Strona 4 z 5

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob lut 11, 2012 11:29 am
autor: widman
To przeczytałem, ale dlaczego? Dlaczego sądzisz że polski heavy metal jest okręgówką? Przecież w europejskim czy amerykańskim metalu teraz czy kiedyś też było tak dużo gówna, że to się w pale nie mieści:)

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob lut 11, 2012 12:30 pm
autor: voivod
@Voivod Dobre, bo nie z Polski? Ciekawy tok myślenia... W sumie dość typowy dla części Polaków.
Dobre bo dobre, nieważne skąd. W jazzie zawsze mielismy topowych muzyków, w heavy metalu nigdy.

To przeczytałem, ale dlaczego? Dlaczego sądzisz że polski heavy metal jest okręgówką? Przecież w europejskim czy amerykańskim metalu teraz czy kiedyś też było tak dużo gówna, że to się w pale nie mieści:)
sądze że jest okręgówką bo polskie zespoły heavymetalowe w porównaniu do klasyków gatunku brzmią jak amatorzy. jak ktos chce słuchac zespołów pokroju Turbo to prosze bardzo, droga wolna. ja wole poświęcić czas na suchanie czegos ciekawszego

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob lut 11, 2012 3:57 pm
autor: IgorW
widman pisze:To przeczytałem, ale dlaczego? Dlaczego sądzisz że polski heavy metal jest okręgówką? Przecież w europejskim czy amerykańskim metalu teraz czy kiedyś też było tak dużo gówna, że to się w pale nie mieści:)
Polski heavy metal, podobnie jak większość muzyki rockowej, zawsze był o krok albo dwa do tyłu, w stosunku do tego co się działo na świecie. Być może to z powodów kulturowo-politcznych - komuna, nie wiem dokładnie dlaczego, ale tak było. Ja lubię posłuchać czasem Turbo czy Kata, to świetna muza, ale niczym nie zaskakująca, gdy porównać z ówczesną śmietaną gatunku. Dlatego rozumiem stanowisko Voivoda.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob lut 11, 2012 4:26 pm
autor: Deleted User 357
Dla mnie np. Turbo tak naprawdę można słuchać dopiero od ostatniej płyty ;-)

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob lut 11, 2012 5:50 pm
autor: masarenka
Czasem polskie zespoły nagrywają albumy które nie są do tyłu, kto wie, może nawet są do przodu (dwójka Kobonga, trójka Flapjacka, trójka Dynamind, dwójka Homosapiens- z tych które znam i lubię ale podejrzewam, że każdy mógłby tutaj parę pereł dorzucić) ale okazuje się, że grupa zwolenników szybko się kurczy- no bo jak to, nie grają już tego samego?

No ale sprawa nie dotyczy popu, tu nikt nie podskoczy Madonnie :]

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 1:05 am
autor: IgorW
masarenka pisze:Czasem polskie zespoły nagrywają albumy które nie są do tyłu, kto wie, może nawet są do przodu (dwójka Kobonga, trójka Flapjacka, trójka Dynamind, dwójka Homosapiens- z tych które znam i lubię ale podejrzewam, że każdy mógłby tutaj parę pereł dorzucić) ale okazuje się, że grupa zwolenników szybko się kurczy- no bo jak to, nie grają już tego samego?]
No jasne, od każdego reguły są wyjątki. Przypuszczam, że w niejednym mołdawskim garażu pogrywa jakiś talent, którego świat nigdy nie usłyszy, ze względu na to, że to nie garaż w Londynie.

