Strona 29 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:25 pm
autor: Tony Martin
EvE pisze:
Tony Martin pisze: Tak na marginesie: Trudno jest mi się zgodzić, z sugestią, że coś jest prawdziwsze bo większość tak myśli. Można przytoczyć wiele przykładów z historii, kiedy większość uważała, że coś jest słusznne a w dłuższym dystansie czasowym okazało się, iż było wprost odwrotnie.
no nie wiem, ale jak będziesz mówił w taki sam sposób, że death to odmiana heavy to na bank większość ludzi zareaguje jak Bart. Po prostu to jest nie popularne, przynajmniej teraz. A nie wydaje mi się, żeby Twoja teoria stała się kiedyśpopularna. Juz nie teraz.
A co do wikipedii... No cóż. Wydaje mi się, że jednak większość opinii ukształtuje definicję. Zwłąszcza, ze po raz pierwszy spotykam się z tym, że death to heavy i podejrzeam, że nie tylko ja... nigdy bym nie powiedziała że zespół Death to heavy. Całkiem inna bajka niż Maiden Saxon Accpet Dio itp.
Sprawa podziałów jest przedstawiona podobnie w wielu źródłach, np. w polskiej Encyklopedii PWN: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3910563.

Tak też rzecz wygląda np. na www.deathmetal.org: http://www.deathmetal.org/death_metal/music/

Jakie są kontrźródła względem tych, które wymieniłem?

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:33 pm
autor: Abstract
Kiedyś był tylko heavy metal więc nie było różnicy natomiast później pojawiły się zespoły ,które również grał ciężko ale jednak... inaczej więc zaczęto nadawać tym odmianom nazwy.Zaćżęliśmy potem używać określenia "metal" na poprostu ciężką muzykę. Można więc powiedzieć ,że wszystko zaczęło się od heavy metalu :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:38 pm
autor: WICKER MAN
Zakończcie tę bezsensowną debatę! :!: :evil:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:39 pm
autor: Tony Martin
Abstract pisze:Kiedyś był tylko heavy metal więc nie było różnicy natomiast później pojawiły się zespoły ,które również grał ciężko ale jednak... inaczej więc zaczęto nadawać tym odmianom nazwy.Zaćżęliśmy potem używać określenia "metal" na poprostu ciężką muzykę. Można więc powiedzieć ,że wszystko zaczęło się od heavy metalu :)
Ja już skończyłem. Dodam jeszcze tylko to, że jeślibyśmy poszli dalej w naszej klasyfikacji, można by powiedzieć, że wszystko zaczęło się od rocka.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:39 pm
autor: BartSmith
Tony Martin pisze:Myślałem, że każdy fan jest słuchaczem. Jaka jest różnica między fanem a słuchaczem. Argumentuj.
Dla mnie słuchacz to osoba, która zna z 2/3 płyty (lub mniej), myśli, że Bruce Dickinson to gitarzysta, a zamiast Adriana jest Dennis Stratton. :D

A tak na serio to już omówiłem tą kwestię...



Wicker, czy zmieniłeś swoje oceny dotyczące utworów?

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:48 pm
autor: WICKER MAN
Tak. Zmieniłem.

1. Different World - 7.5/10
2. These Colours Don't Run - 9/10
3. Brighter Than a Thousand Suns - 10/10
4. The Pilgrim - 8/10
5. The Longest Day - 9.5/10
6. Out Of the Shadows - 8/10
7. The Reincarnation of Benjamin Breeg - 8.5/10
8. For The Greater Good of God - 9.5/10
9. Lord Of Light - 9.5/10
10. The Legacy - 10/10

Ocena płyty bez zmian: 9/10

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 9:50 pm
autor: syzygy
WICKER MAN pisze:Tak. Zmieniłem.
A BTATS nadal uważasz za najlepszy kawałek po reunion? :>

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 10:04 pm
autor: BartSmith
Dla mnie jeśli nie naj to w ścisłej czołówce jest BTATS (od czasu Reunion). Szczególnie za tą wypasioną solówkę Adrian'a. 8)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 10:05 pm
autor: WICKER MAN
Tak. 8) Niewiele dalej Paschendale, DOD, TLD, FTGGOG, TL i LOL. :P Jak dla mnie AMOLAD ma 5 naprawdę genialnych utworów.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 10:08 pm
autor: BartSmith
Ja DW oceniam tak na 8/8+ :wink: Nie mam się do czego przyczepić, a same skomplikowane kawałki nie mogą być. :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 11:29 pm
autor: Beltrametix
Ja współczuję osobom, którym się płyta nie podoba, bo tracą tylko 70 minut świetnej muzyki :) Ja też jestem zapewne bardzo stratny, bo kompletnie nie toleruję deathu , blacka i w sumie thrashu też nie lubię :wink:

