Strona 28 z 38

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 10:46 am
autor: pz
Człowiek się wyspał, to może napisać parę słów o wczorajszym dniu.

Najpierw kwestie organizacyjne:
- Znalazł się SPECJAL. W barze krakena. Oczywiście pewności co leją nie ma, ale jest to 1.lepsze od gównianego żywca z innych kranów 2.kosztuje 2zł mniej :)
- Porażka z bramą nr 2 (prowadząca do strefy gastro za main stage). Festiwal otwiera się o 14, ale z nieznanych powodów ta bramka dopiero o 15. Na warmupie nie pozwolili nam przez nią wyjść, bo była już zamknięta, a wczoraj nie mogliśmy wejść, bo nie była jeszcze otwarta. Szkoda, bo mamy do niej blisko, a do głównej bramy musimy mocno krążyć.
- Gadżety festiwalowe w większości już wyprzedane.
- Merch zespołowy raczej średni, brak fajnych wzorów. Może koszulka Machine Head specjalna na ten koncert była fajna, ale nie za 200zł :)

Koncerty:
- Ampacity - Poprawne granie instrumentalne. Trochę cicho było słychać klawisze. Sytuacja odwrotna niż w zeszłym roku z Earthless - oni pozamiatali live, a z płyt trochę smędzili, Ampacity lepiej wchodziło ze spotify. Ale ogólnie dobry występ jak na pierwszy koncert dnia. Na koniec zaprosili nas na... Gutalax.

- Gutalax - Niesamowicie gówniane doświadczenie, ale przynajmniej było śmiesznie. Napiedziel i chrumkający wokalista. Rzucanie rolkami srajtaśmy ze sceny. Przerażająco duża liczba fanów w strojach ochronnych ze srajtaśmą/przepychaczką/szczotą do czyszczenia sedesu (perkusista powinien takimi grać) w dłoni. Posłuchaliśmy z 15-20 minut i poszliśmy coś zjeść. :)

- Blackgold - Grali jak wróciliśmy na festiwal z żarcia. No słabe to było. Zupełnie nie w moim stylu. Najsłabsze co widziałem tego dnia. Widzieliśmy pewnie z kwadrans i tylko dlatego, że poszliśmy na main stage sprawdzić czy mają tam SPECJALa :)

- Kadavar - Porządny występ, ale nie jakiś porywający. Sporo ludzi, ale bez problemu staliśmy w miarę blisko sceny. Po 20-30 minutach poszliśmy na Wija.

- Wij - Pierwszy z topowych koncertów tego dnia. Bardzo dobry jakościowo występ, gorąco przyjęty przez publiczność. Oko czy Poroniec głośno odśpiewane. Wyglądało, że zespołowi też się podobało. Jedna spora uwaga. Desert Stage był dla nich za mały. Ciężko tam było wejść po rozpoczęciu występu. Powinni dostać większą scenę.

- Endseeker - Poszliśmy na końcówkę prosto z Wija (Endseeker grał tuż obok na Sabbath Stage). Bardzo fajny występ. Ciężko, walcowato, ale były też melodie i było słychać gitary. Dobra zabawa pod sceną. Szkoda, że pokrywał się z Wijem, bo chętnie zobaczyłbym pełny set. Na koniec zaprosili nas do obejrzenia ich merchu podkreślając, że wisi koło koszulek... Gutalaxu (chyba Czesi byli prawdziwą gwiazdą tego dnia).

- Dool - Koncert dnia. Jedyny na którym "barierkowaliśmy". Byliśmy ok 15 minut przed koncertem i spokojnie stanęliśmy na barierce. Przez cały koncert nikt we mnie nie wpadł, a zabawa była przednia. Sporo było z nowej płyty, ale dobrze siedziały. Przekonali mnie, że warto się na nich wybrać jak przyjadą z własnym koncertem. Planowałem wyjść 5 minut przed końcem, żeby zdążyć na początek Dickinsona, ale zbrodnią byłoby wychodzenia z tak dobrego koncertu. Dźwięk mógłby być bardziej selektywny, ale staliśmy na barierce, więc to zapewne miało kluczowe znaczenie.

