Strona 287 z 3611

Re: Teraz słucham...

: czw maja 17, 2012 8:10 pm
autor: IronCezarek
Obrazek

Re: Teraz słucham...

: czw maja 17, 2012 9:07 pm
autor: syzygy
Obrazek

Joe Bonamassa - Driving Towards the Daylight


slucham na kolanach :mrgreen:
po pierwszym odsłuchu mam wrażenie, że jest genialnie...
jak ja mogłem koncert odpuścić? :mad:

Re: Teraz słucham...

: czw maja 17, 2012 9:26 pm
autor: Pablo1919
Wczoraj minęły 2 lata od śmierci Dio.
Obrazek
Obrazek

Re: Teraz słucham...

: czw maja 17, 2012 9:42 pm
autor: IgorW
syzygy pisze:Joe Bonamassa - Driving Towards the Daylight
To już jest? Trzeba szukać, szukać...

Re: Teraz słucham...

: czw maja 17, 2012 11:18 pm
autor: syzygy
IgorW pisze:Trzeba szukać, szukać...
słuchać, słuchać ;-) :mrgreen:

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 9:17 am
autor: IgorW
Joe Bonamassa - Driving Towards Daylight

Słuchałem dziś w drodze do pracy. Rzeczywiście momentami na kolanach, choć jeszcze nie wiem czy jest tak dobrze jak na Dust Bowl. Więcej korzenia bluesowego na nowym albumie.

Niesamowice się Bonamassa rozwinął, już pierwsze płyty były bardzo udane, ale teraz to prawdziwa muzyczna, aranżacyjna bomba. Niezwykle bogata muzyka, czerpiąca z bluesowych, rockowych i etnicznych źródeł. Chyba trzeba będzie się przejechać w lipcu na niego, miast na Faith No More (fatalny zbieg dat...).[/b]

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 11:55 am
autor: masarenka
Obrazek
Jak dla mnie wielkie WOW. Zróżnicowany, chwytliwy i przebojowy materiał. Jest tu wiele barw, klimatów i smakowitych melodii.
Album na dodatek bardzo ładnie wydany- z kartonika wysuwa się digibook a w nim 2 płyty plus oczywiście książeczka z tekstami i zdjęciami. I jeszcze partia pierwszych 2000 egzemplarzy kupowana od zespołu była z darmową wysyłką i autografami.

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 3:28 pm
autor: IgorW
A spodoba się komuś, kto nie trawi Litzy? :0

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 4:45 pm
autor: masarenka
Jeśli pytasz mnie, to nie wiem, bo nie wiem jak to jest nie trawić Litzy ;-)

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 4:57 pm
autor: vanyorick
za co się nie trawi Litzy?

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 10:52 pm
autor: Pablo1919
Co za kapitalna kapela! Running Wild się chowa :)
Obrazek
Obrazek

Re: Teraz słucham...

: pt maja 18, 2012 10:54 pm
autor: IgorW
vanyorick pisze:za co się nie trawi Litzy?
To trudne do wytłumaczenia i oczywiście zupełnie subiektywne, ale na nerwy działa mi sam jego widok, to co mówi, a i w muzyce nie słyszę geniuszu, który mu się wmawia :0 Tak samo mam z Kazikiem.

Re: Teraz słucham...

: sob maja 19, 2012 12:25 pm
autor: syzygy
IgorW pisze: Słuchałem dziś w drodze do pracy. Rzeczywiście momentami na kolanach, choć jeszcze nie wiem czy jest tak dobrze jak na Dust Bowl. Więcej korzenia bluesowego na nowym albumie.

Niesamowice się Bonamassa rozwinął, już pierwsze płyty były bardzo udane, ale teraz to prawdziwa muzyczna, aranżacyjna bomba. Niezwykle bogata muzyka, czerpiąca z bluesowych, rockowych i etnicznych źródeł.
fakt, bardzo bluesowy albumik, ciągnie mocno Bonamassę w te rejony, coraz bardziej. Choć żadnym fanem bluesa nie jestem, neo-blues, czy jak to nazwać, Joe przemawia do mnie w każdej formie... od balladek typu A Place In My Heart, po bluesowanie w stylu Somewhere Trouble Don't Go - ten utworek to kolejny bardzo jasny punkt na albumie, jak i kawałek kończący płytę. Bardzo mocna końcówka, jak i początek albumu - świetna klamerka, dobry układ utworów.

