Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Nie mogą być takimi strzałami bo zostały nagrane po 1992 roku! Czego nie rozumiesz? 
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
https://www.youtube.com/watch?v=o3D5l4sx5Ec
Widocznie "nieogar" ze mnie, bo czytam po wielokroć wywody kolegi Vorgela i za Chiny Ludowe zrozumieć do końca nie mogę.
Masz rację, Zdan. Poddaję się...
Widocznie "nieogar" ze mnie, bo czytam po wielokroć wywody kolegi Vorgela i za Chiny Ludowe zrozumieć do końca nie mogę.
Masz rację, Zdan. Poddaję się...
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Fight ratuje jedynie wokal Halforda, bo on rzeczywiście jest taki jak być powinien w metalu. Natomiast riffy idą dokładnie w kierunku panteropodobnym. Brakuje w nich rock and rollowego zacięcia Painkillera, bo nie taki był zamysł. Ale nie chodzi już nawet o to Fight, tylko o postawę Roba w ogóle, a później jego powrót do Judasów kiedy okazało się, że poza tym zespołem facet praktycznie nie istnieje jako muzyk.
Natomiast czegoś zdaje się nie rozumiecie. My, fani heavy metalu w tamtym czasie, fani zespołów jak Iron Maiden, Helloween, Judas Priest właśnie ale też Overkill czy Megadeth, nie chcieliśmy rzeczy typu Pantera. Vulgar Display of Power wywołało pewne zainteresowanie, jako ciekawostka w tamtych czasach, ale myśmy dalej chcieli naszego starego metalu. Pamiętam jaka była radocha kiedy Hammerfall wydali debiutancki album. W końcu jakiś nowy zespół grający to co lubimy. Taka była nasza postawa, osób z tego otoczenia, piszę o fanach prawdziwego metalu z lat 80. Byli fani Pantery, ale to już zupełnie odmienna grupa, inaczej się ubierająca i rozumująca niż my.
Natomiast czegoś zdaje się nie rozumiecie. My, fani heavy metalu w tamtym czasie, fani zespołów jak Iron Maiden, Helloween, Judas Priest właśnie ale też Overkill czy Megadeth, nie chcieliśmy rzeczy typu Pantera. Vulgar Display of Power wywołało pewne zainteresowanie, jako ciekawostka w tamtych czasach, ale myśmy dalej chcieli naszego starego metalu. Pamiętam jaka była radocha kiedy Hammerfall wydali debiutancki album. W końcu jakiś nowy zespół grający to co lubimy. Taka była nasza postawa, osób z tego otoczenia, piszę o fanach prawdziwego metalu z lat 80. Byli fani Pantery, ale to już zupełnie odmienna grupa, inaczej się ubierająca i rozumująca niż my.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
I w tym momencie można skończyć to czytać
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Ty tak zrobiłes w przypadku Extreme którego kiedyś pochwalił Brian MayVorgel pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:39 pmJaki jest sens wklejania tu list ulubionych albumów muzyków? A jakby wymieniłby album MC Hammera, też byś go stawiał jako autorytet?erosinho pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:24 pm Tutaj kolejne TOP10 Roba, trochę inne albumy, ale Pantera znowu się znalazła.
