M@ti pisze:Taki kraj, tylko to jest też kwestia cen i zarobków u nas. W takiej Anglii np. żeby nazbierać na oryginalną płytę CD wystarczy godzina pracy na budowie albo przy zamiataniu ulicy.

U nas to się inaczej przekłada.

To też ma wpływ na to, ale zauważ, że ludzie potrafili w latach 80tych zdobyć nagrania (oficjalne i chociaż kopie na kasetach), przynajmniej próbowali, a teraz mają praktycznie wszystko wyłożone na tacy, ale po co się męczyć... Ja wydałem praktycznie wszystkie oszczędności na oryginały i jeszcze jakoś żyję
Piosenki:
1) Gangland - bardzo rzadko słucham, dla mnie średniak. (6+)
2) Tailgunner - też średniak, gorszy troszkę niż Gangland. (6)
3) The Assassin - to wg mie bardzo słaby utwór, szczególnie refren wnerwia. (5-)
4) Mother Russia - za długi, za nudny, mogło być sto razy lepiej. (6-)
Narazie te, gdyż nie przesłuchałem dokładnie pozostałych albumów oraz ich nie oceniłem

Hehe, z tego zdania można wywnioskować, że jakbym dopiero zaczynał słuchać płyt Ironów

A tak nie jest of course
EDIT: A jednak zdania są podzielone. Na pewno gdyby była lepsza sprzedaż w naszym kraju to by Polska była praktycznie pewniakiem, a tak musimy tylko czekać i mieć nadzieję. Jestem ciekaw ile osób kupi nową płytkę, bo coś czuję, że mało... A gadanie, że oni mają za dużo kasy jest nie na miejscu - dlaczego w takim razie zagranica myśli inaczej
