Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Obrazek

15. Iron Maiden – Seventh Son of Seventh Son
Album mający potencjał na moje osobiste top 10. Byłem do niego średnio nastawiony przez tatę, który woli pierwsze 5 płyt, ale mnie klimat i lekkie klawiszowe dodatki bardzo podpasowały. Moonchild, Evil, tytułowy, Clairvoyant, Only, to spokojnie jedne z moich ulubionych w całym dorobku Maidenów, efekt psuje niestety znienawidzony przeze mnie CIPWM, nie przepadam też za Infinite Dreams. Tak czy siak petarda. Dużo feelingu w takich strzałach jak "Only the Good" i jedna z ciekawszych kompozycji zespołu w ogóle - tytułowy.
Ulubione numery: Moonchild, Clairvoyant

Obrazek

14. MANOWAR – HAIL TO ENGLAND/INTO GLORY RIDE
Anglia to ojczyzna dwóch z trzech najważniejszych rzeczy na świecie – heavy metalu i piłki nożnej. Oddaję więc hołd Anglii, tak jak Manowar, którzy zrobili to w spektakularnym stylu. Brzmienie zabija, tak jak nadczłowiek na okładce miażdży pozerów i murzynów. Każdy numer to epicki strzał w pysk. Wybór jest prosty, albo maszerujesz Mostem Śmierci i okazujesz się godnym Armii Nieśmiertelnych, albo giniesz. Nikt nie zabijał tak, jak zabijał w latach 80 Manowar. Każdy wznosi się tu na wyżyny, solówki Rossa są doskonałe, bas Joeya demoluje, bębny mają soczyste i głębokie brzmienie, a śpiew Erica jak zawsze perfekcyjny. Równie potężna jest W CHWAŁĘ JAZDA, poza otwierającym Warlordem - w pełni epic metalowa, z walcami miażdżącymi każdego pozera. Przepiękny Revelation (Death's Angel) z przejmującym wokalem, podniosłe Sekrety Stali, potężne i wzywające do Rękawice Metalu (to chyba tu pierwszy raz pojawia się motyw "fuck the world" w słowach "against the world"), a na sam koniec najlepszy numer Manowar - MARSZ ZEMSTY! Obie płyty poznawałem w podobnym okresie, więc obie trafiają do rankingu. A remiksy i remastery spod szyldu Imperial Edition wzniosły płyty na jeszcze wyższy poziom, z czystszym, bardziej selektywnym brzmieniem. HAIL!

Ulubione numery: Bridge of Death, Hail to England

Obrazek

13 Blind Guardian – Battalions of Fear
Głód Dyniopodobnych produktów nie ustawał, ale ojciec miał asa w rękawie. Tak w moje ręce trafił „Battalions of Fear” i kupił mnie od razu. „Majesty” to taki strzał, że nie wiem jak można nie dostać natychmiastowej erekcji po pierwszym odsłuchu. Ukochane przeze mnie w metalu „ooooooo”, piąty bieg, wysoki ale agresywny wokal i tolkienowe teksty. Cała płyta, a potem cała dyskografia zdobyły moje serducho, pierwszy koncert Blindów uświetniony właśnie ukochanym Majesty był jednym z najlepszych muzycznie dni w życiu. Zresztą sam zespół w wywiadach wymienia ten koncert jako szczególnie dobry. Nie mogło być inaczej. Moi pierwsi Blindzi to musiał być top.

Ulubione numery: Battalions of Fear, Majesty, Guardian of the Blind
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5350
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: MaidenFan »

Nisko ten SSOASS :P CIPWM i ID to też moje dwie najmniej lubiane pozycje z albumu.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Seventh Son to u mnie nr. 4 w dyskografii Maiden, ale bywało i 3. W zależności od chwili. Hail to England lubię najbardziej z Manowara, Glory Ride na miejscu 3.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