https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Cały hair metal i zespoły z tego nurtu przez wiekszość fanów ówczesnego metalu, ludzi grających w zespołąch które u Ciebie mają poważanie jak choćby Overkill, Megadeth, Kreator wyśmiewały cały ten pudlowaty i cukierkowy ruch. Całe lata osiemdziesiąte grupy z tego nurtu były uważane za pozerskie bo miały za zadanie tylko zarabiać pieniądze na muzyce , przy czym zrobiły z tego gatunku cyrk i kabaret. A jednak strasznie bronisz mimo wszystko tych wymalowanych szminkami pozerów w różowych rajtuzach które podbierali własnym kobietomVorgel pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:42 pmFight to była wtedy właśnie rzecz na czasie dla pozerów i tak to wówczas odbieraliśmy. Hair metal to tak naprawdę w większości nawet nie był metal, ale coś takiego było na topie w USA przez prawie całe lata 80.Zdan pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:34 pm
Kilka spraw - pierwsza płyta Fight jaką nagrał Halford bo wyjściu z Priest to jest mega cios a nie "jakieś syfy". To raz. Dwa jeśli ktoś uważa hair metalowców za bardziej metalowych od Pantery (a oni też przerobili lekcję hair metalu i nawet klasycznego heavy/thrashu) to brzmi to co najmniej turbo-zabawnie![]()
Dwie pierwsze płyty Skunk Anansie pokryły sie platyną, kolejne trzy złotem. Także to wystarczy żeby dla Vorgela to było COŚ. A jak już Brian May pochwalił Skunk Anansie to już w ogóle. Niesamowity zespół jednym zdaniemAdrian S.O.S. pisze: ↑pt lut 19, 2021 11:46 amTy tak zrobiłes w przypadku Extreme którego kiedyś pochwalił Brian MayVorgel pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:39 pmJaki jest sens wklejania tu list ulubionych albumów muzyków? A jakby wymieniłby album MC Hammera, też byś go stawiał jako autorytet?erosinho pisze: ↑czw lut 18, 2021 6:24 pm Tutaj kolejne TOP10 Roba, trochę inne albumy, ale Pantera znowu się znalazła.
https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/Niedawno u kumpla w starym z połowy lat dziewięćdziesiątych Tylko Rocku czytałem wywiad z Brianem Mayem który zachwalał wtedy nowa płytę Skunk Anansie
To pewnie tez dla Ciebie super grupa bo Brian May tak powiedział
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Dla Vorgela Overkill czy Megadeth to taki sam hair metal jak Poison i Cinderella bo mieli tak samo bujne czuprynyDjuk_416 pisze: ↑pt lut 19, 2021 11:54 am Cały hair metal i zespoły z tego nurtu przez wiekszość fanów ówczesnego metalu, ludzi grających w zespołąch które u Ciebie mają poważanie jak choćby Overkill, Megadeth, Kreator wyśmiewały cały ten pudlowaty i cukierkowy ruch. Całe lata osiemdziesiąte grupy z tego nurtu były uważane za pozerskie bo miały za zadanie tylko zarabiać pieniądze na muzyce , przy czym zrobiły z tego gatunku cyrk i kabaret. A jednak strasznie bronisz mimo wszystko tych wymalowanych szminkami pozerów w różowych rajtuzach które podbierali własnym kobietom
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Vorgel, pisz za siebie a nie za całe pokolenie. Domyślam się, ze jestem trochę młodszy od Ciebie, ale jak zaczynałem słuchać hard rocka i metalu, to był rok 90/91, metal był skostniały i wielu ludziom się osłuchał. Oczywiście pojawiło sie kilka dobrze przyjętych płyt, ale to był łabędzi śpiew. Stąd pojawienie się nowych nurtów jak grunge, takich kapel jak RATM czy Pantera właśnie. To było coś nowego i świeżego i wielu fanów metalu to kupiło. Ja także. Słuchałem Ironów, Megadeth, Kreatora, Anthrax, ale też Panterę czy Machine Head.Vorgel pisze: ↑pt lut 19, 2021 11:32 am Natomiast czegoś zdaje się nie rozumiecie. My, fani heavy metalu w tamtym czasie, fani zespołów jak Iron Maiden, Helloween, Judas Priest właśnie ale też Overkill czy Megadeth, nie chcieliśmy rzeczy typu Pantera. Vulgar Display of Power wywołało pewne zainteresowanie, jako ciekawostka w tamtych czasach, ale myśmy dalej chcieli naszego starego metalu. Pamiętam jaka była radocha kiedy Hammerfall wydali debiutancki album. W końcu jakiś nowy zespół grający to co lubimy. Taka była nasza postawa, osób z tego otoczenia, piszę o fanach prawdziwego metalu z lat 80. Byli fani Pantery, ale to już zupełnie odmienna grupa, inaczej się ubierająca i rozumująca niż my.
Moim zdaniem bardzo trafne jest to, co powiedział Rob: Pantera uratowała metal lat 90-tych i uważam to za świętą prawdę. Przedłuzyli żywot metalu w latach 90-tych swoimi sukcesami, ale też inspirując nowe kapele, bo klasyczne kapele metalowe w połowie lat 90-tych to były już w II lidze.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Pantera otworzyła drogę całemu syfowi pokroju Slipknot itp. Ludzie w których otoczeniu się obracałem, uważali nu metal za syf, a ludzi którzy takie granie utożsamiają z prawdziwym metalem za pozerów. Ponieważ dla nas synonimem prawdziwego metalu było Iron Maiden, Judas Priest, Saxon i generalnie zespoły tego pokroju. To nie jest jakiś mój wymysł. Byli oczywiście tacy, co sięgali po Panterę, ale na początku lat 90, sam słuchałem Vulgar Display of Power, to była wówczas taka ciekawostka. W 1994 roku przynajmniej w naszym kraju, był już wyraźny podział na fanów starego metalu i nowego. Na topie był zespół Illusion (mieli popularny wówczas utwór Nóż) i takie wokale stawały się popularne. A kolesie łazili w gaciach z krokiem w kolanach. I takie obrazki pamiętam. Oni na to mówili hard core, ale to był właśnie ten nowy metal. Ma to taką estetykę, portek z krokiem w kolanach. Wolałem tradycyjny metal w II lidze, niż to komercyjne badziewie skrojone dokładnie pod taką publiczkę.erosinho pisze: ↑pt lut 19, 2021 12:26 pm
Vorgel, pisz za siebie a nie za całe pokolenie. Domyślam się, ze jestem trochę młodszy od Ciebie, ale jak zaczynałem słuchać hard rocka i metalu, to był rok 90/91, metal był skostniały i wielu ludziom się osłuchał. Oczywiście pojawiło sie kilka dobrze przyjętych płyt, ale to był łabędzi śpiew. Stąd pojawienie się nowych nurtów jak grunge, takich kapel jak RATM czy Pantera właśnie. To było coś nowego i świeżego i wielu fanów metalu to kupiło. Ja także. Słuchałem Ironów, Megadeth, Kreatora, Anthrax, ale też Panterę czy Machine Head.
Moim zdaniem bardzo trafne jest to, co powiedział Rob: Pantera uratowała metal lat 90-tych i uważam to za świętą prawdę. Przedłuzyli żywot metalu w latach 90-tych swoimi sukcesami, ale też inspirując nowe kapele, bo klasyczne kapele metalowe w połowie lat 90-tych to były już w II lidze.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Mój głos na Vulgar Display of Power
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Jest jeszcze jeden fakt, świadczący o tym, że Pantera była kiepskim zespołem metalowym i szukała dla siebie niszy wśród pozerów. Przecież Cowboys from Hell to nie jest ich pierwszy album, a piąty. Przez całe lata 80 próbowali doszusować do heavy metalowej czołówki, bezskutecznie. Nawet wymiana wokalisty i wielkie nadzieje związane z płytą Power Metal nie przyniosły upragnionych platyn, albo choćby złotych płyt. W końcu zrobili taką woltę, jakiej w ciężkim rocku nie było, woltę przy której Risk Megadeth to płyta całkiem w stylu zespołu. Zmiana muzyki i zmiana image poskutkowała. Stali się kimś kompletnie innym, przeznaczonym dla kompletnie innej publiki. Szybko zaczęli wstydzić się płyt z lat 80 i nie uwzględnili ich w dyskografii na stronie internetowej. Tak, by wszyscy myśleli, że ich kariera rozpoczęła się od Cowboys from Hell. Wysoce żałosne, ale tak się właśnie zachowują pozerzy.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Słaby argument, zespołów, które zmieniły styl grania w historii metalu i rocka jest wiele.
Sepultura to pozerzy, bo po Arise nagrali całkiem inne Chaos A.D. i Roots? Judas Priest też pod koniec lat 70-tych przeszli sporą przemianę. Beatlesi też, różnica pomiędzy płytami z początku lat 60-tych a tymi z końca lat 60-tych to niebo a ziemia. To co, Beatlesi to też pozerzy? A może pięknie ewoluowali?
Kończę dyskusję, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. Tu uważasz Panterę za syf i pozerów, ja za jeden z najbardziej wpływowych zespołów w historii metalu, któremu udało nagrać się 3 bardzo dobre płyty. Każdy ma prawo do swojego zdania.
