :lol: lepiej uważaj na przyszłość ;) ;) ;)
O shieeeet!!! No nie pomyślałem o tym totalnie :lol:
No widzisz... za dużo tu hmm... "przypadków". Makaron z dupy pytający, a zdecydowanie szukający YMT od dłuższego czasu (skoro w Szwecji rozpytywał!), nagle chce "przełamywać lody" :lol:

Profilaktycznie zrób w domu przegląd szafki w której trzymasz makaron xD