Strona 4 z 6
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:21 am
autor: Sardi
krusejder pisze: ↑wt lip 17, 2018 11:05 am
>I ten koleś na wózku.
A wiesz, że chyba masz na myśli szanowanego sanktuarianina?
Nie wiedziałem, ale wciąż wybrał dość niebezpieczne miejsce biorąc pod uwagę to co się działo na kilka minut przed samym IE
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:23 am
autor: Schizoid
No dokładnie. Ja w pełni rozumiem chęć bycia w dobrym miejscu, ale to było niebezpieczne nawet dla niego. Publika była jednak bardzo energiczna i tam był po prostu ścisk, jak na prawie każdym nieco większym koncercie metalowym u nas. A na balkonie znalazłoby się miejsce z dobrym widokiem.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:26 am
autor: Deleted User 357
krusejder pisze: ↑wt lip 17, 2018 11:05 am
>I ten koleś na wózku.
A wiesz, że chyba masz na myśli szanowanego sanktuarianina?
Chodzi o innego gościa który był na wózku tuż przed barierką
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:31 am
autor: krusejder
Najważniejsze, że nic się nie stało. Ale macie rację, to nie była dobra miejscówka.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:35 am
autor: Mr.Hankey
Set do dupy, nie ma większości moich ulubionych numerów, do tego skrócony, ale i tak dziś melduję się w stolicy. Przypominam, że na ostatnim koncercie w naszym kraju, panowie również zagrali skrócony set. Przypadek?
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:41 am
autor: Kevin18
Żaden przypadek. Typowe traktowanie Polaków jak murzynów. To samo zrobiła ARENA na ostatnich koncertach. Za granicą koncerty z bisami do 2 godzin, u nas max półtorej godziny. Nie wiem dlaczego Iced Earth zachowuje się tak nie fair w stosunku do nas. Jak można wyrzucić z setu taką perełkę jak " Angel's Holocaust " ?
P.S - Bydło koncertowe w Polsce jest coraz gorsze. Odechciewa się totalnie chodzić na koncerty. Ale żeby typ wymuszał barierkę na " bycie ślepym " to jeszcze nie słyszałem nigdy o takiej akcji

Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:42 am
autor: Schizoid
Z Setlist.fm wygląda na to, że w 2011 zagrali standardowy set. Był taki sam, jak na wcześniejszych i późniejszych koncertach.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:44 am
autor: Deleted User 4876
ja prdl..."niewidomi" :/
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 11:52 am
autor: Schizoid
A pani niewidoma autentycznie usnęła na jednym z pierwszych numerów, ten typ jej podstawiał plecak jako poduszkę xD Tacy to byli właśnie psia mać fani.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 12:01 pm
autor: krusejder
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 12:19 pm
autor: Mr.Hankey
Dobre

Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 2:08 pm
autor: Bon Dzosef
Jeśli dziś też będzie skrócony set, to więcej na Iced Earth nie pójdę. Porównujac KrK i Niemcy... masakra.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 2:21 pm
autor: gumbyy
Byłem w Berlinie, potwierdzam

a z tym starszym gościem rozmawiałem po koncercie. Bardzo spoko koleś
Dzisiaj Warszawa

Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 2:22 pm
autor: Deleted User 2259
A fanty jakieś rzucali?
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 2:23 pm
autor: gumbyy
Kilka kostek po koncercie. W sumie niewiele...
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 2:30 pm
autor: Schizoid
Sam Jon rzucił jakieś 4, ze 3 jego techniczny. Generalnie miałem wrażenie, że im się strasznie spieszyło.
To My Own Savior zagrali chyba tylko dlatego, że publika była dobra. Nie było go na secie, a po Watching widać było, jak Stu i Jon wymieniają spojrzenia.
Super koncert, ale mam pewien niedosyt :/ Trochę schemat "przyjeżdżamy, gramy, wyjeżdżamy, gramy...", którego nie spodziewałem się po tym zespole. Koncert klubowy to okazja na dobry kontakt z publiką, którego było bardzo mało poza gadkami pomiędzy numerami. Paradoksalnie prym wiódł tu świetny Luke Appleton, który podbił do nas na barierkę, kiedy ja i Sardi zaczęliśmy mu machać

Myślałem, że to trochę bardziej komunikatywny zespół. Może tylko słabszy dzień mieli...Anyway, do wykonań nie mam żadnych zastrzeżeń. W Wawie pewnie też będzie pod tym względem świetnie.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 5:13 pm
autor: Zakkahletz
Bardzo mi się podoba "Clear the Way" i widzę, że bisować zaczęli od niego. Pytanie: grają go w wersji długiej, tzn. ze spokojnym plumkaniem na wieśle na początku i odtworzeniem wrzawy bitewnej w środku, czy saute, tzn. w wersji krótkiej i treściwej?
I jaka była frekwencja w Krakowie?
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 5:26 pm
autor: Schizoid
Plumkanie leci z taśmy, podczas niego wchodzą na scenę. W środku wrzawy nie było, ale był tam taki moment, podczas którego Stu był w nieruchomej pozycji, a gitarzyści nie grali żadnego riffu.
Obawialiśmy się, że będzie żałośnie mało osób, a przyszło całkiem sporo. Nie wiem, ile mogła wynosić frekwencja, bo stałem w pierwszym rzędzie, ale podłoga klubu chyba niemalże cała była zapełniona. Na balkonach było jeszcze trochę miejsca.
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 5:45 pm
autor: Sardi
Schizoid pisze: ↑wt lip 17, 2018 5:26 pm
Plumkanie leci z taśmy, podczas niego wchodzą na scenę. W środku wrzawy nie było, ale był tam taki moment, podczas którego Stu był w nieruchomej pozycji, a gitarzyści nie grali żadnego riffu.
Obawialiśmy się, że będzie żałośnie mało osób, a przyszło całkiem sporo. Nie wiem, ile mogła wynosić frekwencja, bo stałem w pierwszym rzędzie, ale podłoga klubu chyba niemalże cała była zapełniona. Na balkonach było jeszcze trochę miejsca.
Była wrzawa tylko było tak zdupione naglosnienie że faktycznie mogłeś tego nie wychwycić xD
Re: 16-17/07/2018 - Iced Earth - Kraków/Warszawa
: wt lip 17, 2018 5:56 pm
autor: Schizoid
Ja myślałem, że to publika była
