Strona 4 z 4

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

: sob sie 11, 2007 4:54 pm
autor: cellman
JMM pisze:
Hallowed pisze:metalowy
Dlatego tak mi się nie podoba... Mam nadzieję, że Bruce już więcej nie wyda takiego metalowego gniota jak "Tyranny of Souls" ; )
Ty jak zwykle na opak...

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

: sob sie 11, 2007 4:57 pm
autor: Abstract
Im bardziej metalowy Bruce tym chyba lepiej... W tej wersji ze Skunkworks czy Tattoed wypadał dużo gorzej.

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

: sob sie 11, 2007 9:05 pm
autor: Tomek(JMM)
sekcjazwlok pisze:A co ty chcesz od tej plyty
Nie podoba mi się. Po prostu zwyczajnie w świecie mi się nie podoba. Miałem nadzieję przede wydaniem, że to nie będzie album w stylu dwóch nowych kawałków na "The Best of..." czyli "Broken" i "Silver Wings"- owszem, to są fajne kawałki, ale całą taka płyta nie będzie zbyt dobra... No i rzeczywiście nie była. Owszem są tam świetne rzeczy, ale od Bruce'a wymagać można dużo więcej.
cellman pisze:Ty jak zwykle na opak...
No wybacz, takie jest moje zdanie, i ja je podzielam ; )

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

: sob sie 11, 2007 9:15 pm
autor: Hallowed
JMM pisze:Nie podoba mi się. Po prostu zwyczajnie w świecie mi się nie podoba. Miałem nadzieję przede wydaniem, że to nie będzie album w stylu dwóch nowych kawałków na "The Best of..." czyli "Broken" i "Silver Wings"- owszem, to są fajne kawałki, ale całą taka płyta nie będzie zbyt dobra... No i rzeczywiście nie była. Owszem są tam świetne rzeczy, ale od Bruce'a wymagać można dużo więcej.
Ta płyta jest świetna chociażby za sam wokal Bruce`a. Utworom imo niewiele można zarzucić, jedynie to, że ciągle słychać jednorodny styl, czyli sam Roy Z. Na szczęście jest to świetny styl, inaczej niż w przypadku też jednorodnej stylowo (jesli chodzi o gitarę) Tattooed Millionaire ;-)

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

: sob sie 11, 2007 9:40 pm
autor: michi
Hallowed pisze:
Ta płyta jest świetna chociażby za sam wokal Bruce`a. Utworom imo niewiele można zarzucić, jedynie to, że ciągle słychać jednorodny styl, czyli sam Roy Z. Na szczęście jest to świetny styl, inaczej niż w przypadku też jednorodnej stylowo (jesli chodzi o gitarę) Tattooed Millionaire ;-)
A ten już by tam H widział :P szczerze mówiąc to ja też :mrgreen: ale w sumie styl Roy'a nie jest jest taki nudny, potrafi napisać dobry riff, a jego solówek pomimo że zawierają bardzo dużo kostkowania słucha się z przyjemnością :)

Re: 49-urodziny Bruca Dickinsona

: ndz sie 12, 2007 12:41 am
autor: Hallowed
michi pisze: ten już by tam H widział szczerze mówiąc to ja też
Trafiłeś w samo sedno ;-) Jakżeby inaczej ;-) Nie mam nic do Roy`a, przeciwnie, gośc wymiata, ale myślę, że drugi gitarzysta nadałby jeszcze trochę kolorytu. A gdyby to był H, to już w ogóle bajka ;-)