MaidenFan pisze: ndz maja 05, 2019 9:50 pm Nisko ten SSOASS :P CIPWM i ID to też moje dwie najmniej lubiane pozycje z albumu.
Maiden oczywiście to mój numer jeden, ale cenię ich raczej jako zespół niż za poszczególne albumy. Na każdej płycie jest coś co mi nie pasuje, na SSoNie jest CIPWM, który daje srogiego minusa. Do tego dochodzi fakt, że poza Maiden powstało jednak sporo kozackiej muzyki i taki Syn po prostu musiał ustąpić pozycjom, które znalazły się wyżej ;) . W Top10 jest aż 7 różnych zespołów.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21231
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: pz »

U mnie byłoby podobnie. Gdybym miał wybierać zespół, to Maiden byłoby numerem 1, ale albumy... może 1 w top 10.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Synek i Battalions to moje nr 1 jeśli chodzi o te zespoły. Manowar to absolutny kult, wybrałeś jakąś wersje 2 płytową, nie znam jej. Cwaniak z Ciebie :>
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Na Battalions w jakimś numerze, nie pamiętam którym zrzynają na maksa z Walls of Jericho.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Z tym to byłbym ostrożny. Debiut wydali w 1988, ale sporo numerów z Battalions powstawało w 1984/1985, a płyta w zasadzie skomponowana była już w 1986 jeszcze jako Lucifer's Heritage z Hansim na basie i bez Markusa.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Run for the Night to prawie Judas
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Był wydany już w 1986 na demie.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Judas został wydany w 1986 jako singiel, ale nagrany w 1985 roku.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Dodam na wszelki wypadek, że w 1986 w Helloween był już Kiske i pracowali nad nowy materiałem. Judas to wciąż era Hansena na wokalu i oni się przecież doskonale znali z BG.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

No dlatego nie powiedziałbym, że to zrzynka skoro pisali to w tym samym czasie, a do tego byli kumplami.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Obrazek

12. Manilla Road – Open the Gates
Gdyby znalazł się jakiś ignorant twierdzący, że metal to prymitywna muzyka i darcie ryja, wystarczyłoby Otworzyć Bramy, aby zamknąć mu mordę (hehe). Generalnie Manilla to tragicznie niedoceniony zespół, Mark był artystą przez ogromne „A”. Oczytany, inteligentny, w jego tekstach odbijały się fascynacje literaturą, bystry umysł i wspaniały charakter. Od jego śmierci zaraz minie rok, a mi dalej ciężko się robi na sercu gdy pomyślę, że Go już nie ma. Open the Gates to najlepszy album Sharka, chociaż konkurencja jest ogromna. Równie dobrze mogłoby tu trafić Courts of Chaos, Crystal Logic, Deluge... ale nie chciałem robić top50 składającego się z samych Maiden, Manilli, Manowar i Megadeth.
Ulubione numery: Ninth Wave, Astronomica

Obrazek

11. Helloween – Keeper of the Seven Keyes pt.1
Zachwycony tym co usłyszałem na „Walls” po powrocie z wyjazdu zacząłem przekopywać internet i tak drugi raz w ciągu kilku dni wylądowałem na glebie z osranymi gaciami. „Im Alive” to był taki strzał w pysk, w tamtym czasie dokładnie o to chodziło mi w muzyce. Szybko, z czystym wysokim wokalem i solówkami, które zachwycają. To był chyba pierwszy raz, kiedy to ja pokazałem jakąś płytę tacie, a nie na odwrót (tu warto wspomnieć, że ojciec jest przede wszystkim fanem progrocka i muzyki klasycznej, metalu słucha sporo, ale bez przesadnego wgłębiania się). Keepery tak mi się spodobały, że odkryte później płyty z Derisem znienawidziłem od pierwszego odsłuchu i musiało minąć wieeeeeeeleeeeee lat zanim się z nim przeprosiłem. Występ Unisonic na wspomnianym wyżej Wacken to była druga motywacja do wyjazdu na WOA. Wtedy wydawało się, że to jedyna okazja aby usłyszeć na żywo Kiske w repertuarze Helloween. Myślałem wtedy, że to pierwszy i ostatni raz jak słyszę „March of Time” z udziałem Kiske i Hansena. Na szczęście się pomyliłem ;)
Ulubione numery: I'm Alive, Future World

