Strona 4 z 4
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: ndz paź 15, 2023 1:14 pm
autor: LukaSieka
Sadek pisze: ↑ndz paź 15, 2023 1:09 pm
Jeśli te albumy mogą być wliczone, to dajcie znać zawczasu. Wtedy trzeba będzie wprowadzić małe modyfikacje w listach na nadchodzące roczniki.
Ja sam powyższych póki co nie uwzględniłem. Czekam jeszcze na zdanie innych głosujących, bo dwa głosy na plus dla tych wydawnictwo, to troche za mało mi się wydaje.
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: ndz paź 15, 2023 1:40 pm
autor: Sardi
Jestem za uwzględnianiem - głównym czynnikiem czas trwania, Schizoid przywołał dobre przykłady
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: ndz paź 15, 2023 3:37 pm
autor: Deleted User 8107
Dajcie te płyty i spoko, Agnostic Front też ma krótkie płyty np
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: ndz paź 15, 2023 3:39 pm
autor: pz
Też jestem za. Nie widzę problemu.
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: pn paź 16, 2023 10:36 am
autor: widman
Okej, w porządku.
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: śr paź 18, 2023 1:38 am
autor: NomadKilkapostów
Najlepszy chyba rok dekady lat 80 i bardzo dobry przecież Holy Diver nie znalazłby tu się u mnie nawet w Top 10. Kandydatów na album roku jest bardzo dużo, a najmocniejsi to Piece of Mind, Into Glory Ride, Balls to the Wall, Crystal Logic czy Thunder and Lighting . Są jeszcze świetne debiuty Slayera i Mercyful Fate, bardzo dobry Stronger than Evil od Heavy Load, lekko niedoceniane Born Again Black Sabbath i Another Perfect Day Motorheada czy przebojowy Eliminator wiadomych brodaczy. Lista nie chcę się zamknąć bo jest też przecież Victim of the Future, Shout at the Devil, Bark at the Moon, Power and the Glory, mimo wszystko Kill'em All czy wreszcie Flick of the Swith. Nie ma mocnych na ten rok.
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: śr paź 18, 2023 8:26 am
autor: LukaSieka
Nie wiem czemu nikt nie wspomina nigdy "Dirty Fingers" w kontekście Gary Moore'a. Nikt tego nie zna czy po prostu to według większości to takie pierdoły nie warte uwagi?
Re: Najlepsza płyta roku 1983
: śr paź 18, 2023 11:53 am
autor: Sardi
LukaSieka pisze: ↑śr paź 18, 2023 8:26 am
Nie wiem czemu nikt nie wspomina nigdy "Dirty Fingers" w kontekście Gary Moore'a. Nikt tego nie zna czy po prostu to według większości to takie pierdoły nie warte uwagi?
Bardzo dobra płyta, równa, nieco inna od Corridors i Victims - nieco zapomniana, winnym sam Gary i kwestie wydawnicze