- Bruce Dickinson - Dla mnie rozczarowanie. Po Waszych relacjach miałem duże oczekiwania i niestety nie dostałem tego na co liczyłem. Co nie znaczy, że to był zły koncert. Wejście bardzo mocne. W trakcie Accident przechodziłem w stronę sceny, śpiewając. Świetnie wypadły też Chemical Wedding, Tears czy Tower, ale już wykonanie Road to Hell było rozczarowujące. Jakieś niewyraźne i bez oczekiwanej mocy. Nowe numery bardzo różnie: Afterglow wypada bardzo dobrze na żywo, Ressurection Man dobrze (na płycie dla mnie niesłuchalny), Rain - straszny zamulacz z jęczącym Dickinsonem. Właśnie przez ten numer emocje mi siadły w środku seta. Do tego średni dźwięk i momentami odbijające się bębny od wieży z konsolą.

- Biohazard - Dotarło tylko CzysteZło. Ja z blackcockerem czas po Dickinsonie spędziliśmy chwilę na dyskusjach ze spotkanymi forumowiczami. Pozdrowienia dla wszystkich.

- High on Fire - Ależ to był napierdol (inaczej nie da się tego określić). Pod Desertem znowu nabite, ale wbiliśmy w kocioł i .... czuje się młodszy o 20 lat. Kolega Moderator chyba się zmęczył, bo dwa razy kładł się na ziemi, żeby odpocząć. Na szczęście towarzysze zabawy od razu stawiali go do pionu. Wyszliśmy trochę poobijani, ale zabawa była przednia. Tylko za głośno byli ustawieni, przez co słabo było słychać instrumenty i cholernie dzwoniło nam po tym w uszach.

- Machine Head - Kiedyś słuchałem pojedynczych numerów, więc poszedłem spokojnie popatrzeć. Trzeba przyznać, że wyglądało i brzmiało to bardzo dobrze. Dźwięk żyleta, zmieniające się tła całkiem spoko, fajne piro (chociaż do Gojiry nie mają startu). Trochę tylko zaczął smędzić w przed Darkness Within i strasznie siadło tempo. Posłuchałem koło godziny i poszedłem spojrzeć na kolejne (po Gutalaxie) zjawisko tego dnia.

- Hanabie - Coś dziewczynom nie pykło, bo jak przyszliśmy 10 minut po czasie, to właśnie wchodziły po raz drugi na scenę :) Potem w pierwszym numerze siadł im prąd na kilkanaście sekund i słychać było tylko akustyczną perkusję. Ogólnie dziwne to było. Trochę napierdzielały, wokalistka ryczała i piszczała jak pikaczu na zmianę. Dziwne to było i nie tak śmieszne jak Gutalax.



Koncert dnia: Dool
Bardzo dobrze: Wij, High on Fire

Gówno dnia: Blackgold

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 10:46 am
autor: pz
blackcocker pisze: pt cze 07, 2024 10:26 am
nugz pisze: pt cze 07, 2024 9:46 am Czy członek YMT ma wszystkie klawisze po Maszynach? Pytam z troski ;)
No zgnietli mnie, nie ukrywam. Miałem na MH mega fazę 10 lat temu i po prostu spełnienie małego marzenia, dlatego o 23:33 byłem dość emocjonalny ;) brak Dammela i McClaina niesamowicie boli dalej, ale zajebiste numery wykonane bardzo dobrze zwyczajnie się bronią. Rzeczy z Blackening i UTL mnie zniszczyły :D

Zniszczył to Cię Gutalax i kraken ;)

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 10:58 am
autor: gumbyy
pz pisze: pt cze 07, 2024 10:46 am
blackcocker pisze: pt cze 07, 2024 10:26 am
nugz pisze: pt cze 07, 2024 9:46 am Czy członek YMT ma wszystkie klawisze po Maszynach? Pytam z troski ;)
No zgnietli mnie, nie ukrywam. Miałem na MH mega fazę 10 lat temu i po prostu spełnienie małego marzenia, dlatego o 23:33 byłem dość emocjonalny ;) brak Dammela i McClaina niesamowicie boli dalej, ale zajebiste numery wykonane bardzo dobrze zwyczajnie się bronią. Rzeczy z Blackening i UTL mnie zniszczyły :D

