No taki album Paranoid sprzedał się w samych tylko USA w nakładzie ponad 4 mln egzemplarzy. Dla porównania Diary of a Madman w 3 milionach egzemplarzy. To chyba Sabbath bardziej popularne co nie? Mówię o tamtych czasach bo je porównujemy. A co do wywierania wpływu, Rhoadsa naśladowała najmniej połowa metalowych gitarzystów w latach 80. Grali na gitarach sygnowanych jego nazwiskiem. Można powiedzieć, że to on spopularyzował Jacksony. To jak u diabła można uważać, że Ozzy solo nie miał wpływu na innych muzyków? Przecież metalowi lat 80 bliżej do tego co pokazał Ozzy na dwóch pierwszych płytach niż do tego co grało BS w latach 70. Te dwie pierwsze płyty Ozzyego ustawiły cały metal lat 80. One i Iron Maiden. Black Sabbath już zdystansowali Judasi jeszcze w latach 70. BS to mocna muzyka i piękna. Ale fakty mówią same przez się.LukaSieka pisze:
Bardziej popularny![]()
![]()
![]()
? Black Sabbath od Ozzy'ego
? Gdyby nie Ty to bym na prawdę sam na to nigdy nie wpadł
.
A tak zwane wymiatanie nie ma nic do rzeczy, bo można grac najprościej na świecie i robić świetne, pomysłowe rzeczy. Nie wiem jak można sie sugerować tym, ze jakiś zespół gra dobrze, bo ma sprawnie skaczącego po progach gitarzystę.
Pełno zespołów ma dobrych gitarzystów i to świadczy o tym, że wywarli większy wpływ na muzykę niż np. Led Zeppelin czy Jimi Hendrix?
PS. Led Zeppelin to może i daliby radę startować w rankingu najlepszy cover band świata.




