Do zobaczenia w Warszawie
26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Dobra, miejsce na płycie za 235 zł jest satysfakcjonujące.
Do zobaczenia w Warszawie
Do zobaczenia w Warszawie
-
Deleted User 4876
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Wokalnie Phil w formie, w porównaniu z trasą 2017 dorzucił drobne solo perkusyjne na tych pudełkach akustycznych, zapomniałem fachowej nazwy. Ale w sumie to bez zmian, nawet gadki te same co dwa lata temu. Ogólnie super, no i drumstick od Nicholasa to top suwenira bo rzucił raptem dwie przed bisem, i dwie po.
-
Deleted User 2259
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Ten konkurs był do wczoraj. Już jest rozstrzygnięty 
Swoją drogą jakby ktoś chciał sprzedać bilet taniej to jestem chętny.
Swoją drogą jakby ktoś chciał sprzedać bilet taniej to jestem chętny.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Wiecie czy można wnosić lornetki?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Jestem. 3 rzędy ochrony na wejściu. Nikt nie zauważył, że mam nerkę pod koszulą. Dach zamknięty, sauna prawie jak w Progresji. Tłumów nie ma. Na płycie mało krzesełek. Na stojąco byłaby 1/4 płyty.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Dlaczego dach zamknęli???
-
Deleted User 7586
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Dlatego, że na dzisiejszy wieczór była przewidywana burza w Warszawie i zresztą ta burza gdzieś za godzinę-dwie w Warszawie będzie prawdopodobnie:-)
Koncert rewelacyjny, choć oczywiście kilku ważnych utworów zabrakło. "In The Air Tonight", "Against All Odds", "Another Day In Paradise", "Take Me Home" - ciary na plecach. No i ten wzruszający widok Mistrza samotnie schodzącego ze sceny o lasce...Trybuny niemal pełne (tylko w górnych sektorach po bokach było trochę miejsc wolnych), miejsca siedzące na płycie wypełnione gdzieś w 2/3.
"In The Air Tonight": https://www.youtube.com/watch?v=K-pmADWEJ3U
Koncert rewelacyjny, choć oczywiście kilku ważnych utworów zabrakło. "In The Air Tonight", "Against All Odds", "Another Day In Paradise", "Take Me Home" - ciary na plecach. No i ten wzruszający widok Mistrza samotnie schodzącego ze sceny o lasce...Trybuny niemal pełne (tylko w górnych sektorach po bokach było trochę miejsc wolnych), miejsca siedzące na płycie wypełnione gdzieś w 2/3.
"In The Air Tonight": https://www.youtube.com/watch?v=K-pmADWEJ3U
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Burzy nie było
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9605
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
No nie bylo, a niezaleznie od prognoz dach powinien pozostac otwarty. Najwyzej bylby "fucking deszcz", a tak to ludzie sie smazyli.
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
To że byl dach zamknięty to porażka, gotowałem się tam od samego początku do samego konca. Żadna burza nie była zapowiadana, chyba że ktoś się sugerowal pogodą z TVP info. To co było w nocy to jedynie południe miasta, gdzie i tak żadnej nawałnicy nie było. Lekkie błyski i parę grzmotów, czyli to co było w prognozach 
A sam koncert moim zdaniem położony pod kątem dźwięku. Siedzialem w 13 rzędzie licząc od sceny i słyszałem za sobą to straszne echo, a wokal Phila przez większość czasu był zbyt moim zdaniem cicho. Potem było lepiej, ale nie wiem czy dlatego, że się przyzwyczailem, czy może jednak podbili mu dźwięk. W każdym razie zamknięcie dachu nie pomogło akustyce.
A samo show super. Ciekawa scenografia, fajne przebitki ze starymi zdjęciami Genesis itp. Dobrze zainwestowany pieniądz.
A sam koncert moim zdaniem położony pod kątem dźwięku. Siedzialem w 13 rzędzie licząc od sceny i słyszałem za sobą to straszne echo, a wokal Phila przez większość czasu był zbyt moim zdaniem cicho. Potem było lepiej, ale nie wiem czy dlatego, że się przyzwyczailem, czy może jednak podbili mu dźwięk. W każdym razie zamknięcie dachu nie pomogło akustyce.
A samo show super. Ciekawa scenografia, fajne przebitki ze starymi zdjęciami Genesis itp. Dobrze zainwestowany pieniądz.
https://www.last.fm/user/kamooo
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6352
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Potwierdzam to, co napisali poprzednicy - ten zamknięty dach... ogień. Pociłem się nawet od klaskania
Że nie było tam fali zasłabnięć, to cud... chociaż może była, a nie zauważyłem. Kto wie. Jakie były wczoraj temperatury - wszyscy wiecie, a na Basenie Narodowym było wczoraj dodatkowo jak w saunie.