Zniszczył to Cię Gutalax i kraken ;)
Czyli zgodnie z planem ;)

Slyszalem fragment "Road to Hell" i rzeczywiście nie brzmiało to dobrze. Pogłos mocno słyszany i brak mocy. Mam nadzieje, że to "efekt choroby" jeszcze i za tydzień będzie git.

ChW bardzo fajnie za to...

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:07 am
autor: pz
Zapomniałem dodać, że wpadły pierwsze artefakty: kosteczka High on Fire w ręce żony, setlisty Endseekera i Doola oraz jakaś nonamowa kostka wykopana pod mainem.

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:25 am
autor: Beny82
A Dickinson po ile koszulki opychał? 150?

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:26 am
autor: Saul
Beny82 pisze: pt cze 07, 2024 11:25 am A Dickinson po ile koszulki opychał? 150?
210 :roll:

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:27 am
autor: blackcocker
Trzeba też pamiętać, że Mystic dolicza sobie prowizję od sprzedaży merchu, dlatego może być droższy niż na headlinerskich gigach

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:32 am
autor: johnny_o
Saul pisze: pt cze 07, 2024 11:26 am
Beny82 pisze: pt cze 07, 2024 11:25 am A Dickinson po ile koszulki opychał? 150?
210 :roll:
Dokładnie tyle ile Maiden w zeszłym roku, ciekawe czy jakościowo też tak samo chujowe.

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:35 am
autor: Schizoid
Pamiętam, że rok temu Ghost miał koszulki niestety w cenie normalnej (czyli 200 czy tam 210).

A że Dool klasa - no cóż, The Devil's Blood w CV zobowiązuje :)

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 11:35 am
autor: Saul
johnny_o pisze: pt cze 07, 2024 11:32 am
Saul pisze: pt cze 07, 2024 11:26 am
Beny82 pisze: pt cze 07, 2024 11:25 am A Dickinson po ile koszulki opychał? 150?
210 :roll:
Dokładnie tyle ile Maiden w zeszłym roku, ciekawe czy jakościowo też tak samo chujowe.
Gildan Heavy Cotton wiec tragedii nie ma, a w porownaniu z partia Maidenowych zrobionych na jakims gownie Tshirt-INK to jakosc premium :mryellow:
Wystarczy chwile poczekac na sale na stronie i sie wyrwie za polowe ceny albo na vinted za ulamek ceny z gigu :wink:

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:21 pm
autor: Max323
pz pisze: pt cze 07, 2024 10:46 am Człowiek się wyspał, to może napisać parę słów o wczorajszym dniu.

Najpierw kwestie organizacyjne:
- Znalazł się SPECJAL. W barze krakena. Oczywiście pewności co leją nie ma, ale jest to 1.lepsze od gównianego żywca z innych kranów 2.kosztuje 2zł mniej :)
- Porażka z bramą nr 2 (prowadząca do strefy gastro za main stage). Festiwal otwiera się o 14, ale z nieznanych powodów ta bramka dopiero o 15. Na warmupie nie pozwolili nam przez nią wyjść, bo była już zamknięta, a wczoraj nie mogliśmy wejść, bo nie była jeszcze otwarta. Szkoda, bo mamy do niej blisko, a do głównej bramy musimy mocno krążyć.
- Gadżety festiwalowe w większości już wyprzedane.
- Merch zespołowy raczej średni, brak fajnych wzorów. Może koszulka Machine Head specjalna na ten koncert była fajna, ale nie za 200zł :)

Koncerty:
- Ampacity - Poprawne granie instrumentalne. Trochę cicho było słychać klawisze. Sytuacja odwrotna niż w zeszłym roku z Earthless - oni pozamiatali live, a z płyt trochę smędzili, Ampacity lepiej wchodziło ze spotify. Ale ogólnie dobry występ jak na pierwszy koncert dnia. Na koniec zaprosili nas na... Gutalax.

