Najlepszy album zespołu - TYPER
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4874
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Stormwatch
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Aqualung
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6568
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
z gry odpada Stormwatch
Aqualung (1971)
Heavy Horses (1978)
Aqualung
Aqualung (1971)
Heavy Horses (1978)
Aqualung
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19664
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Szkoda, bo chciałem zobaczyć jaka będzie zabawa przy wyborze na "Najlepszy Utwór z najlepszego Albumu"Invader pisze:szkoda Thick.
głos na Aqualung
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3874
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Aqualung
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Heavy horses
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4874
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Aqualung
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6568
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
wygrywa album HEAVY HORSES z 1978 roku!
-
Deleted User 2259
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
EhhhAdrian S.O.S. pisze:HEAVY HORSES z 1978 roku!
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Tłum się domaga Porków 
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Myślałem nad Eloy, ale stwierdziłem, że może nieco więcej osób będzie zainteresowanych głosowaniem, jeśli wybiorę Yngwiego Malmsteena, którego zresztą ostatnio sporo słucham. Zatem do dzieła:
Rising Force (1984)
Marching Out (1985)
Trilogy (1986)
Odyssey (1988)
Eclipse (1990)
Fire & Ice (1992)
The Seventh Sign (1994)
Magnum Opus (1995)
Inspiration (1996)
Facing the Animal (1997)
Concerto Suite for Electric Guitar and Orchestra (1998)
Alchemy (1999)
War to End All Wars (2000)
Attack!! (2002)
Unleash the Fury (2005)
Perpetual Flame (2008)
Angels of Love (2009)
Relentless (2010)
Spellbound (2012)
Głos zdecydowanie na Angels of Love.
Rising Force (1984)
Marching Out (1985)
Trilogy (1986)
Odyssey (1988)
Eclipse (1990)
Fire & Ice (1992)
The Seventh Sign (1994)
Magnum Opus (1995)
Inspiration (1996)
Facing the Animal (1997)
Concerto Suite for Electric Guitar and Orchestra (1998)
Alchemy (1999)
War to End All Wars (2000)
Attack!! (2002)
Unleash the Fury (2005)
Perpetual Flame (2008)
Angels of Love (2009)
Relentless (2010)
Spellbound (2012)
Głos zdecydowanie na Angels of Love.
-
Deleted User 2259
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Odyssey
Na złość
Tak na serio głos na to samo.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19664
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
To mnie zdziwiłeś, bo szczerze powiedziawszy myślałem, ze lubisz takie rzeczy. Ale może to za zbyt ogólne, że tak powiem odgórne traktowanie, spojrzenie na fanów Dream TheaterInvader pisze:Tylko nie oni.
A np. Pain Of Salvation?
głos również na Angels Of Love
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Deleted User 2259
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Pewnie, że tak słuchać posłucham, ale to nie moje granie.LukaSieka pisze: że tak powiem odgórne traktowanie, spojrzenie na fanów Dream Theater
Oni prędzej, ale również nie to, słuchałeś tego MajestyLukaSieka pisze:Pain Of Salvation?
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4874
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19664
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepszy album zespołu - TYPER
Słuchałem raz dema z 1986 roku z taką czarno-fioletową wkładką. Wrażenia raczej na +, chociaż biorąc pod uwagę ich późniejsze poczynania to powiem szczerze, ze spodziewałem się o wiele lepszej produkcji. Ten materiał nie dość, ze brzmi jakby był zrobiony, nagrany "na setke", to do tego ma się wrażenie jakby każdy grał gdzieś osobno, w innym pokoju, pomieszczeniu, tak zza ściany. Wiem, ze to tylko demo, ale jakby nie było nagrane przecież w studio. Troszeczke też drażnia mnie te klawisze w "Two Far" między zwrotkami..... Tyle o mankamentachInvader pisze:słuchałeś tego Majesty![]()
Same utwory mnie przyciągają, są interesujące. Może nie zapadły po tym pierwszym razie mocno w głowie, ale może jeszcze dziś do poduszki sobie to puszcze. Na pewno zaciekawiło mnie to na tyle, że będę musiał znaleźć sobie trochę punkt odniesienia i posłuchać "When Dream And Day Unite"
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.