Strona 274 z 291
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:03 pm
autor: Schizoid
SAS to akurat mój ulubiony Priest z 70s. Za najlepsze z tego okresu uważam SC, ale SAS bardziej do mnie trafia. I strona B, gdzie jest Raw Deal, Tears z tym kapitalnym przejściem do Dissident Aggressor to w ogóle kosmos.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:07 pm
autor: Timothy Dalton
Dissident Agressor to jeden z niewielu przykładów gdzie poznałem utwór prędzej z coveru niż z oryginału i muszę powiedzieć, że obie wersje mi się bardzo podobają. Slayer tutaj sobie zdecydowanie poradził. Choć oczywiście na punkty wygrywa oryginał z tymi niebotycznymi wokalami Halforda.
Bardzo podobnie jest z Massacre TL i wykonaniem tego utworu przez Iron Maiden (oba wykonania znakomite) przy czym tam to ja już nie pamiętam co słyszałem prędzej.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:11 pm
autor: sajki
Mam dwa zespoły, które nazywam mistrzami utworów a nie płyt: Kiss i Queen. Wg mnie nie mają one ani jednego albumu w całości znakomitego.
JP bym do tego składu nie zaliczył. Oni takie albumy mają.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:15 pm
autor: pz
sajki pisze: ↑sob lis 01, 2025 6:11 pm
Mam dwa zespoły, które nazywam mistrzami utworów a nie płyt: Kiss i Queen. Wg mnie nie mają one ani jednego albumu w całości znakomitego.
JP bym do tego składu nie zaliczył. Oni takie albumy mają.
Co uważasz za znakomity? Taki bez momentu słabości?
U Queen najbliżej byłoby dla mnie Innuendo (jeden z moich ogóle ulubionych albumów), ale jest Delilah
W przypadku Priest: Painkiller, Defenders i Angel. Dla mnie nie świetne od początku do końca. Jak mają słabsze momenty, to wciąż są to dobre momenty.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:16 pm
autor: sajki
Taki, w którym żadnego utworu nie nazwę słabym.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:17 pm
autor: Timothy Dalton
W zasadzie się nie zgadzam. Creatures of the Night jest albumem bardzo równym. W pozostałych przypadkach u Kiss tak. Typowy materiał na składankę. Co do Queen to jednak dwójka, atak serca i opera są dość równe. Z tym, że ja Queen słucham zdecydowanie mniej niż kiedyś. Tak jak kiedyś uwielbiałem typowo angielski klimat, tak teraz mnie drażni. Z tym, że obiektywnie patrząc druga, trzeca i czwarta płyta Queen to są albumy stanowiące jakby taki koncept i te poszczególne utwory do siebie dobrze pasują. Dzień z wyścigów też ale ten album jest już dla mnie niesłuchalny w 80%. Za dużo Mercurego w Mercurym. Jazz bardzo lubię z kolei ale tak, tam jest strasznie nierównie.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:19 pm
autor: Schizoid
KISS dla mnie broni się debiutem, potem już tylko utworami. Queen jednak początkowo wydawał płyty kompletne, nawet z pojedynczymi numerami odstającymi.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:21 pm
autor: sajki
Creatures faktycznie najbliżej miana płyty równej, ale któryś numer chyba mi tam przeszkadzał, musiałbym sobie odświeżyć. Ale na pewno najrówniejszy Kiss.
W Queen, który bardzo lubię, jest po prostu za dużo kabaretu. Nawet na Operze są dwa utwory, które mi mocno odstają. Przy tym całym eklektyzmie musi być coś co nie zagra, bo jest to po prostu zbyt różnorodna muzyka. Jak na płycie masz utwory, popowe, hard rockowe, funky, kabaret, pastisz, disco i co tam jeszcze, to coś musi nie przypasować. Przynajmniej dla mnie.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:24 pm
autor: Caracalized
Timothy Dalton pisze: ↑sob lis 01, 2025 6:00 pm
Piona.
Moja topka JP lat 70. Tak na szybko: Run of the Mill, Ripper, Dreamer Deceiver, Dissident Agressor, Exciter, Stained Class, wiadomo co, Hell Bent for Leather. W dużej mierze za te wymienione utwory cenię dorobek Judas Priest z lat 70.
By dobić do 10 dam jeszcze Savage i Delivering the Goods
To moje top10 z lat 70' moooże tak by wyglądało, bez konkretnej kolejności:
Victim of Changes
Stained Class
Beyond the Realms of Death
Genocide (wersja z Unleashed in the East)
Tyrant
Dreamer Deceiver/Deceiver
Winter/Deep Freeze/Winter Retreat (traktuję jako całość raczej nie bez powodu

