Opeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12673
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12673
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Między Bukaresztem a Dreznem 3 dni
Liczę na przystanek w Polsce w tym miejscu po tym jak Sardi mi uświadomił, że mogą ich ogłosić po Mystiku, tak jak też pisze tu Max 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
mądrze prawią ci rabini ...
oby jeszcze mieli rację
oby jeszcze mieli rację
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3858
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Opeth
czyli pasuje Krak albo - marzenie - GliwiceMiędzy Bukaresztem a Dreznem 3 dniLiczę na przystanek w Polsce w tym miejscu po tym jak Sardi mi uświadomił, że mogą ich ogłosić po Mystiku, tak jak też pisze tu Max
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12673
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Albo Wrocek jak ostatnio. Miejmy nadzieję, że nieważne gdzie, ale że wystąpią nad Wisłą. Obawiam się jedynie, że w ten slot może wlecieć jakaś czeska data ogłoszona po Brutalu. Ale czy to nie byłoby już naprawdę dziwne, doogłaszać tak daty po prawie pół roku od ogłoszenia core'u trasy? No nie wiem. Niemniej jednak, chętnie odwiedziłbym jakieś nowe miejsca i od razu zobaczył ulubiony zespół, więc szykuję jakąś wycieczkę z nadzieją, że żona mnie nie zajebie na samo wspomnienie moich raczkujących planów 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
Opeth - 3 ostatnie pomijam, bo za mało razy słuchałem
Orchid - C++
Morningrise - A++
My Arms, Your Hearse - A++
Still Life - B++
Blackwater Park - B
Deliverance - A+++
Damnation - B++
Ghost Reveries - B+
Watershed - B
Heritage - C---
Orchid - C++
Morningrise - A++
My Arms, Your Hearse - A++
Still Life - B++
Blackwater Park - B
Deliverance - A+++
Damnation - B++
Ghost Reveries - B+
Watershed - B
Heritage - C---
Zajzajer on the Road 2026:
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12673
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Wróciłem dziś z Opethowego weekendu na Bałkanach. Odwiedziłem Sofię i Bukareszt - widziałem te miasta po raz pierwszy i raczej bez motywatora w postaci jakiegoś super koncertu nie wrócę, bo Sofia na ten moment to najpaskudniejsza europejska stolica jaką widziałem
Już w lutym planowałem te koncerty i wiele osób się dziwiło, że po 2 koncertach na pierwszym legu tej trasy i jednym w wakacje planuję jeszcze cokolwiek innego poza Krakowem. W lutym, zaraz po koncertach byłem mocno nahajpowany, więc wtedy kupowałem bilety, a niedaleko przed wyjazdem sam zacząłem się zastanawiać, czy to nie overkill i że może powinienem zostać tylko przy Krakowie. Ale wszystko było pobookowane i uznałem, że chuj z tym - to moja ulubiona kapela i mam ich na wyciągnięcie ręki, albo 1.5h lot samolotem, to się wybiorę. Nie pożałowałem, o czym chcę tutaj krótko opowiedzieć
O przebiegu koncertów wiele pisać nie będę, bo nie chcę mi się, a pewnie parę relacji pojawi się po jutrzejszym Krakowie 
Pierwsze co, nie spodziewałem się, że mogę zobaczyć w tym stadium trasy dwa różne sety Opeth dzień po dniu. Oczywiście, podmianki sprawiedliwe nie były, tak więc wyleciał Night and the Silent Water oraz Heir Apparent, więc naprawdę potężne strzały, a wpadły znikąd Grand Conjuration (pierwszy raz usłyszałem go live, więc mega podjarka i wspaniale wypadł) i Demon of the Fall. Pomijając sprawiedliwość podmianki, to po prostu super być na ich koncercie, gdzie nie wie co się dzieje
Podczas wczorajszego koncertu ktoś zaczął krzyczeć, żeby przyszli i zagrali jeszcze jutro (czyli dziś), ale Mike powiedział, że nie mogą, bo lecą grać koncert w Polsce, na co ja zareagowałem krzykiem i pomachałem flagą, którą ze sobą wożę na Opethy. Szef zaskoczony, że tam w ogóle jestem spytał, że do Krakowa, prawda? Ja na to, że tak, więc spytał czy będę no i potwierdziłem
fajna interakcja z Mikaelem, z której może mogłem wyciągnąć więcej, ale ten człowiek mnie tak onieśmiela, że może lepiej, że nic więcej się tam dziwnego nie podziało.