Frekwencja finalnie wyszła znośnie, choć bez szału. Trochę wolnych miejsc na płycie (a tych miejsc i tak nie było dużo, tylnia połowa płyty była bez krzesełek, więc ogólnie na płycie w porównaniu do innych koncertów, to ludzi było malutko). Najlepiej to było widać z tylnich trybun. Udało mi się wbić na dobry sektor (bilet miałem najtańszy na jakieś tam krzesełko prawie na szczycie górnych trybun). Górne trybuny przetrzebione, na niektórych sektorach widziałem pojedynczych ludzi. Na dolnych było tego więcej. Ogólnie patrząc na frekwencję, w obliczu mocnych przecen i wieku Phila, bardzo bym się zdziwił gdyby to nie była ostatnia szansa na zobaczenie go solo w Polsce
Ale też z drugiej strony, nie była to katastrofa która będzie się śnić po nocach włodarzom LN.
Dźwięk na moim miejscu był całkiem OK, faktycznie głos Phila czasem się gubił, ale ogólnie nie narzekam. Jak na Basen, to było całkiem w porządku. Myślałem, że będzie gorzej.
Sam koncert - bdb. Jak na swój wiek i ciężkawy stan zdrowia, Phil dobrze daje radę. Nie słuchajcie tych plotek o tym, jak to ledwo żyje na scenie i wszystko zarzyna wokalnie. Nie zarzyna. Śpiewa tak, jak możnaby oczekiwać po 68-latku - nie wywija już wokalnie jak pewnie robił 40 lat wcześniej, ale umiejętnie wykonuje swoje piosenki. Faktycznie, siedział cały koncert (wspomniał o operacji, którą przeszedł) - ale to nie jest k***a Shakira, żebym oczekiwał pląsów na scenie i kręcenia tyłkiem. Śpiewał dobrze i mi to wystarczyło. Do tego miał bdb skład muzyków, którzy wspólnie stworzyli zapadające w pamięci show. Z pewnością nie żałuję, że się wybrałem.
Frekwencja finalnie wyszła znośnie, choć bez szału. Trochę wolnych miejsc na płycie (a tych miejsc i tak nie było dużo, tylnia połowa płyty była bez krzesełek, więc ogólnie na płycie w porównaniu do innych koncertów, to ludzi było malutko). Najlepiej to było widać z tylnich trybun. Udało mi się wbić na dobry sektor (bilet miałem najtańszy na jakieś tam krzesełko prawie na szczycie górnych trybun). Górne trybuny przetrzebione, na niektórych sektorach widziałem pojedynczych ludzi. Na dolnych było tego więcej. Ogólnie patrząc na frekwencję, w obliczu mocnych przecen i wieku Phila, bardzo bym się zdziwił gdyby to nie była ostatnia szansa na zobaczenie go solo w Polsce
Dźwięk na moim miejscu był całkiem OK, faktycznie głos Phila czasem się gubił, ale ogólnie nie narzekam. Jak na Basen, to było całkiem w porządku. Myślałem, że będzie gorzej.
Sam koncert - bdb. Jak na swój wiek i ciężkawy stan zdrowia, Phil dobrze daje radę. Nie słuchajcie tych plotek o tym, jak to ledwo żyje na scenie i wszystko zarzyna wokalnie. Nie zarzyna. Śpiewa tak, jak możnaby oczekiwać po 68-latku - nie wywija już wokalnie jak pewnie robił 40 lat wcześniej, ale umiejętnie wykonuje swoje piosenki. Faktycznie, siedział cały koncert (wspomniał o operacji, którą przeszedł) - ale to nie jest k***a Shakira, żebym oczekiwał pląsów na scenie i kręcenia tyłkiem. Śpiewał dobrze i mi to wystarczyło. Do tego miał bdb skład muzyków, którzy wspólnie stworzyli zapadające w pamięci show. Z pewnością nie żałuję, że się wybrałem.