- Gutalax - Niesamowicie gówniane doświadczenie, ale przynajmniej było śmiesznie. Napiedziel i chrumkający wokalista. Rzucanie rolkami srajtaśmy ze sceny. Przerażająco duża liczba fanów w strojach ochronnych ze srajtaśmą/przepychaczką/szczotą do czyszczenia sedesu (perkusista powinien takimi grać) w dłoni. Posłuchaliśmy z 15-20 minut i poszliśmy coś zjeść. :)

- Blackgold - Grali jak wróciliśmy na festiwal z żarcia. No słabe to było. Zupełnie nie w moim stylu. Najsłabsze co widziałem tego dnia. Widzieliśmy pewnie z kwadrans i tylko dlatego, że poszliśmy na main stage sprawdzić czy mają tam SPECJALa :)

- Kadavar - Porządny występ, ale nie jakiś porywający. Sporo ludzi, ale bez problemu staliśmy w miarę blisko sceny. Po 20-30 minutach poszliśmy na Wija.

- Wij - Pierwszy z topowych koncertów tego dnia. Bardzo dobry jakościowo występ, gorąco przyjęty przez publiczność. Oko czy Poroniec głośno odśpiewane. Wyglądało, że zespołowi też się podobało. Jedna spora uwaga. Desert Stage był dla nich za mały. Ciężko tam było wejść po rozpoczęciu występu. Powinni dostać większą scenę.

- Endseeker - Poszliśmy na końcówkę prosto z Wija (Endseeker grał tuż obok na Sabbath Stage). Bardzo fajny występ. Ciężko, walcowato, ale były też melodie i było słychać gitary. Dobra zabawa pod sceną. Szkoda, że pokrywał się z Wijem, bo chętnie zobaczyłbym pełny set. Na koniec zaprosili nas do obejrzenia ich merchu podkreślając, że wisi koło koszulek... Gutalaxu (chyba Czesi byli prawdziwą gwiazdą tego dnia).

- Dool - Koncert dnia. Jedyny na którym "barierkowaliśmy". Byliśmy ok 15 minut przed koncertem i spokojnie stanęliśmy na barierce. Przez cały koncert nikt we mnie nie wpadł, a zabawa była przednia. Sporo było z nowej płyty, ale dobrze siedziały. Przekonali mnie, że warto się na nich wybrać jak przyjadą z własnym koncertem. Planowałem wyjść 5 minut przed końcem, żeby zdążyć na początek Dickinsona, ale zbrodnią byłoby wychodzenia z tak dobrego koncertu. Dźwięk mógłby być bardziej selektywny, ale staliśmy na barierce, więc to zapewne miało kluczowe znaczenie.

- Bruce Dickinson - Dla mnie rozczarowanie. Po Waszych relacjach miałem duże oczekiwania i niestety nie dostałem tego na co liczyłem. Co nie znaczy, że to był zły koncert. Wejście bardzo mocne. W trakcie Accident przechodziłem w stronę sceny, śpiewając. Świetnie wypadły też Chemical Wedding, Tears czy Tower, ale już wykonanie Road to Hell było rozczarowujące. Jakieś niewyraźne i bez oczekiwanej mocy. Nowe numery bardzo różnie: Afterglow wypada bardzo dobrze na żywo, Ressurection Man dobrze (na płycie dla mnie niesłuchalny), Rain - straszny zamulacz z jęczącym Dickinsonem. Właśnie przez ten numer emocje mi siadły w środku seta. Do tego średni dźwięk i momentami odbijające się bębny od wieży z konsolą.

- Biohazard - Dotarło tylko CzysteZło. Ja z blackcockerem czas po Dickinsonie spędziliśmy chwilę na dyskusjach ze spotkanymi forumowiczami. Pozdrowienia dla wszystkich.