Ale osobom, które oceniają płytę na 1/10 czy 2/10 to już się bardzo dziwię, bo tym samym stawiają album na poziomie dokonań Virgin czy Mandaryny (wszak 1 to minimum) :roll:
Najdziwniejsze jest natomiast narzekanie na wokal, przy jednoczesnym zachwalaniu różnego rodzaju wykonań koncertowych. Przecież Bruce śpiewa na albumie dokładnie tak jak na gigu. Nawet sam mówi o tym na DVD, że 80% wokalu jest "live".

Po dalszym słuchaniu coraz bardziej doceniam "Colours" i "Pilgrim", które nie wpadły mi w ucho na początku. Podobnie "Brighter" i "Longest Day" to utwory, które szczególnie ciężko odkryć.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 11:56 pm
autor: Artur
BartSmith pisze:
Copycat pisze:Fakt, nie ma się co o nazwy spierać. A co do tej dyskusji jeszcze to jeżeli Ci, którzy ten album chwalą mogą z każdym nowym przemyśleniem pisać kolejnego posta, albo nawet posty typu "Ten album coraz bardziej mi się podoba, yeeeah" albo "to jest cudowne" itd. to ja i Ci którym się nie podoba, mamy takie samo prawo wejść do tego tematu i napisać kolejny raz, że nam się nie podoba, albo, że nam się podoba coraz mniej albo jakąkolwiek inną krytykę pod adresem wyżej wymienionego. I nie mam zamiaru się w tej kwestii zamknąć tak jak to radzili niektórzy.
Ja radziłem podzielenie tematu na fanów i słuchaczy. Lubię dyskutować, ale z powaznymi ludźmi którzy mają sensowne argumenty. Zresztą na pewno nie tylko ja. Inaczej się rozmawia z fanem niż z słuchaczem.
Tak się składa że to raczej Copycat ma rację. Po co w ogóle robiźć jakiś debilny podział ?? Niech każdy powie coś o płycie.
Poza tym - spośród tych osób, którym album się nie podoba, to zdanie takich osób, jak Copycat właśnie, Liki, Miki, Mimski czy Slayer chyba należy uszanować, bo akurat z tego co się orientuję każda z nich zna dorobek Maiden bardzo dobrze, więc nie wiem czemu mieliby pisać w jakimś innym dziale. Należy chyba zrozumieć , że nie wszystkim album musi się podobać, nawet jeśli Tobie podoba się bardzo a Ty Bart zachowujesz się tak jakbyś nie potrafił tego ścierpieć... Dziwne to troszkę.
Tony Martin pisze:Sprawa podziałów jest przedstawiona podobnie w wielu źródłach, np. w polskiej Encyklopedii PWN: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3910563.
Powiem Ci jedno - jak dla mnie lekko ciemny jesteś i tyle, zwłaszcza jeśli czerpiesz swą wiedzę z tego co piszą w PWN, gdzie wiele tematów jest opisanych bardzo pobieżnie.
Tony Martin pisze:można by powiedzieć, że wszystko zaczęło się od rocka.
:shock: Ty, poważnie ?? :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: sob wrz 02, 2006 11:57 pm
autor: mimski
Przyczepiłeś się tego Death, jak rzep psiego ogona, nie indorz się tak bo Ci żyłka pęknie i na starość by-pass'y Ci założą. Stwierdziłem tylko że lepiej mi się słucha Sound Of Perservance niż nowego Maiden, a Ty zaczynasz dorabiać masę teorii do tego, z palca wyssanych. Przeprowadziłeś bardzo dogłębną analizę psychiczną mojej osoby na podstawie kilku zdań. Gratuluje, wróże Ci świetlaną przyszłość w psychologii. Powiedziałem ja sram na to czy dany zespół gra death heavy trash black doom love metal pop hip hop, czy jeszcze co tam ludzie nie wymyślą. Najważniejsze, że dany utwór/album/zespół mi się bardziej podoba. To tak jak bym nie mógł stwierdzić, że wolę Dreamów od Maiden bo to inne gatunki. Przecież to chore podejście. Pamiętaj to działa w drugą stronę więc Ty też nie możesz stwierdzić, że Maiden to Twój ulubiony zespół, bo możesz ich porównywać tylko w stosunku do zespołów heavy metalowych.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 12:30 am
autor: adam IM
na początek off top. kto mi powie kiedy narodził sie gatunek metel :?: :shock:

