Strona 30 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:32 am
autor: Rainmaker.
Tony Martin pisze:
Rainmaker. pisze:Tony Martin to był świetny w "Black Sabbath" ...
Fenomenalny... :beer
Dokładnie... :beer

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:36 am
autor: Artur
Tony Martin pisze:Nie wiem jednak, czy wolno mi zwracać Ci uwagę na te rzeczy, ponieważ jako wybitny, elokwentny i KULTURALNY specjalista masz zapewne rację.
Nie chodzi o to, chodzi o to, że regulaminem zajmują się osoby, które są tutaj do tego przeznaczone, Ty kimś takim nie jesteś. Tak więc te osoby mogą mi zwracać uwagę.
A przytaczanie regulaminu przez Ciebie jest zajebiście śmieszne :lol:
Aaa, żeby nie było - słowa zajebiście można tutaj używać, więc racz łaskawie nie przytaczać tu punktu regulaminu Forum, który się odnosi do wylgaryzmów, będę dozgonnie wdzięczny :lol:
Tony Martin pisze:Poza tym wydaje mi się, że Twoja wypowiedź jest poza kontekstem. Warto dokładniej zapoznać się z naszymi postami na odnośny temat.
Już wcześniej napisałem posta odnośnie tej dyskusji, jak widać uciekł Twej uwadze, a szkod, bo tam była zawarta chyba istota tego sporu o heavy metal.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:48 am
autor: Tony Martin
Jesteś jednak specjalistą:
Artur pisze:Już wcześniej napisałem posta odnośnie tej dyskusji, jak widać uciekł Twej uwadze, a szkod, bo tam była zawarta chyba istota tego sporu o heavy metal.
Nie jestem do końca pewien czy wszystkich przekonała Twoja wykładnia istoty sporu o heavy metal.

Dlaczego przytaczanie Regulaminu jest śmieszne? Nie traktujesz Regulaminu poważnie?

Chyba jak ktoś kogoś obraża:
Artur pisze:Powiem Ci jedno - jak dla mnie lekko ciemny jesteś i tyle, zwłaszcza jeśli czerpiesz swą wiedzę z tego co piszą w PWN, gdzie wiele tematów jest opisanych bardzo pobieżnie
to wolno mu się bronić – w normalnych warunkach sięga się wówczas po odpowiednie regulacje prawne. W naszym przypadku jest to Regulamin. Przypomniałem ten punkt Regulaminu, bojąc się, że uciekł on Twej uwadze.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:54 am
autor: Wrath
Bosh :roll: ale Wy wrazliwi jestescie...i po co tu regulamin cytować :|

a niech sobie w tej PWN piszą, że IM gra disco polo...dla mnie death, thrash (a nie jak napisali w PWN trash :lol:) czy heavy to odmiany metalu a nie heavy metalu. nie wiem po co ta klotnia

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 2:12 am
autor: Tony Martin
Wrath pisze:a nie jak napisali w PWN trash
Masz rację, w tym przypadku, szczególna wpadka z tą literówką ze strony PWN-u.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 3:40 am
autor: Hallowed
Matek pisze:Hallowed napisał:
Ja też wolałbym, żeby recenzje pisali znawcy

a kto to taki? Ty? Bart?
Na pewno nie Ty. I tyle. A Bart czemu nie, zna się na muzyce badziej niż Ty, zaręczam Ci. Choć zapewne nie będziesz potrafił tego przyjąć, że ktoś może się lepiej znać od Ciebie, bo sprawiasz wrażenie jakiegoś narcyza, ale co tam.

Copycat pisze:Fakt, nie ma się co o nazwy spierać. A co do tej dyskusji jeszcze to jeżeli Ci, którzy ten album chwalą mogą z każdym nowym przemyśleniem pisać kolejnego posta, albo nawet posty typu "Ten album coraz bardziej mi się podoba, yeeeah" albo "to jest cudowne" itd. to ja i Ci którym się nie podoba, mamy takie samo prawo wejść do tego tematu i napisać kolejny raz, że nam się nie podoba, albo, że nam się podoba coraz mniej albo jakąkolwiek inną krytykę pod adresem wyżej wymienionego. I nie mam zamiaru się w tej kwestii zamknąć tak jak to radzili niektórzy.
Ale Copy. Ja nie mówię, że konkretnie Ty, ale niektórzy, którym album się nie podoba, próbują na chama wmówić tym, którym się podoba, że to szajs i w ogóle najgorsza rzecz, ze stajni Maiden. Dlatego nie rozumiem trochę faktu, gdy liki, czy inny nie-fan Maiden wypowie się raz, że mu się nie podoba i potem jak ktoś powie identyko to specjalnie go cytuje i potwierdza, żeby było tróóóó, że AMOLAD jest szajsem itd. Antyfanie - wypowiedz się raz, a jeśli masz zamiar krytykować najnowsze DZIEŁO maidenów, to podaj sensowne argumenty, a nie chwytaj się porównań do zespołu Death, czy innych gatunków metalu. Znawcy od siedmiu boleści się znaleźli. Jak najbardziej możesz mieć swoje zdanie, ale nie wmawiaj innym że A Matter Of Life And Death to kupa, bo tak nie jest i większość użytkowników za każdym jednym przesłuchaniem odkrywa w nim coś całkowicie nowego. Nie kapuję też, po co ktoś, kto nie uważa się za fana Maiden udziela się w temacie o nich. Ale to już inna sprawa.

