Strona 4 z 5

Re: Queensryche

: pn sty 14, 2019 6:50 pm
autor: blackcocker
https://www.youtube.com/watch?v=J86rOTi ... uMoPVSsqf0

Nowy numer, jak dla mnie gorszy niż poprzedni singiel.

Re: Queensryche

: pn mar 04, 2019 2:49 pm
autor: wojakwojak
W piątek ukazała się moim zdaniem przyzwoita, nowa płyta QR. Na bębnach wokalista:), radzi sobie, chociaż oczywiście szkoda, że nie ma Scotta. Jak na razie dwie płyty w tym roku oceniam pozytywnie QR i DT.

Re: Queensryche

: pn mar 04, 2019 10:18 pm
autor: blackcocker
Ostatni singiel napawał mnie niepokojem, ale płyta jest fajna do posłuchania. Niestety nigdy nie wrócą do grania na poziomie Empire czy kultowego Operation, ale jest ok. Widać, że brak Geoffa im jakoś super bardzo nie przeszkadza i robią swoje. Kolejna płyta (obok DT), od której nic nie oczekiwałem, a jest fajnie. Same pozytywne zaskoczenia :D

Re: Queensryche

: czw mar 21, 2019 7:42 pm
autor: Vorgel
Kobieta od śpiewu zachwyca się wokalem Geoffa.

https://www.youtube.com/watch?v=OIHHrqzXAfs

Re: Queensryche

: pt mar 22, 2019 1:35 am
autor: blackcocker
Vorgel pisze: czw mar 21, 2019 7:42 pm Kobieta od śpiewu zachwyca się wokalem Geoffa.

https://www.youtube.com/watch?v=OIHHrqzXAfs
Widziałem :D Bardzo dużo wywaliło ostatnio kanałów "vocal teacherów". Fajnie jednak zobaczyć, jak reaguje na ulubione kawałki ktoś, kto nie jest z metalem za pan brat.

Re: Queensryche

: pt mar 22, 2019 3:13 pm
autor: krusejder
Nie trzeba być z metalem za pan brat, ale jeśli ktoś uczy śpiewać a nie zna (nigdy wcześniej nie słyszał) śpiewu Dio czy Halforda to jest amatorem i ignorantem muzycznym. Tak jak człowiek, który nie odróżnia Bacha od Verdiego nie zasługuje na miano człowieka kulturalnego.

Re: Queensryche

: pt mar 22, 2019 4:41 pm
autor: Vorgel
A nie możesz się po prostu cieszyć tym, że kobieta pochwaliła Geoffa?

Re: Queensryche

: wt lip 23, 2019 9:42 am
autor: barsiarz
Tate w przyszłym roku ruszy w trasę wspominkową albumy "Empire" i "Rage for Order". Na razie są daty amerykańskie. Jakby zawitał też do Europy gdzieś blisko to chętnie bym go posłuchał, bo albumy lubię.

http://www.blabbermouth.net/news/geoff- ... 2020-tour/

Re: Queensryche

: wt lip 23, 2019 9:52 am
autor: blackcocker
barsiarz pisze: wt lip 23, 2019 9:42 am Tate w przyszłym roku ruszy w trasę wspominkową albumy "Empire" i "Rage for Order". Na razie są daty amerykańskie. Jakby zawitał też do Europy gdzieś blisko to chętnie bym go posłuchał, bo albumy lubię.

http://www.blabbermouth.net/news/geoff- ... 2020-tour/
Byłoby wspaniale :D

Re: Queensryche

: wt lip 23, 2019 1:32 pm
autor: krusejder
Biorąc pod uwagę, że Galfryd ponownie ma głos, trzeba by zrobić kilka koncertów z Empire. Ale jakby grał ze Sweet Oblivion, też bym się wybrał.

Re: Queensryche

: pt sty 17, 2020 9:27 pm
autor: Zakkahletz
Lipiec spędzą w Vegas w roli supportu dla Scorpionsów (9 koncertów). Czyli marka robi swoje, a rozstanie z Tate'em jakoś wybitnie im nie zaszkodziło, chyba m.in. dlatego, że głosowo nowy frontman niemal identyko z tamtym.

Re: Queensryche

: sob sty 18, 2020 10:18 pm
autor: Lando
Ostatnia płyta trzyma poziom, bardzo żałuję, że nie udało mi się na koncert do Krakowa wybrać

Re: Queensryche

: sob paź 22, 2022 12:06 am
autor: Nomaosławski
Take on the Flame to jest taki utwór, który powoduje u mnie niesamowite emocje. Obok Road to Madness , NM 156 czy I Dream of Infrared to są takie utwory niesamowite poprostu. De Garmo mistrz!

