Re: Iron Maiden Big Survivor 2013/2014
: pn lis 17, 2014 7:11 pm
Iron Maiden
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
a zebys wiedzial ze wielu wlasnie tego najbardziej by chcialoLukaSieka pisze:.....jasne, lepiej jakby pierwsza i druga płytę nagrali jeszcze raz z Dickinsonem wtedy by na pewno by do muzyki pasowało.
paranoja... do czego ta muzyka i w ogóle ten świat zmierza....voivod' pisze:a zebys wiedzial ze wielu wlasnie tego najbardziej by chcialoLukaSieka pisze:.....jasne, lepiej jakby pierwsza i druga płytę nagrali jeszcze raz z Dickinsonem wtedy by na pewno by do muzyki pasowało.
Ja na przykład nie miałbym nic przeciwko temu gdyby za zmianą wokalu szło poprawienie brzmienia i niektórych solówek. Nie widzę w tym nic dziwnego ani złegoLukaSieka pisze:voivod' napisał/a:
LukaSieka napisał/a:
.....jasne, lepiej jakby pierwsza i druga płytę nagrali jeszcze raz z Dickinsonem wtedy by na pewno by do muzyki pasowało.
a zebys wiedzial ze wielu wlasnie tego najbardziej by chcialo
paranoja... do czego ta muzyka i w ogóle ten świat zmierza....
To to już na prawdę trąci profanacjąDejavu pisze:Ja na przykład nie miałbym nic przeciwko temu gdyby za zmianą wokalu szło poprawienie brzmienia i niektórych solówek. Nie widzę w tym nic dziwnego ani złego

Mnie teżInvader pisze:Głos na A Matter of Life and Death, denerwuje mnie barwa Dickinsona na tym albumie.
Zespół z prawie 30 letnią historią, bardzo proszę nie ubliżać im wymieniając obok nich pozostałe dwa.LukaSieka pisze:to trzeba nagrać coś w tylu Dream Theater
Myślę, że trochę dogmatycznie do tego podchodzisz. Albo coś się komuś podoba, albo nie, po prostuLukaSieka pisze:
To to już na prawdę trąci profanacją![]()
A dla mnie nie, są na pierwszych dwóch albumach świetne utwory, np. Phantom czy Prowler, ale ogólnie uważam te płyty za lekko niedopracowane, a ich kult jest spowodowany sprawami nie tylko muzycznymi, większość osób po prostu ma sentyment do tych najstarszych płyt. Dla mnie z kolei nie ma najmniejszego znaczenia "kultowość" płyt. Albo muzyka z danego albumu do mnie trafia, albo nie.LukaSieka pisze:Dziwne to i smutne zarazem, bo u niemal każdego starszego fana heavy metalu, fana Iron Maiden takie pozycje jak "Iron Maiden" czy "Killers" uchodzą za kultowe i stoją bardzo wysoko w dyskografii
Ale to chyba normalne, że jednym coś się bardziej podoba a innym mniej?LukaSieka pisze:Dzisiejsi fanowie zaś, nie przepadają, bo brzmienie archaiczne na płycie, za mało przebojów, wokal nie taki, przejście na perkusji nie do przyjęcia itd.
ja bym powiedział, że wielu współczesnych słuchaczy metalu chyba po prostu nie za bardzo lubi metal i zamiast roz****olu szuka w nim techniki, wyrafinowania i całego tego powierzchownego "artyzmu" trawiącego gatunek od lat, bo jeśli chodzi o brzmienie to Killers jest dużo ciekawsze i bardziej agresywne niż wszystkie albumy IM nagrane po FOTD i to jest różnica klasy co najmniej. Jeśli ktoś tego nie słyszy to można tylko załamać ręce, bo to tak jakby dyskutować z kimś kto twierdzi że ziemia jest płaskaLukaSieka pisze:To to już na prawdę trąci profanacją
Dziwne to i smutne zarazem, bo u niemal każdego starszego fana heavy metalu, fana Iron Maiden takie pozycje jak "Iron Maiden" czy "Killers" uchodzą za kultowe i stoją bardzo wysoko w dyskografii. Niejednokrotnie wyżej niż płyty z Dickinsonem. Dzisiejsi fanowie zaś, nie przepadają, bo brzmienie archaiczne na płycie, za mało przebojów, wokal nie taki, przejście na perkusji nie do przyjęcia itd. Dziwne co nie? Szkoda, ale widać, że czasy i ludzie w tych czasach bardzo się zmieniają.
Teraz, żeby fanów ciężkich brzmień zadowolić to trzeba nagrać coś w tylu Dream Theater, Luxtorpeda albo Sonata Arctica, a najlepiej wymieszać wszystko razem... Tyle, że koło metalu, rock 'n' rolla to to nawet nie leżało.