Proszę bardzo - Wicker, Eve - jeśli tylko chcecie, zasadźcie mi warna nie wiem za co. Ale ja się po prostu z Bartem zgadzam i nie tylko dlatego, że to jeden z moich najlepszych kumpli, ale też dlatego, że mądrze gada, w przeciwieństwie do wielu tutaj zgromadzonych...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 4:14 am
autor: likipiki
Hallowed pisze:Dlatego nie rozumiem trochę faktu, gdy liki, czy inny nie-fan Maiden wypowie się raz, że mu się nie podoba i potem jak ktoś powie identyko to specjalnie go cytuje i potwierdza, żeby było tróóóó, że AMOLAD jest szajsem itd
podaj mi 5 takich przykłądów z mojej strony, gdy zacytowałem kogoś tylko po to by się z nim zgodzić.

Hallowed pisze:Antyfanie - wypowiedz się raz, a jeśli masz zamiar krytykować najnowsze DZIEŁO maidenów, to podaj sensowne argumenty, a nie chwytaj się porównań do zespołu Death, czy innych gatunków metalu. Znawcy od siedmiu boleści się znaleźli
swoje argumenty wrzuciłem kilkanaście stron wcześniej.
i nie rozumiem dlaczego miałbym wypowiedzieć się raz, a inni, którym te DZIEŁO ( :lol: ) się podoba mają prawo wypowiedzieć się wiele razy. puknij się.

aha, co do znawców.. cóż. na jakiej podstawie to oceniasz?

Hallowed pisze:Jak najbardziej możesz mieć swoje zdanie, ale nie wmawiaj innym że A Matter Of Life And Death to kupa, bo tak nie jest
dalczego to nie jest kupa? dlaczego recki euforyczne mają być wyżej stawiane od opini negatywnych?

Hallowed pisze:Nie kapuję też, po co ktoś, kto nie uważa się za fana Maiden udziela się w temacie o nich. Ale to już inna sprawa.
no tak. był już taki jeden co miał utopijną wizję koncertów ironów. teraz trafił się taki z utopijną wizją forum :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 4:22 am
autor: Hallowed
likipiki pisze:podaj mi 5 takich przykłądów z mojej strony, gdy zacytowałem kogoś tylko po to by się z nim zgodzić.
A czy ja piłem konkretnie i tylko do Ciebie ? To, że wymieniłem Cię jako nie-fana, to nie znaczy, że mój post był do Ciebie. gdyby był, to zacytowałbym konkretną Twoją wypocinę. Tak więc sam się puknij.
Dla mnie AMOLAD jest dziełem, a skoro dla Ciebie nie, to Twój problem/Twoja ulga (nie wiem jak nazwać). Nie mój zakichany interes.