Ale gdy popatrzymy sobie na mainstream rocka czy metalu, najpopularniejszych przedstawicieli gatunku, to była to muzyka dużo spóźniona. Szczególnie za komunistów, bo teraz szanse przebicia się są większe, choć nadal jesteśmy odbierani jako mało znaczące pogranicze muzyki rozrywkowej. Z jazzem było inaczej, jak ktoś tu zauważył, ale też w muzyce poważnej można przywołać co najmniej kilka znaczących nazwisk, lubianych poza granicami.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 1:57 pm
autor: voivod
IgorW pisze:Ale gdy popatrzymy sobie na mainstream rocka czy metalu, najpopularniejszych przedstawicieli gatunku, to była to muzyka dużo spóźniona. Szczególnie za komunistów, bo teraz szanse przebicia się są większe, choć nadal jesteśmy odbierani jako mało znaczące pogranicze muzyki rozrywkowej.
IMO tu nie chodzi o szanse przebicia, ale o bardzo ubogie tradycje muzyki rozrywkowej w Polsce, które sprowadzają się w zasadzie do dancingowego piosenkarstwa i jakiś remizowych interpretacji muzyki ludowej. Jak sobie to porównać z tym jak wygląda muzyczna kultura w USA, UK, Francji, czy w Niemczech to od razu widac gdzie jest problem. Gdyby było u nas coś godnego wypromowania to byłaby szansa to wypromowac. Nawet ta wspomniana Mołdawia potrafiła wypromowac swego czasu śmieszny O-Zone. Muzycznej jakosci wiele to nie mialo, ale nas nawet na tyle artystycznie nie stać .

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 7:31 pm
autor: krusejder
voivod pisze:Jak sobie to porównać z tym jak wygląda muzyczna kultura w USA, UK, Francji, czy w Niemczech to od razu widac gdzie jest problem.
Prosiłbym o rozwinięcie tej oryginalnej myśli, bym mógł nasycić się jej głębią.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 9:43 pm
autor: IgorW
voivod pisze:IMO tu nie chodzi o szanse przebicia, ale o bardzo ubogie tradycje muzyki rozrywkowej w Polsce, które sprowadzają się w zasadzie do dancingowego piosenkarstwa i jakiś remizowych interpretacji muzyki ludowej. [cut]
Cóż, wydaje mi się jednak, że owszem, to kwestia kulturowa, ale skorelowana raczej z położeniem geograficznym i tym, że kultura anglosaska w XX wieku dominowała (i domunuje nadal) w przemyśle rozrywkowym. Rock urodził się w Stanach, a dojrzał artystycznie w Wielkiej Brytanii.

Nie obrażałbym się na korzenie dancingowo-ludowe, bo przeż rock'n'roll, od którego właściwie wszystko się zaczęło w USrA, to była właśnie muzyka taneczna, do pobujania się i powirowania hehe. A blues, który jest tego wszystkiego fundamentem to jak najbardziej muzyka ludowa. A propos, to nasza grupa Mazowsze swego czasu była bardzo ceniona na światowych scenach, zainteresowanych folklorem.

Niestety dzisiaj polski muzyczny mainstream (nie tylko polski zresztą, właściwie dotyczy niemal każdego kraju nieanglojęzycznego) to w dalszym ciągu rżnięcie zachodnich wzorów.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 10:22 pm
autor: tomtomala
krusejder pisze:voivod napisał/a:
Jak sobie to porównać z tym jak wygląda muzyczna kultura w USA, UK, Francji, czy w Niemczech to od razu widac gdzie jest problem.

Prosiłbym o rozwinięcie tej oryginalnej myśli, bym mógł nasycić się jej głębią.
+1. Również poproszę. Ta wypowiedź to klasyczny przykład banałów i okrągłych słów bez żadnego przesłania. Zatem także czekam na rozwinięcie bym tą wypowiedzią mógł zostać olśniony.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 10:49 pm
autor: Zakkahletz
Gdybyśmy w latach 60. nie żyli w siermiężnej gomułkowszczyźnie, a w następnej dekadzie w gierkowskiej małej stabilizacji, nasze Czerwone Gitary i/lub Skaldowie i/lub Trubadurzy, a nawet, śmiem twierdzić, Karin Stanek byliby znani w całej Europie, a może i dalej.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz lut 12, 2012 10:53 pm
autor: voivod
IgorW pisze:Nie obrażałbym się na korzenie dancingowo-ludowe, bo przeż rock'n'roll, od którego właściwie wszystko się zaczęło w USrA, to była właśnie muzyka taneczna, do pobujania się i powirowania hehe. A blues, który jest tego wszystkiego fundamentem to jak najbardziej muzyka ludowa.
Ale zobacz jak tam te tradycje są bogate, jest blues, jazz, country, r'n'b. I co najważniejsza jest żywa tradycja wykonywania i interpretowania na nowo tej muzyki, przez co może sie ona rozwijac. A u nas co jest? Mazowsze, które jest skamieliną i nijak nie koresponduje ze współczesną kulturą? jaki jest obraz współczesnej muzyki rozrywkowej w Polsce? albo mamy kalke trendów zachodnich, albo rozrywke tanią, remizową i obciachową. dobrym przykładem tego drugiego był fenomen disco-polo.

