01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: jacob1 »

Shedao Shai pisze: czw sie 01, 2024 9:57 pm Ilość jadu jaką uwalnia popularność Taylor Swift w fanach tzw. lepszej muzyki jest niesamowita. Ta potrzeba podkreślania całemu światu jak to "nie rozumieją fenomenu", jak żal im jej fanów, jaka to miałka muzyka (z czym się akurat zgadzam, ale nie biegam z tą opinią po necie jak ekshibicjonista z kutasem na wierzchu). Nawet nie będąc fanem, jestem już zmęczony tymi wszystkimi elitarnymi słuchaczami muszącymi podkreślać wyższość własnych gustów.
Zaplusowalbym, jakby się dało

Dla kogoś innego świrem moga być Ci co uganiają się za jakimiś tetrykami grającymi metal :mryellow:

Każdy słucha co lubi

Jedyne z czego można cisnąc to jej miłość do odrzutowców przy jednoczesnym pieprzeniu jak to inni zatruwają planetę. Tak jakby ktoś miał w zwyczaju srać w miejscach publicznych, na ulicach pod murkiem a innych wyzywał od patusów

Swoją drogą, pomijając temat Taylor - jakiś wydaje mi się że jest dodatkowy medialny hype na koncerty na Narodowym ostatnio
Przecież jak Meta grała ostatnio to główne media się rozpisywały jakby to był ich pierwszy koncert w Polsce, co chwilę wyświetlały mi się posty których nie chciałem różnych celebrytów którzy byli na Mecie, nie było tego wcześniej. A potem się dziwić że wszystkie koncerty są organizowane na Narodowym
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9750
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Mnie się żadne posty celebrytów o Mecie nie wyświetlały, ale skoro koncerty są na Narodowym to się o nich pisze również wśrod takich osób. Przyczyna-skutek i to się wzajemnie nakręca, ale ja na Narodowy nie narzekam i trochę się dziwię ludziom którzy w tym temacie cały czas odkrywają Amerykę.
Kostka przeceniona, łapcie okazję!
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

"Dla kogoś innego świrem moga być Ci co uganiają się za jakimiś tetrykami grającymi metal :mryellow"
Nie oczekuj od pewnych ludzi postrzegania świata z punktu wyższego niż ich dupa - narcyzm nie wybiera.
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6382
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: Shedao Shai »

Wróciłem do domu, czas na małe podsumowanie.

Jechałem pociągiem spod południowej granicy, więc sporą część podróżnych stanowili Czesi, u których Taylor nie gra. Pociąg był napchany, w Katowicach już w stopniu krytycznym, tak że człowiek wolał przeczekać z sikaniem aż przyjedzie, zamiast przeciskać się przez tłum na korytarzu :D Na szczęście jechaliśmy bez opóźnień.

Na miejsce udaliśmy się metrem, co było dobrym wyborem, bo dzięki temu dotarliśmy na czas mimo ogromnych tłumów. Na miejscu był niezły kocioł, ale z drugiej strony - nie ponadprzeciętny. Byłem już kilka razy na wyprzedanym koncercie na Narodowym, teraz nie było w żadnym aspekcie gorzej, bardziej tłoczno. Wejście na obiekt przebiegło bardzo sprawnie, kolejki do wejścia o godzinie 17:15 (a wiec na godzinę przed startem Paramore) nie było wcale. Na co zwróciłem na tym etapie uwagę - bardzo radosna atmosfera naokoło, mnóstwo ludzi w koszulkach (niektóre - homemade), ludzie poprzebierani w różne stylizacje nawiązujące do teledysków Taylor, dziewczyny rozdające bransoletki na rękę. Widać było, że niektórzy mocno się napracowali podczas przygotowań do koncertu.

Miejsce miałem... niezłe. Wziąłem drugą najtańszą kategorię cenową (339 zł), więc wiadomo - szału nie było, ale kąt widzenia był OK, odległość - odległa :D , ale widać było dobrze. Słychać... tak sobie, momentami była studnia, no ale cóż - Narodowy.

Na uwagę zasługuje przeogromny wybieg - tak wielkiego jeszcze na koncercie nie widziałem. Sięgał aż to tego tańszego sektora na płycie, co było fajne, bo fanki mogły zobaczyć swoją idolkę z bliska nawet bez wyprucia się na najdroższe miejsca.

O 18:15 na trzy kwadranse wyszło Paramore. Nie wiem czemu, ale myślałem że to zespół bardziej rockowy niż popowy, a okazało się że jest na odwrót. Było w porządku, chociaż mnie nie porwali. Cieszę się, że ich zobaczyłem, bo to taki zespół z kategorii: zobaczyłbym, ale tak przy okazji, na nich samych nie pojadę. No i się udało.