a teraz do rzeczy. oczekiwałem i przeżywałem każdą premierę płyty IM od 1980 roku. tej płycie dałem ocene 6. nie uważam jej za jakies arcydzieło w ich dyskografii nie uważam też aby to była kicha, shit, itp. itd. jest to przeciętna płyta w ich karierze. juz raz to pisałem (może dwa) w niej jest zawarte wszystko co do tej pory IM prezentowali nie ma tam nic odkrywczego czego nie mozna było się po nich spodziewać no może tylko to że zamieścili na jednej płycie prawie same kawałki w tempie umiarkowanym nic ponad to. Harris gra jak Harris, Nicko jak Nicko reszta też niczego odkrywczego nie zastosowała. to jest solidna dawka heavy metalu w stylu IM. do malkontentów mam pytanie. myśleliście ze nagle zaczną grać speed, death czy trash :?: oni sie najlepiej czuja w tym co klepia od 30 lat i dlatego nagrali taka płyte a nie inną. nie spodziewajcie się po nich totalnej zmiany stylu gry.
dla piewców mam propozycję. odłóżcie ten album na tydzień lub dwa w tym czasie posłuchajcie starych płyt IM jak równiez innych wykonawców a potem sięgnijcie jeszcze raz po AMoLaD i zobaczcie wtedy jak ja bedziecie postrzegać.

p.s.
IM jest i będzie dla mnie zawsze nr ONE wśród kapel heavy mimo że namiętnie słucham wielu innych i wielu innymi się zachwycam.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 12:54 am
autor: likipiki
nie chcę się rozpisywać, ale cuzję się zobowiązany, jednak, odpisać.

BartSmith pisze:Nie rozumiem, z jednej strony nie chcesz czytać fanowskich recenzji, a z drugiej uważasz się za fana IM (tak wywnioskowałem). To jedno z drugim koliduje...
nie uważam się za fana. nie wiem czy kiedykolwiek byłem. chciałem tylko pokazać, że nie jestem okazjonalnym słuchaczem. że oficjalną dyskografię IM znam dosyć dobrze i nie jestem przypadkową osobą, jesli chodzi o ocenę płyt IM.
BartSmith pisze:I widzisz, o to mi chodzi. Brakuje słowa, że to tobie się nie pdooba. Jak ja napiszę, że płyta jest dobra to zaraz jest oburzenie, że jak, co, gdzie. A jak ktoś napisze, że jest słaba to nikt nie ma na to odpisywać?? Jakieś równouprawnienie musi być. No, chyba, że ma być tak jak ty chcesz to wtedy nie mam już nic więcej do dodania. Wiesz, ja lubię wszytsko, można pogadać, wymienić się wrażeniami, ale to czego neinawidzę to to jak ktoś zarzuca innym swoje zdanie. Moje posty można odebrać jakobym narzucał innym, ale tak nie jest.
kiedyś w każdym poście pisałm: 'ale oczywiście to tylko moja opinia'. ale,
cholera jasna, ile razy to trzeba napisać? znudziło mi się po prostu. wychodzę z założenia, że jeśli zamieszczam swoją opinię w temacie 'recenzje/opinie/itp', to ligczne jest, że to MOJA opinia, a nie fakt z encyklopedii.

poza tym, dlaczego 50 osób w tym topicu ma prawdo pisać, że płyta jest genialna, a ja nie mam prawa napisać, że to 'słabizna'? dyskryminacja mniejszości?

BartSmith pisze:Dla mnie bezsens to jak ktoś ocenia płytę tak na hop siup. Recenzje powinni pisać znawcy tematu, a nie fani np. Mandaryny...
znawca tematu, to fan IM, czy osoba znająca twórczość IM. bo to dosyć ważne i istotne by rozdzielić.

poza tym, dlaczego fan mandaryny nie mógłby wyrazić swojej opini o tym albumie?

