Normalnie nie wiem co napisać. Okładka a właściwie eddie , fajna - morda starego dobrego Edka
Dwupłytowy album ? Ilość kolosów mnie zaskoczyła , najbardziej jestem ciekaw 18 min które dostał Bruce. Są też 2 kawałki Gers/Harris , to jest dobry duet. Chciałbym zauważyć że to jest pierwszy album od reunion, na którym Harris dał więcej wolnej ręki pozostałym bo uczestniczył w 6 z 11 utworów
Też mnie to zastanawia , Bruce w sumie nigdy nie pisał takich długich kawałków także mam nadzieję że ciekawie rozwineli ten utwór. Napewno można się spodziewać długich wstępów coś a`la Talisman/Legacy.Abstract pisze:Nowy album Maiden to zawsze super news ALE... napawa mnie wątpliwościami te 93 minuty i długość poszczególnych kawałków. Panowie już prawie jak Dream Theater. Jedyny problem to taki ,że DT gra bardziej skomplikowaną muzykę, wobec czego nie wiem jak Panowi chcą zapełić np takiego 18-minutowego kolosa. Co wszystko nie zmienia faktu ,że każdy kolejny album Maiden to wielkie wydarzenie.