O 19:23 na telebimach pojawiło się dwuminutowe odliczanie, po czym na scenie pojawiła się Taylor. Przygotowywałem się na ogromny aplauz na powitanie, ale i tak nie byłem gotowy na skalę owacji jakie dostała. I tak było kilka razy w trakcie koncertu; ciekawe uczucie - gdy czujesz że zaraz ogłuchniesz nie od samego koncertu, tylko od owacji widzów :)

Muszę bardzo pochwalić publiczność. Czuć było jej zaangażowanie w koncert, większość śpiewała wszystkie piosenki razem z Taylor, bawili się entuzjastycznie ale też bez przeszkadzania innym. Myślę, że każdy artysta na świecie chciałby mieć taki odbiór live.

Tydzień wcześniej byłem w tym samym miejscu na Warsaw Rocks, więc siłą rzeczy trochę porównuję oba wydarzenia. We właściwie każdym aspekcie koncert Scorpions i spółki wypada słabiej. Tam ciężko mi było stwierdzić, komu się bardziej nie chciało - emerytom na scenie czy emerytom na trybunach. Efekt był ponury. Tutaj i publika i artystka dawali z siebie wszystko, czuć było energię, pasję, radość.

Sporo słyszałem niechęci wobec tzw. swifties (tu na forum głównie w formie incelskich urojeń Dzozefa). Moje zdanie: fani jak fani. Większość większych wykonawców takich ma. Niektórzy przekombinowują z rozkminami, niektórzy są zbyt histeryczni czy bezkrytyczni. A w większości to są - przynajmniej patrząc po publice z piątku - po prostu normalni ludzie którzy lubią Taylor. Ja się w ich tłumie czułem dobrze, powiem więcej: życzyłbym sobie, żeby wśród młodych ludzi więcej było fanów popu pokroju Taylor Swift, a mniej patologii rapowej spod znaku Travisa Scotta i Asap Rocky'ego, czy z rodzimego podwórka, jakichś Kukonów, Kizo i Pr0bl3mów.

A jak muzycznie? W mojej ocenie - zauważalnie lepiej niż na płytach. Przesłuchałem przed koncertem całą dyskografię Taylor i wyniosłem z tego tyle, że kojarzyłem kilka piosenek, ale jej twórczość zlewa mi się w jedną całość. Nie potrafiłbym powiedzieć, że jedna płyta jest lepsza a druga gorsza. No i najważniejsze - nie mam ochoty do nich wracać. Lubię pop, ostatnio słucham sporo Madonny, jak koncert w pobliżu ogłosi Lady Gaga to najpierw kupuję a potem myślę :), a "Future Nostalgia" Duy Lipy uważam za najciekawszy album ostatnich lat. Ale twórczość Taylor w ogóle do mnie nie trafiła, męczyłem się przesłuchując ją, miałem wrażenie że każda kolejna piosenka jest taka sama. Toteż oczekiwania od strony muzycznej miałem nikłe. I może to był klucz do zadowolenia, bo wyszło nieźle. Co w sumie nie powinno dziwić, większość wykonawców zyskuje na żywo gdy dochodzi energia występu na żywo, entuzjazm fanów, oprawa wizualna. Skoro mowa o tej ostatniej... poziom top.

Koncert Taylor to misternie dopracowane, przemyślane show, zrobione po bogatości i ze sporą dawką kreatywności. Wizualizacje, dekoracje, tancerze, kostiumy - to wszystko jest rozplanowane świetnie, różnorodnie, dobrze się to po prostu oglądało. Fajna ciekawostka: przy wejściu każdy dostał opaskę z taką lampką z dwoma światełkami. Była ona przez kogoś centralnie programowana, tak że w wybranych momentach świeciła na wybrany kolor, migała, tłum służył jako pole do wyświetlania kształtów, wizualizacji. Wyszło ekstra.

Setlista - według amerykańskiego portalu jest stała, poza akustycznym slotem na czteropiosenkowy medley, na którym Taylor co koncert wykonuje coś innego. Zrobiła przekrojową podróż po całej swojej twórczości, grając po kilka kawałków z każdej płyty. Łącznie występ liczy sobie 45 kawałków odegranych w oszałamające 3h i 20 minut. Wydaje mi się, że oba koncerty The Cure na których byłem byly trochę krótsze, a więc był to najdłuższy występ w moim życiu. Skąd Taylor ma tyle siły - nie wiem, nawet myśl o zarabianych milionach nie pomogłaby mi dać tak aktywnego fizycznie występu, ja to ledwo przeżyłem siedząc sobie na krzesełku na trybunach :lol:

Po koncercie z powrotem myk na metro (znacznie lepsza opcja niż zapier...nie po zamkniętym moście Poniatowskiego), tłum był, ale bez większych problemów. Ogólnie - nie było tego dnia takiej sytuacji, żeby z racji tłumu były jakieś problemy. Trzeba pochwalić organizację i zachowanie ludzi.

