Strona 4 z 15

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 9:08 pm
autor: Jacek_lcf
Artur pisze:zresztą na "Paranoid" jest ta niesamowita atmosfera wczesnego BS...
no wlasnie;) a ja najbardziej lubie klimat pierwszych 3 plyt ;]

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:01 pm
autor: Matek
a dziś jak wracając z uczelni słuchalem Headless Cross (nei wiem co mnie wzięło...) stwierdziłem że to jest okropne. normalnie żandego utworu nie mogłem słuchać dłużej niż przez minutę. :? to ja już wolę nawet BS z Ozzym ;)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:03 pm
autor: Artur
Matek pisze:to ja już wolę nawet BS z Ozzym
Ho, ho, ho :shock: :lol: To już coś, teraz tylko powiedz to Metalowi albo JMM :lol: J akurat "Headlessa" nie znam niestety :evil: Kupi się pewnie, ale prędzej to już "Tyr" kupię, no i 2 pierwsze z Dio, bo z Ozzym to Tata zbiera :lol:

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:03 pm
autor: Deleted User 622
Matek pisze:a dziś jak wracając z uczelni słuchalem Headless Cross (nei wiem co mnie wzięło...) stwierdziłem że to jest okropne. normalnie żandego utworu nie mogłem słuchać dłużej niż przez minutę. :? to ja już wolę nawet BS z Ozzym ;)
Headless Cross jest genialne 8)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:05 pm
autor: Matek
Artur pisze:le prędzej to już "Tyr"
no to lepiej już Headlessa kupić :roll: albo Cross Purposes
metal pisze:Headless Cross jest genialne
tak, tak Twoje zdanie to ja już znam ;) a dla mnie to jest okropne i niesłuchalne. taki to ani rock ani pop. rzygowiny ;)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:18 pm
autor: Deleted User 622
Matek pisze:
Artur pisze:le prędzej to już "Tyr"
no to lepiej już Headlessa kupić :roll: albo Cross Purposes
Etam... jak chce poznać BS z Martinem to Tyr na początek będzie idealny.
metal pisze:taki to ani rock ani pop. rzygowiny ;)
No jak możesz? Z powyzszego cytatu zgadzam sie tym w jednym - to nie pop ;)

EDIT: w wiki nawet piszą ze to heavy metal http://en.wikipedia.org/wiki/Headless_Cross 8)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:24 pm
autor: Matek
moze i heavy... tylko że taki 'przebojowy'. tandeta dla mnie. heavy pop :laugh ;) ale nie myśl że to uprzedzenie. bo ja bardzo lubię Martina, czego dowód dałem ostatnio sluchając w kółko the cage ;)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:31 pm
autor: Deleted User 622
Matek pisze:moze i heavy... tylko że taki 'przebojowy'. tandeta dla mnie. heavy pop :laugh ;) ale nie myśl że to uprzedzenie. bo ja bardzo lubię Martina, czego dowód dałem ostatnio sluchając w kółko the cage ;)
The Cage (mam na myuśli II część) jest bardziej przebojowe niż Headless. Rozumiem, że album może Ci się nie podobać, bo faktycznie nawciskane jest sporo klawiszy i melodii, sęk w tym, że te melodie nie są tak banalne jak by się mogło wydawać. Poza tym nadają zajebistego mistycznego klimatu tej płycie - w połączeniu z tekstami, ajjjj tylko zapalić czarne świece w pokoju i odpływać ;) A wokale Martina cud miód orzechy :)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: pn maja 08, 2006 10:56 pm
autor: obserwator
Artur pisze:ale prędzej to już "Tyr" kupię
tyr jest świetny, najlepszy album z martinem moim zdaniem

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: śr maja 10, 2006 3:32 pm
autor: Tomek(JMM)
Cross Purposes. I żaden inny.

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: śr maja 10, 2006 3:50 pm
autor: BeBe
Paranoid.

Bo ma ten niepowtarzalny klimat ;)

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: śr maja 10, 2006 6:05 pm
autor: Nomad
Z Martinem znam tylko Eternal Idol,bardzo dobra płyta, Shining świetny utwór.

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: śr maja 10, 2006 7:04 pm
autor: Tomek(JMM)
Matek pisze:(JMM chyba nie chcesz na cross purposes głosować? )
Dopiero teraz to zobaczyłem :wink: Chcę, i głosuję, bo to genialny album. A czemu miałbym nie głosować?

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: śr maja 10, 2006 7:36 pm
autor: obserwator
ThunderBird pisze:Z Martinem znam tylko Eternal Idol,bardzo dobra płyta, Shining świetny utwór.
akurat to jest najgorsza płyta z martinem na wokalu i wogóle w całej dyskografi

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: śr maja 10, 2006 8:17 pm
autor: Deleted User 622
obserwator pisze:
ThunderBird pisze:Z Martinem znam tylko Eternal Idol,bardzo dobra płyta, Shining świetny utwór.
akurat to jest najgorsza płyta z martinem na wokalu i wogóle w całej dyskografi
Rotfl :lol:

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: czw maja 11, 2006 3:50 pm
autor: Tomek(JMM)
A czemu uważasz ją za najgorszą?

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: czw maja 11, 2006 4:51 pm
autor: obserwator
JMM pisze:A czemu uważasz ją za najgorszą?
po prostu mi się nie podoba, żaden kawałek oprócz "born to lose" mi się nie wkręca, poczytajcie troche historie sabsów to zobaczycie dlaczego jest najgorsza, musiałbym się rozpisywać a nie mam na to ochoty

porównajcie sobią ją z płytą "tyr"-niebo a ziemia

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: czw maja 11, 2006 4:57 pm
autor: Deleted User 622
obserwator pisze:
JMM pisze:A czemu uważasz ją za najgorszą?
po prostu mi się nie podoba, żaden kawałek oprócz "born to lose" mi się nie wkręca, poczytajcie troche historie sabsów to zobaczycie dlaczego jest najgorsza, musiałbym się rozpisywać a nie mam na to ochoty

porównajcie sobią ją z płytą "tyr"-niebo a ziemia
Znam historię Sabsów i mimo to nie wiem czemu akurat ten album ma być najgorszy? :lol: Wskazałbym raczej Forbidden czy Born Again jako najgorsze. Born Again nawet w 2 kategoriach, bo okładka też jest okropna.
A Eternal Idol jest "w cipkę". Bardzo lubię ten album.

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: czw maja 11, 2006 5:01 pm
autor: obserwator
metal pisze:Znam historię Sabsów i mimo to nie wiem czemu akurat ten album ma być najgorszy? Wskazałbym raczej Forbidden czy Born Again jako najgorsze. Born Again nawet w 2 kategoriach, bo okładka też jest okropna.
A Eternal Idol jest "w cipkę". Bardzo lubię ten album.
git, spoko-twoje zdanie, ja naprzykład bardzo lubie "born again"...

Re: Najlepsza Płyta Black Sabbath

: czw maja 11, 2006 5:07 pm
autor: Tomek(JMM)
Jakoś tak nie widzę związku między rozsypką zespołu w tym czasie, a stanem albumu. W stosunku do "Born Again" to jest ogromny krok naprzód brzmieniowo i kompozycyjnie. To prawda, że dwa nastepne albumy są lepsze, jednak sam "Eternal Idol" jest bardzo niesłusznie uważany za słaby...