Za to to, co się odjebało dzisiaj rano na lotnisku przeszło jakiekolwiek moje marzenia. Kto był w Bukareszcie na lotnisku Baneasa, wie że lotnisko to jest co najwyżej rozmiaru sporego rozmiaru dworca autobusowego w mieście do 50k mieszkańców w Polsce
O 9.05 lot, nie znamy lotniska, to uznaliśmy, że na 7.10 będziemy i git. Wchodzę na ten terminal, w którym wszyscy pasażerowie czekają na jeden lot, bo chyba dwóch na raz nie obsługują (a przynajmniej nie wyobrażam sobie jakby to mieli zrobić
), no i patrzę a tam Fredrik. Mówię, chyba mi się coś pojebało, albo śnię. Nie spałem. Z Fredem gadał Mikael we własnej osobie, Mendez i Joakim. Był z nimi jeszcze jakiś facet, który chyba jest ich tour managerem, nie kojarzę go na pewno wśród technicznych. Myślałem, że się posram. Kilka razy już byłem na Opkach i nigdy nie udało mi się zrobić foty z nikim poza Waltem. Często po prostu brakowało szczęścia, a czasem po prostu czasu, a teraz stali wszyscy (znów - poza Waltem) ze mną na terminalu wielkości połowy hali dworca UFO w Kielcach i są na wyciągnięcie ręki. Podbiłem i ledwo poprosiłem o fotę, bo z nerwów wszystko mi się trzęsło XD Strzeliliśmy sobie zdjęcie z całym zespołem (poza Waltem XD) coś tam powiedziałem gadka szmatka, że zajebiście, że w końcu Kraków i że nie mogę się doczekać. No i odszedłem... 3 metry dalej czekać na wejście na security check, który nie jest tak jak na każdym lotnisku, na którym dotychczas byłem, otwarty cały czas, ale normalnie Wizzair wpuszczał na security check. Więc po jakimś czasie, po prostu 3 osoby za chłopakami z zespołu przechodziłem zaraz po nich kontrolę bezpieczeństwa XD Było to tak surrealistyczne przeżycie, że teraz jak o tym myślę to mi się morda cieszy. Ja wiem, że na lotniskach często łapie się muzyków, ale kurwa - tak kameralne lotnisko i chłopy, którzy byli dla mnie nieosiągalni praktycznie za każdym razem, gdy ich widziałem, pokazują jedynemu strażnikowi granicznemu jaki tam był co tam mają w torbach, a ja stoję metr za nimi. Potem czekaliśmy na wejście na teren gate'ów (których są całe 3, ale to nie znaczy zdecydowanie, że mogą obsługiwać 3 loty równocześnie, bo ten jeden nasz lot był obsługiwany przez dwa gate'y) też zaraz obok siebie XD oczywiście nie zagadywałem, bo po prostu mi odwagi nie starczyło, a po drugie... co? Miałbym im się wtryniać w rozmowę i pierdolić jak to ich lubię sobie posłuchać i jakimi są zajebistymi muzykami? No to nie w moim stylu, ja raczej też wychodzę z założenia, że podbić po fotkę, zamienić dwa zdania i dać tym ludziom żyć, bo przecież chcą też pobyć we własnym towarzystwie nie tylko na scenie, albo pooglądać coś na telefonie. No to na bezcłówce w stylu sklepiku szkolnego, gdzie była kawka, trochę kanapek, panowie pokupowali po kanapeczce i siedliśmy w tej samej poczekalni, oni ciamkali, coś tam ze sobą gadali, a ja dalej nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje
jakby, naprawdę samo siedzenie z nimi w tym samym, małym pomieszczeniu sprawiało mi taką radość, że ciężko to zrozumieć XD Poczekałem aż zjedzą i oczywiście z nerwów na terminalu zapomniałem poprosić o grafy na fladze, więc podszedłem jeszcze raz i poprosiłem o podpisy na fladze. Wtedy Fredrik mnie mega zaskoczył, bo wyciągnął kostki, które powiedział, że mi przygotował no i faktycznie, dał mi kostkę swoją i Mikaela, co w ogóle jest ultra wspaniałe i zrobiło mi dzień, mimo to że mam już te kostki z poprzednich gigów, ale to że pomyślał i wziął jeszcze od Mikaela kostkę, żeby mi dać potem... No chyba, że nosi kostki Szefa... Wolę jednak moją wersję, bo ci goście wydają się po prostu mega skromnymi, poczciwymi facetami. Pomaziali mi flagę, jeszcze raz podziękowałem i wróciłem na swoje miejsce... 3 osoby dalej, a na przeciwko Joakima
Myślałem sobie ciągle "what the fuck? co robić? czy coś robić?". Kurwa, życie jest szalone. Po kilkunastu minutach pojawił się najmłodszy z zespołu. Walt wyglądał na mocno skacowanego no i starszyzna cisnęła z niego bekę
Fajnie, bo gadali po angielsku, jako że Walt nie jest Szwedem, a z tym tour menago też po angielsku, więc może też nie jest Szwedem. No potem wzywali do gejtów, więc trochę się oddaliliśmy od siebie, bo my non-priority. Po wylądowaniu w Krakowie jeszcze złapałem chłopaków na terenie luggage claimu, żeby spytać o jeszcze jedną rzecz, o której wcześniej zapomniałem, albo po prostu dawkowałem emocje, żeby mi pikawa nie siadła XD Mike i Mendez grali sobie w piłkarzyki, więc pogadałem z Joakimem o tym, czy jest szansa na zagranie paragrafu 6 z nowej płytki, bo wiem, że go grali na soundchecku w Sofii, ale mówił, że to mega trudny numer i raczej jest in progress. Więc już nie chciałem przeszkadzać, pomachałem, odchodziłem, życzyłem miłego zwiedzania i do zobaczenia jutro na koncercie, a Mendez chyba akurat strzelał gola Szefowi XD
