Strona 27 z 78

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 10:48 am
autor: Deleted User 5490
Kawaleria nie brzmi jakoś powalająco. Tam też realizator cudu nie dokonał.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 11:31 am
autor: pz
LukaSieka pisze: pt sie 16, 2019 9:37 am Tej wersji "666" nagranej ponownie przez Romka boje się do tej pory włączyć. Obawiam się, że Roman straciłby w moich oczach. Dlatego wole tego nie ruszać.

I trzymaj się tego. Ja niestety słuchałem. Jest zupełnie pozbawiona oparów siarki, która unosi się w powietrzu, gdy słucha pierwszego wydania.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 11:39 am
autor: Metalophil
pz pisze: pt sie 16, 2019 11:31 am
LukaSieka pisze: pt sie 16, 2019 9:37 am Tej wersji "666" nagranej ponownie przez Romka boje się do tej pory włączyć. Obawiam się, że Roman straciłby w moich oczach. Dlatego wole tego nie ruszać.

I trzymaj się tego. Ja niestety słuchałem. Jest zupełnie pozbawiona oparów siarki, która unosi się w powietrzu, gdy słucha pierwszego wydania.
Fakt. To brzmi mniej-więcej tak, jakby nagrał to ten drugi Kat - luczykowy :D

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 5:10 pm
autor: Vorgel
Brzmienia się nie wącha, brzmienie się słyszy. Nie da się usłyszeć oparów siarki. Mnie też ciężko dyskutować z tego typu argumentami. Podobnie jak, że coś jest kultowe.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 5:26 pm
autor: pz
Dla Ciebie liczą się cyferki. Z tym nie ma sensu dyskutować ;)

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 5:43 pm
autor: Vorgel
Dla mnie liczą się doznania muzyczne, o te łatwiej, kiedy jest czytelne brzmienie. Poza tym, uważam, że więcej czadu jest kiedy instrumenty nie zlewają się w jedną bezkształtną masę, tylko dokładnie słychać bas, perkusję i na tym wszystkim gitarę. Do tego nie jest potrzebna specjalnie wyrafinowana produkcja. Wystarczy wszystko dobrze nagrać, no i przede wszystkim posiadać dobre brzmienie instrumentów. Przykład War and Pain Voivod.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 6:04 pm
autor: Djuk_416
Vorgel pisze: pt sie 16, 2019 5:43 pm Dla mnie liczą się doznania muzyczne, o te łatwiej, kiedy jest czytelne brzmienie.
A skąd wiesz co ja czuje kiedy słucham tak brzmiącej pierwszej płyty Kat? Jeżeli co chwile wyrzuca mnie z fotela, ręka i noga sama chodzą, to to jest niedorzeczne?

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 6:26 pm
autor: LukaSieka
Djuk_416 pisze: pt sie 16, 2019 6:04 pm
Vorgel pisze: pt sie 16, 2019 5:43 pm Dla mnie liczą się doznania muzyczne, o te łatwiej, kiedy jest czytelne brzmienie.
A skąd wiesz co ja czuje kiedy słucham tak brzmiącej pierwszej płyty Kat? Jeżeli co chwile wyrzuca mnie z fotela, ręka i noga sama chodzą, to to jest niedorzeczne?
Ja doznania np. mam bardzo dobre kiedy słucham "666" albo "Oddech Wymarłych Światów", więc chyba w porządku, nie ?

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 6:52 pm
autor: Vorgel
Djuk_416 pisze: pt sie 16, 2019 6:04 pm
Vorgel pisze: pt sie 16, 2019 5:43 pm Dla mnie liczą się doznania muzyczne, o te łatwiej, kiedy jest czytelne brzmienie.
A skąd wiesz co ja czuje kiedy słucham tak brzmiącej pierwszej płyty Kat? Jeżeli co chwile wyrzuca mnie z fotela, ręka i noga sama chodzą, to to jest niedorzeczne?
To znaczy, że masz małe wymagania, bądź rzadko obcujesz z dobrze brzmiącymi płytami.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 9:58 pm
autor: PowerSeventhSon
Uważam, że Dłoń Potwora to najlepszy utwór w historii polskiego heavy-metalu, a gdyby liczyć jako wschodnią część kurtyny byłby w Top 5.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: pt sie 16, 2019 11:23 pm
autor: Djuk_416
Vorgel pisze: pt sie 16, 2019 6:52 pm
Djuk_416 pisze: pt sie 16, 2019 6:04 pm
Vorgel pisze: pt sie 16, 2019 5:43 pm Dla mnie liczą się doznania muzyczne, o te łatwiej, kiedy jest czytelne brzmienie.
A skąd wiesz co ja czuje kiedy słucham tak brzmiącej pierwszej płyty Kat? Jeżeli co chwile wyrzuca mnie z fotela, ręka i noga sama chodzą, to to jest niedorzeczne?
To znaczy, że masz małe wymagania, bądź rzadko obcujesz z dobrze brzmiącymi płytami.
To znaczy że jeżeli podoba mi się garażowe brzmienie, podobają mi się stare punkowe produkcje i wolę brzmienie jedynki Kat, jedynki Bathory, Darkthrone albo Mayhem bo uważam ze tak powinien brzmieć black metal a nie jak chociażby Dimmu Borgir, Behemoth to świadczy o tym że jestem mało wymagający :)