Obrazek


10. Helloween – Walls of Jericho (+ Helloween EP)
Pamiętam jak dziś, dzień przed wyjazdem w góry ojciec pokazał mi płytę, którą określił „najszybszym zespołem jaki zna”. To było moje pierwsze spotkanie z Dyniami. Sama podróż w góry skończyła się awanturą, bo chciałem żeby całą drogę w samochodzie leciał Helloween. A potem żeby ojciec nie pracował na laptopie, tylko oddał go jako głośnik. Przez kilka lat ubóstwiałem ten album, Starlight, Victim, Ride, How Many Tears, teksty tych kawałków znam na pamięć, mimo że nigdy nie czytałem książeczki z tekstami. How Many Tears przez kilka lat było moim dzwonkiem w telefonie. Wyjazd na Wacken 2016 był podyktowany głównie możliwością usłyszenia Kaia Hansena. Jak zagrał i zaśpiewał Victima i Ride to prawie się poryczałem ze szczęścia (a moją ekstazę uchwyciły kamery i po wsze czasy można mnie oglądać na dvd :P )
Ulubione numery: Ride the Sky, How Many Tears, Victim of Fate, Starlight
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5350
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: MaidenFan »

Nie tak dawno za 10 zł wpadło mi pierwsze wydanie Walls of Jericho + Helloween EP. Dobra płytka. Co do Keeperów to klasa, chyba wszyscy będą mieć w top50 :D
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Mieliśmy epek nie dawać do top 50, no chyba, że są na jednym wydaniu z tym WoJ. Nie wiem, nie znam się.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Invader pisze: pn maja 06, 2019 5:34 pm Mieliśmy epek nie dawać do top 50, no chyba, że są na jednym wydaniu z tym WoJ. Nie wiem, nie znam się.
Są są i tak poznałem te numery ;)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11611
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Obrazek

9. Manilla Road – Mark of the Beast
Wydany w 2001 zbiór numerów z 1981 roku. Bardziej progresywny rock niż heavy metal, przewaga długich, spokojniejszych kawałków, ale jak żadna pomaga mi się odprężać. Niezliczone wieczory przeleżałem z książką, czy telefonem po prostu słuchając. Mark śpiewa tu moim zdaniem najlepiej w życiu, jego głos jest głęboki i przejmujący, a utwory pełne smaczków, ciasteczek i drobnych ledwie słyszalnych detali.
Ulubione numery: Mark of the Beast, Court of Avalon

Obrazek

8 Iron Maiden – Powerslave
Swego czasu był dla mnie albumem kompletnym. Aces High umysł dziecka odbierał jako coś niemożliwego, numer tak szybki, tak przebojowy i tak klimatyczny. Idealny. Dalej jest równie dobrze, niesamowity Rime, klimatyczne Flash i tytułowy. Okej, dzisiaj trochę znudizł mi się Two Minutes, a Losfer Words jest jaki jest, ale cholera ta płyta to i tak majstersztyk. Uwielbiam i wielbić będę

Obrazek

7. Opeth - Damnation
Drugi spokojny album, ale dużo smutniejszy i zdecydowanie nie kojący, refleksyjny, smutny, głęboki i melancholijny. Słucham namiętnie, kiedy mam zły nastrój, albo po prostu chce się wyciszyć, skierować myśli na jakieś precyzyjne tory. Płyta jest po prostu piękna, ale bardzo trudno mi opisać uczucia towarzyszące słuchaniu jej.
Ulubione numery: Windowpane, In My Time of Need, Hope Leaves
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Powerslave to absolutny top, mój pierwszy ich album. Jedna z ulubionych Opeth, w życiu bym nie pomyślał, że ich dasz.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Kiedyś bardziej lubiłem Powerslave, było u mnie nawet w top 3 płyt Maiden, obecnie wypadło poza top 5. Oczywiście to wciąż są bardzo dobre utwory, ale mam wrażenie, że wycisnęli wówczas z tej formuły wszystko co się dało. Stąd nie dziwią eksperymenty z brzmieniem na kolejnych dwóch krążkach.
ODPOWIEDZ