Strona 4 z 5

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: wt sie 19, 2025 9:05 pm
autor: nugz
Koker, daj znać, czy podobało się Paulinie.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: wt sie 19, 2025 11:18 pm
autor: blackcocker
Paulina zachwycona. Ja zresztą też, ale ja po prostu uwielbiam tych franuskich skurwieli. GOJIRA KURWA

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 12:11 am
autor: Schizoid
Ogólnie był to miły wieczór w Tauron Arenie.

Kerry King - dla mnie bdb występ, zagrał wszystko to, czego się spodziewałem, czyli większość solowej płyty i kilka przebojów Slayera. Dla mnie From Hell I Rise to całkiem udany album, niewykraczający poza schematy, ale satysfakcjonujący - na pewno lepszy od Repentless. Więc taka setlista mnie ucieszyła, sieka była od początku do końca :D Kerry dobrał sobie mocny skład, Mark to przekocur. Widziałem go z Death Angel przed Mercyful Fate 3 lata temu. Moja znajomość dyskografii DA była mizerna, ale panowie rozkręcali taką imprezę, że koncert wspominam znakomicie, właśnie między innymi przez Marka, który jest świetnym frontmanem. W Krakowie do gadania miał trochę mniej, ale nadal czuć było, że bije z chłopa jakaś pasja. No i co by nie mówić, do numerów Slayera nadaje się wręcz idealnie. Tak jadowitego wykonu Repentless chyba jeszcze nie słyszałem. Ogólnie to gdyby podczas tego gigu zamknąć oczy, można byłoby mieć wrażenie, że jest się na Zabójcy. W obliczu skąpego planowania tras koncertowych Slayera i posuchy w tym temacie, dla mnie to jest zdecydowanie dobra rzecz. Kerry to Kerry, on koła już nie wymyśli, jeśli jego solowy zespół ma być takim "Slayer experience" z autorskimi (brzmiącymi jak Slayer) utworami, to ja nie będę protestował. Szkoda, że tylko godzinkę dostali, ale wykorzystali ją odpowiednio. Chętnie zobaczyłbym KK w pełnym repertuarze. A, no i kostek narzucał się tyle, jakby był headlinerem :lol: (żadnej nie złapałem)

Gojira - są takie kapele, których kiedyś tam sobie podsłuchiwałem, a którymi straciłem później zainteresowanie. Gojira to jeden z zespołów należących do tej grupy. Płytowo nie słucham, ale na koncert iść mogę, zwłaszcza że to dziś naprawdę ważna kapela, a wcześniej jej nie widziałem. Koledzy z forum mówili, że na Mysticu 2 lata temu Francuzi zaserwowali rozpierdol, więc na coś podobnego liczyłem w Krakowie. Natomiast tutaj pojawia się zgrzyt wspomniany wcześniej, a mianowicie nagłośnienie. Co prawda nie było słabe przez cały koncert (początek to był serio niedobry dźwięk), ale było nieselektywne, pozbawione basu i ogólnie trochę płaskawe, co miejscami nie ułatwiało odbioru gigu. Szczerze mówiąc, to pierwsza połowa występu mega mnie wynudziła. Z Gojirą mam ten problem, że nie są w stanie przykuć mojej uwagi. Mogę odpalić sobie jakiś ich album, po czym łapię się na tym, że... W ogóle przestaję się skupiać na muzyce. Lecą sobie te numery, a ja w zasadzie nie wiem, kiedy skończył się ostatni, brak mi jakiegoś punktu zaczepienia, czegoś charakterystycznego dla danej kompozycji. I właśnie to uwypukliło się podczas ich koncertu, gdzie panowie jechali równo, ale ja mało z tego wyciągałem. Myślałem przez chwilę, czy po prostu z areny nie wyjść, ale ogarnąłem, że powinni zagrać cover Black Sabbath, więc uznałem, że zostanę. Przełom nastąpił gdzieś tak w połowie recitalu, podczas From the Sky, od którego Gojira zaczęła grać bardziej zróżnicowane utwory. Ta druga połowa była już całkiem fajna. Miło było usłyszeć Silverę (Gojirą zainteresowałem się przy premierze Magmy, więc jakiś tam sentyment jest), The Chant wprowadziło dobry nastrój, L'Enfant Sauvage to co by nie mówić killer, no i Under the Sun całkiem nieźle im wyszło.
Natomiast abstrahując od moich niekoniecznie pozytywnych ocen muzyki Gojiry, jest to bez wątpienia bardzo profesjonalny zespół. Show mają na naprawdę wysokim poziomie, muzycy to bardzo utalentowani ludzie, a na dodatek są to osoby obdarzone charyzmą. W zasadzie przepis na sukces, zresztą to widać, bo pamiętam, że 9 lat temu grali w Kwadracie, a teraz wypełniają Tauron. To jednak o czymś świadczy. Fajnie było odhaczyć, ale na kolejny headlinerski występ raczej się nie wybiorę.

