Strona 4 z 14

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 3:44 pm
autor: soulburner
Iiii tam, zaraz zmarnowany potencjał :P
Mi się kawałek podoba taki, jaki jest - a refren nucę już niemal cały dzień, na zmianę z For The Greater Good :D

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 3:46 pm
autor: iEvE
mnie się podoba wszysztko w tym kawałku opórcz tego wycia przed refrenem :).
No i też jestem zwolennikiem refrenu w tej piosence, no i intra i sposobu w jaki Bruce śpiewa zwrotkę, nisko i tak jak potrafi najlepiej nie kaszaniąc niczego :].

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 5:11 pm
autor: syzygy
Nomad pisze:Człowiek już sie dusi,dostaje białej gorączki, wczuwa sie w atmosfere utworu, bo początek jest niesamowity, a tu nagle wielkie bum i całe napięcie opada
Po pierwszym przesłuchaniu też tak to czuję. Wpaniały wokal w zwrotkach czekam na jakiś monumentalny refren a tu kiszka lekka :cry: No ale w sumie po pierwszym przesłuchaniu co można powiedzieć- siedzę cicho już :P

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 6:04 pm
autor: wojteq
Mam pytanie, czy wy też macie w pierwszym refrenie (znaczy przed tym How long... i w trakcie też) tej piosenki takie jakby dziwne zakłócenia, jakby perkusja ale lekko "szumiąca", "zanieczyszczona"?? nie umiem tego ująć bo nie znam się na techniczych aspektach muzyki, mam wersję CD+DvD, słucham na zwykłym radiu z odtwarzaczem CD.

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 6:31 pm
autor: wojteq
Ok, przepraszam za całe zamieszanie! Wsłuchałem się w te "szumy" :D na discmanie i okazało się, że to były jakby strzały na polu walki, tylko jakoś to na radiu źle zabrzmiało :p. BTW Longest day wymiata :rocx !!!

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 11:07 pm
autor: Yabolus
Powiem wam co ja myślę o tym refrenie. Nie wiem który 'amigo' go wymyślił, ale powinien dostać za niego ze 2 dożywocia (co najmniej).

Mamy tu idealny wstęp, pięknie zaśpiewany świetny tekst, napięcie narasta, Bruce śpiewa coraz głośniej, aż dochodzi do końca pierwszej zwrotki. ENTER HELL'S GATE! I co? Wytrzeszcz oczu - zamiast Bram Piekieł mamy coś, co przypomina mi piosenkę z reklam "Tajemnic Smallvile"na TVN... Takie coś powinno się traktować jako zabójstwo pierwszego stopnia. Zero litości! :evil: To mógł być jeden z ich najlepszych kawałków, nie tylko na tym albumie. Wyszedł przeciętniak. Oto moja subiektywna opinia.:)

A dla tych co twierdzą, że fajny, bo melodyjny: czy taki "melodyjny refren" podobał by się wam w Hallowed Be Thy Name? No właśnie...

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 11:38 pm
autor: Dziku
Ten utwor ma dusze :) Jak to najlepiej powiedzial Bruce - to muzyczna wersja saving private ryan. Intro przyprawia o dreszcze...10/10

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:34 am
autor: Budziol
Co Wy zescie sie tak przyczepili do rozwiniecia i refrenu? Dla mnie to jeden z najlepszych utworow na plycie ale wlasnie dzieki temu ze jest taki a nie inny od poczatku do konca :)

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:32 am
autor: Sashh
Genialny riff - chyba najlepszy na albumie. Klimat piosenki konkretny - nie jest to żadne paschendale 2, ale ma swój własny charakter. Mój ulubiony track z AMOLAD, uratował ten album w moich uszach.

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 8:44 am
autor: Abstract
Yabolus pisze:Mamy tu idealny wstęp, pięknie zaśpiewany świetny tekst, napięcie narasta, Bruce śpiewa coraz głośniej, aż dochodzi do końca pierwszej zwrotki. ENTER HELL'S GATE! I co? Wytrzeszcz oczu - zamiast Bram Piekieł mamy coś, co przypomina mi piosenkę z reklam "Tajemnic Smallvile"na TVN... Takie coś powinno się traktować jako zabójstwo pierwszego stopnia. Zero litości! Evil or Very Mad To mógł być jeden z ich najlepszych kawałków, nie tylko na tym albumie. Wyszedł przeciętniak. Oto moja subiektywna opinia.Smile


Ale żeś się uczepił. Ja tam nie mam nic do tego fragmentu.

