Strona 4 z 8

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:37 pm
autor: Abstract
DeaDe pisze:Niektórym się podoba obrażanie cudzych religii. A właściwie to bezpośrednio tylko chrześcijańskiej, bo spróbowałby się odbyć festiwal, na którym muzycy obrażaliby muzułmańską religię...
Wolałbym nie ryzykować :P A swoją drogą nie wiem czy jest wyznanie negujące Islam tak jak satanizm chcrześcijaństwo

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:38 pm
autor: Nomad
satanizm to idiotyzm, te dwa terminy powinno się stosować zamiennie...o ile mi wiadomo neguje każdą religię ,wogóle ludzkie odruchy, trzeba być sukinsynem który dwa o swoje dobro, takie są założenia, nie wiem coś tak mi tłumaczono, mam to gdzieś

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:40 pm
autor: Deadlock
satanizm to idiotyzm, te dwa terminy powinno się stosować zamiennie...o ile mi wiadomo neguje każdą religię ,wogóle ludzkie odruchy, trzeba być sukinsynem który dwa o swoje dobro, takie są założenia, nie wiem coś tak mi tłumaczono, mam to gdzieś
tu wchodzisz na bardzo sliski lod... dobrze , ze masz to gdzies bo satanizm to temat do bardzo dlugiej dyskusji... o ile ma sie cos do powiedzenia . ale dobrze , ze to olewasz :)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:42 pm
autor: DeaDe
"Satanizm symbolizuje wolność" (Gorgoroth) - Boże, co za głupoty, wszystko po kolei symbolizuje wolność :roll: .

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:44 pm
autor: vyrus
Nomad jak nie wiesz czym jest satanizm to się zamknij najlepiej ;-)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:45 pm
autor: DeaDe
vyrus pisze:Nomad jak nie wiesz czym jest satanizm to się zamknij najlepiej ;-)
Tylko, że nie ma twórcy "satanizmu" ;). Nie ma jednej definicji. Każdy mówi coś innego.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:47 pm
autor: Deadlock
nie ma jednej definicji bo sobie kazdy ja moze wykreowac sam . szatan ma symbolizowac wlasnie wolnosc , zycie wg swoich wlasnych idealow i przekonan . tak samo ateizm w pewnym sensie jest skrajna forma satanizmu

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:51 pm
autor: vyrus
Satanizm to taki dość luzny twór. Są pewne ramy ale właśnie chodzi o to o czym pisał Stoneman.
Jeśli chodzi o ateizm to tego się nie porównuje. Ateizm to jest tylko stosunek do boga a satanizm to filozofia. Można być przecież satanistą-ateistą albo też satanistą-agnostykiem.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:52 pm
autor: Nomad
vyrus pisze:Nomad jak nie wiesz czym jest satanizm to się zamknij najlepiej ;-)
zawsze są takie głosy, Wy nie wiecie co to jest, a mam to gdzieś, dla mnei to jest debilna ideologia, wcale nie daje wolnośći, czy idioci którzy obrażają Boga i naszą Wiarę wiedzą co to jest bat nad sobą ,czy wiedzą co to jest zakaz modlitwy w ojczystym języku, czy oni wiedzą co jest być zniewolonym, gówno wiedzą, żałosne gnojki , Polacy przeżyli trochę i dlatego zawsze będą wdzięczni Bogu że właśnie przeżyli, przetrwali jako Naród, nawet uczciwy ateista będzie szanował Jana Pawła II i Kościół

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:56 pm
autor: vyrus
Od rzeczy gadasz teraz. Argumenty Nomad podaj ;-) Ilu znasz satanistó że wydajesz o nich sądy ?

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:57 pm
autor: Deadlock
Nomad pisze:wsze są takie głosy, Wy nie wiecie co to jest,
uff...ciezko by bylo z toba dyskutowac.. to co mi powiesz ze skoro jestem ateista to tez nie wiem co to ? zapewniam Cie ze zdecydowanie czesciej spotykam sie z ludzmi zyjacymi wedle swoich satanistycznych przekonan niz moglbys sobie to wyobrazic . i wcale nie czcza szatana , jest on dla nich usobieniem pewnych cech a nie materialna ani paranormalna istota . to tylko odnosnik .

hm zalosne gnojki ? ciekawe czy odwazylbys sie tak powiedziec np komus z Infernal War ( akurat tu mamy nazioli i satanistow ) albo komus z innego takiego bandu ktory jawnie pokazuje w co wierzy .

wiesz a co powiesz o polskich naziolach ?

jako ateista szanuje jana pawla za autorytet dla ludzi ale nie dla mnie samego umarl i dajmy mu spokoj a nie ze kurwa Kubica przezyl bo kask z logo JP2 go ochronil ;/

kosciol to temat na odrebna dyskusje szanuje kosciol w stanach za to ze tworza rodzine...a nie ze jebany klecha mi mowi co i jak mam robic skoro sam o tym nie ma pojecia a jego jedyny cel to miec wladze i sie nachapac

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:01 pm
autor: Nomad
Dla mnie to i tak są gnojki, jestem Polakiem, mój Naród przeżył wszystkie paskudstwa jakie można było przeżyć, i co taki Norweg którego potomek poddał się bez walki Hitlerowi czy Szwed może o tym wiedziec, on nie wie co to jest prawdziwa tragedia, może sobie śpiewać o Chrześcijaństwie tak jak śpiewa, ale on nie wie ile może dać wiara w Boga, nie religia ,tylko czysta wiara ,że może pomóc przetrwać ,dać siłę, skąd on to może wiedziec, skoro urodził się w czasach dobrobytu, brak mi słów na to wszystko.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:05 pm
autor: vyrus
Zauważ że Polacy w ciągu ostatnich lat także rodzą się w czasach dobrobytu. Jaki z tego wniosek ?

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:08 pm
autor: DeaDe
Nomad pisze:Dla mnie to i tak są gnojki, jestem Polakiem, mój Naród przeżył wszystkie paskudstwa jakie można było przeżyć, i co taki Norweg którego potomek poddał się bez walki Hitlerowi czy Szwed może o tym wiedziec, on nie wie co to jest prawdziwa tragedia, może sobie śpiewać o Chrześcijaństwie tak jak śpiewa, ale on nie wie ile może dać wiara w Boga, nie religia ,tylko czysta wiara ,że może pomóc przetrwać ,dać siłę, skąd on to może wiedziec, skoro urodził się w czasach dobrobytu, brak mi słów na to wszystko.
Przodek.

Mam pytanie - czy Ciebie obchodzą teksty? Wiem, że słuchasz np. Mercyful Fate, a przecież oni też obrażają Twoją wiarę.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:08 pm
autor: Nomad
U nas tradycja szybko nie zaginie, jestem tego pewien, jak już Polacy się wyrzekną swojej historii i pójdą na drogę nowoczesności to będzie koniec dosłownie.
Idiotyzmy rodzą się w dobrobycie ,gdy człowiek nie ma wiekszych problemów ,na takiej samej zasadzie francuscy idioci wychwalali w latach '60 radziecki komunizm nic o nim nie wiedząc, satanizm to coś bardzo podobnego, rzucanie bluzgów na Boga, Chrześcijaństwo itd. jest po prostu żałosne.


Nie obchodzą mnie teksty, słabo rozumiem angielski i skupiam się tylko na muzyce, jak czuje że tekst może mi się spodobać to szukam jego tłumaczenia w internecie, dobrej muzyce beznadziejny tekst nie zaszkodzi, z kolei złej muzyce nawet wspaniały tekst nie uratuje, ale ogólnie nie lubię tekstów które narzucają słuchaczowi jakiś pogląd(jakikolwiek by on nie był)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:11 pm
autor: vyrus
Bluzgi to Ty rzucasz. (Przez bluzge rozumiem określenie którego sie nie argumentuje).

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:14 pm
autor: DeaDe
Nomad pisze:dobrej muzyce beznadziejny tekst nie zaszkodzi, z kolei złej muzyce nawet wspaniały tekst nie uratuje, ale ogólnie nie lubię tekstów które narzucają słuchaczowi jakiś pogląd(jakikolwiek by on nie był)
Brawo! Podpisuję się pod tym.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:15 pm
autor: Nomad
vyrus pisze:Bluzgi to Ty rzucasz. (Przez bluzge rozumiem określenie którego sie nie argumentuje).
rozumiem że blackmetalowcy którzy profanują symbole religijne na koncertach potem to argumentują, śmieszą mnie trochę Twoje wywody, nie powinieneś stawiać po stronie głupoty, ale spoko to wiek ,za parę lat będziesz się z tego śmiał

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:17 pm
autor: reiper
Stoneman pisze:a nie ze k#### Kubica przezyl bo kask z logo JP2 go ochronil ;/
hahahaha leze :buahaha:

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 2:18 pm
autor: Deadlock
a ile lat masz Ty >