IgorW pisze:Niestety dzisiaj polski muzyczny mainstream (nie tylko polski zresztą, właściwie dotyczy niemal każdego kraju nieanglojęzycznego) to w dalszym ciągu rżnięcie zachodnich wzorów.
oj wcale nie. francuzi mają wrecz obsesje na pielegnowaniu swojej tradycji piosenki. muzyka bałkańska też jest jak najbardziej żywa. przyklady moznaby mnożyć. naprawde nie ma przypadku w tym ze na kazdej eurowizji Polski wykonawca jest na ostatnim miejscu ;P nie wiem z czego to wynika. kiedyś widziałem nawet wywiad z możdżerem który narzekał że polska muzyka ludowa jest bardzo uboga i na jej bazie wiele sie nie da stworzyć. widocznie nie jestesmy po prostu specjalnie muzykalnym narodem ;P przy czym caly czas chodzi o muzyke rozrywkowa, bo jazz czy muzyka powazna to zupelnie inna sytuacja. Taki Komeda jest na pewno jedną z 2-3 najwazniejszych postaci całego europejskiego jazzu. Pendereckiego czy Lutosławskiego zna cały świat.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: pn lut 13, 2012 10:42 am
autor: Mr. M
Widzę temat: Koncert Madonny.
Wchodzę.
Widzę posty o Mazowszu, Komedzie i gierkowskiej małej stabilizacji.
Patrzę jeszcze raz na tytuł tematu.
Stwierdzam, że budzenie się dzisiaj nie było takim dobrym pomysłem...

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob mar 03, 2012 8:26 pm
autor: IronCezarek
widman pisze:Dlaczego sądzisz, że cały polski heavy metal należy spuścić w kiblu?? Były i
Bo to całkowita prawda.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: sob mar 03, 2012 11:40 pm
autor: IgorW
IronCezarek pisze:
widman pisze:Dlaczego sądzisz, że cały polski heavy metal należy spuścić w kiblu?? Były i
Bo to całkowita prawda.
Być może Twój wiek to za mało, by myśleć logicznie, więc dostaniesz korepetycje: Widman pytał o powody uznania polskiego heavy metalu za godnego spuszczenia w kiblu. Chcąc odpowiedzieć na tak postawione pytanie należy podać argumenty przemawiające za taką, bądź przeciwną tezą, by miało to sens. "Bo to całkowita prawda" nie dość, że nie jest odpowiedzią na pytanie, to w dodatku jest wypowiedzią pozbawioną sensu. Do lekcji!

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz mar 04, 2012 8:23 am
autor: tomtomala
IgorW miałem dziecku odpisać w podobnym tonie ale myślę, że nie ma sensu wdawać się w dyskusje. Przecież od TSA, KAT, Turbi, Acid Drinkers itd. dla naszego bohatera lepsza jest jakaś kapela bóg wie skąd, która rzępoli strasznie i od 20 lat starają się nagrać jedną płytę, ale im nie wychodzi.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz mar 04, 2012 10:19 am
autor: widman
Widzę, że tu straszny młyn się zrobił ale może to i dobrze. Racją po części jest to, że w Polsce nie ma tradycji grania takiej muzyki - ale przemawia za tym to, że po prostu ukształtowania polityczne to uwarunkowały. Mimo wszystkiego, w Polsce utworzono kilkanaście konkretnie grających ekip, które spokojnie mogły konkurować z zachodnimi zespołami, bo wśród tego "najlepszego metalu" z zagranicy też jest masę takich, które śmiało można by spuścić w kiblu.
W czasach komuny, stanu wojennego powstało wiele znaczących tworów muzycznych w naszym kraju, które należy po prostu szanować. Zrobili coś, co było ludziom potrzebne - czyli dali coś co ich rozweselało w tych ciężkich czasach. Na płyty wtedy zachodnich kapel mogli pozwolić sobie najwięksi bogacze albo ludzie z tzw. kontaktami. Reszta kupowała po prostu to, co było w księgarniach.
Ja bym nie generalizował - nie podoba się, nie słuchaj, ale gadanie, że coś można wpuścić w kibel to już przesada.
Poza tym o gustach się nie dyskutuje, chyba... ;)

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz mar 04, 2012 10:50 am
autor: IronCezarek
tomtomala pisze:IgorW miałem dziecku odpisać w podobnym tonie ale myślę, że nie ma sensu wdawać się w dyskusje. Przecież od TSA, KAT, Turbi, Acid Drinkers itd. dla naszego bohatera lepsza jest jakaś kapela bóg wie skąd, która rzępoli strasznie i od 20 lat starają się nagrać jedną płytę, ale im nie wychodzi.
Oczywiście, w końcu lepiej słuchać Turbo, które ma z 10 płyt a słuchalne są dwie, bądź trzy.
Czemu polski heavy metal należy spuścić w kiblu? Bo w Polsce nie ma żadnych kapel grających heavy metal, a jak są to już apogeum wtórności i kopiowania.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz mar 04, 2012 11:28 am
autor: Lando
IronCezarek pisze:Oczywiście, w końcu lepiej słuchać Turbo, które ma z 10 płyt a słuchalne są dwie, bądź trzy.
Czemu polski heavy metal należy spuścić w kiblu? Bo w Polsce nie ma żadnych kapel grających heavy metal, a jak są to już apogeum wtórności i kopiowania.
I wtedy się obudziłeś? Dziecko, to, że nie znasz żadnych polskich zespołów heavy-metalowych to nie znaczy, że ich nie ma :facepalm:
Te bardziej znane i działające: Turbo, Ceti, Pathology, TSA. Stos, Crystal Viper.
Te o których słuch zaginął :P Fatum (Mania Szybkości!!!), VooDoo (jedna płyta, ale jakże wspaniała), Open Fire, Destoryers, Non Iron.
Może nie miały brzmienia super (zwłaszcza ostatnie), ale w jakich czasach grały - garażowe brzmienie ma swój urok.
Ale Ty lepiej włącz sobie dalej swoją Arię, bo to chyba twoi idole ostatnio, oni przecież każdą płytę mają genialną a ich muzyka jest jedyna w swoim rodzaju, unikalna i nie jest kopią żadnego innego zespołu...

By nie było offtopu - wiele utworów Madonny (tych starszych) jest 100 razy lepszych od popu który leci obecnie w radiu. Osobiście na koncert nie wybiorę się, lecz nie powiem, że od czasu do czasu starszych kawałków nie posłucham.

Re: 01/08/2012 - Madonna - Warszawa

: ndz mar 04, 2012 12:27 pm
autor: IgorW
IronCezarek pisze:Oczywiście, w końcu lepiej słuchać Turbo, które ma z 10 płyt a słuchalne są dwie, bądź trzy.Czemu polski heavy metal należy spuścić w kiblu? Bo w Polsce nie ma żadnych kapel grających heavy metal, a jak są to już apogeum wtórności i kopiowania.
Widać wyraźnie, że nadal nie rozumiesz o czym mowa. Rada na przyszłość (w szkole też się przyda, zarówno na matmie jak i na polskim czy historii) - jak już formułujesz jakąś tezę, to zadbaj o to, by przytoczyć poważne argumenty na jej poparcie. Zyskasz opinię intelygenta a nie krzykacza-pieniacza.

"w Polsce nie ma żadnych kapel grających heavy metal..." - ta teza jest nieprawdziwa (nie mająca uzasadnienia w faktach) - czytając wątki tego forum, można by przytoczyć ze 20 polskich kapel heavymetalowych

"... a jak są, to już apogeum wtórności i kopiowania" - to jest Twoja opinia, a nie fakt.
Mogę się zgodzić, że nie było w PL kapeli metalowej równie nowoczesnej co swego czasu Iron Maiden czy Helloween, ale parę naprawdę znakomitych płyt powstało.

Zresztą, patrząc na to co wrzucasz do wątku TERAZ SŁUCHAM, to wtórność i kopiowanie nie powinno Ci przeszkadzać - słuchasz mnóstwa przeciętnych zespołów heavy/power metalowych, klasy C i D, w dodatku piejesz z zachwytu nad nimi. Zaprawdę powiadam Ci, włącz sobie Kata.