Niesamowicie gładko mi wszedł ten album.

Skąd on bierze te miażdżące riffy? Czy to są odgrzebane, przearanżowane stare bluesowe hity? :P
Pierwsze cztery kawałki są fantastyczne.. Who's Been Talking - brak mi słów.


Dyskografia Joe robi się imponująca.. po świetnym Dust Bowl po roku mamy kolejny album na bardzo wysokim poziomie.

..a facet ma dopiero 35 lat. W tym tempie może się ścigać na dysko z motorhead ;-)

Re: Teraz słucham...

: sob maja 19, 2012 2:11 pm
autor: IronKevin
Alestorm to przyjemna kapelka , ale porównywanie ich do Running Wild ( patrząc na niego choćby przez pryzmat złotego okresu tej kapeli ) to jak porównywanie Słupa Kupieckiego do Armady Galeonów .

Re: Teraz słucham...

: sob maja 19, 2012 3:45 pm
autor: Pablo1919
Wiem, ale chodziło mi głównie o ostatnie dokonania obu kapel. Jak na XXI wiek to Alestorm jest lepszy niż Running Wild :)

Re: Teraz słucham...

: sob maja 19, 2012 4:05 pm
autor: IronKevin
A tutaj nie mogę się nie zgodzić . Ale zauważ że Running Wild to inny typ Heavy Metalu , zwłaszcza jeśli chodzi o XXI wiek. RW to toporne , kwadratowo ciosane riffy z cięzkimi melodiami i specyficznym wokalem. Z kolei Alestorm to bardzo melodyjno-folkowe szanty okraszone cukierkowymi klawiszami i pijackim śpiewem , no może z wyjątkiem pierwszego albumu gdzie potrafili dowalić czasem wręcz z thrashową energią ( Death Before The Mast ? ) . W Każdym razie , zespół lubię , na koncertach zawsze jest fajna pijacka zabawa , muzyka zdecydowanie do odstresowania się !

Re: Teraz słucham...

: sob maja 19, 2012 7:22 pm
autor: IgorW
syzygy pisze:Skąd on bierze te miażdżące riffy? Czy to są odgrzebane, przearanżowane stare bluesowe hity? :P
Yep, na najnowszej są chyba 4 autorskie kawałki, reszta to covery... czy raczej reinterpretacje różnych numerów, co w świecie jazzu i bluesa jest standardem i nikt się obraża :) Sprawdź na necie.
syzygy pisze:..a facet ma dopiero 35 lat. W tym tempie może się ścigać na dysko z motorhead ;-)
A jak dodasz do tego Black Country Communion, czy ostatnią płytę nagraną z Beth Hart, to wychodzi, że fani Bonamassy dostają dwa jego albumy na rok :d Przy czym wszystko zachowuje bardzo wysoki poziom. Niesamowity facet. Jednocześnie to trochę mi go żal, bo musi nie mieć życia - w sensie rodziny, kobiety, czasu wolnego...

Re: Teraz słucham...

: ndz maja 20, 2012 12:26 am
autor: syzygy
IgorW pisze:Yep, na najnowszej są chyba 4 autorskie kawałki, reszta to covery... czy raczej reinterpretacje różnych numerów, co w świecie jazzu i bluesa jest standardem i nikt się obraża Sprawdź na necie.
haha, no w sumie głupio wyskoczyłem, czym ja jestem zdziwiony, przecież nie od tej płyty nagrywa więcej coverów niż swoich kawałków.. Znowu Tom Waits się pojawił.. inny kawałek Toma z Ballad of..., Jockey Fuel of Burbon w wersji JB prawie nie do poznania ;-)

..ale jeden z moich killerów, Dislocated Boy autorstwa Joe.
IgorW pisze:Jednocześnie to trochę mi go żal, bo musi nie mieć życia - w sensie rodziny, kobiety, czasu wolnego...
..i nagrywa sobie kawałki typu A Place In My Heart ;-)

Re: Teraz słucham...

: czw maja 24, 2012 11:38 am
autor: NelaCeDeTe
Jakby ktoś miał chęć na posłuchanie Nazarethu na żywo - KONKURS

https://www.facebook.com/events/425107197513488/

Do wygrania wejściówki na koncerty 26-31.05 w pięciu miastach Polski!

Polecam!

Re: Teraz słucham...

: czw maja 24, 2012 3:07 pm
autor: M@ti
Słucham nowego Kreatora... i jakoś kurde szału nie ma IMO.