Strona 31 z 32

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 11:25 am
autor: Schizoid
Judas to powinien był być singiel i wtedy może by go grali live... Szkoda kurde, piękny numer, uważam że tu był wielki potencjał na zrobienie z tego czegoś całkiem dużego.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 11:35 am
autor: Kevin18
Jedna z lepszych płyt Maiden. Tu jest masa kapitalnych strzałów. Refren Fugitive, solo w Childhood's End, groove w Fear Is The Key, rockowy feeling w From Here To Eternity. Niemal Thrashowe pierdolnięcie w Be Quick, niezapomniana melodia Afraid To Shoot Strangers, nie mówiąc już o tytułowym czy kapitalnym rockerze Judas..

Uwielbiam w chuj ten album. Skandalem jest jak Maiden go zlewa.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 12:57 pm
autor: johnny_o
Judas top 3 u mnie numerów Maiden, co ja bym dał żeby usłyszeć go live...

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 1:17 pm
autor: Caracalized
U mnie w top10 jest easily, wspaniały kawałek.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 1:35 pm
autor: johnny_o
Najbardziej konkretne 3 minuty w historii Maiden, nie do wiary ile zmieścili tam wspaniałości.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 1:58 pm
autor: Caracalized
Maiden potrafiło kiedyś w konkretne utwory bez pierdolenia się iść, a teraz muszą jakieś wymęczone kloce na siłę robić.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 3:04 pm
autor: Kevin18
Ciekawa jest historia tego kawałka. W Fandomie Maiden uważany za absolutnie kultowy utwór, od początku mocno chwalony przez dziennikarzy jako jeden z najlepszych na płycie ( jak wynika z ksiązki Popoffa ) , a jednak nie został nigdy zagrany.

Judas, Montsegur i Only The Good... Trójca która zasługiwała na swoje miejsce w secie.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 3:07 pm
autor: johnny_o
Oj tak...

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: śr lip 01, 2026 7:05 pm
autor: beaviso
Schizoid pisze: śr lip 01, 2026 11:25 am Judas to powinien był być singiel i wtedy może by go grali live... Szkoda kurde, piękny numer, uważam że tu był wielki potencjał na zrobienie z tego czegoś całkiem dużego.
Bruce położyłby go wokalnie live. Refren na płycie robi robotę dzięki swojej "chóralności". Na żywo wyszłoby wycie + beczenie w podkładzie (Steve i Janick.)

Pamiętam, że płytę puszczali koledzy ze studiów, którzy metalu wcale nie słuchali, ale FOTD lubili - i zawsze Judas podobał się szczególnie. Tylko mnie rozpraszali, bo muzyka leciała podczas nauki do trudnych egzaminów z paskudnego przedmiotu, gdzie jeden lepszy w temacie kolega tłumaczył reszcie te wszystkie zawiłości. Takie panowało koleżeństwo. Koledzy grunge'owi, ale FOTD często puszczali. Zdałem oba semestry tego koszmaru w trzecich terminach, będąc na warunku... To było 1997-98, a parę lat później ktoś źle zniósł ten przedmiot... https://www.trojmiasto.pl/nauka/Student ... ?strona=14

M.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 9:48 am
autor: gumbyy
gumbyy pisze: ndz gru 02, 2007 2:04 am "Fear..." to dla mnie bardzo nierówna płyta.

Słabe:
- The Apparition
- Weekend Warrior
- Wasting Love :roll:

Te 3 kawałki mogłyby wylecieć z tego krążka :)

Bardzo lubię:
- The Fugitive
- Childhood's End
- From Here to Eternity
W 2007 roku tak napisałem w temacie. A dzisiaj? Lubię "Wasting Love" :lol: a do bardzo lubię dodałbym "Judas...". Reszta stabilnie.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 9:52 am
autor: pz
Apparition I Wasting do wywalenia

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 9:56 am
autor: nugz
Z 10 lat nie słuchałem w całości. Chyba odkurzę w weekend :)

Wara od Wasting Love!

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 10:02 am
autor: Kevin18
Wasting to przecież jedna z lepszych i bardziej emocjonalnych ballad Maiden. Refren to jest totalna potęga i moc. Jak można szkalować ten utwór ?

Na tej płycie są dwa słabsze utwory - Aparycja i Łańcuchy Rozpaczy. Reszta TOP

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 10:04 am
autor: nugz
No i solo Janka - mjut.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 10:08 am
autor: Kevin18
Lecę od wczoraj w aucie na zmianę Fear i No Prayer i przyznam że ten okres wkurwionego Maiden z lat 90 z Brucem który przelewał na wokal swoje emocje itp to kawał dobrego grania. Ależ oni na tych płytach brzmią ciężko. Ale gniewnie. Wywalasz z tej dwójki Matkę Rosję, Aparycję, Haki, Łańcuchy i masz jeden wybitny album Maiden.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 10:30 am
autor: Frank Drebin
Zawsze lubiłem Matkę Rosję. To mały epik - czuć w tym kawałku ten "wschodni" klimat, warto wziąć też pod uwagę, że był nagrywany w okresie głębokich przemian. A że źle się to tekstowo zestarzało to już inna sprawa. W każdym razie Fear to mój nr 4-5 Maiden, Prayer też wysoko.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 3:52 pm
autor: Schizoid
Na fali tej dyskusji sam odpaliłem FotD. No niestety, zmęczył mnie ten materiał. To długa płyta, za długa. Za dużo kompozycji prezentuje po prostu naprawdę przeciętny poziom. Wracać chce mi się tylko do Judas Be My Guide, Afraid, Be Quick, Childhood's End. O tytułowym nie trzeba rozprawiać, ale ja akurat uważam, że wersja studyjna jest najlepsza. Tylko, że przez kotletyzację piosenki ciężko zmusić się do słuchania jej w innych warunkach.

Głos Bruce'a to na pewno jeden z największych plusów albumu. Właśnie w Judas i Be Quick siedzi mi najlepiej. Ten "edgy" wokal, zadziorny i cyniczny, świetnie się sprawdza w tych numerach.

Następny odsłuch całości będzie może za sto lat ;)

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 5:25 pm
autor: gumbyy
Schizoid pisze: czw lip 02, 2026 3:52 pm

Następny odsłuch całości będzie może za sto lat ;)
U mnie regularnie lata, fajnie się go słucha.

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 6:34 pm
autor: cloud
Wszystko spoko, ale co oznacza cyniczny wokal? :D

Re: Fear Of The Dark - słaby album ??

: czw lip 02, 2026 6:54 pm
autor: Schizoid
No Bruce śpiewa w tych utworach w specyficzny sposób, odstający od standardu. Fear of the Dark w przeciwieństwie do takiego Seventh Sona jest dość "przyziemnym" krążkiem, na którym znalazły się numery stanowiące komentarz społeczny i rozważania na temat świata. W wielu miejscach ten wokal współgra z tekstami. Nie wiem, czy to było do końca celowe, ale wyszło dobrze. Wyobraź sobie Bruce'a z 1986 w Be Quick or Be Dead. Technicznie byłoby super, ale odebrałoby całą tę warstwę szydery, która wylewa się z performance'u, który trafił na płytę.