Bywały momenty, że się nudziłem - szczególnie pod koniec, gdy już weszło zmęczenie. Nie powtórzę takiej przygody, ale cieszę się że ją zaliczyłem, bo - patrząc z perspektywy fana koncertów - było to interesujące zjawisko. Zostające w pamięci, dające satysfakcję, pokazujące jak może wyglądać koncert poza "naszą bańką".
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9750
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Ależ fenomenalna relacja, brawo! Świetnie się czytało, bardzo ciekawy wgląd w epicentrum zdarzeń o których czytaliśmy przez ostatni tydzień. Fajnie że Ci się podobało, żona pewnie też zadowolona więc same plusy.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

Ja sobie "przeżyję" na jutubach, nie dałem rady. Natomiast to, że koncerty popowych gwiazd generują więcej dB niż wśród publiki rock/metal, to jakoś specjalnie mnie nie dziwi :)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

W tym tygodniu 3x Austria, a później 5x (!!!) Wembley :shock: 5, kurwa, zapewne wyprzedanych sztuk...
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9750
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Instytut Danych z Dupy przemówił... https://g.pl/news/7,188150,31203529,tay ... e-ale.html
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

Fenomen Podsiadły też cieszy, jak i smuci elitarną grupę słuchaczy PRAWDZIWEJ MUZYKI :P
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9750
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: johnny_o »

Mnie chłop wkurwia tym że jest kompletnie nijaki i odniósł sukces zupełnie nieproporcjonalny do umiejętności i osobowości. Oh, wait... Ale Taylor przynajmniej jest światowa, hamerykańska i ma niesamowite show! A serio... Dla mnie bliźniacze przykłady i też nie ma co się obruszać, byli i będą gorsi od niego na świeczniku a skoro przynosi ludziom mega radochę to spoko.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

I o to chodzi - żeby każdy znalazł coś dla siebie. Gdyby x lat temu ktoś mi powiedział, że typ będzie wyprzedawał stadiony, powiedziałbym, żeby poważnie się nad sobą zastanowił.
Deleted User 7586

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: Deleted User 7586 »

Idealne podsumowanie całej dyskusji: https://www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/n ... l,681c1dfa
Awatar użytkownika
Shedao Shai
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6382
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
Skąd: Wrocław

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: Shedao Shai »

boo_radley pisze: śr sie 07, 2024 8:33 am Idealne podsumowanie całej dyskusji: https://www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/n ... l,681c1dfa
+1
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

Fajne wyjaśnienie zaburzonych kucy itp dzosefów. Czytałem tylko pogrubione fragmenty ;)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16756
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: gumbyy »

Ja nie wiem jaki ciasny trzeba mieć umysł, żeby być przekonanym o wyższości swojej bańki nad inną bańką. Rozkmina, że jedno jest "lepsze i bardziej wartościowe" od drugiego to śmiech na sali. Ludzie są różni, mają różną wrażliwość i spojrzenia na świat. A w sztuce to już zupełnie chodzi przecież o dobrze spędzony czas i pozytywne emocje. I bez znaczenia przy jakiej muzyce, filmie, książce itp. itp.

I niezmiennie: "jeden lubi ogórki, a drugi ogrodnika córki". I fajnie.
www.MetalSide.pl
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

Byle te córki były pełnoletnie ;)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13295
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: Schizoid »

Taylor sama w sobie jest artystką, która stara się dawać swoim wielbicielom dobry przykład. Nie pije, nie wdaje się w uliczne bójki, nie bierze narkotyków i nie biega po mieście z bronią w ręku.
To jednak wolę Mayhem i Dissection.

Widzę, że to ta sama pani, która udzieliła wywiadu podrzuconego przeze mnie w tym temacie parę dni temu. No cóż, da się to odczuć xD I choć trochę racji ma, to przez takie kwiatki ten tekst nie wygląda zbyt dobrze:
— Nie można zarzucić jej miałkości, bo wtedy wyrzucamy do kosza wszystkie analizy eksperckie, oparte na badaniach, konkretach i naukowym aparacie analitycznym: krytyków muzycznych i literackich, ekonomistów, socjologów, antropologów, czy duże i najbardziej szanowane gazety na świecie takie jak "New York Times", "New Yorker" czy "The Atlantic". Nie mówiąc już o tym, że wyrzucamy do kosza zdanie ludzi z całej demografii i całego świata: od Tajlandii, przez Pakistan, po Brazylię.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 7586

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: Deleted User 7586 »

Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4715
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: Max323 »

Podobno austriackie ostatnie pokolenie zakończyło wczoraj swoją działalność. Może zmienili barwy klubowe?
A
B
C
D
E
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11608
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 01-03/08/2024 - Taylor Swift + Paramore - Warszawa

Post autor: nugz »

Ale syf, szkoda na maxa tych ludzi.
Jeszcze pomyśleć, ile muzycznych "elit" się z tego cieszy :roll:
ODPOWIEDZ