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 9:22 am
autor: Vorgel
Można oczywiście lubić bardziej Poloneza od Ferrari, choć to trochę dziwny gust, mało wymagający :D

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:03 am
autor: Zdan
Nie wszystko powinno brzmieć w sposób wypolerowany. Są takie płyty do których garażowe, brudne i chamskie brzmienie basuje idealnie. Jedynka Bathory, jedynka Venom straciłyby połowę uroku gdyby dobrze brzmiały. Tak samo hardcore punkowe rzeczy. Ale ja lubię brudne brzmienie i rzęchy ;)

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:08 am
autor: Deleted User 5490
Wysunę nawet tezę, że gdyby te albumy brzmiały dobrze, to mogłaby w zbyt jaskrawy sposób wyjść na wierzch prawda, że król jest nagi, że ten czy inny pan artysta tak naprawdę nie umie grać, a to co proponuje to ubożyzna środków wyrazu ze względu dużych braków technicznych.
Nie chodzi mi oczywiście o Kata, bo tam umiejętności są. Bardzo wątpię natomiast w grajków z Venom, czy legendarnego Quorthona z Bathory, czy też takie pituły typu Mayhem. Ci ostatni może nauczyli się grać, zmienili skład, ale początki mieli żenujące, podobnie jak kilka norweskich kapel robiących dziś za legendy.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:10 am
autor: Zdan
Na szczęście jesteśmy w temacie metalu. Tutaj umiejętności techniczne nie zawsze są najistotniejsze a wręcz czasem przeszkadzają. Venom czy Bathory to legendy gatunku pomimo (a może z powodu?) miernych umiejętności i kiepskiej produkcji. Najwyraźniej tam chodziło o coś innego...;)

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:13 am
autor: Deleted User 5490
Najprawdopodobniej w nagrywaniu płyt nie zawsze chodzi o muzykę. ;)

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:15 am
autor: Vorgel
Venom potrafili grać, następny album Black Metal brzmi o wiele lepiej i ma tym samym większego kopa, bo nie jest to lo-fi jak na debiucie. Quorthon był bardzo wszechstronnym muzykiem, grał to co potrzebował i robił to dobrze. Nikt chyba nie wysunie tezy po wysłuchaniu Hammerheart, że Quorthonowi brakowało umiejętności. Może jedynie wokalnie nie wyrabia, nie miał głosu do śpiewania, więc jak się pojawiły partie gdzie trzeba było śpiewać, wychodziło to średnio, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Mayhem nie potrafili grać wcale, poza Euronymousem czy jak mu tam było, który miał jakieś zaplecze techniczne i od początku był liderem zespołu. Inna sprawa, że oni nie chcieli umieć grać, a to dyskwalifikuje ich jako muzyków.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:18 am
autor: Zdan
Pierre Dolinski pisze: sob sie 17, 2019 11:13 am Najprawdopodobniej w nagrywaniu płyt nie zawsze chodzi o muzykę. ;)
Myślę, że jak najbardziej chodzi o muzykę tylko nie taką w której umiejętności techniczne mają specjalne znaczenie tylko dokładnie co innego. Jak ktoś sobie średnio taką muzykę wyobraża to niech posłucha numerów Minor Threat ;)

PS. Bębniarz Mayhem - Hellhammer - to znakomity perkusista.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:24 am
autor: Deleted User 5490
Vorgel. Co do Venom to nie przekonałeś mnie. Dla mnie to zawsze byli krzykliwi, szpanerscy dyletanci. Nie poznałem żadnej innej twórczości Quorthona poza Bathory, gdzie mnie nie zachwycił wykonawstwem i brzmieniem. Co do Mayhem się zgadzamy.

Zdan. Nie wiem na jakim poziomie obecnie są muzycy Mayhem, bo sorry - po takich początkach jakie mieli postanowiłem nie wracać do takiej muzyki. Zresztą nie lubię świrów, więc nie słucham.

Re: TSA,Turbo czy Kat

: sob sie 17, 2019 11:25 am
autor: Felcio
Zdan pisze: sob sie 17, 2019 11:10 am Na szczęście jesteśmy w temacie metalu. Tutaj umiejętności techniczne nie zawsze są najistotniejsze a wręcz czasem przeszkadzają. Venom czy Bathory to legendy gatunku pomimo (a może z powodu?) miernych umiejętności i kiepskiej produkcji. Najwyraźniej tam chodziło o coś innego...;)
Venom tak na prawdę nagrywał najlepsze płyty kiedy nie potrafili grać. Kiedy się nauczyli było już co raz gorzej.