Ja nie wiem, jeśli to nie jest spełnianie muzycznych marzeń, to nie wiem co jest. Gdyby mi ktoś wczoraj powiedział, że będę z Opeth leciał Wizzairem z Bukaresztu do Krakowa, to bym go wyśmiał. Po pierwsze, zakładałem, że oni po Europie poruszają się wyłącznie busem, po drugie NO KURWA XD! Jeszcze na tym pojebanym lotnisku - ależ się cieszę!!!!!! To jest wszystko tak głupie i infantylne jak o tym teraz myślę, ale banan nie może zejść mojej twarzy, a to wszystko dlatego, że zrobiłem sobie zdjęcie z czterema 50-latkami i posiedziałem z nimi 1.5h w poczekalni na lotnisku. Pojebane. Życie jest piękne. Opeth jest piękny. Czekam na jutrzejszy koncert mega nahajpowany i jakby to głupio nie zabrzmiało - warto mieć marzenia

Pierwsze co, nie spodziewałem się, że mogę zobaczyć w tym stadium trasy dwa różne sety Opeth dzień po dniu. Oczywiście, podmianki sprawiedliwe nie były, tak więc wyleciał Night and the Silent Water oraz Heir Apparent, więc naprawdę potężne strzały, a wpadły znikąd Grand Conjuration (pierwszy raz usłyszałem go live, więc mega podjarka i wspaniale wypadł) i Demon of the Fall. Pomijając sprawiedliwość podmianki, to po prostu super być na ich koncercie, gdzie nie wie co się dzieje
Podczas wczorajszego koncertu ktoś zaczął krzyczeć, żeby przyszli i zagrali jeszcze jutro (czyli dziś), ale Mike powiedział, że nie mogą, bo lecą grać koncert w Polsce, na co ja zareagowałem krzykiem i pomachałem flagą, którą ze sobą wożę na Opethy. Szef zaskoczony, że tam w ogóle jestem spytał, że do Krakowa, prawda? Ja na to, że tak, więc spytał czy będę no i potwierdziłem
Za to to, co się odjebało dzisiaj rano na lotnisku przeszło jakiekolwiek moje marzenia. Kto był w Bukareszcie na lotnisku Baneasa, wie że lotnisko to jest co najwyżej rozmiaru sporego rozmiaru dworca autobusowego w mieście do 50k mieszkańców w Polsce
Ja nie wiem, jeśli to nie jest spełnianie muzycznych marzeń, to nie wiem co jest. Gdyby mi ktoś wczoraj powiedział, że będę z Opeth leciał Wizzairem z Bukaresztu do Krakowa, to bym go wyśmiał. Po pierwsze, zakładałem, że oni po Europie poruszają się wyłącznie busem, po drugie NO KURWA XD! Jeszcze na tym pojebanym lotnisku - ależ się cieszę!!!!!! To jest wszystko tak głupie i infantylne jak o tym teraz myślę, ale banan nie może zejść mojej twarzy, a to wszystko dlatego, że zrobiłem sobie zdjęcie z czterema 50-latkami i posiedziałem z nimi 1.5h w poczekalni na lotnisku. Pojebane. Życie jest piękne. Opeth jest piękny. Czekam na jutrzejszy koncert mega nahajpowany i jakby to głupio nie zabrzmiało - warto mieć marzenia

#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
Bardzo piękna relacja. Jakby żywcem wzięta w działu "mój pierwszy raz" w Bravo. Znalazłem w niej jednak pewne poważne błędy w faktografii i pozwoliłem sobie umieścić poniżej erratę
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Opeth
Piękna sprawa, niezapomniana akcja 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2398
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Opeth
Czadowa relacja, jest w tym emocjonowaniu się, jak sam napisałeś, "czterema 50-latkami" coś dziecięcego... i to jest właśnie zajebiste
Gratulacje czadowej przygody, pewnie będziesz przez lata do tego wracał, bo naprawdę jest do czego 
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2070
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Opeth
Będąc tak oddanym fanem to jest prawdziwy zaszczyt dla muzyka i cóż, ja na ich miejscu dałbym Ci wstęp na koncert lub dwa za friko i dostęp na backstage do tego przy okazji 
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12673
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Dzięki panowie za miłe słowa!


jestem tak zardzewiały, że siedziałbym tydzień, a bym nie ugrałnugz pisze: bcc, siedź na dupie cały dzień i wbijaj na gitarze Deliverance, może wieczorem z nimi jeszcze zagrasz encore![]()
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12673
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Zdecydowanie tak, zgniot jaj za każdym razem
nie wyobrażam sobie, żeby mogli inaczej kończyć koncert
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***