Pozdro dla spotkanych Kuracjuszy.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 1:10 am
autor: Bon Dzosef
manichean pisze: wt sie 19, 2025 9:03 pm Takiego pogłosu na Tauronie nie słyszałem
Może przez te puste górne trybuny? Dziwne bo u mnie na A20 było dobrze

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 7:03 am
autor: nugz
Bylem do Magmy dość mocno wkręcony w G, później straciłem jakoś nawigację nad zespołem, dziś śladowo wpadnie, nie wiem, co się zadziało. W każdym razie, ostatni raz widziałem ich w B90 w 2017 i mam wrażenie, że od tamtego czasu nic mnie nie ominęło w tym zespole. Byłem na nich 3 albo 4 razy i szczególnie po ostatnim zostało mi wrażenie, że widziałem od nich już wszystko. Tak jakoś dziwnie potoczyły się moje losy z tymi przesympatycznymi Francuzami.

Edit: OK, z Wackiem ich nie widziałem :)

Chyba nawet w tym zestawieniu oczekiwałbym KFK z większym zainteresowaniem, przez sentyment do Zabójcy. I totalnie zgadzam się w temacie Marka - idealny wybór. DA też koszą live i są mega wychillowani. Miałem okazję pogadać z Tedem i Robem i było zero gwiazdorki.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 7:37 am
autor: Caracalized
Ja tam na Death Angel ziewałem na Mysticu, w połowie ich koncertu wyszedłem xD

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 7:57 am
autor: manichean
Bon Dzosef pisze: śr sie 20, 2025 1:10 am
manichean pisze: wt sie 19, 2025 9:03 pm Takiego pogłosu na Tauronie nie słyszałem
Może przez te puste górne trybuny? Dziwne bo u mnie na A20 było dobrze
Na płycie brakowało basu cały koncert, wokale też rozmyte. Jeżeli na trybunach tego nie było tak słychać, to zasko.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 8:47 am
autor: johnny_o
Schizoid pisze: śr sie 20, 2025 12:11 am 9 lat temu grali w Kwadracie, a teraz wypełniają Tauron. To jednak o czymś świadczy.
W jakimś stopniu zapewne jest to zasługa paryskiej olimpiady.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 10:11 am
autor: Caracalized
johnny_o pisze: śr sie 20, 2025 8:47 am
Schizoid pisze: śr sie 20, 2025 12:11 am 9 lat temu grali w Kwadracie, a teraz wypełniają Tauron. To jednak o czymś świadczy.
W jakimś stopniu zapewne jest to zasługa paryskiej olimpiady.
Oni chyba z rok przed olimpiadą mieli halówkę w Gliwicach wyprzedaną i potem jak wiadomo headlinowali jeden dzień Mystica.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 10:25 am
autor: Schizoid
Tak, a ponadto już w 2018 zagrali dość głośny koncert u Owsiaka.

Swoją drogą ten utwór z Igrzysk słaby w chuj, ale spoko, że trafili na taką okazję. Natomiast rozbawiła mnie gadka przed Ça Ira, że Francuzi ścięli króla i potem wszystko było już dobrze... No byku, jakby ci to powiedzieć, nie tylko króla ścięliście XDDD

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 10:28 am
autor: nugz
Najlepszą Gojirę miałem na którychś juwenaliach, nie pamiętam, Kraków albo Wawa. Joe wtedy poznał moc słowa KURWA :)

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 10:44 am
autor: Max323
Kury - Slayer super, Slayercore trochę mnie wynudził.

Gadzina - Petarda. Świetna forma zespołu. Set bardzo przyjemny, chociaż nie licząc coverów po raz pierwszy usłyszałem tylko From The Sky i Axe. Fajnie też, że wrócił pełny repertuar, bo ostatnio często ucinali Born i Black Sabbath. Ostrej walki o przetrwanie nie było, już na Only Pain jakiś wąż mnie wciągnął kilkanaście rzędów dalej. Największą reakcję wywołał Stranded. Takiego ostrego żeńskiego pisku nie słyszałem nawet na Myslovitz, gdy poleciała Długość dźwięku samotności. Trochę zanikał wokal i bas.

Fajnie, że będzie kolejna szansa zobaczyć french bois making nois w maju przed Metą. Liczę też na jakiś występ solo.

Ładne pozdrowienia dla Cockera, Dzosefa, Grzesia, Sardiego i pozostałych forumowiczów.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 10:53 am
autor: kam
nugz pisze: śr sie 20, 2025 10:28 am Najlepszą Gojirę miałem na którychś juwenaliach, nie pamiętam, Kraków albo Wawa. Joe wtedy poznał moc słowa KURWA :)

Ursynalia 2012. Dobry to był koncert :)