Hallowed pisze:Jak ktoś nie jest fanem Maiden, to niech napisze po prostu, że mu się płyta nie podoba i już. I koniec tematu, skoro ktoś czegoś nie lubi, to po co ma się udzielać w temacie o tym. Dodam, że w większości to są wypowiedzi typu "gówno", "szajs", "nie nadaje się to do niczego". Mnie chodzi o to, żeby ten komu się to nie podoba powiedział to raz i starczy. A jak już chce się udzielać, to niech nie wciska na siłę tym, którym płyta się podoba słów "gówno', "szajs", "nic ciekawego".
jesteśmy na forum dyskusyjnym. dyskutujmy więc.

a co do opini. cóż, napisałem dłuższą wypowiedź o albumie kilka(naście?) stron wcześniej. teraz pozostaje mi w tym temacie jedynie dyskusja.

Hallowed pisze:Ja też wolałbym, żeby recenzje pisali znawcy, potrafiący dostrzec pozytywne strony w płycie, a nie anty-fani Maiden, którzy w dodatku przesłuchali album ino roz
miło mi. dostrzegłem pozytywne strony albumu. dostrzegłem również, że jest ich niewiele. oceniłem więc album na cztery minus.
gdyby album nie miał pozytywnych stron musiałby dostać jeden. innej rady ni widzę :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:16 am
autor: Dab
BartSmith pisze:Weź już nie wymyślaj, bo zaraz ktoś napisze, że ja kazałem dawać wysokie noty albumowi. Jak nie rozumiesz moich postów to ich nie czytaj! W tym momencie przypomniał mi się podpis Hallowed'a...
Po prostu brak mi słów na te słowa. Przeczytaj sobie TWOJ post do ktorego sie odnosiłem i pozniej wypowiadaj sie czy rozumiem twoje posty czy nie. Chyba ze piszesz niekomunikatywnie wtedy nigdy nie zrozumie twoich postow, ale to juz nie moja sprawa.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:17 am
autor: Matek
Hallowed pisze:Ja też wolałbym, żeby recenzje pisali znawcy
a kto to taki? Ty? Bart?
Hallowed pisze:I koniec tematu, skoro ktoś czegoś nie lubi, to po co ma się udzielać w temacie o tym.
ale po to są kuźwa tematy żeby każdy mógł głosić swoją opinię. jakby każdy temat był tylko dla wychwalaczy i przytakiwaczy to by było zajebiście nudne i bezsensowne.
Hallowed pisze:Dodam, że w większości to są wypowiedzi typu "gówno", "szajs", "nie nadaje się to do niczego". Mnie chodzi o to, żeby ten komu się to nie podoba powiedział to raz i starczy. A jak już chce się udzielać, to niech nie wciska na siłę tym, którym płyta się podoba słów "gówno', "szajs", "nic ciekawego".
a czym to się różnie od wypowiedzi "genialna", "zajebista" itp. taka sama wartośc tylko ton nieco inny.
BartSmith pisze:Wtedy by nie było gadania, że fan inaczej ocenia itp.
ale takie gadanie zawsze będzie bo fan zawsze będzie oceniał nieobiektywnie.
BartSmith pisze:Dla mnie najlepiej jak ocenia to znawca, a nie jakiś chłystek, który myśli, że wie wszystko.
ale "znawca" to właśnie taki chłystek który myśli że wie wszystko.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:20 am
autor: Tony Martin
Artur pisze:Powiem Ci jedno - jak dla mnie lekko ciemny jesteś i tyle, zwłaszcza jeśli czerpiesz swą wiedzę z tego co piszą w PWN, gdzie wiele tematów jest opisanych bardzo pobieżnie
Regulamin Polskiego Fanklubu Iron Maiden - Sanktuarium, zabrania, m.in.:

"3. Obrażania innych użytkowników forum".

Poza tym wydaje mi się, że Twoja wypowiedź jest poza kontekstem. Warto dokładniej zapoznać się z naszymi postami na odnośny temat.

Nie wiem jednak, czy wolno mi zwracać Ci uwagę na te rzeczy, ponieważ jako wybitny, elokwentny i KULTURALNY specjalista masz zapewne rację.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:28 am
autor: Rainmaker.
Tony Martin to był świetny w "Black Sabbath" ...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:31 am
autor: Tony Martin
Rainmaker. pisze:Tony Martin to był świetny w "Black Sabbath" ...
Fenomenalny... :beer