Sepultura to pozerzy, bo po Arise nagrali całkiem inne Chaos A.D. i Roots? Judas Priest też pod koniec lat 70-tych przeszli sporą przemianę. Beatlesi też, różnica pomiędzy płytami z początku lat 60-tych a tymi z końca lat 60-tych to niebo a ziemia. To co, Beatlesi to też pozerzy? A może pięknie ewoluowali?
Kończę dyskusję, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. Tu uważasz Panterę za syf i pozerów, ja za jeden z najbardziej wpływowych zespołów w historii metalu, któremu udało nagrać się 3 bardzo dobre płyty. Każdy ma prawo do swojego zdania.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Chaos AD, a nawet Roots nie dzieli taka przepaść jak Power Metal i Cowboys from Hell. Oczywiście zupełnie inne riffy, ale przede wszystkim wokale. Na Power Metal mamy wokal heavy metalowy, Cowboys from Hell to już darcie ryja w tym specyficznym stylu. Max Cavalera nie zmienił aż tak bardzo stylu śpiewania. Beatlesi też tak bardzo się nie zmienili, a momentami w późniejszym okresie grali rock and rolle jak na początku. Przede wszystkim Beatlesi zostali wierni rock and rollowi.
Pantera to wpływowy zespół. Wpłynął na rzecze syfiastych bandów.
Pantera to wpływowy zespół. Wpłynął na rzecze syfiastych bandów.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Według Vorgela goście z Pantery byliby PRAWDZIWI gdyby dalej łupali to co zawsze pomimo przyjścia nowego wokalisty, zapoznania się z INNĄ muzyką (co wiązało się z Philem bo on im pokazał DUUUŻO rzeczy). Powinni dalej siedzieć w undergroundzie. A nie czekaj - według Vorgela przecież NIE POWINNI bo underground jest dla lamusów. No to Pantera to anty-lamusy na pełnej bo wlecieli z kopa w metalową scenę, stali się NAJWAŻNIEJSZYM i NAJWIĘKSZYM zespołem lat 90 (poza starymi dziadami) a ich twórczość jest do dziś dyskutowana. Idioci na pełnej - powinni przecież łupać kiepski glam (bo ich glam był kiepski).
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
BTW Turbo podoba mi się pisanie - "my fani heavy metalu"
Vorgel pisze za całe pokolenie i wszystkie jednostki w nim. Ci co słuchają teraz nie są fanami heavy metalu bo za młodzi a jak nawet są i lubią Panterę (a ze swojego otoczenia znam takich przypadków MNOGO) to nie są bo to się wyklucza pewnie 
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Pantera w 1988

Pantera w 1990

To się stało w przeciągu dwóch lat. Ale nie, Pantera to nie pozerzy.

Pantera w 1990

To się stało w przeciągu dwóch lat. Ale nie, Pantera to nie pozerzy.
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Pamiętajcie dzieci - jak już macie jakiś image i wyglądacie w konkretny sposób to trzeba przy tym trwać. Nie ważne czy macie go dosyć jako osoby, jako artyści, czy słuchacie innej muzyki, macie na nią inny przepis itd. Nie nie nie - tego nie wolno boście pozerzy. Underground jest be ale trzeba w nim trwać 
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Ty naprawdę udajesz, że nie rozumiesz? M***llica w 1991 wydała płytę, która sprzedała się lepiej niż ich poprzednie albumy, ale żeby to zrobić nagrali tę kiczowatą balladę. Pantera poszła w drugą stronę, bo skrajności są najłatwiejsze, gdyż nawet jeśli ktoś robi coś skrajnego co ma się nie sprzedać, to chwali się jaki jest undergroundowy i że to jest jego ambicją. Ale Pantera trafiła na dobrą koniunkturę. Najtrudniej jest nagrać płytę jak np Rust in Peace i osiągnąć tym platynę. To jest sztuka.Zdan pisze: ↑pt lut 19, 2021 2:50 pm Według Vorgela goście z Pantery byliby PRAWDZIWI gdyby dalej łupali to co zawsze pomimo przyjścia nowego wokalisty, zapoznania się z INNĄ muzyką (co wiązało się z Philem bo on im pokazał DUUUŻO rzeczy). Powinni dalej siedzieć w undergroundzie. A nie czekaj - według Vorgela przecież NIE POWINNI bo underground jest dla lamusów. No to Pantera to anty-lamusy na pełnej bo wlecieli z kopa w metalową scenę, stali się NAJWAŻNIEJSZYM i NAJWIĘKSZYM zespołem lat 90 (poza starymi dziadami) a ich twórczość jest do dziś dyskutowana. Idioci na pełnej - powinni przecież łupać kiepski glam (bo ich glam był kiepski).
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Pantera z kolei nie nagrała kiczowatej ballady (bo jak ktoś nazwie Cemetery Gates kiczowatą balladą to jest potężnie głuchy). Rozumiem, że to kwestia PO PROSTU dobrej koniunktury i brzmienia które wypracował Terry Date? To, że goście z Pantery to byli znakomici muzycy, świetni kompozytorzy, mieli kawał wokalisty który mógł w sumie to co chciał (przynajmniej w 1990 roku) i do zaproponowali coś nowego to nieistotne. Nie w sumie walić ich. Ale nawet idąc Twoim tokiem rozumowania to powiem tak - zdecydowanie wolę kierunek Pantery w przypadku METALOWEJ kapeli. A, że się nie przyznawali do poprzednich rzeczy? Nie dziwne - inny wokalista, niedopracowana muzyka etc. To jakby w sumie dwa różne zespoły.Vorgel pisze: ↑pt lut 19, 2021 2:59 pmTy naprawdę udajesz, że nie rozumiesz? M***llica w 1991 wydała płytę, która sprzedała się lepiej niż ich poprzednie albumy, ale żeby to zrobić nagrali tę kiczowatą balladę. Pantera poszła w drugą stronę, bo skrajności są najłatwiejsze, gdyż nawet jeśli ktoś robi coś skrajnego co ma się nie sprzedać, to chwali się jaki jest undergroundowy i że to jest jego ambicją. Ale Pantera trafiła na dobrą koniunkturę. Najtrudniej jest nagrać płytę jak np Rust in Peace i osiągnąć tym platynę. To jest sztuka.Zdan pisze: ↑pt lut 19, 2021 2:50 pm Według Vorgela goście z Pantery byliby PRAWDZIWI gdyby dalej łupali to co zawsze pomimo przyjścia nowego wokalisty, zapoznania się z INNĄ muzyką (co wiązało się z Philem bo on im pokazał DUUUŻO rzeczy). Powinni dalej siedzieć w undergroundzie. A nie czekaj - według Vorgela przecież NIE POWINNI bo underground jest dla lamusów. No to Pantera to anty-lamusy na pełnej bo wlecieli z kopa w metalową scenę, stali się NAJWAŻNIEJSZYM i NAJWIĘKSZYM zespołem lat 90 (poza starymi dziadami) a ich twórczość jest do dziś dyskutowana. Idioci na pełnej - powinni przecież łupać kiepski glam (bo ich glam był kiepski).
Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power
Brzmienie Pantery w 1990 roku było zaczerpnięte z płyty The Years of Decay Overkill i nie było wtedy najgorsze, chociaż wkurzać mogą triggery,pakowane wtedy do każdego drum setu w zespole metalowym, co odbiera brzmieniu naturalny analogowy urok. Rok 1987 to był chyba ostatni rok w metalu, gdzie królowały jeszcze tradycyjne perkusyjne zestawy bez podbicia, chociaż w 1988 jeszcze takie płyty się ukazywały np Under the Influence. Ale ja nie piszę o początku lat 90, bo Cowboys from Hell status płyty platynowej zyskało dopiero w 1997 roku. Podobnie zresztą jak osławione Far Beyond Driven, ale Far Beyond Driven to był ten zapalnik do dużej sprzedaży płyt. Vulgar Display of Power ma nawet podwójną platynę, uzyskaną w 2004 roku, ale to jest ten album, który wielu kupowało z ciekawości jak się ukazał. Nawiasem mówiąc. Trendkill platyną pokrył się dopiero w 2004 roku. Po wszystkich tych Slipknotach, Kornach i innym łajnie.


