Ja sam powyższych póki co nie uwzględniłem. Czekam jeszcze na zdanie innych głosujących, bo dwa głosy na plus dla tych wydawnictwo, to troche za mało mi się wydaje.
Najlepsza płyta roku 1983
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepsza płyta roku 1983
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Jestem za uwzględnianiem - głównym czynnikiem czas trwania, Schizoid przywołał dobre przykłady
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Deleted User 8107
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Dajcie te płyty i spoko, Agnostic Front też ma krótkie płyty np
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Też jestem za. Nie widzę problemu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Okej, w porządku.
-
NomadKilkapostów
- -#Prodigal son

- Posty: 45
- Rejestracja: wt paź 17, 2023 11:38 pm
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Najlepszy chyba rok dekady lat 80 i bardzo dobry przecież Holy Diver nie znalazłby tu się u mnie nawet w Top 10. Kandydatów na album roku jest bardzo dużo, a najmocniejsi to Piece of Mind, Into Glory Ride, Balls to the Wall, Crystal Logic czy Thunder and Lighting . Są jeszcze świetne debiuty Slayera i Mercyful Fate, bardzo dobry Stronger than Evil od Heavy Load, lekko niedoceniane Born Again Black Sabbath i Another Perfect Day Motorheada czy przebojowy Eliminator wiadomych brodaczy. Lista nie chcę się zamknąć bo jest też przecież Victim of the Future, Shout at the Devil, Bark at the Moon, Power and the Glory, mimo wszystko Kill'em All czy wreszcie Flick of the Swith. Nie ma mocnych na ten rok.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Nie wiem czemu nikt nie wspomina nigdy "Dirty Fingers" w kontekście Gary Moore'a. Nikt tego nie zna czy po prostu to według większości to takie pierdoły nie warte uwagi?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Najlepsza płyta roku 1983
Bardzo dobra płyta, równa, nieco inna od Corridors i Victims - nieco zapomniana, winnym sam Gary i kwestie wydawnicze
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01


