Strona 4 z 4
Re: 25-26/05/2013 - Orange Warsaw Festival - Warszawa
: pt maja 24, 2013 9:21 am
autor: vanyorick
Z tą celnością byłbym ostrożny... Natomiast propozycje są kapitalne

Re: 25-26/05/2013 - Orange Warsaw Festival - Warszawa
: ndz maja 26, 2013 1:30 am
autor: kam
byłem, wróciłem. Nagłośnienie to ŻENADA. Nie wiem czy to reguła na Narodowym czy tylko OWF tutaj tak funkcjonuje.
Beyonce akurat mnie niezbyt interesowała, ale jak tak ma być jutro pod względem nagłośnienia to pozdrowienia.
Re: 25-26/05/2013 - Orange Warsaw Festival - Warszawa
: ndz maja 26, 2013 1:37 am
autor: krusejder
Ona się chyba tylko do oglądania nadaje

Re: 25-26/05/2013 - Orange Warsaw Festival - Warszawa
: ndz maja 26, 2013 10:56 pm
autor: kam
byłem dziś na Cypress Hill i nagłośnienie znowu beznadziejne. Ludzie bardzo na to narzekają. W sumie przez to cała impreza leży, bo naprawdę trudno się słucha, choćby dlatego, że na stadionie jest straszny pogłos.
Dalej nie wiem czy to wina stadionu, który skądinąd robi ogromne, czy po prostu OWF tak beznadziejnie to nagłośnienie zorganizował... Karnet wygrałem, ale tak sobie myślę, że szkoda by mi było wydać 300 zł i denerwować się, że nic nie słyszę na koncercie, bo jest jakaś ściana dźwięku itp. Na pewno bym żałował, gdybym kupił bo biorąc pod uwagę dźwięk NIE WARTO.
Re: 25-26/05/2013 - Orange Warsaw Festival - Warszawa
: pn maja 27, 2013 2:33 am
autor: metalfish
Coś jest na rzeczy, bo to nie pierwsza taka opinia. Po innych koncertach też pojawiały się narzekania (zupełnie nie moja bajka, ale tak było też podobno przy koncercie Coldplay). Ciekawe jak to będzie na Depeche Mode i przede wszystkim Watersie. Na szczęście nie będę tego testował.

Swoją drogą byłem na potężnym, zadaszonym stadionie w Gelsenkirchen i tam wszystko było naprawdę dobrze pod względem nagłośnienia.
Re: 25-26/05/2013 - Orange Warsaw Festival - Warszawa
: pn maja 27, 2013 8:52 am
autor: kam
ja sie wybieram na Watersa i utopiłem 330 zł w ten koncert, co dla mnie nie jest mało... I jak bedzie jak tak zwalone nagłośnienie jak na OWF to bede nie tyle zawiedziony ile po prostu wkurwiony. Rozumiem, ze nigdy albo prawie nigdy nie jest idealnie pod tym względem, ale są jakieś granice.