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 11:08 am
autor: Sardi
Caracalized pisze: śr sie 20, 2025 10:11 am
johnny_o pisze: śr sie 20, 2025 8:47 am
Schizoid pisze: śr sie 20, 2025 12:11 am 9 lat temu grali w Kwadracie, a teraz wypełniają Tauron. To jednak o czymś świadczy.
W jakimś stopniu zapewne jest to zasługa paryskiej olimpiady.
Oni chyba z rok przed olimpiadą mieli halówkę w Gliwicach wyprzedaną i potem jak wiadomo headlinowali jeden dzień Mystica.
Tak, ale to była mała hala w Gliwicach, na 3500 luda. Wczoraj ciężko obliczyć ile bylo, ale myślę że lekko ponad dycha była.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 11:21 am
autor: Bon Dzosef
kam pisze: śr sie 20, 2025 10:53 am
nugz pisze: śr sie 20, 2025 10:28 am Najlepszą Gojirę miałem na którychś juwenaliach, nie pamiętam, Kraków albo Wawa. Joe wtedy poznał moc słowa KURWA :)

Ursynalia 2012. Dobry to był koncert :)
Wywalili mnie z kapci wtedy. Piekne czasy

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 11:59 am
autor: nugz
Nie rozwalili mnie jak Slayer czy Limp Bizkit, ale koncert ogień.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 12:32 pm
autor: blackcocker
Caracalized pisze: śr sie 20, 2025 10:11 am
johnny_o pisze: śr sie 20, 2025 8:47 am
Schizoid pisze: śr sie 20, 2025 12:11 am 9 lat temu grali w Kwadracie, a teraz wypełniają Tauron. To jednak o czymś świadczy.
W jakimś stopniu zapewne jest to zasługa paryskiej olimpiady.
Oni chyba z rok przed olimpiadą mieli halówkę w Gliwicach wyprzedaną i potem jak wiadomo headlinowali jeden dzień Mystica.
No tak, ale festiwal to jednak kupa losowych ludzi, a w Gliwicach grali na małej hali

Edit. Widzę, że Sardi już odpisał, więc bumpuje

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 12:52 pm
autor: Kevin18
Gojira stala się jakoś nienaturalnie popularna.

W Czechach na Brutal Assault dzień w którym grali to była jakaś rzeź ilu ludzi nawpuszczali. Nie szło oddychać. W pozostałe dni był w miarę luz. Strasznie ogromny zespół się z nich zrobił.

A koncert był BDB.

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 2:50 pm
autor: Sardi
Ogólnie był miły wieczór, któż tego nie czuł.

Przyjechaliśmy z cockym i jego kumplem ze studiów jakoś na otwarcie bram i mentalność stadna polaków rozbawiła, bo ochrona krzyczała do gigantycznej kolejki na bramie nr 2, że na bramie nr 3 są pustki i żeby tam iść. Prawie nikt się nie słuchał XD poszliśmy do trójki (nie że posłusznie słuchamy rozkazów, Schizoid i manichean, którzy byli wcześniej dali nam identyczny cynk) i rzeczywiście. Kilka sekund i in. Plus dla ochroniarza że rzeczywiście mnie pomacał i sprawdził kieszenie (drugi raz w tym roku i to pod rząd, na Maiden na Narodowym zostałem przetrzepany najpoważniej w życiu!!!).

Kerry mi się podobał. Płytka jest spoko, Slayerowy thrashyk wykastrowany z Jeffa - ale to już znamy. Doprawiony kilkoma klasykami Zabójcy secik wyszedł bardzo dobrze, na RB i BM byłem se w moszu, były dobre swawole. Plus za (chyba) pełną produkcję, nie czuło się, że to "support", a rzeczywiście "gość specjalny". Fajny motyw z gaszeniem ekranu z logo KK na numerach Slayera. No i piro, piro zawsze lubimy.

Gojira również mi się podobała, acz troszkę mniej niż na Mysticu. Wtedy też zajebali przepotężne Art of Dying, więc temat trochę inny. Set był dość podobny do tego z Gdańska, From the Sky jest grane tego lata po raz pierwszy od 2009 roku, więc fajny rodzynek. Dźwięk rzeczywiście był dziwny...w moim miejscu było dość czysto, ale cicho i tak jakoś bez mocy. Ale abstrahując od tego, bawiłem się naprawdę dobrze, lubię te numery, a bracia Duplantier to są przekoty, a oglądanie Mario sprawia mi nieziemską przyjemność. Produkcja również identyczna, ta scena wydaje się być strasznie przestrzenna, ale chłopaki dobrze ją wykorzystują.

Pozdro dla cockyego, Bartka_, Schiza, manicha, Maxa, Dzosefa z kobitą (chyba więcej forumowiczów w me oczy nie wpadło)

Re: 19/08/2025 - Gojira - Kraków

: śr sie 20, 2025 3:19 pm
autor: nugz
Kevin18 pisze: śr sie 20, 2025 12:52 pm Gojira stala się jakoś nienaturalnie popularna.

W Czechach na Brutal Assault dzień w którym grali to była jakaś rzeź ilu ludzi nawpuszczali. Nie szło oddychać. W pozostałe dni był w miarę luz. Strasznie ogromny zespół się z nich zrobił.

A koncert był BDB.
Pozostając normalnymi, przyziemnymi typami, przynajmniej takie mam wrażenie, oby im się wiodło.

W sumie to faktycznie, jak już się na chwilę odkleić i iść w młyn, to na combo Raining Blood/Black Magic :)
Jeszcze Kerry mógłby podczepić jako trzeciego Chemical Warfare :twisted: