Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: ndz wrz 03, 2006 3:14 pm
Jeśli Ciebie nie przekonała to trudno. Problem w tym, że ja WIEM, że mam rację i tego nie zmienisz mądralo.Tony Martin pisze:Nie jestem do końca pewien czy wszystkich przekonała Twoja wykładnia istoty sporu o heavy metal.
Przytaczanie regulaminu przez Ciebie, czyli osobę która nie jest członkiem Administracji tego forum jest nie tylko śmieszne, ale wręcz żałosne, bo nie od tego tu jesteś, toteż zamilcz, albo wyjdź.Tony Martin pisze:Dlaczego przytaczanie Regulaminu jest śmieszne? Nie traktujesz Regulaminu poważnie?
Skoro aż tak Cię to boli, to jak widać jest trochę prawdy w tym co napisałem.Tony Martin pisze:to wolno mu się bronić – w normalnych warunkach sięga się wówczas po odpowiednie regulacje prawne. W naszym przypadku jest to Regulamin. Przypomniałem ten punkt Regulaminu, bojąc się, że uciekł on Twej uwadze.
Wybacz Hallowed, ale to trochę bezsensowne co mówisz, bo nie wiesz czego słucha Matek, a tak się składa, że w moich oczach Matek to ktoś kto w muzyce orientuje się całkiem dobrze i wypowiada się często o bardzo różnych zespołach...Hallowed pisze:Na pewno nie Ty. I tyle. A Bart czemu nie, zna się na muzyce badziej niż Ty, zaręczam Ci. Choć zapewne nie będziesz potrafił tego przyjąć, że ktoś może się lepiej znać od Ciebie, bo sprawiasz wrażenie jakiegoś narcyza, ale co tam.
Poza tym - Bart i Hallowed, wymagacie, by każdy komu album się nie podoba podał jakieś sensowne argumenty. Fajnie wszystko pięknie, ale jakoś nie widzę by osoby, które uważają ten album za dobry/bardzo dobry/świetny podawały argumenty dlaczego tn album jest dobry. To działa w 2 strony, toteż taki Liki może też od Was wymagać tego byście podali argumenty, które przekonają go do tego, że to super album.
Bo to jest tak, że jak ktoś napisze "to super album, bardzo lubię", to nikt mu nie zada pytania "dlaczego ?? Co w nim takiego dobrego", ale jeśli ktoś już napisze "nie podoba mi się, to kupa", to wymagacie od niego by to poparł jakimiś argumentami, bo nopinia tej osoby nie pokrywa się z Waszą. Uwierzcie, że to razi...
Nie piszę żeby Was zgnoić czy coś, bo nie o to codzi, a poza tym moje zdanie odnośnie albumu jest bardzo podobne do Waszego, ale po prostu czemu każdy ma się niejako "tłumaczyć" z tego, że mu się album nie podoba ?? Ja nie zamierzam nawet pisać chyba dlaczego album mi się bardzo podoba, bo nie widzę w tym sensu, każdy odbiera muzykę indywidualnie, riff, który dla kogoś jest wspaniały, dla mnie może być nudny itp. toteż ograniczę się do stwierdzenia, że mi się po prostu podoba.
I jeszcze jedno - piszecie obydwaj o tym, by każdy kto ocenia ten album był dobrze zaznajomiony z całą twórczością Maiden. Fajnie, tylko, że Wy odnosicie to tylko do osób, którym album się nie podoba. Jestem prawie pewien, że sporo osób, który wypowiadają się entuzjastycznie co do tej płyty również nie zna całej twórczości i potem wychodzi, że "AMOLAD" to wg wielu najlepsza płyta Maiden. Idąc tym trpem powinniście wymagać też od tych osób konkretnych argumentów dlaczego jest to najlepszy Maiden. Proste.
Piszę to raczej jako obserwator bezstronny, z jednej strony zgadzam się z Wami, że album jest bardzo udany, z drugiej argumenty Likiego są jak najbardziej słuszne, więc suma summarum nie jestem po niczyjej stronie.