- High on Fire - Ależ to był napierdol (inaczej nie da się tego określić). Pod Desertem znowu nabite, ale wbiliśmy w kocioł i .... czuje się młodszy o 20 lat. Kolega Moderator chyba się zmęczył, bo dwa razy kładł się na ziemi, żeby odpocząć. Na szczęście towarzysze zabawy od razu stawiali go do pionu. Wyszliśmy trochę poobijani, ale zabawa była przednia. Tylko za głośno byli ustawieni, przez co słabo było słychać instrumenty i cholernie dzwoniło nam po tym w uszach.

- Machine Head - Kiedyś słuchałem pojedynczych numerów, więc poszedłem spokojnie popatrzeć. Trzeba przyznać, że wyglądało i brzmiało to bardzo dobrze. Dźwięk żyleta, zmieniające się tła całkiem spoko, fajne piro (chociaż do Gojiry nie mają startu). Trochę tylko zaczął smędzić w przed Darkness Within i strasznie siadło tempo. Posłuchałem koło godziny i poszedłem spojrzeć na kolejne (po Gutalaxie) zjawisko tego dnia.

- Hanabie - Coś dziewczynom nie pykło, bo jak przyszliśmy 10 minut po czasie, to właśnie wchodziły po raz drugi na scenę :) Potem w pierwszym numerze siadł im prąd na kilkanaście sekund i słychać było tylko akustyczną perkusję. Ogólnie dziwne to było. Trochę napierdzielały, wokalistka ryczała i piszczała jak pikaczu na zmianę. Dziwne to było i nie tak śmieszne jak Gutalax.



Koncert dnia: Dool
Bardzo dobrze: Wij, High on Fire

Gówno dnia: Blackgold
Super relacja nadredaktorze. Szkoda, że Bruce rozczarował. Inny słynny redaktor był zachwycony występem.

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:21 pm
autor: pz
Redaktor pasiak?

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:22 pm
autor: Deleted User 8479
Udanego festu wszystkim :D, sry, że dopiero teraz, ale wiecie jakie sprawy miałem na głowie :D

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:24 pm
autor: Piotr Lange
Moim zdaniem Bruce dobrze wypadł :)

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:39 pm
autor: Max323
pz pisze: pt cze 07, 2024 12:21 pmRedaktor pasiak?
Tak. Widocznie był nad morzem, skoro mógł pojechać na mystic.

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:40 pm
autor: pz
Widzieliśmy go. Nie brałbym jego opinii na poważnie. Gość podnieca się, że widzi gwiazdę i to wyraźnie rzuca mu się na uszy.

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:53 pm
autor: nugz
Piotr Lange pisze: pt cze 07, 2024 12:24 pm Moim zdaniem Bruce dobrze wypadł :)
Nie jesteś obiektywny ;)

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 12:54 pm
autor: pz
pz pisze: pt cze 07, 2024 10:46 am
- Endseeker - Poszliśmy na końcówkę prosto z Wija (Endseeker grał tuż obok na Sabbath Stage). Bardzo fajny występ. Ciężko, walcowato, ale były też melodie i było słychać gitary. Dobra zabawa pod sceną. Szkoda, że pokrywał się z Wijem, bo chętnie zobaczyłbym pełny set. Na koniec zaprosili nas do obejrzenia ich merchu podkreślając, że wisi koło koszulek... Gutalaxu (chyba Czesi byli prawdziwą gwiazdą tego dnia).
Zapomniałem dodać, że w Endseeker na basie grał starszy brat bliźniak Żelaznego.

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 1:34 pm
autor: Schizoid
pz pisze: pt cze 07, 2024 12:40 pm Widzieliśmy go. Nie brałbym jego opinii na poważnie. Gość podnieca się, że widzi gwiazdę i to wyraźnie rzuca mu się na uszy.
To że chłop ma pressa to jest dla mnie szczyt kuriozum xD

Re: 05-08/06/2024 - Mystic Festival - Gdańsk

: pt cze 07, 2024 1:41 pm
autor: johnny_o
Dlaczego? Ma ileś tysi followersów i org dzięki niemu może liczyć na darmową, egzaltowaną reklamę. Nie każdy musi być Metal Hammerem albo gumbyy'm ;)