Strona 4 z 7
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 11:52 am
autor: Szajba
od: Killers, NO prayer, DOD. piece od mind, a nawet od Feara

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 12:13 pm
autor: widman
No. Najlepszy z plyty jest ostatni kawalek. "The Legacy" naprawde chwyta mnie.
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 2:09 pm
autor: BOSKI
widman pisze:No. Najlepszy z plyty jest ostatni kawalek. "The Legacy" naprawde chwyta mnie.

Nie ten temat

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 2:19 pm
autor: Cold
widman pisze:a poza tym jak mozna "Killers" nazywać gniotem? Trzeba byc albo pijanym, albo gówno sie znać na heavy metalu... heh... Zastanowcie się czemu piszecie że jest lepszy od "Seventh Son...", "Somewhere in Time", "The Number..." czy też "Brave New World" jak w innych tematach na jakies ulubione albumy czy inne dziwne tematy piszecie, że "najlepszy jest 'Seventh Son...' " i tak dalej... śmieszna dwulicowość... aż żal...
PS. Zostawic mi plyty z Blazem w spokoju, przynajmniej X Factor. Wara!
Żadna z płyt IM nie jest gniotem jeśli chodzi o historię rocka. Racja - starsze albumy trudno porównywać z najnowszym. Ale nie ulega wątpliwości, iż niektóre albumy częściej goszczą w odtwarzaczach niż inne. O tym traktuje chyba ten temat. Można przecież poczytać sobie o gustach innych fanów. Forum to przecież wymiana własnych spostrzeżeń i opinii. I nic tu do rzeczy nie ma czy ktoś się zna na heavy metalu, czy nie. Słucham cięższej odmiany rocka od połowy 80 lat (dinozaur - powiecie, he, he), jednak pobieżnie znam znaczące współcześnie zespoły typu Edgay, cały dzisiejszy power metal itp. Nie świadczy jednak to o tym, że się nie orientuję.
Nie wiem, co to w ogóle znaczy "znać się" na heavy metalu. Może mi ktoś wyjaśni...
Wracając do tematu, czyli
opinii własnych.
A Matter Of Life And Death jest dla mnie lepszy od
Somewhere In Time, choć tam jest mój ukochany Aleksander Wielki, jako całość lepiej wypada od
Seventh Son..., choć darzę "Syna" wielkim sentymentem, gdyż była to pierwsza rzecz Maiden, na którą z utęsknieniem czekałem. Lepszy od
No Prayer... , bo po 1988 roku był to zawód. Płyty z Blazem, choć dość oryginalne też wydają sie słabsze. Dance of Death zostaje w tyle, mimo dwóch killerów - tytułowca i Paschendale. Konfrontacja z
Brave New World - tu potrzeba większego dystansu czasowego, choć na mój nos za 10 lat to
A Matter Of..., częściej będzie w odtwarzaczu. Dwie pierwsze płyty? Fakt - całkowicie inne brzmienie i może stąd wyższość krążka z bieżącego roku (z drugiej strony przecież to ćwierć wieku różnicy i trzeba o tym pamiętać). Jeszcze może
Powerslave. Z pewnością na
A Matter Of... nie ma tak wyraźnych "wypełniaczy" jak Losfer Words (Big 'Orra) czy Back In The Village. Tyle w temacie... Dzięki za uwagę. P.S. O qurczę - zaskakująco wysoko w mojej hierarchi ten nowy "Edek".
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:07 pm
autor: WICKER MAN
IMHO pytanie powinno brzmieć - od jakich jest gorszy.

Bo jak dla mnie jedynie TNOTB, SIT, SSOASS i ew. POM mogą mu zagrozić.

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:09 pm
autor: Matek
WICKER MAN pisze:IMHO pytanie powinno brzmieć - od jakich jest gorszy.
dobre pytanie

na pewno od BNW

poza tym na dzień dzisiejszy jest u mnie na 2 miejscu, choć to moze być przez fascynację początkową i się szybko zmienić

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:13 pm
autor: Clans
Lepszy jest od dokonań z Blaze'm. To na pewno. Co do reszty to wydaje mi się, że ten album potrzebuje trochę czasu. Zobaczymy jak przetrwa tą próbę

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:25 pm
autor: WICKER MAN
Matek pisze:dobre pytanie

na pewno od BNW

poza tym na dzień dzisiejszy jest u mnie na 2 miejscu, choć to moze być przez fascynację początkową i się szybko zmienić

Ja obserwuję tendencję odwrotną do DOD, które na początku niesamowicie mi się podobało, a potem z każdym przesłuchaniem traciło i w końcu zaczęło nudzić (dziś słucham tylko może z 4-5 kawałków z tej płyty). AMOLAD po pierwszym przesłuchaniu do mnie nie przemawiało, a teraz za każdym razem odkrywam w nim coś nowego i coraz bardziej mi się podoba. To chyba dobry znak.

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:26 pm
autor: Matek
WICKER MAN pisze:a obserwuję tendencję odwrotną do DOD, które na początku niesamowicie mi się podobało, a potem z każdym przesłuchaniem traciło i w końcu zaczęło nudzić (dziś słucham tylko może z 4-5 kawałków z tej płyty). AMOLAD po pierwszym przesłuchaniu do mnie nie przemawiało, a teraz za każdym razem odkrywam w nim coś nowego i coraz bardziej mi się podoba. To chyba dobry znak.
dokładnie to samo napisalem, w sobotę bodajże

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:27 pm
autor: WICKER MAN
Matek pisze:dokładnie to samo napisalem, w sobotę bodajże

Nie byłem w necie przez weekend więc dopiero nadrabiam zaległości.

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:27 pm
autor: Zygmunt
Jak na razie to na pewno od NPFTD, FOD, TXF, VIX. Jeśli chodzi o BNW i DOD, to ciężko jeszcze wyrokować. Jak na razie, ani gorszy, ani lepszy od nich nie jest. Ale tutaj werdykt wydam raczej po kliku tygodniach. Płyty po reunion są zróżnicowane i ciekawe. Każda z nich jest na swój sposób ciekawa. Może jeszcze od Powerslave. Raczej nie jest od niej gorsza, choć najnowsza nie ma takiego Aces High, czy 2 Minutes to Midnight.
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 4:31 pm
autor: Matek
WICKER MAN pisze:Matek pisze:dokładnie to samo napisalem, w sobotę bodajże

Nie byłem w necie przez weekend więc dopiero nadrabiam zaległości.

żeby gołosłownym nie być
http://forum.sanktuarium.org/viewtopic. ... 645#290645
tyle że mi nie wszystkie kawałki podobają się coraz bardziej- taki out of shadows na przykład za każdym razem coraz mniej, jak dla mnie najslabszy na płycie

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 5:22 pm
autor: syzygy
Matek pisze:poza tym na dzień dzisiejszy jest u mnie na 2 miejscu
WICKER MAN pisze:AMOLAD po pierwszym przesłuchaniu do mnie nie przemawiało, a teraz za każdym razem odkrywam w nim coś nowego i coraz bardziej mi się podoba. To chyba dobry znak.
Mam mniej więcej tak samo

Ale takie Longest Day np. ciągle wydaje mi się zniszczone przez refren, a może raczej przez to pianie przed refrenem

Wokal ze zwrotek jest genialny

Czegoś takiego oczekiwałem, szkoda, że tak mało tego...
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 6:42 pm
autor: Mr.Hankey
syzygy pisze:Ale takie Longest Day np. ciągle wydaje mi się zniszczone przez refren, a może raczej przez to pianie przed refrenem
Jeden z najlepszych fragmentów na płycie jak dla mnie

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 8:20 pm
autor: Katarn
właśnie, Kratos. Ten moment przed "How long.." jest przecudny.
W ogóle AMOLAD rządzi. Postanowiłem też zmienić listę albumów gorszych od AMOLADA i uaktualniam ją:
Amolad jest lepszy od
- Killers - dodałem, bo zapomniałem w poprzednim poście.
- Powerslave
- Somewhere In Time
- NPFTD
- FOTD
- The X Factor
- Virtual XI
- BRAVE NEW WORLD - tak, tak zmieniam zdanie, bo przesłuchałem i w porównaniu z AMOLADEM jest po prostu śmieszny.
- DoD
- Death On The Road

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 8:21 pm
autor: Dziku
Od ktorych lepszy...hmmmm od W11

...a powaznie pytajac, czy Wy tez macie takie uczucie ze album mozna sluchac i sluchac w nieskonczonosc? przeciez on trwa 72 minuty, a nie nudzi sie ! [moze troche na benku] Czasami krotszych albumow nie slucha sie za jednym polknieciem albo X razy pod rzad
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 8:22 pm
autor: iEvE
Dziku pisze:czy Wy tez macie takie uczucie ze album mozna sluchac i sluchac w nieskonczonosc? przeciez on trwa 72 minuty, a nie nudzi sie !
Ja tak mam

I pewnie przez jego długość, gdyby trwał 47 min to by się tak nie dało. A że słucha mi się go niesamowicie dobrze............

Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 8:39 pm
autor: Wrath
Dziku pisze:nie nudzi sie ! [moze troche na benku]
na benku też nie :] świetny jest...a to przez to, że skończysz słuchać The Legacy i zatęsknisz znowu za DW...i tak wkolko
a od ktorych lepszy? jakby sie zastanowic to od wiekszosci ale to chyba przez zachwyt krążkiem i jednoczesny przesyt resztą albumów. większość płytMaiden (tak z 10

) stawiam w pierwszej piątce więc AMOLAD tez tam jest ;]
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: wt sie 29, 2006 11:42 pm
autor: Ximinez
Dla mnie nie jest lepszy od niczego. Jest po prostu inny. Odstaje od reszty. Już pisałem, że porównywanie mija się z celem.
Re: Od jakich albumów Maiden lepszy jest AMOLAD...?
: śr sie 30, 2006 12:43 am
autor: Mr.Hankey
Ximinez pisze: Już pisałem, że porównywanie mija się z celem

Trochę to dziwne co napisałeś... to tak jak byś nie mógł porównać Audi do BMW bo to inna marka... Ale nic nie wnikam
