Strona 288 z 583

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 10:48 am
autor: AncientMariner
Stormwatch

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 12:46 pm
autor: Dejavu
Aqualung

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 5:21 pm
autor: Deleted User 6661
Stormwatch

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 7:47 pm
autor: Adrian S.O.S.
z gry odpada Stormwatch

Aqualung (1971)
Heavy Horses (1978)


Aqualung

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 8:02 pm
autor: Deleted User 2259
Heavy Horses

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 8:28 pm
autor: LukaSieka
Invader pisze:szkoda Thick.
Szkoda, bo chciałem zobaczyć jaka będzie zabawa przy wyborze na "Najlepszy Utwór z najlepszego Albumu" :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :D

głos na Aqualung

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 9:23 pm
autor: Deleted User 6661
Żartowniś...

Mój głos:

Heavy Horses

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 10:00 pm
autor: paulek
Aqualung

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt lut 03, 2015 10:40 pm
autor: widman
Heavy horses

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: śr lut 04, 2015 10:13 am
autor: AncientMariner
Aqualung

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: śr lut 04, 2015 6:20 pm
autor: Adrian S.O.S.
wygrywa album HEAVY HORSES z 1978 roku!

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: śr lut 04, 2015 6:22 pm
autor: Deleted User 2259
Adrian S.O.S. pisze:HEAVY HORSES z 1978 roku!
Ehhh :B to teraz Dejavu (daj coś fajnego pls)

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: śr lut 04, 2015 7:15 pm
autor: likipiki
Tłum się domaga Porków :B

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: śr lut 04, 2015 7:36 pm
autor: Deleted User 2259
Tylko nie oni.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: czw lut 05, 2015 12:17 am
autor: Dejavu
Myślałem nad Eloy, ale stwierdziłem, że może nieco więcej osób będzie zainteresowanych głosowaniem, jeśli wybiorę Yngwiego Malmsteena, którego zresztą ostatnio sporo słucham. Zatem do dzieła:

Rising Force (1984)
Marching Out (1985)
Trilogy (1986)
Odyssey (1988)
Eclipse (1990)
Fire & Ice (1992)
The Seventh Sign (1994)
Magnum Opus (1995)
Inspiration (1996)
Facing the Animal (1997)
Concerto Suite for Electric Guitar and Orchestra (1998)
Alchemy (1999)
War to End All Wars (2000)
Attack!! (2002)
Unleash the Fury (2005)
Perpetual Flame (2008)
Angels of Love (2009)
Relentless (2010)
Spellbound (2012)

Głos zdecydowanie na Angels of Love.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: czw lut 05, 2015 12:26 am
autor: Deleted User 2259
:sad: :mad:

Odyssey

Na złość :B





Tak na serio głos na to samo.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: czw lut 05, 2015 1:36 am
autor: LukaSieka
Invader pisze:Tylko nie oni.
To mnie zdziwiłeś, bo szczerze powiedziawszy myślałem, ze lubisz takie rzeczy. Ale może to za zbyt ogólne, że tak powiem odgórne traktowanie, spojrzenie na fanów Dream Theater :)
A np. Pain Of Salvation? :)





głos również na Angels Of Love :)

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: czw lut 05, 2015 2:01 am
autor: Deleted User 2259
LukaSieka pisze: że tak powiem odgórne traktowanie, spojrzenie na fanów Dream Theater
Pewnie, że tak słuchać posłucham, ale to nie moje granie.
LukaSieka pisze:Pain Of Salvation?
Oni prędzej, ale również nie to, słuchałeś tego Majesty ;-) :?:

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: czw lut 05, 2015 10:54 am
autor: AncientMariner
ANGELS

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: czw lut 05, 2015 7:52 pm
autor: LukaSieka
Invader pisze:słuchałeś tego Majesty ;-) :?:
Słuchałem raz dema z 1986 roku z taką czarno-fioletową wkładką. Wrażenia raczej na +, chociaż biorąc pod uwagę ich późniejsze poczynania to powiem szczerze, ze spodziewałem się o wiele lepszej produkcji. Ten materiał nie dość, ze brzmi jakby był zrobiony, nagrany "na setke", to do tego ma się wrażenie jakby każdy grał gdzieś osobno, w innym pokoju, pomieszczeniu, tak zza ściany. Wiem, ze to tylko demo, ale jakby nie było nagrane przecież w studio. Troszeczke też drażnia mnie te klawisze w "Two Far" między zwrotkami..... Tyle o mankamentach :)
Same utwory mnie przyciągają, są interesujące. Może nie zapadły po tym pierwszym razie mocno w głowie, ale może jeszcze dziś do poduszki sobie to puszcze. Na pewno zaciekawiło mnie to na tyle, że będę musiał znaleźć sobie trochę punkt odniesienia i posłuchać "When Dream And Day Unite" :). Fanem pewnie wielkim nie będę, ale grunt, że zaciekawiło mnie to do tego stopnia, żeby sięgnąć po płytę :)..