Poza tym najzwyczjniej w świecie nie trawię Cię człowieku i możesz z tego cieszyć ile wlezie, nawet w łazience, czy przed monitorem możesz się zabawiać w związku z tym...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 4:42 am
autor: BartSmith
The Man Who Walks Alone pisze:Nie wiedziałem, że trzeba znać nazwisko gitarzysty, by moć ocenić czy jest dobry w swoim fachu i na konkretnym albumie...
Tutaj chodziło mi o sentyment do jakiegoś gitarzysty, wiesz np. jesteś fanem Dave'a i mozesz pomyśleć, że super zagrał na BTTS, a tak naprawdę to Adrian gra. Kapujesz??
The Man Who Walks Alone pisze:Bartsmith - Twoje wywody na temat dzielenia forum na fanów i słuchaczy czy jeszcze inaczej są bezsensowne. Rozumiem, że wspaniale Ci się czyta dziesięć stron tematu wypełnionych achami ochami, "album jest boski", "któż zasługuje na tytuł legendy heavy metalu bardziej niż szcześciu charyzmatycznych brytyjczyków..." i każda krytyka ulubionego zespołu trafia w Twoją dumę... Ja podpisuję się pod słowami, że dyskusja jest ciekawa, gdy mamy do czynienia z dwoma stronami... szczególnie gdy prowadzona jest na poziomie, tak jest w tym przypadku, przynajmniej tak mi się wydaje. Nie ma wyklinania zespołu, a większość osób pośród tych, którzy ocenili album najniżej przesłuchało płytę parę razy, rozpisało się na ten temat, wyjaśniło swój punkt widzenia... Co w tym złego?
Kurde, ja nie napisałem, ze chce same ochy i achy (nie umiesz czytać z sensem). Ja chcę normalnych recenzji, z przykładami, napisane przez fanów, a nie jakiś gości co ledwo wiedzą co to Iron Maiden i się tutaj mądrzą. Wyjaśniałem to już zresztą w poprzednich postach, więc nie będę się tłumaczyć 10 razy. Jak nadal nie rozumiesz to trudno...

OK, wyjaśnione, tak więc zapraszam do sensownej dyskusji na temat AMOLAD. Dajcie jakieś sensowne przykłady dlaczego to lub tamto się wam nie podoba.

PS: A co do reszty: nie będę odpisywał na każdego posty, ale dla mnie są śmieszne... Wy też mnie nie znacie i Hallowed'a!
------------------

Hallowed - powinieneś dostać Oskara za te 2 powyższe posty :beer. Przynajmniej znalazł się ktoś szczery na tym forum.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 4:46 am
autor: Reach out
Znowu ROWER BŁAŻEJA...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 5:13 am
autor: likipiki
Hallowed pisze:Poza tym najzwyczjniej w świecie nie trawię Cię człowieku i możesz z tego cieszyć ile wlezie, nawet w łazience, czy przed monitorem możesz się zabawiać w związku z tym...
osz rotfl :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 10:16 am
autor: Matek
ja do tego tematu dodam jedynie że obecnie bardziej mnie ciekawią nieco krytyczne recenzje.. sam bardzo lubię ten album ale ciekaw jestem co się innym w nim nie podoba (oczywiście nie chce też czytać rzeczy pokroju "śmieć" i koniec...). daleko mi do bycia zaślepionym fanboyem dla którego każde słowo krytyki na ulubioną kapelę jest bolesnym ciosem :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 12:11 pm
autor: Katarn
btw, dlaczego strona Sanktuarium nie jest uaktualniona? W dziale "dyskografia" nie ma AMOLADA a w "singlach" - Benka.

Wracając do tematu, jestem zaskoczony, że pare osób zagłosowało poniżej "ósemki". Nawet najbardziej pesymistyczne recenzje przecież wskazywały dobre strony albumu :shock:

a jeśli chodzi o kłótnie na poprzedniej stronie. moim zdaniem Bart i Hallowed nieco przesadzili. Niech przeciwnicy albumu mają prawo do wyrażania swoich opinii po 1000 razy, tak jak ja, Wicker czy ktoś tam inny (nie wiem dokładnie) po 1000 razy pisaliśmy, ze to świetny album (jeśli oczywiście sytuacja tego wymagała). Poza tym ocenianie użytkowników, kto jest "znawcą" jest śmieszne. Dobrze, że nie wkradło się tam jeszcze hasło "pozer" bo by już burza była, a niestety pasuje tu ten wyraz, niestety pasuje.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 12:48 pm
autor: Ximinez
o! ankieta :D

Podtrzymuje moją ocenę -9 w odniesieniu, do tego, co ostatnio słuchałem.

