Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
SAS to akurat mój ulubiony Priest z 70s. Za najlepsze z tego okresu uważam SC, ale SAS bardziej do mnie trafia. I strona B, gdzie jest Raw Deal, Tears z tym kapitalnym przejściem do Dissident Aggressor to w ogóle kosmos.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Dissident Agressor to jeden z niewielu przykładów gdzie poznałem utwór prędzej z coveru niż z oryginału i muszę powiedzieć, że obie wersje mi się bardzo podobają. Slayer tutaj sobie zdecydowanie poradził. Choć oczywiście na punkty wygrywa oryginał z tymi niebotycznymi wokalami Halforda.
Bardzo podobnie jest z Massacre TL i wykonaniem tego utworu przez Iron Maiden (oba wykonania znakomite) przy czym tam to ja już nie pamiętam co słyszałem prędzej.
Bardzo podobnie jest z Massacre TL i wykonaniem tego utworu przez Iron Maiden (oba wykonania znakomite) przy czym tam to ja już nie pamiętam co słyszałem prędzej.
Re: Judas Priest
Mam dwa zespoły, które nazywam mistrzami utworów a nie płyt: Kiss i Queen. Wg mnie nie mają one ani jednego albumu w całości znakomitego.
JP bym do tego składu nie zaliczył. Oni takie albumy mają.
JP bym do tego składu nie zaliczył. Oni takie albumy mają.
Re: Judas Priest
Co uważasz za znakomity? Taki bez momentu słabości?
U Queen najbliżej byłoby dla mnie Innuendo (jeden z moich ogóle ulubionych albumów), ale jest Delilah
W przypadku Priest: Painkiller, Defenders i Angel. Dla mnie nie świetne od początku do końca. Jak mają słabsze momenty, to wciąż są to dobre momenty.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Judas Priest
Taki, w którym żadnego utworu nie nazwę słabym.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
W zasadzie się nie zgadzam. Creatures of the Night jest albumem bardzo równym. W pozostałych przypadkach u Kiss tak. Typowy materiał na składankę. Co do Queen to jednak dwójka, atak serca i opera są dość równe. Z tym, że ja Queen słucham zdecydowanie mniej niż kiedyś. Tak jak kiedyś uwielbiałem typowo angielski klimat, tak teraz mnie drażni. Z tym, że obiektywnie patrząc druga, trzeca i czwarta płyta Queen to są albumy stanowiące jakby taki koncept i te poszczególne utwory do siebie dobrze pasują. Dzień z wyścigów też ale ten album jest już dla mnie niesłuchalny w 80%. Za dużo Mercurego w Mercurym. Jazz bardzo lubię z kolei ale tak, tam jest strasznie nierównie.
Re: Judas Priest
KISS dla mnie broni się debiutem, potem już tylko utworami. Queen jednak początkowo wydawał płyty kompletne, nawet z pojedynczymi numerami odstającymi.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Creatures faktycznie najbliżej miana płyty równej, ale któryś numer chyba mi tam przeszkadzał, musiałbym sobie odświeżyć. Ale na pewno najrówniejszy Kiss.
W Queen, który bardzo lubię, jest po prostu za dużo kabaretu. Nawet na Operze są dwa utwory, które mi mocno odstają. Przy tym całym eklektyzmie musi być coś co nie zagra, bo jest to po prostu zbyt różnorodna muzyka. Jak na płycie masz utwory, popowe, hard rockowe, funky, kabaret, pastisz, disco i co tam jeszcze, to coś musi nie przypasować. Przynajmniej dla mnie.
W Queen, który bardzo lubię, jest po prostu za dużo kabaretu. Nawet na Operze są dwa utwory, które mi mocno odstają. Przy tym całym eklektyzmie musi być coś co nie zagra, bo jest to po prostu zbyt różnorodna muzyka. Jak na płycie masz utwory, popowe, hard rockowe, funky, kabaret, pastisz, disco i co tam jeszcze, to coś musi nie przypasować. Przynajmniej dla mnie.
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2002
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
To moje top10 z lat 70' moooże tak by wyglądało, bez konkretnej kolejności:Timothy Dalton pisze: ↑sob lis 01, 2025 6:00 pm Piona.
Moja topka JP lat 70. Tak na szybko: Run of the Mill, Ripper, Dreamer Deceiver, Dissident Agressor, Exciter, Stained Class, wiadomo co, Hell Bent for Leather. W dużej mierze za te wymienione utwory cenię dorobek Judas Priest z lat 70.