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Rzeźnia na Narodowym ,lało się ze mnie ,noż tropiki na maxa ,wszystkie miejsca siedzące a po koncercie(siedzącym) czułem się jak po ostrym pogo 
Sam koncert OK ,odśpiewane same hity ,Phil mimo ,że już dziadek o lasce i cały gig na krzesełku przesiedział to głos mocny ,nie do zdarcia ,jak na albumach ,fajnie ,że 3 numery Genesis choć mógłby jeszcze ze dwa dodatkowe zaśpiewać
Na początku tekst przeczytany przez Philla z kartki "Miałem operację pleców i moja stopa jest sp...dolona" -aplauz publiczności i zaczął od :
Against All Odds (Take a Look at Me Now)
Another Day in Paradise
Hang in Long Enough
Don't Lose My Number
Throwing It All Away
(Genesis song)
Follow You Follow Me
(Genesis song)
I Missed Again
Who Said I Would
(followed by band introduction)
Separate Lives
(Stephen Bishop cover)
Drum Trio
Something Happened on the Way to Heaven
You Know What I Mean
In the Air Tonight
You Can't Hurry Love
(The Supremes cover)
Dance Into the Light
Invisible Touch
(Genesis song)
Easy Lover
(Philip Bailey cover)
Sussudio
Encore:
Take Me Home
Zresztą na całej trasie śpiewa to samo
Także koncert w dechę i Phill - Still Not Dead Yet Live
Sam koncert OK ,odśpiewane same hity ,Phil mimo ,że już dziadek o lasce i cały gig na krzesełku przesiedział to głos mocny ,nie do zdarcia ,jak na albumach ,fajnie ,że 3 numery Genesis choć mógłby jeszcze ze dwa dodatkowe zaśpiewać
Na początku tekst przeczytany przez Philla z kartki "Miałem operację pleców i moja stopa jest sp...dolona" -aplauz publiczności i zaczął od :
Against All Odds (Take a Look at Me Now)
Another Day in Paradise
Hang in Long Enough
Don't Lose My Number
Throwing It All Away
(Genesis song)
Follow You Follow Me
(Genesis song)
I Missed Again
Who Said I Would
(followed by band introduction)
Separate Lives
(Stephen Bishop cover)
Drum Trio
Something Happened on the Way to Heaven
You Know What I Mean
In the Air Tonight
You Can't Hurry Love
(The Supremes cover)
Dance Into the Light
Invisible Touch
(Genesis song)
Easy Lover
(Philip Bailey cover)
Sussudio
Encore:
Take Me Home
Zresztą na całej trasie śpiewa to samo
Także koncert w dechę i Phill - Still Not Dead Yet Live
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
O liczbie widzów i saunie już pisałem, teraz czas na koncert. Miałem miejsce w sektorze Q2 (płyta, środkowa sekcja, pierwsza z lewej strony). Gdy zaczął się koncert stwierdziłem, że:
1.siedzące koncerty to nie dla mnie
2.miejsce jest beznadziejne, bo słyszę odbity z tyłu dźwięk
Poszedłem kupić coś do picia (po lewej stronie) i zostałem już w tamtej okolicy, czyli z boku na wysokości sektorów przy scenie. Początkowo fosiarz próbował wyganiać, ale szybko zrezygnował. Widać i słychać było bardzo dobrze. Tylko wokal Phila czasem cichy i mało wyraźny. Czasem wspomagałem się lornetką, żeby przyjrzeć się z "bliska" konkretnemu artyście. Set dobry, "januszowy", ale takiego oczekiwałem. Nie oglądałem wcześniej setlist, więc zaskoczyły mnie numery Genesis. Brakowało mi Wish It Would Rain Down, ale wiadomo, że nie można mieć wszystkiego. Phil wyglądał na starego i zmęczonego, w porównaniu z równolatkami nie wygląda zbyt dobrze. Ale nie przeszkodziło mu to w daniu dobrego koncertu. Śpiewa moim zdaniem dobrze, nie ma się do czego przyczepić. To, że siedział w ogóle mi nie przeszkadzało. Ogólnie jestem zadowolony, że się skusiłem i kupiłem bilet.
1.siedzące koncerty to nie dla mnie
2.miejsce jest beznadziejne, bo słyszę odbity z tyłu dźwięk
Poszedłem kupić coś do picia (po lewej stronie) i zostałem już w tamtej okolicy, czyli z boku na wysokości sektorów przy scenie. Początkowo fosiarz próbował wyganiać, ale szybko zrezygnował. Widać i słychać było bardzo dobrze. Tylko wokal Phila czasem cichy i mało wyraźny. Czasem wspomagałem się lornetką, żeby przyjrzeć się z "bliska" konkretnemu artyście. Set dobry, "januszowy", ale takiego oczekiwałem. Nie oglądałem wcześniej setlist, więc zaskoczyły mnie numery Genesis. Brakowało mi Wish It Would Rain Down, ale wiadomo, że nie można mieć wszystkiego. Phil wyglądał na starego i zmęczonego, w porównaniu z równolatkami nie wygląda zbyt dobrze. Ale nie przeszkodziło mu to w daniu dobrego koncertu. Śpiewa moim zdaniem dobrze, nie ma się do czego przyczepić. To, że siedział w ogóle mi nie przeszkadzało. Ogólnie jestem zadowolony, że się skusiłem i kupiłem bilet.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 26/06/2019 - Phil Collins - Warszawa
Zapis całego koncertu:
https://www.youtube.com/watch?v=EHIMUYU9jcw
Wokal Phila tutaj spoko, przynajmniej tak go kamera łapała. I jak to ogladam to słyszę, że brzmiał on lepiej gdzies na trybunach niż na miejscach pod sceną, gdzie byłem. Tam po prostu chwilami on ginął.
https://www.youtube.com/watch?v=EHIMUYU9jcw
Wokal Phila tutaj spoko, przynajmniej tak go kamera łapała. I jak to ogladam to słyszę, że brzmiał on lepiej gdzies na trybunach niż na miejscach pod sceną, gdzie byłem. Tam po prostu chwilami on ginął.
https://www.last.fm/user/kamooo