W porównaniu do starszych albumów oceniam jednak na 8 i tyleż klikam w ankiecie.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:46 pm
autor: Zygmunt
Ogólnie daję ocenę 8. Słucham maiden już od 17 lat i myślę, że taka nota jest najbardziej obiektywna jak dla mnie. oczywiście za rok może się to zmienić. Myślę, że po tym czasie najlepiej będzie ocenić album. Napewno jest bardziej spójny brzmieniowo i chyba kompozycyjnie od poprzednich dwóch. To zauważyła nawet moja żona, która nie jest fanką maidenów, ale siłą rzeczy musi ich trochę znać mając męża, który często puszcza ich płyty w domu. Na pewno nie mogę jeszcze powiedzieć, czy AMOLAD jest lepszy, czy gorszy od DOD i BNW. Płyta podoba mi się i nie zawiodłem się. Nie jest jedank to ich najlepsze dzieło. Myślę, że będzie u mnie tak w środku stawki.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 1:57 pm
autor: --Mlody--
Ja tutaj nie chce sie z nikim klocic tylko mam jedno pytanie: Jezeli tak bardzo sie wam niepodoba ta plyta to podajcie jakies konkretny powod tylko nie zapominajcie ze Maiden z lat 80 to bylo jednak troche inne maiden...moze nie jestem jakis super specjalista itd. itp. ale mowie to co mysle czuje i SLYSZE dlatego mi sie ta plyta podoba... :rocx :rocx

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 2:08 pm
autor: Nomad
Włączyłem sobie płyte w empiku na słuchawkach, czyli brzmienie powinno być lepsze ,bo to oryginał, i co ? i właśnie nic, kompozycje słabe, nudzi sie bardzo szybko,bez takiej Maidenowej iskry,którą kocham,bez polotu głos Bruce'a poprostu dobija, wg.mnie to najsłabsza wokalnie płyta Iron Maiden,nie tylko licząć płyty z Bruce'm ,od płyt z Blazem też jest gorzej wokalnie. Szkoda że Bruce tak dobrze śpiewa na swoim solówkach...

Płyta ma dziwne brzmienie, ciezkie, mroczne, agresywne...dlatego nic dziwnego że może nie podobać sie fanom heavy-metalu...
Dla mnie to takie X Factor z Bruce'm na wokalu ,ja bardzo lubie X Factor,ale tam przecież melodyjny ,wokal Dickinsona by sie nie nadawał, tymbardziej że chłop już strasznie osłabł, jak słucham Somewhere in Time przecieram oczy ze zdumienia że to ten sam człowiek.

Zaczynam zbliżać sie do zdania że to najgorsza płyta Iron Maiden.
I to jest moje zdanie, kogoś kto lubi każdy album Iron Maiden ,może mam spaczony gust,nie wiem, tak to widze, jestem tylko zwykłym fanem Maiden,których na świecie jest 10 milionów.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 2:17 pm
autor: Zygmunt
Szanuje twoje zdanie Nomad, choć ciężko mi zrozumieć, dlaczego uważasz, że to najsłabszy wokalnie album maiden. Nie jest to najlepszy wokal Dickinsona, ale myślę, że śpiewa o wiele lepiej niż np. na Fear of the Dark. Blaze, z całym szacunkiem dla niego, był gorszym wokalistą. Jak słyszałem jak męczył Troopera w Sao Paulo 1996, to aż mi go żal było. Na albumach Blaze też nie był rewelacyjny. DiAnno też był taki sobie. A to, że brzmienie jest ciężkie i mroczne, to myślę, że wielu fanom heavy metalu przypadnie do gustu. :D :rocx

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 2:35 pm
autor: Deep
Jak ten album moze byc jednym z najslabszych w dyskografii?? Przeciez caly zespol jest niesamowicie podjarany swoim dziełem. Naprawde dawno nie slyszalem tak wspanialego, czystego brzmienia. Utwory maja w sobie "to cos". A martwi mnie ze niektorzy nie doceniaja Bruca :( Przeciez na tym albumie naprawde widac ze daje z siebie wszystko, moze nieco gorzej niz na BNW, ale na pewno o niebo jest lepszy niz na takim Fear Of The Dark. Kupilem orginal i caly czas slucham, prawdziwa uczta dla ucha, niepowtarzalny klimat. Jestem pod olbrzymim wrazeniem tego arcydziela, bo tak juz moge smialo go nazwac. Mam nadzieje ze pozostali docenia go po dwusetnym przesluchaniu tak jak ja docenilem The X Factor. COME ON YOUR IRONS!! :rocx

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: ndz wrz 03, 2006 2:39 pm
autor: Nomad
Zygmunt pisze:. DiAnno też był taki sobie.
oo..napewno nie, Di Anno był bydlakiem...tak,bydlakiem, to był i chyba dalej jest ,taki gośc który wypijał dziennie litr wódki , wypadał 50 papierochów i szedł grać koncert "dla kumpli" ,nie mówie że tak trzeba robić by być dobrym wokalistą, ale ja go szanuje, dlatego w czasach z nim ,nie było intr, powtarzania refrenów i mroku, i nie było zabiegów komercyjnych, i to on przyjeżdzą do Polski a nie Maiden AD/2006.