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 8:50 am
autor: cellman
Yabolus pisze:Powiem wam co ja myślę o tym refrenie. Nie wiem który 'amigo' go wymyślił, ale powinien dostać za niego ze 2 dożywocia (co najmniej).

Mamy tu idealny wstęp, pięknie zaśpiewany świetny tekst, napięcie narasta, Bruce śpiewa coraz głośniej, aż dochodzi do końca pierwszej zwrotki. ENTER HELL'S GATE! I co? Wytrzeszcz oczu - zamiast Bram Piekieł mamy coś, co przypomina mi piosenkę z reklam "Tajemnic Smallvile"na TVN... Takie coś powinno się traktować jako zabójstwo pierwszego stopnia. Zero litości! :evil: To mógł być jeden z ich najlepszych kawałków, nie tylko na tym albumie. Wyszedł przeciętniak. Oto moja subiektywna opinia.:)
sie z tym zgadzam :)

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 10:58 am
autor: Qba666
Do konca intro jest naprawde zaje........... klimat narasta Bruce spiewa z coraz wiekszym zaangazowaniem ma to rece i nogi. Ale kiedy juz na dobre wchodza gitary jakos tak biednie sie robi i killer przeradza sie w prawie zwykla pioseneczke. Gdyby caly utwor Bronek zaspiewal tak jak wstep a oni by pod niego mocno zagrali bylby jeden z najlepszych utworow w histori IM.

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:57 pm
autor: Siwy
jak juz napisalem w temacie "ktora lepsza AMOLAD czy DOD" czy jak to tam utwor ten w ogole nie oddaje obrazu bitwy. podczas sluchania go nie mam przed oczami scen z szeregowca ryana czy wlasnych przezyc z Call Of Duty lub Medal Of Honor. w sumie to nic nie widze. po prostu dobra piosenka, ale bez zadnej glebi jak to bylo np. z Paschendale. jest jeden moment z perkusja ktory moze nas wprowadzac w ten klimat i to wszystko. i zespol tutaj niczego nie zmarnowal, poniewaz od poczatku cale zalozenie bylo zle. ale jak juz mowilem sam w sobie ten utwor nie jest zly

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:16 pm
autor: Qba666
Siwy pisze:umie to nic nie widze. po prostu dobra piosenka, ale bez zadnej glebi
wiesz glebia to jest tylko niestety konczy sie wraz z koncem intro.

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:28 pm
autor: soulburner
Dziwne, dla mnie głębia kończy się wraz z końcem utworu ;)

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 2:13 pm
autor: tarot 20
Dla mnie genialny kawałek szczególnie po tym nastrojowym wstępie i późniejszy wybuch Bruca coś takiego naprawdę porusza przynajmniej mnie osobiście poruszyło. Jak dla mnie jedna z lepszych kompozycji a sam tekst również zabija najbardziej mi się podoba moment, kiedy Bruce śpiewa
" Your number's up, the bullet's got your name ". Na żywo zapewne kawałek będzie killerem :twisted:. I jak pisał mój przedmówca głębia tego kawałka trwa do samego końca.

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 2:55 pm
autor: wojteq
Dla mnie jeden z 3 najlepszych na płycie (inne to BTATS i Legacy). pierwsze zwrotki mnie wgniatają w fotel. Potem refren faktycznie trochę zbyt "lekki" ale i tak utwór jest zajeb... :rocx chociaż do Paschendale mu trochę daleko :(

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 4:23 pm
autor: Clans
Póki co ten utwór najbardziej mi się podoba. Niektórym nie podoba się wokal Bruce'a i refren. Dla mnie są super. Piosenki w takich klimatach lubię. The Longest Day będzie świetnie brzmiał na żywo. Jestem pewnien ;)

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 4:25 pm
autor: Matek
a moim zdaniem żaden tutaj sie do grania na żywo za badzo nie nadaje :lol: tzn jestem zdania że mogą stracić swój urok (no chyba że zyskają inny, zaskakujący, jak rainmaker, ale to ryzykowne stwierdzenie ;) ). mam nadzieję że się miło zaskoczę :)

Re: The Longest Day - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 4:28 pm
autor: Clans
No w sumie racja. Na niektórych płytach są utwory, które według mnie wogóle nie nadają się do grania na żywo. Nie mówie, że są złe. Po prostu jakoś dziwnie by tak było :lol: No i podobne odczucie mam z tą płytą. Ale poczekamy na bootlegi i koncerty i się zobaczy co z tego wyszło ;)