By dobić do 10 dam jeszcze Savage i Delivering the Goods
Victim of Changes
Stained Class
Beyond the Realms of Death
Genocide (wersja z Unleashed in the East)
Tyrant
Dreamer Deceiver/Deceiver
Winter/Deep Freeze/Winter Retreat (traktuję jako całość raczej nie bez powodu
Rocka Rolla
Saints in Hell
Raw Deal (no, niech SAS też nie będzie całkiem pominięte tutaj i niech to będzie mniej oczywisty wybór xD)
Mother Sun by było bez problemu w top5 gdyby było kiedykolwiek oficjalnie wydane (no zostało niby na 50 Heavy Metal Years, ale chyba nadal z Reading Festival, które od lat po YT lata).
Re: Judas Priest
A, już wiem- War Machine na Creatures mnie nudzi.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Taka specyfika tego zespołu. Czasem drażni, ale trudno w tym zespole sobie wyobrazić by było inaczej. To tak jak w Led Zeppelin z elementami hippisowskimi, w Pink Floyd z tekstami politycznymi czy w King Crimson z awangardą. Z tym, że spośród tych nietykalnych legend brytyjskiego rocka Queen stawiam najwyżej. Wyżej od trzech wymienionych zespołów, wyżej od Beatlesów i Stonesów. W dużej mierze ze względu na Briana, który jest jednym z moich ulubionych gitarzystów.
Re: Judas Priest
Oczywiście. Ale dlatego nie mają wg mnie płyty od początku do końca świetnej. Za to konkretne utwory- mistrzostwo świata.
A May to też jeden z moich ulubionych gitarzystów. Uwielbiam jego smaczki np. w I Want It All.
Przepraszam za off top.
A May to też jeden z moich ulubionych gitarzystów. Uwielbiam jego smaczki np. w I Want It All.
Przepraszam za off top.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Taka ciekawostka, może ktoś wie, może inni nie. Brian May był absolutnym wrogiem kierunku muzycznego jaki oni obrali w latach 80.
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2002
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Judas Priest
Kupiłem bilet na Bloodstock na niedzielę i chuj. Jak okaże się, że to będzie ostatecznie jeden z zaledwie dwóch koncertów JP w przyszłym roku to niech się dzieje, a nawet jak coś więcej ogłoszą to też niech się dzieje! Przynajmniej na krótko przed trzydziestką zwiedzę sobie Birmingham i dziesiąty koncert ulubionego zespołu zobaczę 20 mil od tego miasta 
Re: Judas Priest
Bez żadnego namysłu: https://youtu.be/aAdE1hIGlPA?si=y59ctCjrBJb5YwoV&t=1410 
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
This is the way
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Judas Priest
Zanim pojawiła się nazwa po Maiden, już powinni odpowiedzieć PRIEST 
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Przecież to oczywiste, że Judas Priest jest dla muzyków wychowanych na muzie przełomu lat 70/80 większą legendą i większą inspiracją. Zespół starszy, bardziej wpływowy. Jak Ironi wydawali Numbera to muzycy tych wszystkich zespołów typu Helloween, Running Wild, Slayer, Exodus itd byli pełnoletni. Więc wiadomo, że płyty takie jak Stained Class czy Killing Machine to było to co ich w główny sposób ukształtowało.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Judas Priest
Rocka Rolla 6/10
Sad Wings of Destiny 8,5/10
Sin after Sin 7/10
Stained Class 9,5/10
Killing Machine 8/10
British Steel 8,5/10
Point of Entry 7,5/10
Screaming for Vengeance 8/10
Defenders of the Faith 9,5/10
Turbo 6,5/10
Ram it Down 7/10
Painkiller 8/10
Jugulator 7,5/10
Demolition 5/10
Angel of Retribution 8/10
Reemeder of Souls 5,5/10
Firepower 6,5/10
Invincible Shield 6/10
Sad Wings of Destiny 8,5/10
Sin after Sin 7/10
Stained Class 9,5/10
Killing Machine 8/10
British Steel 8,5/10
Point of Entry 7,5/10
Screaming for Vengeance 8/10
Defenders of the Faith 9,5/10
Turbo 6,5/10
Ram it Down 7/10
Painkiller 8/10
Jugulator 7,5/10
Demolition 5/10
Angel of Retribution 8/10
Reemeder of Souls 5,5/10
Firepower 6,5/10
Invincible Shield 6/10
Re: Judas Priest
Whatever, panowie udzielili poprawnych odpowiedziTimothy Dalton pisze: ↑śr lis 05, 2025 3:36 pm Przecież to oczywiste, że Judas Priest jest dla muzyków wychowanych na muzie przełomu lat 70/80 większą legendą i większą inspiracją. Zespół starszy, bardziej wpływowy. Jak Ironi wydawali Numbera to muzycy tych wszystkich zespołów typu Helloween, Running Wild, Slayer, Exodus itd byli pełnoletni. Więc wiadomo, że płyty takie jak Stained Class czy Killing Machine to było to co ich w główny sposób ukształtowało.