)
Rocka Rolla
Saints in Hell
Raw Deal (no, niech SAS też nie będzie całkiem pominięte tutaj i niech to będzie mniej oczywisty wybór xD)
Mother Sun by było bez problemu w top5 gdyby było kiedykolwiek oficjalnie wydane (no zostało niby na 50 Heavy Metal Years, ale chyba nadal z Reading Festival, które od lat po YT lata).
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:24 pm
autor: sajki
A, już wiem- War Machine na Creatures mnie nudzi.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:24 pm
autor: Timothy Dalton
Taka specyfika tego zespołu. Czasem drażni, ale trudno w tym zespole sobie wyobrazić by było inaczej. To tak jak w Led Zeppelin z elementami hippisowskimi, w Pink Floyd z tekstami politycznymi czy w King Crimson z awangardą. Z tym, że spośród tych nietykalnych legend brytyjskiego rocka Queen stawiam najwyżej. Wyżej od trzech wymienionych zespołów, wyżej od Beatlesów i Stonesów. W dużej mierze ze względu na Briana, który jest jednym z moich ulubionych gitarzystów.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:26 pm
autor: sajki
Oczywiście. Ale dlatego nie mają wg mnie płyty od początku do końca świetnej. Za to konkretne utwory- mistrzostwo świata.
A May to też jeden z moich ulubionych gitarzystów. Uwielbiam jego smaczki np. w I Want It All.
Przepraszam za off top.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 6:27 pm
autor: Timothy Dalton
Taka ciekawostka, może ktoś wie, może inni nie. Brian May był absolutnym wrogiem kierunku muzycznego jaki oni obrali w latach 80.
Re: Judas Priest
: sob lis 01, 2025 7:37 pm
autor: Caracalized
Kupiłem bilet na Bloodstock na niedzielę i chuj. Jak okaże się, że to będzie ostatecznie jeden z zaledwie dwóch koncertów JP w przyszłym roku to niech się dzieje, a nawet jak coś więcej ogłoszą to też niech się dzieje! Przynajmniej na krótko przed trzydziestką zwiedzę sobie Birmingham i dziesiąty koncert ulubionego zespołu zobaczę 20 mil od tego miasta

Re: Judas Priest
: wt lis 04, 2025 8:01 am
autor: nugz
Re: Judas Priest
: wt lis 04, 2025 8:49 am
autor: blackcocker
This is the way
Re: Judas Priest
: wt lis 04, 2025 9:02 am
autor: nugz
Zanim pojawiła się nazwa po Maiden, już powinni odpowiedzieć PRIEST

Re: Judas Priest
: śr lis 05, 2025 3:36 pm
autor: Timothy Dalton
Przecież to oczywiste, że Judas Priest jest dla muzyków wychowanych na muzie przełomu lat 70/80 większą legendą i większą inspiracją. Zespół starszy, bardziej wpływowy. Jak Ironi wydawali Numbera to muzycy tych wszystkich zespołów typu Helloween, Running Wild, Slayer, Exodus itd byli pełnoletni. Więc wiadomo, że płyty takie jak Stained Class czy Killing Machine to było to co ich w główny sposób ukształtowało.
Re: Judas Priest
: śr lis 05, 2025 4:09 pm
autor: Timothy Dalton
Rocka Rolla 6/10
Sad Wings of Destiny 8,5/10
Sin after Sin 7/10
Stained Class 9,5/10
Killing Machine 8/10
British Steel 8,5/10
Point of Entry 7,5/10
Screaming for Vengeance 8/10
Defenders of the Faith 9,5/10
Turbo 6,5/10
Ram it Down 7/10
Painkiller 8/10
Jugulator 7,5/10
Demolition 5/10
Angel of Retribution 8/10
Reemeder of Souls 5,5/10
Firepower 6,5/10
Invincible Shield 6/10
Re: Judas Priest
: śr lis 05, 2025 8:13 pm
autor: nugz
Timothy Dalton pisze: ↑śr lis 05, 2025 3:36 pm
Przecież to oczywiste, że Judas Priest jest dla muzyków wychowanych na muzie przełomu lat 70/80 większą legendą i większą inspiracją. Zespół starszy, bardziej wpływowy. Jak Ironi wydawali Numbera to muzycy tych wszystkich zespołów typu Helloween, Running Wild, Slayer, Exodus itd byli pełnoletni. Więc wiadomo, że płyty takie jak Stained Class czy Killing Machine to było to co ich w główny sposób ukształtowało.
Whatever, panowie udzielili poprawnych odpowiedzi