Re: Queensryche

: śr sie 20, 2025 2:34 am
autor: Sardi
Caracalized pisze: śr sie 20, 2025 2:03 am
Sardi pisze: śr sie 20, 2025 1:44 am
ale jednak dużo lepsze od tych, które wydawali z Tatem w składzie po Hear, no przyznaj ;)
Nie przyznam (a przynajmniej nie w 100%), bo Tribe czy nawet ostatniego Dedicated to Chaos z nim lepiej mi się słuchało od jakiejkolwiek płyty z La Torrem. Znaczy, tych płyt da się słuchać, tylko problem w tym, że są tak sztampowe i niezapadające w pamięć z którejkolwiek strony, a te albumy, o których wspomniałem przynajmniej jakieś są. Ale zgoda, że Q2K czy American Soldier zbyt udane nie są i drugie Operation: Mindcrime też było dalekie od oryginału, ale nawet te bardziej nieudolne płyty są ciekawsze, właśnie m.in. przez to, że są tak nieudolne, że aż ciężko uwierzyć, że to ten zespół je nagrał. A o płytach z obecnym wokalistą to ja zapominałem z minutę po ich przesłuchaniu, nie są tragiczne, ale jakieś dobre czy interesujące po prostu też nie.
jak co do ostatniej płyty jestem w stanie się zgodzić, tak Verdict i Condition Human uwazam za naprawdę udane krążki. To ten styl, te gitary, brak silenia się na jakiekolwiek (nieudane) eksperymenty, tylko klasyczny Ryche'owy "ciekawszy" heavy metal. Wiadomo, że to nie jest poziom pierwszych pięciu i EP, ale dla mnie i tak kilka(naście) klas wyżej od potworków z Tatem z XXI wieku.

Re: Queensryche

: śr sie 20, 2025 3:12 am
autor: IgorW
O, widzę, że ktoś m podobne zdanie na temat obecnego Queensryche do mnie. La Torre to świetny wokalista, ale te albumy brzmią jakby nagrywał je świetny cover band Queensryche, jeśli wiecie o co mi chodzi. Są tak bardzo poprawne i bez oczekiwanej iskry.

Re: Queensryche

: śr sie 20, 2025 6:41 am
autor: Caracalized
IgorW pisze: śr sie 20, 2025 3:12 am O, widzę, że ktoś m podobne zdanie na temat obecnego Queensryche do mnie. La Torre to świetny wokalista, ale te albumy brzmią jakby nagrywał je świetny cover band Queensryche, jeśli wiecie o co mi chodzi. Są tak bardzo poprawne i bez oczekiwanej iskry.
Dokładnie tak!
Właśnie przez to, że te płyty są tylko i aż poprawne to łatwo o nich zapomnieć minutę po przesłuchaniu ich; wszystkich tych płyt po parę razy słuchałem i do tej pory pamiętam Guardian tylko ze wszystkich utworów, w sumie jeden z lepszych nagranych z obecnym wokalistą, fajny ten refren jest. To Queensryche nie ma żadnej inwencji w porównaniu z tym, które znamy i kochamy, ale jak zrobią kolejną trasę z odgrywaniem starszego materiału w całości jak było to ostatnio z EP i Warning to z chęcią się wybiorę gdzieś i tak, lecz jak pisałem w innym miejscu, Tate solowo bardziej mnie przekonał na żywo.

Re: Queensryche

: śr sie 20, 2025 11:51 am
autor: IgorW
I też zaryzykuję tezę, że nawet słabsze płyty z Tate są ciekawsze, bo przynajmniej mają w sobie coś własnego. American Soldier jest chyba uznawana z najgorszą ich płytę, ale muszę przyznać, że jak wyszła to jej słuchałem i nawet mi się to podobało ;)

Re: Queensryche

: pt lis 07, 2025 2:32 pm
autor: Timothy Dalton
Debiut jest świetny, kolejna płyta bardzo dobra, ale potem to już ewidentnie nie moje granie. Bardziej cenię za kwestie instrumentalne niż wokal Tate'a. Ulubione utwory: NM 156, Roads to Madness, Warning, Take Hold the Flame, London, I Dream in Infrared.

Re: Queensryche

: śr kwie 01, 2026 3:18 pm
autor: krusejder
IgorW pisze: śr sie 20, 2025 3:12 am O, widzę, że ktoś m podobne zdanie na temat obecnego Queensryche do mnie. La Torre to świetny wokalista, ale te albumy brzmią jakby nagrywał je świetny cover band Queensryche, jeśli wiecie o co mi chodzi. Są tak bardzo poprawne i bez oczekiwanej iskry.
Coraz bardziej mam takle wrażenie, w sumie tam z klasycznego składu są już tylko 2 goście, Wilton i Jackson.

Jakieś nadzieje za to wiążę z Mindcrime III Geoffa Tate'a, ufam, że będzie powyżej poziomu "dwójki"

Re: Queensryche

: śr kwie 01, 2026 10:41 pm
autor: IgorW
Jeśli chodzi o Geoffa to właśnie mam ochotę na zapoznanie się z jego dyskografią. Pamiętam, że jak te płyty wychodziły, to nie byłem w stanie ich zmęczyć. The Key dostałem chyba nawet do recenzji, ale z jakichś powodów nie mogłem jej dostarczyć, zupełnie nie trafiało to do mnie. Teraz czuję, że trzeba się zapoznać dokładniej z tym materiałem.

Z Mindcrime III slyszałem tylko ten pierwszy singiel - ni ziębi, ni grzeje. Ale chętnie wybrałbym się na koncert. Wiem, że trochę było jego sztuk w Polsce, ale nie wybrałem się do tej pory.

Queensryche zobaczę w czerwcu i w sumie też się cieszę, mimo, że tego, że podtrzymuję ocenę zespołu z postów wyżej.