Strona 4 z 13
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 2:11 pm
autor: wojteq
@tomtomala i @RALF - dzięki za odpowiedzi
No czytałem właśnie artykuł z wtorku:
http://www.merkur-online.de/lokales/mue ... 37836.html mówiący o tym, że sprzedaż ruszyła już w poniedziałek, zamiast w środę i dużo biletów zostało kupionych przez tych, co o tym wiedzieli; również na eventim.de szybko wykupiono, czyli rzeczywiście - samemu sobie odpowiadając na pytanie - to nie tak, że trzymają jakieś olbrzymie pule w rezerwie, tylko rzeczywiście ludzie tak szybko wykupili.

Będę jednak zamawiał online, odżałuję 35 Euro :/
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 2:23 pm
autor: Deleted User 4876
na koka36.de masz wysyłkę za 1 2 euro... na demomusic.pl masz wysyłke za 20 zł.. ale jeśli masz 35 euro na zbyciu to kto bogatemu zabroni

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 2:37 pm
autor: WICKER MAN
RALF pisze:Te całe wyprzedawanie biletów zawsze dla mnie niebyło jasne. Nieraz na stronie widnieje 'sold out' a tu się okazuje, że jak na koncert póldziesz, to widać wolne miejsca

Jak koniki nie sprzedadzą wszystkich biletów to będą pustki.

Na Zachodzie, w porównaniu z naszym totalitarnym krajem, odsprzedaż biletów po cenach wyższych niż nominalna jest zgodna z prawem - wręcz portale typu Ticketmaster pośredniczą w takiej odsprzedaży.
Jeśli chodzi o Niemcy to w 2009 roku Acca Dacca sprzedali ok. 300.000 biletów w 77 minut... Tym razem w 63 minuty poszło ok. 325.000 wejściówek. Nie jest źle.

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 2:39 pm
autor: likipiki
WICKER MAN pisze:Jak koniki nie sprzedadzą wszystkich biletów to będą pustki.

A to nie chodzi bardziej o jakieś pule wśród sponsorów, firm itd. i późniejsze problemy z dystrybucją wśród pracowników? Wiem, że na 100% tak to wygląda na imprezach sportowych, gdzie nieraz puste placki na trybunach wynikają z tego, że ludzie, którzy dostali bilety za darmo, po prostu zlali sprawę i sobie nie przyszli. Nie wiem jak to jest z koncertami.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 3:02 pm
autor: wojteq
thorgal_30 pisze:na koka36.de masz wysyłkę za 1 2 euro... na demomusic.pl masz wysyłke za 20 zł.. ale jeśli masz 35 euro na zbyciu to kto bogatemu zabroni

Dzięki za podpowiedź, wiem że jest sporo serwisów ale ciężko wszystkie przejrzeć. koke sprawdziłem i na ten moment nie ma online, tylko telefonicznie. Z kolei właśnie będę zaraz dzwonił do demomusic.pl i jeśli będą dobre miejsca, to pewnie wezmę u nich

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 9:12 pm
autor: Saimon1995
kam pisze:Inner Barrier kupione

a teraz na eventimie sa juz niedostepne... chyba pierwsza pula wyprzedana
Teraz znów się pojawiły. Inner Barrier zakupione. Do zobaczenia pod sceną.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: czw gru 18, 2014 10:26 pm
autor: widman
RALF pisze:AC/DC to w tym momencie największa kapela świata, nie ubliżając U2 czy innym The Rolling Stones. Bonn byłby dumny...
Bonn to jest w Niemczech takie miasto.
Nie wiem czy Bon byłby dumny, raczej przecierałby oczy ze zdziwienia, poza tym, gdyby Bon Scott żył to myślę, ze wielu z Was nie słuchałoby AC/DC bo nigdy nie poszliby taką droga jak idą teraz

Myślę, że płyt takich jak Back in Black czy For Those About To Rock mogłoby w ogóle nie być...
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 11:05 am
autor: RALF
Ha, ha - literówka. Sądzę, że może w końcu by wytrzeźwiał

Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 11:39 am
autor: The Burczax
widman pisze: Myślę, że płyt takich jak Back in Black czy For Those About To Rock mogłoby w ogóle nie być...
No to się grubo mylisz bo zarówno BiB jak i FTATR to muzyczne konsekwencje tego co zagrali na Highway to Hell. Na HtH skończył się przecież ten brud znany z wcześniejszych albumów. Był to ich pierwsza tak dopieszczony przez producenta płyta. Do brudu powrócili dopiero przy Flick of the Switch.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 12:13 pm
autor: RALF
No, w sumie, to masz rację. Ja za ten brud lubię FotS
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 1:07 pm
autor: widman
Czy ja wiem? Back in Black może i by był, bo większość tekstów pisał jeszcze Scott... Ale potem? Z Bonem byłyby na pewno inne... I myślę, ze nie trzeźwiałby, zresztą on był artystycznie na...any, to nie było picie dla picia, po prostu lubił i tyle. Tak jak Lemmy, przecież myślisz, że on trzeźwy był dłużej niż tydzień?;)
A co do Flick of the Switch to dobra płyta, zero przebojów, no poza Guns for Hire, ale naprawdę jedna z lepszych jakie wydali.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 1:11 pm
autor: Papa
Wyprzedane miejscowki pod scene w 2 dni? Ech...
Myslicie, ze jeszcze dorzuca jakas pule?
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 1:20 pm
autor: widman
Na pewno.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 1:23 pm
autor: The Burczax
widman pisze:Back in Black może i by był, bo większość tekstów pisał jeszcze Scott...
To tylko teoria spiskowa. Oficjalnie Brian Johnson jest twórcą liryków na BiB.
widman pisze:Z Bonem byłyby na pewno inne
Wiadomo, że inne, ale to nie znaczy, że byłyby lepsze. Taki Flick by nie powstał na przykład.
widman pisze:A co do Flick of the Switch to dobra płyta
Wręcz bardzo dobra. U mnie zaraz po BiB.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 4:04 pm
autor: widman
No wiadomo. Na pewno wszystko inaczej by wyglądało. Ale to, co teraz się dzieje, to trochę komedia. Dla mnie mimo wszystko prym wiodą płyty ze Scottem, zwłaszcza "Let There Be Rock" czy "High Voltage"...
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 4:43 pm
autor: The Burczax
No ja się w sumie nie precyzyjnie wyraziłem. Flick jest u mnie zaraz za BiB, owszem, ale w kontekście ery Briana. Najlepsze AC/DC to ze Scottem, wiadomo.
Nie rozumiem trochę tego stwierdzenia:
widman pisze:Ale to, co teraz się dzieje, to trochę komedia.
Dlaczego tak uważasz?
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 9:41 pm
autor: widman
The Burczax pisze:widman napisał/a:
Ale to, co teraz się dzieje, to trochę komedia.
Dlaczego tak uważasz?
Już to poniekąd wytłumaczyłem wcześniej, ale powtórzę - oprawa trasy, plakat z czwórką na zdjęciu, brak Malcolma (w tym momencie powinni zakończyć karierę, nie mają przecież 25 lat i chęci podbicia świata...), brak Phila Rudd'a, bardzo przeciętna płyta... Stają się jakąś maskotką metalsów, jak padają stwierdzenia, że liczy się tylko Angus i Brian... co to ma być w ogóle?
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: pt gru 19, 2014 10:10 pm
autor: Michał
Nie chcesz? Nie jedź.
Ja bardzo chętnie pojadę. Szkoda, że bez Malcolma (za samego Angusa i Briana trochę drogo) ale nigdy nie byłem na AC/DC a chce usłyszeć te piosenki na żywo.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: sob gru 20, 2014 11:13 am
autor: widman
Michał pisze:Szkoda, że bez Malcolma (za samego Angusa i Briana trochę drogo)
Heh...

To jest to, o czym tutaj z kolegą LukaSieka mówimy... Ten zespół doszedł już do rangi odpustowego rocka dla rodzin z balonami. Sam Angus mógłby spokojnie po scenie biegać, a reszta zza kotary przygrywać albo nawet muzyka z taśmy bo przecież taniej by wyszło... To dla mnie cholernie smutne, że większość ludzi ma po prostu - sorry - w dupie zespół jako zespół tylko ważne, żeby był lider, solista, wokalista, jakby to nie nazwać. A co z Cliffem Williamsem? Gość jest w AC/DC dostatecznie długo, żeby go pomijać?? A Phil Rudd? Nie szkoda? To "TYLKO" perkusista, przecież w AC/DC rytmy są tak prościutkie, że mógłby grać automat, poza tym kto to jest Phil Rudd.. Będzie gość z Tercetu Egzotycznego na perkusji ale przecież i tak najważniejszy Angus.
nigdy nie byłem na AC/DC a chce usłyszeć te piosenki na żywo.
Wiesz, ja też wielu kapel nie słyszałem czy wielu wokalistów ale są granice czasem, których się nie przekracza i lepiej żyć i nie widzieć niż być i wyjść zniesmaczony... Nie mówię oczywiście, że będzie tragedia, bo to nie o to chodzi.. ale w tym momencie taki zespół gdyby zakończył działalność pod tym szyldem nic by się nie stało.
Re: 25/07/2015 - AC/DC - Warszawa
: sob gru 20, 2014 11:27 am
autor: The Burczax
Po pierwsze, że płyta przeciętna to tylko Twoja opinia. Zarówno fanom jak i krytykom album się podoba. Nie spotkaĺem się jeszcze z opinią twierdzącą, że Black Ice byłby lepszą płytą.
Po drugie- jasne brak Malcolma jest przykry, ale z drugiej strony skoro zespół chce dalej grać i fani też chcą by dalej grali, to co mają zrezygnować, bo widman z sanktuarium tego nie pochwala?
Co do absencji Phila Rudda, no to sorry, ale to jest tylko jego wina. Zrobił zespołowi strasznego wała.
skoro tak Ci przeszkadza brak tych dwóch ważnych członków zespołu, to sie zastanawiam jak musisz nienawidzić black sabbath z lat 80.